Jump to content
Sign in to follow this  
slapek

Szarża pod Krojantami wspomnienia uczestnika.

Recommended Posts

Śniegi zeszły. Może by się ktoś kopsnął pokopać z okolicy na zaznaczonych na mapkach miejscach. To może faktycznie rozjaśnić sytuację.
Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jest parę miejsc do przeszukania, skupiska niemieckich łusek z biciami z 39 i wcześniejszymi da nam pogląd gdzie znajdowały się wojska niemieckie które podjęły walkę a to pozwoli wybrać wariant walki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przeczytałem ten wątek z ciekawością. Żarło, żarło i ...Czy jest coś nowego w temacie"?
Wiem, że w sierpniu ub. roku postawiono na polu, czy też w pobliżu miejsca szarży brzozowe krzyże w miejscach pierwszego pochówku(?) poległych. Wie ktoś coś więcej?
Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pytanie do przemope(p.Marka Pasturczaka): na postawie jakich relacji/analiz dokonano takiego, a nie innego rozmieszczenia krzyży? Z tego, co się orientuję, relacje są sprzeczne, więc niełatwo było w sposób jednoznaczny ustalić lokalizację miejsc pierwszego pochówku poległych w szarży.
I dygresja: byłem w połowie marca w tym rejonie, mimo dokuczliwego deszczu i wiatru z zainteresowaniem przeszedłem okolice placu boju, znalazłem 10 krzyży(9 dot. miejsc pierwszego pochówku i 10-ty - zbiorowa mogiła dot. drugiego pochówku), niestety poszukiwania dwóch pozostałych musiałem odłożyć do kolejnej wizyty. Muszę przyznać, że mimo złej pogody sam proces poszukiwania krzyzy był ekscytujący, szkoda tylko, że aura uniemożliwiła odnalezienie wszystkich. Znalazłem miejsce pochówku plk. Mastalerza, ppor.Mlickiego, rotm. Świeściaka, braci Zebzda(razem 4 krzyże),dot. miejsca pochówku kilku ułanów NN (2 krzyże), miejsca pochówku dwóch ułanów NN (2 krzyże) oraz pojedynczego ułana NN (1 krzyż).No i oczywiście krzyż w miejscu zbiorowego(jak rozumiem drugiego, późniejszego) pochówku. Dwa krzyże stoją w bezpośredniej bliskości od siebie-jeden-dotyczy mogiły ppor. Milickiego, drugi-dot. dwóch ułanówn NN i ustawiono te krzyże na terenie poręby(ogrodzonej zresztą). Poręba ta jest widoczna na mapie Google Earth, północny wschód od kamienia pole szarży"-ok.250 metrów od niego. Z kolei najbliżej berlinki, przy leśnej drodze (niegdyś biegnącej do Pawłowa(?) znalazłem krzyż dot. pierwszego pochówku braci Zebzda-ok. 200-250m. od tej szosy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Byłem w tym roku dwukrotnie w rejonie Krojant powodowany chęcią znalezienia krzyży brzozowych, postawionych w miejscach pierwszego pochówku ułanów poległych w szarży, rozlokowanych w terenie w sierpniu ub. roku przez m.in. Pana Pasturczaka. Spośród 12 krzyży udało mnie się zlokalizować 10, i tak:
- na ogrodzonym terenie poręby (ok.250-300m. na płn.wsch. od kamienia pole szarży" dwa krzyże w bezpośredniej bliskości od siebie:
1. ppor. Mlickiego,
2. dwóch ułanów NN;
- w rejonie kamienia pole szarży":
3. pLk. Mastalerza (przy drodze biegnącej od drogi 22 do Krojant ok. 100-150m. od kamienia patrząc w stronę wspomnianej drogi 22),
4. kilku ułanów NN (przy drodze j.w. prawie naprzeciwko kamienia),
5. kilku ułanów NN ( w bezpośredniej bliskości od wzmiankowanego kamienia, za brzozową barierką, widoczną w street view drogi do Krojant),
6. rotmistrza Świeściaka - naprzeciwko kamienia, w przesiece nieco w głębi lasu(ok.30-35m.), krzyż widoczny od drogi do Krojant;
- w lesie, w trójkącie doga 22, droga do Krojant i droga leśna:
7.dwóch ułanów NN,
8. ułana NN,
9. braci Zebzda (najbliżej drogi 22 - ok. 100m. od brzegu lasu) przy czym krzyże 7-9 zostały postawione przy drodze leśnej biegnącej kiedyś z rejonu Kruszki(?) do Pawłowa, widocznej na przedwojennej wigówce),
10. zbiorowa mogiła- miejce drugiego pochówku, znajduje się on na wzgórku wym. wyżej drogi leśnej, najbliżej drogi do Krojant).
I to było na tyle, jak mówi klasyk.
Bardzo proszę szanownych forumowiczów o pomoc i wskazanie miejsca postawienia pozostałych dwóch krzyży.
I refleksja: poszukiwanie w terenie wzmiankowanych krzyży to całkiem frapujące zajęcie, potrzeba jednak jakiejś mniej lub bardziej widocznej informacji, czy klucza ułatwiającego poszukiwania.
Ciekawiło by mnie także, na jakich relacjach oparli się autorzy tej pożytecznej akcji wybierając te, a nie inne miejsca pochówków. Nieco zmieniają one moje osobiste, amatorskie zresztą spojrzenia co do miejsca szarży.
Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Krojanty .... każdy miłośnik kawalerii wie, jak było w czasie bitwy, ale niewielu wie, co stało się później z poległymi ułanami ... 25 ułanów zaginęło, znaleziono zwłoki 16 ułanów, w tym płk. Mastalerza, rotmistrza Świeściaka i Godlewskiego. Gdzie są zwłoki poległych ułanów wiedzą nieliczni. A, ci którzy wiedzą, nie bardzo chcą o tym mówić, albo nie wiedzą wszystkiego. O tym, co stało się z poległ
ymi ułanami nie chcieli mówić ani niemieccy okupanci, ani mieszkańcy okolicznych wsi - zawsze solidarni Kaszubi, ani władze PRL. Każdy z innego powodu .... Ułani zostali pochowani z honorami. Płk Mastalerz został pochowany w mogile po lewej stronie szosy [nie po tej stronie, gdzie jest miejsce bitwy i pomnik]. Groby ułanów zostały rozkopane przez mieszkańców pobliskich wsi i okradzione. Mundur w tamtym czasie był czymś cennym - skórzane pasy, buty, rzemienie itd. tyle dobra miałoby się zmarnować ... Nie oceniam, jestem w stanie zrozumieć człowieka znajdującego się w ekstremalnych warunkach. Dwóch sprawców ujęto, komendant garnizonu w Chojnicach wysłał ich do obozu - przeżyli, po wojnie byli aktywnymi członkami partyjnymi. W 1945 roku odkopano zwłoki płk. Mastalerza i gdzieś wywieziono, nie wiadomo gdzie. Postawiono pomnik na cmentarzu i rzekomo tam pochowano poległych ułanów. Tyle, że w księgach parafialnych okolicznych parafii nie ma wzmianki o pochówku. A mieszkańcy okolic przebąkują, że ułani 18 PU nadal leżą tam, gdzie ich pochowano po bitwie ...


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Czlowieksniegu 12:12 27-02-2017

Share this post


Link to post
Share on other sites
To prawda...:-(
Do tego stopnia niewielu wie, co się stało z poległymi ułanami, że wśród szesnastu ponoć odnalezionych, wymieniłeś, Kolego Losot, adiutanta pułku, rtm. Wacława Godlewskiego, który został w szarży został przygnieciony przez swojego padniętego konia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
podałem z błedem za autorem, link do oryginału usunął moderator, tutaj jest więcej ANDRZEJ LORBIECKI MARCIN WAŁDOCH CHOJNICE 1939 ISBN 9788311142435
udało mi się ustalić miejsca pierwszego pochówku oficerów i niektórych ułanów. Groby te zostały ekshumowane w latach 1946-47, a nawet jeszcze w roku 1951 (grób ppor. Tadeusza Mlickiego). Dotychczas nie udało mi się ustalić, dokąd prochy poległych zostały przeniesione, ani też miejsca ostatecznego spoczynku dowódcy pułku płk. Kazimierza Mastalerza. W Chojnicach na cmentarzu parafialnym znajduje się symboliczna mogiła, gdzie widnieją nazwiska: płk Kazimierz Mastalerz, rtm. Eugeniusz Świeściak, sierż. podchor. Piotr Leszczyłowski (powinno być Leszczykowski), sierż. podchor. Paweł Kątek,
ułani: bracia Jan i Adam Zebzda, oraz dziewiętnastu N.N.
Żona dowódcy 2 bat. 11 dak pani Jadwiga Pasturczak pisze w liście do Andrzeja Lorbieckiego [list w archiwum autora — A.L.], że jak dowiedziała się od rodziny płk. Mastalerza w 1966 r., to Niemcy w dniu 2 września 1939 r. dokonali pochówku polskich oficerów z honorami. Był obecny ksiądz (był to ks. Konrad Kallas, 1880-1957, proboszcz z Silna, późniejszy kapelan sióstr benedyktynek z Bysławia. Pochowany został na cmentarzu w Bysławiu—A.L.), była również salwa honorowa. Oficerów pochowano z białą bronią. Około dwa tygodnie później zwłoki zostały odkopane, zbezczeszczone i okradzione. Rodzina płk. Mastalerza na miejsce szarży po raz pierwszy przyjechała w latach czterdziestych i miała wtedy problem z odszukaniem mogił. Kobiety znalazły tylko kopczyki oraz brzozowy krzyż. Następnego roku krzyża już nie zastały, a przy kolejnych odwiedzinach groby zniknęły, ciała zostały ekshumowane i przeniesione w nieznane miejsce.
Po wojnie pojawiało się wiele wersji pochówku płk. K. Mastalerza. Jedna z nich podawała, że to Niemcy zabrali ciało dowódcy polskiego razem z ciałami zabitych żołnierzy niemieckich do Człuchowa. Próbowano udokumentować ich pochówek w Chojnicach. W „Zeszytach Chojnickich nr 11 (Chojnice 1981-1983), w artykule Klemensa Szczepańskiego Szlakiem ulic chojnickich czytamy: „Spoczęły tu [na cmentarzu ofiar II wojny światowej przy ul. Gdańskiej — przyp. autora M.W.] szczątki zamordowanych mieszkańców Chojnic, ekshumowane po wojnie na miejscach straceń. Cmentarz został założony 6 lipca 1945 roku z dawnego cmentarza katolickiego. Na cmentarzu znajdowały się zwłoki ułanów z 18 pułku z płk. Mastalerzem, uczestników szarży pod Krojantami w dniu 1 września 1939 roku, które później przeniesiono na cmentarz parafialny". Z dokumentów wynika, że na tym cmentarzu prócz osób rozstrzelanych przez Niemców nikogo innego nie pochowano.
Kiedy 11 września 1966 r. odsłonięto pierwszy pomnik 18 Pułku Ułanów Pomorskich, po pewnym czasie, w dzień Wszystkich Świętych, na cmentarzu parafialnym w Chojnicach pojawiły się białe tablice z nazwiskami płk. Mastalerza i rtm. Świeściaka. Gdy rodzina Świeściaka ufundowała marmurową, kutą tablicę na grób (czwarty grób od alejki), zaczęły pojawiać się nowe, biało czerwone tablice i ułanów przybywało. Przestawiono tablicę Mastalerza. Na początku była umieszczona na drugim grobie od alejki — w to miejsce pojawiła się tablica braci Zebzdów, a ona znalazła się na szóstym grobie od alejki. Można to zobaczyć na zdjęciach w albumach przechowywanych w szkole w Nowej Cerkwi. Te dwa rzędy skrzynkowych grobów zostały ustawione zaraz po wojnie w 1945 r. Miały się tam znajdować: w jednym rzędzie, spalone ciała żydówek z Leśna (co uwidacznia tablica na pomniku w Leśnie); a w drugim, gdzie na nagrobkach umieszczono monumenty z wykutymi krzyżami, osoby cywilne, które zginęły w 1939 r. w Chojnicach.
Co takiego się stało, że ułani nie chcieli przenieść uroczystości spod Krojant do Chojnic, na co nalegały ówczesne władze? I dlaczego po dwóch czy trzech wizytach nie pojawili się już na chojnickim cmentarzu?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ciekawy jest tż watek ppor.rez.Antoniego Unruga z pocztu dcy.pułku cieżko rannego w szarży. To prawdopodobnie jego wraz z rannymi żołnierzami niemieckimi przewieziono do szpitala w Człuchowie(Schlochau).Jakie były jego dalsze losy o ile przeżył, czy był spokrewniony z admirałem Józefem Unrugiem MW, lub ppor Piotrem Unrugiem oficerem 15 Pułku Ułanów Poznańskich.

Share this post


Link to post
Share on other sites
... podałem z błędem za autorem."
To, że rtm. Wacław Godlewski przeżył szarżę, nie ponosząc żadnej rany, to jest,Kolego Losot, elementarz minimalnej wiedzy o wrzesniowej historii 18 Pułku Ułanów Pomorskich.Trudno mi zrozumieć, że zamiast zdementować lub przemilczeć błąd ( w ramach zasad exprit de corps) błąd autora podanego w linku, zwalasz go na niego kark. Nieładnie...:-(
Te informacje podane w poprzednim poście sa tak chaotyczne, że powiem szczerze, gubię się w tym.Mówię zupełnie szczerze. I cisną mi się mimo woli słowa piosenki: Zostawcie Titanica, nie wyciągajcie go..."

Share this post


Link to post
Share on other sites

W ramach toczącej się dyskusji chciałbym poinformować, że wydana została książka na ten temat. Najbliższe spotkanie z autorami odbędzie się w Grudziądzu. Jeszcze nie znamy daty. Poinformuję.
Książkę można zakupić również w księgarni Odkrywcy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  



×
×
  • Create New...

Important Information