Jump to content

Oddał fortunę za trzy grosze


kindzal

Recommended Posts

Artykuł bardzo ciekawy,śmieszy mnie jedno zdanie:

Tadeusz Iger pytany o to, kto w Polsce zbiera monety, odpowiada szybko, krótko i zwięźle: inteligencja.

Dzięki internetowi i allegro numizmatyka trafiła pod strzechy nie tylko inteligencji.
Link to comment
Share on other sites

super art.mnie sie podobal,wciagnelem go jak porcje przyslowiowej koki:-D
a tak serio to o rosjanach falszujacych monety mozna poczytac w kasiazce neverlego-wzgorze blekitnego snu
zreszta bardzo dobra kasiazka:-d
poza tym zbieranbie monet to pasja wieksza niz zbieranie szwabskiego zlomu z pobojowisk:-D
Link to comment
Share on other sites

@ bruner0
Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak się mylisz.
Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak p. Iger ma rację.
Jeżeli chcesz to mogę rozwinąć Ci temat. Ale najpierw odpowiedz sobie na 3 pytania.
1. Co to jest kolekcja.
2. Na czym polega kolekcjonowanie.
3. Jaki cel chce osiągnąć kolekcjoner.

Pytanie pomocnicze.
Co zbierasz ?
Link to comment
Share on other sites

Ja doskonale zrozumiałem o co Koledze chodzi, to raczej Kolega nie zrozumiał głębi moich pytań.
Podjełeś temat w sprawie numizmatyki, więc byłem przekonany że znasz się na tym, że wiesz o czym piszesz.

Zadając pytanie co zbierasz ?", nie chodziło mi czy kolekcjonujesz kapsle, medale, czołgi czy co tam jeszcze.

Przeczytaj ze zrozumieniem postawione przezemnie 3 pytania.
Link to comment
Share on other sites

Artykuł bardzo ciekawy i szanuję to co robi jego bohater,lecz nie zgadzam się akurat z tą wypowiedzią na temat, kto zbiera monety.

Głębię" Twoich pytań rozumiem,na niektóre nawet już padła wcześniej odpowiedź.

Niestety dziś każdy kto posiada duże zasoby finansowe może stworzyć imponującą kolekcję,czy jest wtedy już inteligentem? Czy też inteligencją" są tylko ci co ukończyli wyższe studia ?Czy tworzenie kolekcji jest zarezerwowane tylko dla nich?
Link to comment
Share on other sites

Niejednokrotnie spotkałem się z ludźmi po studiach którzy byli poprostu burakami. Jak też i odwrotnie. Ludzie bez szkół wyższych reprezentowali swoją osobą klasę.
Finanse ? Tak, są ważne, ale nie wszystko kupisz mimo zasobności swojego portfela.
Niejednokrotnie poważny kolekcjoner odsprzeda swoją perełkę" znajomemu kolekcjonerowi za mniejsze pieniądze, niż może je uzyskać na aukcjach.
Dlaczego tak się dzieje? Gdyż wie że eksponat który obdarzył sercem i sentymentem, pójdzie w dobre ręce i ten ktoś zadba o to, niż jakiś dupek, nuworysz, który to kupi dla szpanu.

Sporo ludzi z tego Forum nazywający się numizmatykami, to nie numizmatycy tylko zbieracze blaszek".
Jak zbierają ? Na sztuki, kto ma więcej, kto ma najstarszą monetę itp. A to przecież nie na tym polega.

Zebranie wszystkich tylko obiegowych monet Polski jest niemożliwe. Nie znam takiego kolekcjonera i o takim nie słyszałem który mógłby powiedzieć Mam całą Polskę". To jest nierealne, mimo że na jego koncie będzie brakować zer do dalszego dopisywania.

Poważny kolekcjoner DĄŻY do zamknięcia kolekcji. Wyzbierania wszystkiego i dlatego następuje ukierunkowanie.
Powiedzmy na dany wiek, bądż panującego władcę. I to już jest realne, aczkolwiek bardzo trudne.

Tacy ukierunkowani ludzie, niejednokrotnie bez szkół wyższych naprawdę imponują swoją wiedzą w danym przedziale i to pan Iger miał na myśli.
Stare powiedzenie mówi: Kto zna się na wszystkim, nie zna się na niczym".
Pozdrawiam.
Link to comment
Share on other sites

A serio pisząc Traper nie prasuje skarpet. Z moich skromnych informacji wynika, że ... Traper łazi na bosaka lub w onucach.

Co do numizmatyki, netu, portali aukcyjnych- bruner, przy całym szacunku dla zbieraczy, nie wliczajmy w kolekcje najróżniejszych cud blaszek, których wagony wypuszcza nasza mennica lub dziwne firmy z dalekich krajów. Mimo wszystko stworzenie KOLEKCJI to coś więcej niż trzymanie w szufladach pozamykanych w slabach blaszek i licytowanie się, która moneta ma wyższy grading.
Link to comment
Share on other sites

Yeti ja nie miałem na myśli współczesnych monet, tylko dostęp do nich(tych starych"),który umożliwiła nam dzisiejsza (globalna)technika komunikacji.Kiedyś dostęp do nich był ograniczony i tylko dla wybranych kręgów(przeważnie elit).


Traper zgodzę się z tobą ludzie trafiają się różni.Niektórzy moi znajomi gdy dowiadują się,że zbieram guziki patrzą się jak na wariata,a żebyś widział przy tym ich miny.

Kiedyś mistrz Holoubek powiedział(może dosłownie nie zacytuję):

....człowiek nie posiadający wykształcenia lub słabo wykształcony,a posiadający w sobie wrażliwość jest inteligentniejszy od człowieka wysoce wykształconego,który często nie potrafi powiązać klamki z drzwiami..."

Wracając do kolekcjonowania ja również ukierunkowałem swoją kolekcję i dążę do jej zamknięcia",a że to są akurat guziki to nic na to nie poradzę.Nie jedno krotnie też przepłaciłem za guzik(a do bogaczy nie należę),żeby go mieć lub wymieniłem przedmiot o większej wartości na dużo mniej warty guzik;i im bliżej zamknięcia tym trudniej o pozyskanie brakujących egzemplarzy".



A tak już poza tematem,większość powiedzmy kolekcjonerów"(bez znaczenia co zbierają),kolekcjonerstwo traktują niestety jako lokatę kapitału.
Link to comment
Share on other sites

no cóż - traper ma dużo wyczucia tematu...

tak jak w gimnazjum - Panie psorze" nie oznacza, że zwracamy się do profesora - tak i pokaż mi swoją kolekcję" nie oznacza, że mamy z kolekcją do czynienia...


ba - nawet większość - nie potrafi określić parametrów swojej kolekcji"...

pytanie najprostsze - kto ma cały - zwykły, obiegowy, aluminiowy PRL"...
:)
I wbrew pozorom - golden nordic - jest łatwym tematem do stworzenia kolekcji - ale - czy posiadacz 100% tego tematu będzie kolekcjonerem (tzn - czy kolekcja g. n. wyczerpuje znamiona kolekcji kolekcjonerskiej")- dla jednych może tak...
Na całe szczęście - nie dla wszystkich...
A jeszcze gorsze są monety kolekcjonerskie" - ni one monety, ni kolekcjonerskie... - takie świnki morskie...

to tak w kontekście - ... gromadzenia, zbieractwa i kolekcjonerstwa...
Link to comment
Share on other sites

Chodzi o to, żeby gonić króliczka.
Zbieranie czysto inwestycyjne" nie da przyjemności.

Traperowi chodzi chyba o metafizyczne, a wręcz poetyckie" podejście do tematu, które pasjonat często posiada.

Btw. Nie kategoryzowałbym w tym przypadku zbieraczy na lepszych i gorszych.
Kolekcjonerem może być ten zbierający kapsle i ten lubujący się w dukatach.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information