Jump to content

Ruch Autonomii Śląska w liczbach


Recommended Posts

Kilka tygodni temu w ogólnopolskim tygodniku Przekrój" ukazał się atytykuł Anny Szulc Górny Śląsk znów chce autonomii".

przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3409&Itemid=58&limit=1&limitstart=0
Być może o śląskich dążeniach do autonomii nie byłoby ostatnio tak głośno,
gdyby poseł PiS doktor Zbigniew Girzyński, były ministrant i współpracownik
Radia Maryja, nie kupił sobie w grudniu „Playboya”. Poseł zatrzymał wzrok na
wywiadzie ze słynnym śląskim reżyserem Kazimierzem Kutzem, posłem PO.
Ze zdumieniem przeczytał, że przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi Donald
Tusk zawarł układ z Kutzem. Otóż reżyser miał zdecydować się na kandydowanie,
jeśli Tusk zobowiąże się do promowania autonomii dla Śląska. I Tusk, tak
przynajmniej wynikało z wywiadu w „Playboyu”, się zobowiązał.
Poseł Girzyński w grudniu złożył w Sejmie interpelację do premiera w sprawie
wypowiedzi posła PO. Do dziś nie ma oficjalnej odpowiedzi.
Pod rządami chaosu
– Deklaracja autonomii to wysoce niepokojący sygnał dla Polaków – mówi
„Przekrojowi” poseł Girzyński. – Takie obietnice mogą naruszyć integralność
terytorialną państwa!
Poseł przypomina, że w polskiej konstytucji stoi jak byk: Rzeczpospolita
Polska jest państwem jednolitym.
– Jest, ale niesłusznie, zwłaszcza że Europa staje się ojczyzną regionów –
odpowiada w rozmowie z „Przekrojem” Kazimierz Kutz. – W polskiej konstytucji,
w przeciwieństwie do czeskiej, zapomniano o Ślązakach. O największej nad Wisłą
mniejszości etnicznej mającej odmienną mowę, tożsamość, etos. O mniejszości,
która przez kilkaset lat nie miała z Polską wiele wspólnego, a od
dziesięcioleci traktowana jest przez Polskę jak wice- Żydzi, jak kolonia, z
której doi się, co się da. Śląsku jak psu buda należy się autonomia.
– Górny Śląsk obudził się dzięki osobie, którą powinniśmy nosić na rękach –
dodaje Michał Smolorz, znany śląski publicysta i znawca regionu. Smolorz ma na
myśli doktora Jerzego Gorzelika, historyka sztuki z Uniwersytetu Śląskiego,
lidera założonego w 1990 roku Ruchu Autonomii Śląska (RAŚ).
O Gorzeliku stało się głośno po dwóch jego wypowiedziach. „Jestem Ślązakiem,
nie Polakiem” – zadeklarował kilka lat temu. Mówił też: „Nic Polsce nie
przyrzekałem, więc jej nie zdradziłem i nie czuję się zobowiązany do
lojalności wobec tego państwa”.
Mało tego. Gorzelik stwierdził, że zgadza się z poglądem byłego premiera
Wielkiej Brytanii Lloyda George’a, który przyznanie Śląska Polsce po pierwszej
wojnie porównał do podarowania małpie zegarka. „Małpa dostała zegarek i po
latach okazało się, że go zepsuła” – zauważył publicznie Jerzy Gorzelik. Dziś
zapewnia, że była to prowokacja. – Chciałem wstrząsnąć zarówno Ślązakami, jak
i Polakami, chciałem zwrócić uwagę, że przywykli do ładu i porządku Ślązacy
stali się częścią chaotycznej rzeczywistości, w której nie ma jasnych reguł
gry, bo reguły stanowią ludzie miłujący bezprawie – jak Lepper – lub miłujący
jeden tylko naród, jak bracia Kaczyńscy – wyjaśnia Gorzelik.
Wstrząsnął on w szczególności Piotrem Spyrą, przewodniczącym Ruchu
Obywatelskiego „Polski Śląsk”, członkiem zarządu sejmiku województwa
śląskiego, którego właśnie pozbyła się ze swych szeregów Prawica
Rzeczypospolitej. – Gorzelik myśli, że może sobie stworzyć naród z nadziejami
na oderwaną- od Polski śląską idyllę – burzy się Spyra. – To pociąga masę
Ślązaków, ale mam wrażenie, że Gorzelik straci nad tą masą kontrolę.
Na razie jednak Gorzelik i RAŚ inspirują nietuzinkowe poczynania.
To RAŚ wymyślił, by nieuznawany przez Polskę język śląski zgłosić do rejestru
Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych w Waszyngtonie. Zgłoszenie przyjęto.
To RAŚ w 2007 roku reaktywował klub piłkarski FC Katowice, który według Spyry
był przed wojną tubą nazistów, a dla Gorzelika – śląskim klubem z tradycjami,
który ma połączyć śląskich kibiców.
To RAŚ po ostatnich wyborach samorządowych rządzi gminą Lyski, współrządzi
powiatem rybnickim, tarnogórskim i miastem Tarnowskie Góry, jak też
Mysłowicami i gminą Czerwionka-Leszczyny. Ma radnych i wójta w Godowie.
Nie wszystkie inicjatywy RAŚ kończą się sukcesem. Nie udało się przekonać
Trybunału w Strasburgu, że Polska, odmawiając rejestracji Związku Ludności
Narodowości Śląskiej, złamała prawo. Kolejny wniosek do Strasburga w tej
sprawie został właśnie wysłany. Sam Gorzelik bez powodzenia- w 2004 roku
startował do europarlamentu z listy komitetu Macieja Płażyńskiego. Ale w tym
samym czasie RAŚ z powodzeniem zgłosił akces do Wolnego Sojuszu Europejskiego
skupiającego regiony dążące do autonomii, który ma dziesięciu przedstawicieli
w Parlamencie Europejskim. – RAŚ to siła, którą będę popierać – deklaruje
Kutz. – Bo idą do przodu, bo odrzucili śląską dupowatość, przez którą tyle lat
Ślązacy dali się zarówno Niemcom, jak i Polakom wykorzystywać.
Polski nie kochamy
Na Górnym Śląsku, który coraz częściej staje się Gu˚rnym Ślu˚nskiem lub
Oberschlesien (koszulki z takimi napisami noszą dziś chętnie śląscy
licealiści), mówi się dziś wiele o śląskiej krzywdzie.
– Jesteśmy inni i za to byliśmy przez lata prześladowani – mówi 40-letnia
krawcowa z Mysłowic Iwona Bittner. – Kiedy byłam dzieckiem, w szkole za
mówienie po śląsku* dostawało się po łapach. Uczyliśmy się o dzielnych
polskich rycerzach spod Grunwaldu, a przecież nasi przodkowie stali w jednym
szeregu z Krzyżakami, a nasi dziadkowie, zazwyczaj nie z własnej woli,
walczyli w Wehrmachcie.
– Naszych dziadków wsadzano do polskich więzień, bo wcielono ich wcześniej do
armii niemieckiej, bo z różnych powodów podpisywali Volkslistę – wyjaśnia
Grzegorz Gryt, wójt gminy Lyski, której znaczna większość mieszkańców
przyznaje się do narodowości śląskiej. – Za to mamy kochać Polskę?
RAŚ nie myśli na razie nad projektami konkretnych ustaw. Jego członkowie
uważają, że nowym śląskim prawodawstwem powinien zająć się dopiero śląski
parlament. Ruch pracuje jednak nad rozwiązaniem, które przybliżyłoby wizję
autonomii, głównie przez zmianę konstytucji. Korzysta z doświadczenia między
innymi profesora Józefa Ciągwy, prawnika z UŚ i znawcy rozwiązań prawnych
stosowanych przez byłą śląską autonomię, i doktor Małgorzaty Myśliwiec z
Wydziału Nauk Społecznych UŚ, specjalistki od rozwiązań zastosowanych w
Katalonii. To Katalonia właśnie, która w wyniku referendum stała się
autonomicznym regionem Hiszpanii, jest wzorem dla RAŚ.
Premier nie odpowiedział na interpelację posła Girzyńskiego, ale otrzymaliśmy
roboczą wersję tejże odpowiedzi. Autorem jest Grzegorz Schetyna, minister
spraw wewnętrznych. Zapewnia, że decentralizacja władzy publicznej w Polsce
nastąpi „w ramach planowanego dokończenia reformy samorządowej”. Rzeczniczka
rządu Agnieszka Liszka poinformowała natomiast, że rząd Polski nie skomentuje
wypowiedzi Kazimierza Kutza."
Link to comment
Share on other sites

  • Replies 153
  • Created
  • Last Reply
Tak się składa, że jestem mieszkańcem Górnego Śląska i na plewy nie dam się nabrać jak mieszkańcy innych części naszego kraju. W słynnym spisie ujawniło się 171 tysięcy ludzi określających swoją narodowość: Ślązak.

Jeżeli wydaje się komuś, że mamy na swoim terytorium Baskonię, Katalonię lub Kosowo to jest w błędzie, bo... inne liczby nie kłamią...

Jerzy Gorzelik, przewodniczący Ruchu Autonomii Śląska od wiosny 2003 roku, członek Ruchu od 1996 roku. Historyk sztuki. Ma żonę i trzy córki. Gorzelik kandydował w wyborach do Parlamentu Europejskiego z listy Narodowego Komitetu Wyborczego Wyborców, uzyskując 2360 głosów. W wyborach do sejmiku województwa Gorzelik uzyskał 3533 głosy. RAŚ otrzymał 4,2 proc. głosów (ponad 53 tys.) w
skali regionu, nie przekroczając progu wyborczego.
Link to comment
Share on other sites

Nagle się okazuje, że na Śląsku jest nienawidząca Polski mniejszośc etniczna... Nie wiem co normalni Ślązacy na to, ale o ile ja pamiętam to Śląsk z jakieś III razy domagał się przyłączenia do Polski, i za trzecim razem się udało...
Link to comment
Share on other sites

Wybory do rady gminy: wyniki głosowania i wyniki wyborów Miasto Ruda Śląska,
województwo śląskie
Komitet Wyborczy Ruchu Autonomii Śląska Okręg wyborczy nr 1

SWACZYNA LEON
Liczba uzyskanych głosów ważnych 152
Procent głosów ważnych 1,39 %
Wybrany na radnego NIE
Link to comment
Share on other sites

Wymienione w tekście Lyski jako matecznik Ruchu Autonomii to wieś mająca 1800 (słownie tysiąc ośmiuset mieszkańców...)

Wyniki głosowania i wyniki wyborów do Sejmiku Województwa Śląskiego 2006
http://wybory2006.pkw.gov.pl/kbw/wynikiSejmik.html?jdn=240000

w sumie usłyszcie nasz pisk".
Link to comment
Share on other sites

W wyborach samorządowych w 2006 roku, Komitet Wyborczy Ruchu Autonomii Śląska nie zdobył żadnego mandatu do sejmiku województwa śląskiego zdobywając 4,35% głosów i uplasował się za PO, PiS i PSL, ale przed Samoobroną - 3,96% i LPR - 3,46%. RAŚ zdobył jednak mandaty w radach gmin i powiatów. W porównaniu do wyborów z 2002 roku wyraźnie poprawił się wynik w Katowicach (7,7%), Rudzie Śląskiej (9,39%), Zabrzu (5,71%), Tychach (5,1%), Bytomiu (6,8%), Mysłowicach (8,3%) i powiecie gliwickim (7,54%), powiecie bieruńsko-lędzińskim (10,4%), powiecie tarnogórskim (7,73%). Słabsze poparcie RAŚ uzyskał w Siemianowicach (4,94%), Piekarach (5,06%) oraz w okręgu rybnickim, w którym RAŚ uzyskał 8,1% głosów, w stosunku do 11% w 2002 roku. W województwie opolskim RAŚ uzyskał poparcie w wysokości 1,46% wszystkich oddanych głosów.
Link to comment
Share on other sites

Witam!
Czytam te mądrości i zastanawiam się czy to żart czy wygłupy?
Z czym i od kogo się oddzielić, jaka narodowość śląska!
Tu na terenie Górnego Śląska jest się autochtonem lub gorolem"
a tak na poważnie to Polak, Niemiec lub Czech. Rządne z tych Państw nie uznało by takiej formy a co do autonomii z okresu II RP to już warszawka na początku lat 40 chciała likwidacji tego knota' i wszystkiego co się z tym wiąże, tylko wydarzenie jakim była II Wojna Światowa i powrót wschodniej części górnego Śląska do Rzeszy przeszkodziły temu :0)
Ale zostało to nadrobione już w 1945 roku przez "władzę ludową.
Aby mieć coś takiego jak autonomia lub własne 'państewko" trzeba kasy, kasy i raz jeszcze kasy oraz poparcia przynajmniej jednego z wielkich tego świata.
A te mrzonki w wypowiedziach przez tzw. liderów to można jedynie wpuścić jednym uchem a wypuścić drugim tyle jest to warte :0)
Link to comment
Share on other sites

U311 napisał:
Rządne z tych Państw nie uznało by takiej formy..."
A czymże są landy niemieckie? Jak nie autonomicznymi regionami.Kluczowe słowo autonomia" to nie secesja. Brak w Polsce tradycji i doświadczeń samorządowych. Zapewne z prostej przyczyny, samorządność w polskim wydaniu przeradza sie w totalną rozpierduchę,anarchię i wszechogarniającą korupcję.
Link to comment
Share on other sites

Autonomiczne województwo śląskie zostało zlikwidowane dekretem kanclerza Rzeszy Adolfa Hitlera 8 października 1939 r. Autonomiści nie zauważają tej daty i specjalnie jej nie opłakują, bo wiadomo niemiecki efehl ist befehl". W swoich pismach natomiast formalne zniesienie autonomii przez komunistów w 1945 r. opisują jako gigantyczną tragedię. Pewien autonomista na moje pytanie co działo się na Górnym Śląsku między 1939 a 1945?" odpowiedział NIC się nie działo".

Autonomia Śląska to prawo szczególne, wyjątkowe dla określonego obszaru Rzeczpospolitej. Moim ideałem jest zwiększenie uprawnień, przeniesienie wielu ważnych decyzji na poziom regionów, ale wszystkich regionów, by każde miało dużo samodzielności i równe prawa, jak każdy inny region...
Link to comment
Share on other sites

Autonomiści opisują historię Polski i Polaków posługując się metodą, którą zaprezentuję Wam przewrotnie na śląskim przykładzie, na osobie wielkiego Ślązaka - potentata przemysłowego Karola Goduli.

1. Godula w dzieciństwie został sierotą, jego rodziców i rodzeństwo zabiła cholera, która wywołana jest przez brud i zanieczyszczoną wodę. Dlaczego Ślązacy się nie myli, dlaczego żyli w brudzie?

2. Godula, kiedy był leśniczym w lasach hrabiego Ballestrema został zraniony przez kłusownika. Kłusownicy to przecież przestępcy. Zobaczcie jakimi są Ślązacy.

3. Złamana noga Goduli źle się zrosła i Godula utykał do końca życia. Tacy to lekarze są na Śląsku, nogi nie potrafia złożyć.

4. Godula, kulawy samotnik, po uzyskaniu wielkich bogactw, wzbudzał strach wśród Ślązaków, którzy wierzyli, że podpisał diabłu cyrograf oddając duszę w zamian za bogactwa. Ślązacy to zabobonni ignoranci.

itd.
Link to comment
Share on other sites

Wojciech Korfanty określił tzw. powstania mianem puczu. Trudno nazwać to inaczej jak wojną domową- skoro po obu stronach konfliktu stali Ślązacy.A i wtedy spora część Ślązaków nie miała jasno określonego stosunku do jednej lub drugiej narodowości.
Województwo Śląskie było wprawdzie autonomiczną struktura lecz w głównej mierze integralną częścią polskiego państwa. I likwidacja dekretem przez Hitlera jego autonomii ma takie prawne konsekwencje jak utworzennie Generalnej Guberni.
Wprowadzenie samej autonomii w 1922 ratyfikowały Polska i Niemcy.
Link to comment
Share on other sites

Na Silesianie to było gonienie króliczka. Próbowałem np. dowiedzieć się jak przejawia się życie narodowe narodu śląskiego w kraju największej śląskiej emigracji czyli w Republice Federalnej Niemiec". Do dzisiaj nie dostałem odpowiedzi...
Link to comment
Share on other sites

Ślązacy mają- zapewne nie wszyscy- mocne przekonanie o swej odrębności. I żeby było zabawniej stymulowane przez Polaków, którzy przybyli na Śląsk w okresie międzywojennym i po wojnie. A grzech kardynalny Ślązaków związany z ich mentalnym stosunkiem do rzeczywistości, to brak szeroko pojętych elit intelektualnych. Toż łatwiej znależć dobrze płatną pracę na kopalni z wiążącymi sie z tym przywilejami niż grzebać w papierkach posiadając tytuł magistra.
W niemieckiej rzeczywistości wtapiają się w otoczenie. Polacy emigranci przenoszą na grunt niemiecki piekiełko narodowe w skali mikro.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.


×
×
  • Create New...

Important Information