Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Czlowieksniegu

Prawdziwy Polak" mówi NIE

Recommended Posts

tablicom z czasów I wojny

Różne instytucje, politycy i media dostały protest przeciwko tablicom ku czci mieszkańców Bartąga poległych w czasie I wojny światowej. Jego autor twierdzi, że są pamiątką germanizacji tych ziem
Na tablicach umieszczonych na bramie do bartąskiego kościoła są nazwiska 20 mieszkańców wsi i okolic. Nad nimi wiszą rzeźbione głowy żołnierzy pruskich i żelazne krzyże.

Kolejna tablica znajduje się w przedsionku kościoła. Podane są na niej nazwiska mieszkańców poległych w trakcie ostatniej wojny światowej.

To nie spodobało się mieszkańcowi Olsztyna, który jak przyznaje, pochodzi z Torunia. Wzywa do usunięcia pamiątki z tak eksponowanego miejsca. - Upamiętnianie żołnierzy armii zaborczej, w której interesie nie leżało istnienie polskości na tych terenach, jest postępowaniem wysoce niepatriotycznym - oburza się. - Nie zapominajmy o tym, że ziemie te są naszymi ziemiami, a nie niemieckimi i my tu jesteśmy gospodarzami. Nie zapominajmy też, że te ziemie nam zwyczajnie zrabowano i nie musimy pielęgnować kultury naszego najeźdźcy.

A gdzie indziej: - Twórcy i działacze hakaty [antypolskiej organizacji założonej w XIX w. - red.] triumfują po dziś dzień na tych terenach. Wtedy jednak ludzi używających języka polskiego brutalnie dyskryminowano.

List zostałby prawdopodobnie bez echa, gdyby nie część mediów, które temat podchwyciły lub zupełnie bezkrytycznie zacytowały treść protestu. Dla ludzi związanych z Bartągiem słowa, które w nim usłyszeli, to szok. Podobny przeżyli sześć lat temu, gdy tablice zostały skradzione. Nie udało się ich odnaleźć i cztery lata temu - głównie dzięki staraniom miejscowego proboszcza - w miejsce skradzionych zamontowano nowe tablice.

Mieszkańcy Bartąga, z którymi rozmawialiśmy, wczoraj nie mogą zrozumieć powodów protestu. - Tablice pokazują historię tych terenów. Są na nich nazwiska i polskie, i niemieckie. To mieszkańcy, którzy walczyli na frontach I wojny światowej, nie zawsze z własnej woli - mówi jeden z nich. - To pamiątka po naszych przodkach.

Wątpliwości nie mają historycy. Dla nich tablice z Bartąga nie mają nic wspólnego z pielęgnowaniem symboli niemieckiego militaryzmu. - W większości wsi był zwyczaj upamiętniania poległych w I wojnie światowej, w której brali udział również polscy Warmiacy, choć byli w mniejszości na tych terenach - zaznacza dr Jan Chłosta, znany historyk zajmujący się dziejami regionu. - To nie ci ludzie wywołali wojnę, a na dodatek zostali w nią wciągnięci.

Jak mówi, takie pamiątki jak te z kościoła w Bartągu należy wręcz otoczyć szczególną opieką.

Prof. Stanisław Achremczyk, dyrektor Ośrodka Badań Naukowych w Olsztynie wymienia podobne ślady przeszłości w innych warmińskich wioskach. - Z perspektywy blisko stu lat możemy patrzeć na to spokojnie, a twierdzenia, że w ten sposób pielęgnowany jest niemiecki militaryzm, są ocenami za daleko idącymi. Takie rzeczy nie powinny nas dzielić - mówi.

[...]

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,126565,13254557,_Prawdziwy_Polak__mowi_NIE_tablicom_z_czasow_I_wojny.html#ixzz2IJaB5pY5



Gdyby nie Internet nie wiedziałbym, że na świecie jest tylu idiotów" Stanisław Lem

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tytuł w GW jak zwykle obiektywny... Ta gazeta jest niereformowalna. jak zwykle znajdzie okazję, aby z każdej bzdury nakręcić aferę. Bo akurat pasuje do linii ideologicznej braci z Czerskiej. Znów można dowalić Poalkom i napisać parę ciepłych słów o polskim acjonalizmie, ksenofobii, nietolerancji, ciemnogrodzie" itp. itd. Strasznie zgrana płyta.
Czy jak następnym razem jakiś psychol napisze list, aby zburzyć np. Frombork, bo niemiecki, to GW też nakręci aferę? Niech lepiej poświęcą palce na pisanie o tym, jak niszczone są polskie zabytki na Wschodzie. No ale to by nie było po linii ideologicznej...

A odnosząc się do artykułu. Te żelazne krzyże rzeczywiście mogli sobie darować, bo nie służą one w żadnym stopniu upamiętnieniu poległych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Te żelazne krzyże rzeczywiście mogli sobie darować, bo nie służą one w żadnym stopniu upamiętnieniu poległych"

Taaa... Pod warunkiem, że zapomnimy ( w tym wypadku ), iż Eisernes Kreuz ma duuużo więcej lat niż Adi i tylko trollom się z III Rzeszą kojarzą...

W sumie, to może i masz rację- zabieramy nasze orły ze Lwowa?

Share this post


Link to post
Share on other sites
A czy ja gdzieś wspomniałem o Adim? Akurat na tych ziemiach pruski militaryzm wyrządził Polakom więcej szkód niż Adi i jego banda.
czy ta tablica bez Ek by mniej godnie upamiętniała? Nie byłoby problemu, gdyby była to oryginalna tablica, postawiona po I WŚ. Tak jak polskie orły we Lwowie, o których wspomniałeś. Natomiast powielanie motywu EK na nowej tablicy jest moim zdaniem niepotrzebne, choć mnie osobiście jakoś specjalnie nie przeszkadza. Uważam tylko, że stwarza to niepotrzebne kontrowersje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lipek- ale EK, ogacza", wieniec laurowy...był standardowym elementem grobów czy cmentarzy wojennych naszych odwiecznych przyjaciół zza Odry... Oczywiście, można było dla spokoju i uciszenia trolli wyrzeźbić wiązanki stokrotek i maków... Byłoby lepiej? Pamiętaj, że jak chcesz psa uderzyć, to kij zawsze znajdziesz- masz właśnie przykład.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiem o tym. Jak już mówiłem, mi osobiście ta symbolika nie przeszkadza. Zresztą temat I-wszo wojennych cmentarzy, ekshumacji żołnierzy itp. jest mi rochę" znany i bliski.

Czy uważasz, że list jednego patafiana jest wystarczającym powodem, aby kręcić taką aferę? I nadać tak obrzydliwy tytuł artykułowi? Mogli od razu napisać, że ten gość to na bank wyborca PiS i słuchacz RM. Przecież z Torunia jest, co dziennikarzyna skrupulatnie podkreślił (pewnie jeszcze chciał podkreślić, że ietutejszy". A kto w Olsztynie jest utejszy"?).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zapewne autor dostosował tytuł do treści listów- zwłaszcza, jeśli pada tam słowotok o germanizacji, działaniach niepatriotycznych, odwiecznych gospodarzach, itp...

A Toruń? To tak, jakbym mieszkając w Stolycy zDolnego Śląska wpinał się w pomnik stojący w Pcimiu*...








* przepraszam mieszkańców Pcimia- chyba tam nawet nigdy nie byłem przejazdem

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aj moment. A artykule stoi jak byk, że autor listu pochodzi z Torunia. Czyli wnioskuję, że obecnie mieszka w Olsztynie, ale w Toruniu się urodził :)

Jestem ciekaw, czy dziennikarzyny z GW reagują w ten sposób na wszystkie listy wysyłane przez ludzi w różnych sprawach? Bo moim zdaniem to był po prostu kolejny pretekst, żeby dowalić zacofanym Polaczkom".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale dlaczego wietrzysz spisek? Jakby inna gazeta napisała, to by było korekt?

Dwa- zauważ, że są to tablice na miejsce współczesnych skradzionych.

Trzy- pisze o Bątrągu, mieszkając w Olsztynie a urodzon w Toruniu... Może znaczenie ma fakt, że napływowy, niekoniecznie zaznajomiony z historią tych terenów?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niedawno zamieszkałem w tzw. iemieckiej wiosce". Dwujęzyczne tabliczki na urzędzie, tablica Herzlich vilkommenn.. itp...
I to była najlepsza decyzja w moim życiu.
Życzliwi, uprzejmi ludzie, sąsiedzi przyjęli nas jak swoich". Przed kościołem (w którym odbywają sie takze msze w jęz. niemieckim),tablica upamiętniająca zarówno poległych w I i II wojnie. Żadnej symboliki militarnej ani nacjonalistycznej...
W domu kultury 11- go listopada odbuywa się... festiwal nalewek...W 2011 roku połaczony z dniem kultury śląskiej, w tym roku z dniem kultury kresowej.
Można? Można!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tylko problem w tym, że inna gazeta nie zrobiłaby z tego takiej afery. I na pewno nie dałaby takiego tytułu. Ale mniejsza z tym.

Yeti, a kto na tych terenach nie jest napływowy?
I jeżeli już mówimy o historii tych terenów, to ciężko uznać Bartąg za niemiecką miejscowość. nie chcę się już odwoływac do Prusów czy innych Jaćwingów, ale np. w takim XIX. w na 447 mieszkańców Bartąga 385 mówiło po polsku, gdyż byli Polakami z Mazowsza. Dane z 1861r. Co więcej, głównym inspiratorem życia kulturalnego i szkolnictwa we wsi był polski duchowny katolicki Tomasz Gremm http://pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_Grem

Jakoś słabo to wszystko pasuje do niemieckości tych ziem, Ek itp... Pamiętaj, że mówimy o Warmii, a nie Mazurach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie- pokazuje, kto przez pewien czas miał nadzór państwowy, do jakiej armii mobilizowani byli mieszkańcy i jak pogmatwane są losy ludzkie...

PS Wiemy, że tablice mają sześć lat- nie wiemy natomiast, co im towarzyszyło czy też jak wyglądało otoczenie" współcześnie... Rozumiem, że chciałbyś wraz ze zmianą polityki ( uproszczenie ) i upływem czasu przerabiać nekropolie? Tak na wzór demontowania nieprawomyślnych pomników?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie wiem, skśd wyciągasz tak daleko posunięte wnioski. Choć co do pomników masz rację. Uważam, że pomniki wystawione niemiecki/sowieckim okupantom powinny być zdemontowane. Z tymi pierwszymi nie ma już problemu, natomiast co do tych drugich to mamy jeszcze wiele do zrobienia. Nekropolie mnie nie interesują.

Ja tylko próbuję Ci dowieść, że błędem było umieszczanie symbolu EK na tej tablicy. Nie jestem przeciwko samej tablicy jako takiej. Tym bardziej, że upamiętnia również (a zapewne w większości, sądząc po danych demograficznych) polskie ofiary wcielone do kaiserowskiej ramii. Ale skoro te nieszczęsne Ek już są, to niech będą.
Przez pewien czas 9a nawet dość długi) nadzór nad tą krainą mieli Prusowie. Czemu więc na tablicy nie ma wyobrażenia jakiegoś świętego gaju? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Twój wpis świadczy, że ani nie przeczytałeś artykułu, ani zdjęć nie widziałeś, a cały spór prowadzisz żeby prowadzić...

A skoro z tymi ś.p. Prusami wyjeżdżasz", to może wszystkie tamtejsze kościoły na święte gaje zmieńmy, a na nekropoliach tylko piastowskie orły postawmy, coby nasze prawa do ziemi zaznaczyć... OKi?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Masz dzisiaj gorszy dzień czy zapomniałeś, co to ironia?
Jak na razie to ja odnoszę wrażenie, że nie czytasz moich wpisów. Gdybyś przeczytał to może byś zauważył, że ja nic przeciwko samym tablicom nie mam, tak samo jak niespecjalnie przeszkadzają mi te EK nad nimi. Choć uważam, że bez nich byłoby mnie kontrowersji i nikomu by nic bez nich nie ubyło. Ale nie mam zamiaru kruszyć kopii o 2 rzeźby EK.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie, nie mam gorszego dnia ( obojętnie, co pod tym hasłem rozumiesz :-).
Co najwyżej bawi mnie obwinianie GW za wszelkie zło naszej socjalistycznej Ojczyzny... A, że dodatkowo mieszkam w Stolycy zDolnego Śląska a po kądzieli to i Kresy, i Niemcy, to irytuje mnie niszczenie pamiątek historii, zmienianie jej dowodów" wg politycznego widzimisię, udawanie że białe jest czarne i na odwrót...

Share this post


Link to post
Share on other sites
ja nie obwiniam GW za wszelkie zło (choć mają wiele na sumieniu, jeżeli chodzi o psucie, jątrzenie itp. ale to nie miejsce na tą dyskusję). Uważam po prostu, że robią z igły widły. Gdyby jeszcze autor listu przeszedł od słów do czynów, to rzeczywiście byłby powód do krzyku. A tak? Kolejna okazja, żeby dołożyć zacofanym Polaczkom.

Akurat w przypadku Bartąga z tym czarnym i białym trzeba uważać, bo jak pisałem wcześniej, spis demograficzny jednoznacznie pokazuje, kto rzeczywiście stanowił trzon tamtejszej ludności.

Mam wrażenie, że generalnie się zgadzamy, więc proponuję zakończyć temat EK (których zresztą, I-wszo wojennych, mam kilka w kolekcji ;) ).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak bardzo pokręcone są polsko-niemieckie relacje i losy ludzi, przekonałem się kilka dni temu oglądając niemiecki program o losach niemieckich żołnierzy w sowieckiej niewoli po 2.W.Ś.
Bezpośrednio po zakończeniu wojny Sowieci zwalniali tych niemieckich żołnierzy, którzy zadekralowali, że są Polakami i do służby w Wehrmachcie zostali zmuszeni. Wzudziło to zawiść i nienawiść do Polaków u pozostałych w niewoli Niemców. Jednak wielu Niemców wykorzystało okazję i zadaklarowali, że są Polakami, którzy zapomnieli polskiego języka(!), bo nie wolno było go przez lata używać (!). Ci też zostali zwolnieni. Gdy pociągi ze zwalnianymi odjeżdżały na zachód, do wagonów wskoczyło jeszcze wielu Niemców, którzy w ten spsób uratowali życie.
Wyraźnie przy tym widać, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W każdych czasach znajdzie się jakiś poprawiacz historii,nie ma co się temu dziwić. Dziwne jest to,że jak w tym artykuliku wspomniano niektóre media bezkrytycznie nagłośniły i upubliczniły ten niezbyt racjonalny protest. Nie dziwię się oburzeniu mieszkańców tej miejscowości bo dla nich jest to pamiątka po przodkach i materialny ślad historii. Ciekaw jestem reakcji tego człowieka gdyby zobaczył to co robią w niektórych miejscowościach na Dolnym Śląsku. W mojej okolicy tam gdzie te pomniki się zachowały,odnowiono je lub jak w jednym przypadku prywatna osoba odbudowała z zachowanych resztek.
Z drugiej strony też jest rogacz i EK.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie dziwmy się alergicznym reakcjom ludzi, bo pamięć o historii, nie tej pisanej, lecz tej przeżytej przez pokolenia, gromadzi się prawdopodobnie w genach. Stąd bierze się sprzeciw wobec takiej historycznej narracji, która nie zgadza się z tym, co jest zapisane w genach.
Na obrazku obok pokazane są granice Rzeszy Niemieckiej z ok. 900r. Jeśli taki obraz historii został zapisany w genach, to nie dziwmy się, gdy ktoś protestuje, kiedy słyszy coś zupełnie innego, np.: polscy Warmiacy byli w mniejszości na tych terenach"

p.s. Czarne strzałki pokazują szlaki wędrówek Madziarów.

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information