Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Pilawa

Zdrada Polski - Abbeville 1939

Recommended Posts

73 rocznica zdrady Polski przez sojuszników. 12 września 1939 roku odbyła się w Abbeville brytyjsko-francuska konferencja, na której zdecydowano o nieudzielaniu Polsce pomocy w walce z Niemcami.Polska nie została o tym poinformowana. Po pięciu latach - we wrześniu 1944 roku - Abbeville wyzwolone zostało właśnie przez Polaków: I Dywizję Pancerną pod dowództwem generała Stanisława Maczka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak to powiedział Churchill do Chamberlaina:

Mieliście do wyboru wojnę albo hańbę, wybraliście hańbę, a wojnę i tak będziecie mieli".

Prorok był jaki czy co...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kilka lat później sytuacja była diametralnie różna.

W 1939r. Anglia i Francja mogły zdławić wojnę w zarodku, a kilka lat później Francji już nie było, a los Anglii przyciśniętej do muru zależał od Stanów. Churchill nie miał za wiele do powiedzenia. W rozmowach wielkiej trójki w zasadzie tylko on próbował Stalinowi stawiać jakiekolwiek warunki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
DOMILUD PL -> Coś takiego chciałem napisać dzięki że uprzedziłeś.

Zawsze dziwiła mnie polaczkowatość różnych frustratów którzy uwielbiają z antyrosyjskiego polityka jakim był poniekąd wielki polityk w postaci Churcilla zrobić gościa który z uśmiechem na ustach oddawał wszystko za Łabę w ręce Rosji.

To administracje Roosvelta i Trumana nie dopisały swoją naiwnością w traktowaniu Rosjan obiecujących wolne wybory w krajach które podbili w latach 1944 - 45. Brytyjczycy nawet gdyby chcieli nie mogli by pójść sami na Rosjan - do tanga trzeba było by dwojga. Ale nie - najlepiej wykazywać swoją polaczkowatość wymyślając różne brednie akurat o brytyjskim premierze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Piett, nie mogłeś sobie darować by nie obrazić Polaków. Cytuję z twojego postu: awsze dziwiła mnie polaczkowatość różnych frustratów" Jakoś nie widzę by ktoś tu o szwabach" coś wypisywał.
Wracając do tematu to FDR zdecydował o naszym losie na sławetnej konferencji, Anglicy faktycznie nie mieli wiele do gadania, trwali dzięki pomocy USA.
Co takiego obiecał Stalin, że nastąpił tak niekorzystny dla nas podział stref wpływów? Wszak los Rosji wcale nie był taki pewny. Bez dostaw w ramach LL, długo by się nie utrzymali.
Jedyne co mi przychodzi na myśl to obietnica, że po zakończeniu walk z Niemcami, duże siły rosyjskie zostaną rzucone do walki z Japończykami, co zresztą miało miejsce.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zdrada moze zbyt mocne slowo. Ze wykiwali to na pewno. A ze przynajmniej polowe Polski nalezy oddac Sowietom to juz bylo przyjete z aprobacja prze rzad JKM jeszcze we wrzesniu 1939 - polecam lekture transkryptow parlamentarnych. Swoja droga Churchill raczej anty-rosyjski nie byl. Byl oczywiscie anty-socjalista/komunista ale to inna sprawa.

O ile USA na chama pchala linie pro-sowiecka to w wypadku Anglii pchali w otwarte drzwi, lekko przymkniete dla przyzwoitisci. Podejrzewam ze Churchill w Teheranie sprawe Polski podnosil majac jedne oko na osadzie historii (cos co na pewno bylo mu bliskie serca) dobrze wiedzac ze to nie bedzie mialo najmniejszego wplywu na wynik. A w rozmowach FDR-Churchill na Atlantyku kilka lat wstecz, gdzie oczywiscie nie bylo Wujka Joe, obraz powojennej Polski nie wyszedl wiele inny niz w Teheranie/Jalcie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Swoja droga Churchill raczej anty-rosyjski nie był. Byl oczywiscie anty-socjalista/komunista ale to inna sprawa. "

To nie ma znaczenia, ważne kto rządzi w państwie.

W rozmowach FDR-Churchill na Atlantyku kilka lat wstecz, gdzie oczywiscie nie bylo Wujka Joe, obraz powojennej Polski nie wyszedl wiele inny niz w Teheranie/Jalcie."

W Teheranie Churchill nalegał na utworzenie drugiego frontu na Bałkanach. Gdyby to się udało, to nawet gdyby trzeba było oddać wschodnie ziemie Rosjanom, to przypuszczalnie Polska byłaby niezależnym państwem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z tego co czytalem juz 4 wrzesnia wywiad brytyjski ocenial iz Polska kampania potrwa okolo 3 tygodni - wiele sie nie pomylili. Do tego tez Brytyjczycy wiedzieli (czytajac miedzy liniami w dokumentach z 1939) o aneksie do paktu Ribbbentrop-Molotow.

Czy sie tymi informacjami podzielili z Polakami?
Watpie.

Oczywiscie Brytyjczykow nie ma co winic, robili to co mialo sens dla ich kraju, nie dla Polski.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bounty - to nie tak do konca. Raczej uwazali siebie za mocarstwo miedzynarodowe, jedynym doroslym tworem na swiecie i z politowaniem a najwyzej lekkim zaniepokojeniem (a nuz wybija nam szybe kamieniem) spogladali z gory przez okna na przepychanki niegrzecznych dzieci na skwerku. O tych brudnych bachorach z drugiej strony ulicy nie wspomne, i jezeli duzy ordynarny policjant (Rosja) trzyma ich za morde tak ze nam nie zaklocaja spokoju to tym lepiej. I dopoki dzieci tluka sie miedzy soba i policjant robi 'swoje' wszystko jest cacy. Jezeli ktorys z chlopaczkow (Franja, Niemcy) zaczyna dorastac i miec niezdrowe ambicje wlasnego kolonialnego imperium, a co gorsza mobilizowac reszte halastry wokol siebie, to napuszcza sie na nich reszte bachorow a jeszcze lepiej policjanta.

W 1939 zaistniala dla Brytoli najgorsza koniunktura bo jeden z niegrzecznych bachorow zaczal sie opierzac a na dobitke do tego, zawsze usluzny Policjant nagle zaczal widziec racje wyrostka. Pozostal wiec plan B zmobilizowac tylu bachorow (nawet tych brudasow) na tyle zeby podskakiwali wyrostkowi i policjantowi do oczu ale nie zrobic ich na tyle groznymi zeby wyrostek zdecydowal sie nas najpierw zaatakowac. Tym niemniej oczywistym powinno byc ze policjant bedzie zawsze lepszym rozwiazaniem i w kazdej chwili do przyjecia z otwartymi rekami a bande nieznosnych bachorow tak czy siak nalezy odstawic do kata jak tylko przestanie z nich byc pozytek.

Do czego zmierza ta bajeczka

Ano do tego ze:
Anglia robila co zawsze robila czyli swoj interes - prawie nikt na dluzsza mete nie wyszedl z zyskiem na przymierzu z Anglia. My zas (nie perwsi i zapewne nie ostatni) dalismy sie otumanic. Tu przypomina sie cos co opowiedzial gen Bortnowski mojemu ojcu: spotyka Bortnowski Beck'a zagranica (bodajze w Genewie). Beck podniecony jakby Boga schwycil pod kolana. Co takiego? dopytuje sie Bortnowski. Eden (wowczas bardzo mala figurka w rzadzie brytyjskim) zaprosil mnie na lunch'a". I co?" pyta sie Bortnowski spodziewajac sie jakiejs swiatopomnej rewelacji. I nic, bylem u Eden'a na lunchu" odpowiada Beck jakby to powinno w zupelnosci wystarczac....

To nie ma znaczenia, ważne kto rządzi w państwie."

Ano ma, bo w swiatopogladzie Anglii kto rzadzi ma drugorzedne znaczenie - wazne jest tylko zeby panstwo wykonywalo zadanie ktore w Angielskim world order mu Bog (ktory oczywiscie jest Anglikiem) przeznaczyl. A ze Rosja w tym World Order jest wazna, a Polska nie wiec racja Rosyjska bedzie Amglikowi wazniejsza obojetnie czy lubi ich rzad czy nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Prawda jest taka że można było się z Niemcami dogadać i zapewne gorzej byśmy na tym nie wyszli nisz inni.
Teoretycznie rzecz biorąc dla wyspiarzy lepiej było nas sprzedać nisz pozwolić hordom stalina na przewałkę po zachodzie jakoś nie bardzo wierzę by sowiety takowych planów nie miały.A żabojady angolom były wręcz niezbędne do życia co się okazało po ich upadku tak że każdy ratował własny zad.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dogadać się z Niemcami w sprawie wschodu ale conajmniej w 1934. Potem już było pozamiatane. Druga możliwość to porozumieć się z Czechami i prewencyjnie zrobić Niemcom to tak szybko jak było można. Oczywiście Stalin szukałby swojej szansy..
Największe s.... to było jednak utwierdzanie nas przez sojuszników" w kłamstwie gdy byliśmy już skąpani we krwi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dogadać się z Czechami? ich panslawistyczne podejście od zawsze pchało ich w stronę Rosji - prędzej czy później i tak by się wykruszyli z ich duchem bojowym" i patriotyzmem".

Kto nie słyszał o tajnych relacjach czesko-sowieckich z międzywojnia, niech doczyta..

ps. Jedyna szansa to było by zamknąć Czechosłowację w kleszczach, przy pomocy Węgrów i Niemców, ale i tak zbyt wiele by to nie dawało..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bajkopisarstwo kwitnie na forum Odkrywcy :)
Sojusz Polsko - Czeski w okresie międzywojennym :)
Panowie przypominam historia to nie koncert życzeń ale rekonstrukcja faktów. Oczywiście zawsze można sobie pofantazjować ale co to ma wspólnego z rzeczywistością.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czesi - mimo pewnych kroków ze strony polskiej nie byli zainteresowaniem jakimkolwiek sojuszem z II RP. Uważali Polskę za kraj efemeryczny, skazany na ustawiczny konflikt z Niemcami i skazany na zagładę.
Tak naprawdę na to co ich spotkało w 1938 r. zapracowali sobie sami swoim egoizmem.
Dlatego jak ktoś pisze o dogadaniu się z Czechami i pokonaniu Niemców wspólnie z Polską to bajdurzenie, że posłużę się tak delikatnym stwierdzeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale czy dyskusja na temat wyborów dokonanych lub wyborów możliwych do dokonania nie jest dyskusją na temat historii koniec końców każdy wybór stałby się historią.

Share this post


Link to post
Share on other sites
i teraz pełna zgoda z mojej i nie tylko strony, a i inni mogą przeczytać czemu. Dodał bym jedynie, że konflikt interesów nie myśmy wywołali...

Share this post


Link to post
Share on other sites
jak zatrzymywali węgierskie eszelony z bronią i amunicją oraz posiłkami w wojnie polsko-bolszewickiej też uważali Polskę za kraj efemeryczny? bardzo ciekawe co piszesz..
Gdyby tak było, to by je przepuścili, bo by wiedzieli że i tak nic nie pomoże.

Poczytaj proszę o historii Czech ocierając się o Zjazd Słowiański z 1848 r. aż do roku 1939.
Czesi i Rosjanie to żywe wcielenie panslawizmu, który chciano zamienić na imperializm pod przewodnictwem Rosji.

Oczywiście każdy szanujący się lewicowy historyk nic o tym nie wspomni, bo wszak nie wypada...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sojusz nie był możliwy, bo to myśmy chcieli robić politykę federacyjną, a ani biała ani czerwona Rosja nigdy nie uznała suwerennej Polski.
Miała za to przyjaciół Czechów, od Wiosny Ludów zaczynając, na panslawistycznych wizjach XX-wiecznych kończąc.

Polska jako państwo osadzone w sojuszu z Aliantami, Rumunią, w całkiem ciepłych stosunkach z Węgrami, do tego z państwami bałtyckimi - na prawdę, w oczach Czechosłowacji twór efemeryczny"..

Chwała bohaterskim obrońcom miasta Frydek-Mistek..

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information