Jump to content

bounty1

Forum members
  • Content Count

    808
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral
  1. Do obrony grodów jeszcze mniej przydatne i skracające możliwość obrony ze względu na konieczność wyżywienia koni w społeczeństwie zamkniętym w grodzie." Może zostanie uznane za mało etyczne co napiszę, ale koniny Kolega nie próbował ? ;-)
  2. generalnie wielkość karczowiska = ruch przez lata.. są do tej pory puszczańskie klimaty gdzieniegdzie i karczowisk prawie brak, a i bieda udokumentowana od pokoleń przez brak ruchu i położenia przy dobrych traktach. To tylko moje głośne myślenie, próba odkreślenia czegoś na logikę, bez zaglądania w źródła.. pozdrowy.
  3. W innej wersji ktora wygrzebalem (niestety nie zapisalem czyjej [by czlowiek kiedys mlody i glupi] - a jest ich rzem chyba 4) ibn Jakub ma powiedziec ze Mieszko nie mial kawalerii bo charakter terenu nie byl tej broni sprzyjajacy. A jednak - daje im m in konie "w miare potrzeby. Co nas sprowadza ladnie do tematu tego watku - bo tak wojowali Skandynawowie :) " Być może sposób walki odziedziczono po przodkach, ale nie musi to być koniecznością, bo nawet jeśli nie było wpływów dynastycznych, były inne wpływy, które pozwalały się uczyć kwestii praktycznych jednej kulturze od drugiej. co było tym
  4. mesert, bez urazy ale nie reklamuj tu ludzi, którzy na autorytet nie zasługują.
  5. Steell opisał raczej pospolite ruszenie, a właśnie po to aby go uniknąć zapewne utrzymywano stałą drużynę. Doświadczenie jakie zebrano - zapewne przekazywano i odbywały się szkolenia" wobec świeżaków" doń dołączających w miejsce tych, którzy odpadli". To nie czasy, gdzie każdy szlachcic miał konia, giermka i miecz albo inną broń, a dodatkowo był w stanie zebrać ze swoich włości drużynę pospolitego ruszenia.. W X-XIV w. pewne czynniki jeszcze są drogie, a liczba miejscowości i ludności nie pozwala na produkcję na szerszą skalę w drobnych punktach, co automatycznie powoduje iż drużyna musi być
  6. Miasta póki nie doczekały się murów i baszt owszem.. Erih, to naturalne jak 2+2 że stare grody odwiedzano i wykorzystywano tak jak opisałeś.. To były miejsca wybierane często jako najlepsze z najlepszych.. mało dostępne, dobrze ukryte i ulokowane.. Dziś mają np. wiele unikalnych walorów turystycznych.. Chodziło mi tylko o fakt, iż liczba grodów i podgrodzi była nieco mniejsza, przez co liczba dróg i traktów była ograniczona, oraz kierunkowana wzdłuż cieków wodnych czy zbiorników.. Po lokacjach na prawie niemieckim, zaczyna występować pewien schemat.. np. Droga traktowa dla kupców, nie biegną
  7. Erih, sugerowałem Odrowiśle, ale nie zapieram się że była to wyłączność (drogi wzdłuż rzek), natomiast chodzi mi o to że po lokacjach miast obrano najkrótsze drogi prowadzące dokładnie z rynku do rynku i to one stały się ruchliwymi szlakami handlowymi oraz arteriami komunikacyjnymi. Miasta sprawiały rolę przystanków i było ich powoli coraz więcej, z grodami było czasem nieco inaczej bo w wielu przypadkach znajdowały się w miejscach bliskich spławnym, największym rzekom, a z miastami bywało już różnie..
  8. Weźmy pod uwagę że w czasach epoki kamienia, brązu, żelaza, w czasach rzymskich i wczesnym średniowieczu, w zasadzie do powstania nowych dróg, poruszano się wzdłuż rzek, trakty i drogi biegły wzdłuż rzek, mało było sieci drogowej w polu". Zauważmy jak sytuacja zmienia się po lokacjach miast i wsi o walorach obronnych - pojawiają się drogi strzelające" z rynku do rynku najkrótszą drogą, a miasta zwykle na traktach pełnią rolę przystanków dla karawan czy konnicy, i oddalone są od siebie mniej-więcej tyle, ile można przebyć konno w pół dnia, a pieszo w jeden.. Odległości średnio rzędu 20-35 km.
  9. dróg, przepraw, brodów i miejsc, gdzie można oprócz obozowania zajechać na odpoczynek czy strawę..
  10. Albo fakt, iż zrozumiano że nie jary i niedostępne miejsca dają 100% obrony, tylko walka i nawet płaski teren można utrzymać, a nawet najbardziej górzysty stracić w przewadze wroga..
  11. Panowie, a tak z innej beczki..: Zawsze interesowało mnie, jak wyglądała sytuacja stopniowego porzucenia grodzisk i przejścia z nich w twory o charakterze miasto- i wsio- twórczym.. Czy to był proces stopniowy? Pamiętajmy że wiele grodzisk było w miejscach, które nie były w stanie zmieścić większej liczby domów i ludzi.. Wzgórza, wyspy, zakola, kopce itp. Ludzie musieli z nich zejść" i zacząć zakładać wsie i miasta o charakterze obronnym, ale położone na terenie nieco bardziej płaskim.. na przełomie XIII i XIV w. kiedy mowa jest o pierwszych lokacjach miejskich, wiele miejscowości wcześn
  12. świadomość narodowa wśród wyższych warstw społecznych może była wcześniej, w Polsce królewskiej itp. Ale na wsi i wśród warstw niższych, w XIX w. chłop mało wiedział czy on jest Polak, Ślązak czy Niemiec, byle by było za co przeżyć i nikt obuchem po głowie nie tłukł.
  13. nie chodzi o to s_boj, a o brak dokumentacji. jak dla mnie jest wielce prawdopodobne że przynajmniej na państwowość polską miała wpływ ingerencja z północy, bo może nie na korzenie w sferze etnicznej.. Tylko co można wykazać na podstawie dwóch świstków? no chyba że się ma tak bujną wyobraźnię jak śp. prof. Labuda, który znał tak dobrze zaginioną kronikę, której nikt nie widział, jak by sam ją napisał albo co najmniej przeczytał..
  14. czasem trudno, bo różne losy były, kancelaria mogła być przerzucana do oddziałów mniej zagrożonych czy bardziej zwartych. Zasadniczo to jest kłopotliwe, nawet jak znasz numer baterii..
×
×
  • Create New...

Important Information