Jump to content

adm28_2009

Forum members
  • Content Count

    58
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral
  1. Nikt się nie podejmie poszukiwań, bo są teraz, wiadomo jakie prepisy.
  2. Witam, na mapie z 1934 natrafiłem na taką nazwę, która mnie zaciekawiła, bo kilka kilometrów jest dalej góra wisielców, teraz tam są okopy. A to miejsce jest niedaleko dość starych dróg, a z tego, co kiedyś wyczytałem na forum, to w czasach niemieckich nazwy nadawano nieprzypadkowo, gdzie można szukać informacji, bo w muzeach pytałem i w archiwach, a tam nic nie wiedzą o takim miejscu, może coś koledzy podpowiedzą?
  3. A jak nie uda się znaleźć na łące sygnetu to, w jakim promieniu od łąki warto byłoby szukać?
  4. Był niby trzeźwy, ale wiadomo, nikt by się nie przyznał. Łąki z tego, co się dowiedziałem, to nigdy nie koszą, trzeba czekać na śnieg, aż położy trawę.Polowanie takie, że zamiast za zwierzyną chodzić, to się czeka, aż sama przyjdzie.
  5. Witam, zostałem poproszony przez znajomego myśliwego o próbę odnalezienia sygnetu, który został zgubiony podczas wyciągania tuszy z upolowanej zwierzyny. Z tego, co się dowiedziałem, to myśliwy był na ambonie myśliwskiej postawionej koło łąki, na której są dokarmiane zwierzęta przez okręg myśliwski. Łąka otoczona z 3 stron lasem. Trawa nigdy niekoszona. Po ustrzeleniu i wyciąganiu tuszy, aby było jak najlżejsze, do przenoszenia, prawdopodobnie z opisu myśliwego to w tym momencie zgubił sygnet, gdy się zorientował, że nie ma na palcu, powrócił i szukał w tym, co wyciągną i leżało na ziemi oraz w tym, co zaniósł na pakę samochodu, lecz nic nie znalazł, po kilku dniach przyjechał z powrotem ze znajomymi, lecz też nie znaleźli (lub ktoś się nie przyznał).Ja myślałem, że albo był za głęboko w trawie lub w międzyczasie mógł przyjść jakiś pies, lub lis i poszedł w las, ale że sygnet był za duży, to pewnie zwrócił to, co zjadł. Sytuacja miała miejsce kilka lat temu to śladu nie widać. Czy koledzy mogliby coś poradzić, czy to już nie do znalezienia?
  6. Witam, poszukiwałem informacji na temat możliwości zaopatrywania się cywili w naboje bocznego zapłonu w czasie wojny oraz po wojnie, bo prędzej czy później się skończą zapasy kupione przed wojną, lecz nic nie udało mi się znaleźć. Trochę ludzi miało przecież floberty przed wojną. Wiem, że były karabiny i pistolety wojskowe tylko niekiedy miały za dużą moc, aby strzelać do wkładki mięsnej na obiad lub do szkodników.
  7. W środku widać centralny kanał ogniowy. Na dole 12 mm, wysokość dolnej części wraz z kulą?41,5 mm, sama łuska dolnej części 32 mm, wysokość zatyczki 21 mm Waga zatyczki 6,1 g. Waga dołu 14,6 g.
  8. Dziękuję bardzo za odpowiedzi, mnie jeszcze nurtuje dlaczego nie ma rowku do wyciągania łusek, a nie widać śladów papieru ściernego.
  9. Witam, niedawno dostałem od znajomego 2 połączone łuski, lecz nie są to chyba łuski, bo powinny mieć rowek nad denkiem, po otworzeniu myśleliśmy, że może być to nieśmiertelnik lub coś podobnego, ale nie znam się na tym, pierwszy raz coś podobnego widziałem, magnes tego nie chwyta, na spodzie z 2 stron wybite I 19 15 W.
×
×
  • Create New...

Important Information