Jump to content

coś osatnio głośno o panu prezydencie L.WAŁĘSIE


Recommended Posts

jako młody obywatel tego kraju,zastanawiam się czy bohater,albo pospolita łajza ,jestem za tym drugim:mam powody np.sprawa gałuszki z 1992r.wolał ułaskawić gangsterów niż pacyfistę.proszę o rzetelne odp.pozdrawiam.stg.ps.szanuję zasady i proszę o poszanowanie w tym wątku.
Link to comment
Share on other sites

Nie wiem co On musiał by zrobic, żeby ludzie na niego nie gadali. Wiadomo jest, że sam by nic nie zdziałał, my nie byliśmy w jego sytuacji i nie wiemy co on miał na myśli rozmawiając z UB, Nie powinniśmy oceniac go z tego co słyszymy w teraźniejszym mediach.pozdr
Link to comment
Share on other sites

gdzie sa chłopcy z tamtych lat "
no właśnie - gdzie się podziały całe rzesze nadgorliwych zomowców ,ormowców ,milicjantów ,romowców ,ubeków wszelakiej maści ???
a ich rodziny tak hojnie korzystające z dobrodziejstw systemu ??
Czyzby tylko Wałęsa walczył o utrzymanie poprzedniego systemu ??



glosno??? -różne panny ikt"(np Czarnecki) próbuja sobie robic na gnojeniu Wałęsy kapitał polityczny ,inni(Kaczyńscy) załatwiaja swoje prywatne porachunki - a naiwni ...................
Link to comment
Share on other sites

Większośc tych tzw. opozycjonistów "plujących na Wałęsę zaczęło działalnośc dopiero w 1989 roku (kiedy komunie wypadły juz zęby)i od tego czasu służby załozyły im teczki
Gdzie byli w latach siedemdziesiątych i początku osiemdziesiątych ???
Link to comment
Share on other sites

Byli wtedy w przedszkolu ,a co niektórych nawet nie było jeszcze w planach .Jak łatwo było wtedy reżimowi złamać człowieka, to wie tylko ten kto żył w owych czasach .Wielki pokłon i chwała Wałęsie za to że miał odwagę i potrafił w tamtych czasach działać i walczyć ,a jakich środków i metod użył aby machina totalitaryzmu go nie zmieliła ,wie pewnie tylko on sam .Dzisiaj łatwo nam sądzić i mówić że można było lepiej ,mądrzej i sprawniej . Ale to że możemy dzisiaj wydawać spokojnie publicznie takie sądy ,zawdzięczamy właśnie Wałęsie. I warto o tym pamiętać .Każda nacja mając takiego człowieka, który jest znany na całej kuli ziemskiej, była by dumna i szczęśliwa . Ale my Polacy musimy jak ten głupek ciąć gałąź na której siedzimy ,lub kalać własne gniazdo .Tacy niestety już jesteśmy, o czym dobitnie przypominają nam karty naszej burzliwej historii.Pozdro...
Link to comment
Share on other sites

Najśmieszniejsze jest to, jak różowy salon i jego Gazeta zmieniały swój stosunek do Bolka. Niegdyś Nadretaktór gnoił Wałęsę ile wlezie, a teraz wespół z różowym rządem broni go jak lew xD xD xD. Tym niemniej, sprawa Bolka okazała się dla różowych darem losu, bo ostatecznie mogła posłużyć im jako argument" (czytaj pretekst) do wszczęcia ataku na IPN. Kolego Parowóz- na Wałęsę nikt nie pluje (z tego, co zauważyłem), bo od kiedy to mówienie prawdy jest pluciem? Wałęsa donosił do UB i czerpał z tego korzyści materialne, a według Ciebie nie należy o tym mówić głośno? Uważasz, że powinno istnieć prawo zakazujące mówienia prawdy o Wałęsie? Jeśli o mnie chodzi, to jako podatnik żądam przeznaczenia większych środków na IPN i publikacji większej ilości tak doskonałych prac jak ta o Bolku. Czas, by IPN zajął się ocną zmianą", w tym również rolą, jaką odegrał w niej Donek Tusek. W ogóle już czas najwyższy, by wymieść wszystkie śmieci ubeckie z polskiego życia publicznego. Pozdrav.
Link to comment
Share on other sites

Panowie, chyba tylko najbardziej naiwy człowiek może sądzić, że komunę obalił Wałęsa. Według mnie sytuacja wyglądała tak: tzw żydokomuna(bo to przecież żydzi wymyślili komunę) doszła do wniosku że dalej już nie pociągną, a więc stworzyli i umożliwili działać prezydentowi". Dogadali się chłopaki przy okrągłym stole - wy macie władzę(kierowaną z resztą min przez nas) a my mamy biznesy i pieniądze. Kto z was uwierzy ,że taki ustrój pozwoliłby sobie na to żeby jakiś elektryk narobił by bałaganu w systemie(prędzej skończyłby jak ksiądz Popiełuszko. Jak tylko umieli tak pozacierali ślady, ale ja i tak wierzę ,że kiedyś cała prawda wyjdzie na jaw. A film nocna zmiana daje dużo do myślenia. Wniosek taki : w Polsce był jest i będzie burdel na kółkach. Polacy nie potrafią się rządzić - kto wpadnie tylko w tamto towarzystwo to kracze jak i oni. Gdzie jest ten nasz narodowy patriotyzm?
Link to comment
Share on other sites

A jakiej prawdy ty chcesz się dowiedzieć z tych akt pisanych przez ubeków dla ubeków ,bo przecież powieści historycznych to oni nie pisali ,a interpretacja to już obecna sprawa .A jeśli chodzi o pieniądze podatników to raczej wypowiadaj się we własnym imieniu ,bo ja nie życzę sobie aby z moich podatków szła kasa na czyjąś kampanie polityczną ,nawet w tak pośredni sposób jak dzieje się za sprawą IPN-owi .Pozdro...
Link to comment
Share on other sites

Akta pisane przez ubeków dla ubeków"- kategoria wymyślona przez michnikoidy. Kokesh, czy w takim razie negujesz zbrodnię katyńską, bo dokument skazujący polskich oficerów na śmierć i podpisany przez Stalina został stworzony przez sowietów dla sowietów?
Link to comment
Share on other sites

Histeria otaczająca sprawę oczywistej współpracy Wałęsy z SB jest kuriozalna. Z prostego człowieka bez sprecyzowanych poglądów, jednego z szeregowych członków WZZ robi się herosa, bohatera wszech czasów jakiego Polska jeszcze nie miała. Chciałoby się powiedzieć: Jaki kraj taki bohater.
Egocentryczny prostak, który sam obalił komunę" dzięki swoim talentom manipulatorskim oraz zbiegowi przypadków stał na czele ruchu Solidarności". Akurat w Polsce ten typ ohatera" jest dobrze znany. Jest nim Dyzma stworzony przez Dołęgę Mostowicza i genialnie odegrany przez Romana Wilhelmiego. Po latach gdy rozmienił legendę panny S", gdy sprostytuował urząd prezydenta wspierając lewą nóżkę rechocząc z Mieciem przy stole pingpongowym ujawnione
zawartości jego teczkowego TW już nie są tak łatwe do zbagatelizowania. Pożal się Boże elity" bronią tego prostego człowieka impregnując się na oczywiste fakty w imię swojego interesu politycznego lub mylnie pojętego dobra publicznego".
A prosty człowiek postępuje tak jak podpowiada mu jego
nieskomplikowana psychika. Uwierzył, że jest bogiem i histerycznie reaguje na wszystko co ową oskość" podważa.
Cała ta historia to żałosny spektakl, w który prawda historyczna ma znaczenie jedynie dla wąskiej grupy ludzi zachowujących niezależność sądów.


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora pomsee 09:59 05-05-2009
Link to comment
Share on other sites

O zbrodni Katyńskiej świat nie dowiedział się z sowieckich dokumentów ,jeśli chodzi o ścisłość ,te dokumenty nie wielu widziało .Po za tym to nie z dokumentów strzelano do Polskich oficerów .I nie odwracaj kota ogonem ,bo to takie trochę Leperowskie zagranie z twojej strony .Jeśli to co napisałeś ma być jakimś argumentem to lepiej nic nie pisz .Pozdro...
Link to comment
Share on other sites

kokesh nie kompromituj się arogancją.
Naprawdę sądzisz, że akta UB i SB to bajkopisarstwo a praca organów ezpieczeństwa" to była zabawa w piaskownicy?
Pisząc w ten sposób ubliżasz pamięci ofiar bezpieki.
Link to comment
Share on other sites

pomsee nie mieszaj do tego ofiar ,bo zaczyna to trącić demagogią .Mówię że nie potrafimy uszanować pewnych naszych osiągnięć, jeśli nawet przytrafiły się nam przypadkowo, i nie koniecznie w czystej walce .Dla świata liczy się efekt finalny .Nikt po latach nie zastanawia się czy bardziej czy też mniej czysto osiągnięty .Zachowujemy się jak stado kur wypuszczonych na piękną podziwianą przez cały świat rabatkę ,rozgrzebując ją w poszukiwaniu tłustych robaków ,dzięki którym kilka kur napcha swoje brzuchy, tłumacząc na usprawiedliwienie że to dla dobra tej rabatki, bo robaki jaj szkodziły .Bardziej już obrazowo nie umiem wyrazić swoich poglądów na ten temat .Pozdro...
Link to comment
Share on other sites

kokesh nie ja jestem tu demagogiem.
Wielu Polaków z ochotą wypowiada się o aktach SB i o IPN nie mając pojęcia o tym jak zostały one stworzone i co zawierają. Nie mówiąc już o tym, że PRL-owskie organy bezpieczeństwa znają z gazet i nie mając pojęcia jakich metod używała bezpieka w walce z opozycją. IPN robi w tym względzie bardzo dużo ukazując prawdziwe oblicze PRL. Cóż z tego jeśli ludzie i tak wiedzą lepiej bo przecież przeczytali coś tam w jakiejś gazetce. A poza tym w PRL-u to im się dobrze żyło.
Co do Wałęsy to odsyłam Cię do felietonu Rokity (nie jest to mój ulubiony polityk) z Dziennika".
Może jego tekst da Ci trochę do myślenia:
http://www.dziennik.pl/opinie/article372462/Walesa_bez_kultu_i_histerii.html


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora pomsee 11:14 05-05-2009
Link to comment
Share on other sites

Dla wielu zorientowanych ludzi na świecie, i części w Polsce, Lech Wałęsa jest symbolem. To samo w sobie coś już znaczy. I trzeba się nad tym zastanowić.
Przez analogię, dla wielu Polaków symbolem był J.P.II. Dla mnie jednak nie był i do dziś nie rozumiem tego kultu. A jednak coś musi być na rzeczy, skoro wielu ludzi go uwielbia. To daje do myślenia i, mimo wszystko, powstrzymuje przed powszechnym wyrażaniem krytyki.

M.
Link to comment
Share on other sites

Symbolem obalenia komunizmu na zewnątrz Polski jest bezsprzecznie. Inną rzeczą jest to czy na to zasłużył? Lub w jaki sposób? Jest wiele tajemnic. Dla mnie jedną z większych jest to co zrobił ze swoimi aktami? Pobrał je z IPN i niestety wszystkich, kompletnych nie oddał, sprawę umorzono za czasów prezydentury Kwaśniewskiego. Co w nich było? Pewnie tego nie dowiemy się już nigdy, a szkoda mogły być ciekawe.
Link to comment
Share on other sites

Temat prowokacyjny, grożący awanturą. Pamiętam wiele lat temu rozmawiając z ludźmi w innych krajach, po informacji, że jestem Polakiem nieodmiennie słyszałem Walesa" i Solidaroność". Pamietam dobrze co było wcześniej, dlatego zawsze będę miał szacunek do tego człowieka. My Polacy mamy w sobie to, że lubimy opluwać własnych bohaterów i najchętniej nigdy byśmy z roli wielkich pokrzywdzonych nie wychodzili. Sprawy Bolka" i inne budzą we mnie obrzydzenie. liha
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information