Jump to content

liha

Forum members
  • Content Count

    667
  • Joined

  • Last visited

    Never

Community Reputation

0 Neutral
  1. Będąc przy tym temacie i odnosząc się do swojego dawnego postu z historią tego domu obok posterunku Policji, to ze zdumieniem dowiedziałem się, że znajomy się wyprowadził i to dosyć gwałtownie i dom ponownie jest na sprzedaż ..... pozdrawiam.liha
  2. XX wiek - lata dziadowskie, piec kaflowy popularny kiedyś bardzo
  3. Sumienie nie ma tu nic do rzeczy, psy wykorzystywano potem w Korei i Kambodży. Z kolei w jednej z książek Suworowa opisany jest proces szkolenia psów tak aby nie bały się ryku silnika ani strzałów. Broń bardzo ciekawa choc zawodna. Najlepszy przyjaciel człowieka to i ginął w imie człowieka. Gorzej , że zdarzało się, że dzieci z wiązką granatów wczołgiwały się pod czołg i tam detonowały ładunek. To jest straszne – a nie tam jakiś kundel z miną na grzbiecie.liha
  4. za nim nasza dyskusja zmieni sie w rozważania teologiczne :)) , powiem tylko że nie wydaje mi się aby to było tak proste i zawarte w skali 1 do 6 , naprawdę mi się nie wydaje.Ale w tej skali stawiałbym sie jednak na 4 miejscu , z zastrzeżeniami.Tych zastrzeżeń jest na tyle dużo , że zmieniło by to tą czwórkę na nie wiem co...;)) . O ale będąc przy temacie duchów- moje rodzinne miasto , zaraz obok posterunku Policji stoi dom, który ludzie pobwieszali święconymi obrazkami , na przodzie figura Matki Boskiej , w oknach krzyże .Historia jest taka , już kiedy budowano dom , coś tam budowlańcom ciągle nie pasowało , a to coś stukało ,pukało , w każdym razie dwie ekipy budowały , wybudowali i właściciel wprowadził sie z rodziną - mieszkał jakieś trzy miesiące (coś mu tam chodziło , stukało.Po mieście już chodziły ploty , że nawiedzonym jest ten dom. Kupiła to następna rodzina , od razu Matka Boska na trawnik przed - miesiąc mieszkali. I teraz najlepsze ,mój znajomek kupił ten do za świetną cenę (65 tysięcy , z podwórkiem , sadem ) mieszka już ponad rok , jego wypowiedzi na temat nawiedzenia nie da sie zacytować , powiem że nie ma z tym kłopotów.Jak coś stuka to znaczy , że jeszcze dom osiada , na kroki ma dwa koty.Figurę Matki Boskiej zostawił , ale obrazki poszły wont (za dużo ludzi sie gapiło mu po oknach) , ostatnio gdy z nim rozmawiałem mówił , że ma święty spokój.co to plotka potrafi zdziałać hehehehe.pozdrawiam.liha
  5. aha i naprawdę zgadzam się z Tobą w większości:)).liha
  6. Witam :))) Kolego Pokemon dziękuje Ci za to co napisałeś , oczywiście że nie biorę tego osobiście do siebie , jak i nie będę sie wykłócał o kilka faktów które napisałeś a z które nie są prawdziwe (odnośnie wiary np.).Wynika to z tego , że nie mieliśmy przyjemności poznać się osobiście. Ujęło mnie natomiast że zechciało Ci sie do mnie napisać. Widzisz , ja wiem jak moja reakcja na historie von sturbena może wyglądać z boku , ale ja się nasłuchałem dokładnie takich samych historii (te same wątki , zły w życiu , mało co pamięta) dziesiątek. Kiedyś też myślałem , że są z serca , teraz nie ma mowy że uwierzę , komuś kto religią i wiarą sobie wyciera buzie przy każdej okazji. Może.......może , nie chodziło o to von sturbenowi.Ale jakoś nie dowierzam w tylko dobre intencje tamtej wypowiedzi. Na tym kończe grafomańskie wyczyny . Pozdrawiam:))) liha
  7. Aha .będąc jednak w temacie to napiszę i swoją małą przygodę. Kiedyś chodząc z wykrywką po łące , natrafiłem na mnóstwo łusek w jednym miejscu , znaczy gniazdo karabinu maszynowego myśle , szukam w koło , ale tylko łuski i łuski i czasem jakiś metalowy śmieć. Wziąłem pare łuch , reszta tam została , ale nic to chodze dalej , teren zaczął schodzić pod lekkim kątem w dół. i po jakimś czasie zauważyłem obok siebie dwa zagłębienia , szerokie na jakieś 3,5 m a długie na lekko 20 metrów. Z niewiadomych jeszcze wtedy dla mnie przyczyn , poczułem głęboki smutek i ogólnie doła.Spakowałem sprzęt bo nagle odechciało mi się kopania i wróciłem do domu . Kiedy dwa lata później tam byłem zobaczyłem tablicę upamiętniającą 2000 ludzi zamordowanych przez niemców w tamtym miejscu , a te zagłębienia to był ślad po masowych grobach . Nawet jak to teraz piszę to czuje tamten niepokój.pozdrawiam.liha
  8. Witam.:))) Dziękuję Catadero.Dokładnie tak. Co do pytania pana lain'a wyjaśniam chętnie , otóż od kilku lat mieszkam za granicą , mieszkam teraz ze swoją rodziną ale był też okres (około 2 lat) kiedy wynajmowałem pokoje w różnych domach , ponieważ byłem sam.Dzieliłem dom z różnymi ludźmi. Pech chciał , że prawie zawsze okazywało sie po jakimś czasie , żę Ci sympatyczni ludzie należą do jakiejś sekty (jakiegoś odłamu nawiedzonego chrześcijaństwa , protestantyzmu , tacy co to gadają ciągle o demonach , darze języków i różnych innych bredniach, i wcale nie mam na myśli ludzi mocno wierzących) , to przechodziło na rozmowy , życie codzienne.Jestem osobą otwartą ale i stąpającą po ziemi , ten okres nauczył mnie jednego , trzymać sie od takich awiedzonych" z dala i trzymać ich z dala od siebie.Takiego fałszu , podłości , nawiedzenia , nie znajdzie sie wśród normalnych ludzi.Więc dlatego taka moja reakcja na von sturbena , którego nie chciałem urazić , ale niech sie ze swoimi demonami trzyma z daleka. pozdrawiam.liha
  9. Witam.Von Sturben , zalatuje to niezłym sekciarstwem co napisałeś.Jaki odłam religii reprezentujesz ??? Bo takie bzdury słyszałem już od przemodlonych młodych tzw.chrześcijan". Że też nawet na takie forum wlezie jeden z drugim i rozpowiada swoje mrzonki o demonach. Spadaj kolego.liha
  10. Polacam film dokumentalny , ....hmmm nie właściwie rekonstrukcje wydarzeń wyprodukowaną przez bbc.Historia opiera sie na dzienniku oficera prowadzącego śledztwo mające wykazać winnych tej tragedii.Ten człowiek popełnił samobójstwo dokładnie dwa lata od dnia katastrofy.Wstrzącający film.liha
  11. Chodze kiedys z piszczalka po sadzie u dziadka , przez dwie godziny znalazlem pare lusek i kombinerki ale nic to. Ide i w pewnym momencie mocny sygnal , kopie podjarany i widze podluzny metalowy przedmiot , kopie dalej i za cholere nie moge dziedostwa wytargac z ziemi . No to niewiele myslac lece do garazu po lom , podwazam zelastwo, w myslach juz widze jakis zaj...sty pociska albo cos. W tym momencie przychodzi dziadek i mowi ze gdzies tam przechodzi rura laczaca studnie z domem i zebym czasami jej nie przerwal . A ja od pol godziny napie.....lam wlasnie w ta rure lomem :))
×
×
  • Create New...

Important Information