Jump to content

Pod Choszcznem wykopią wrak Liberatora"


7 TP

Recommended Posts

Dla jasności i przejrzystości sytuacji ustawiono na głównym miejscu płat śmigła... Messterschmitta. Ekipa pracująca na miejscu utrzymuje, że śmigło to nie zostało wykopane na miejscu, a przywieźli je, jako element scenografii. Stoi to w sprzeczności z artykułem w Gazecie lubuskiej do której linka podrzucił kot05...

Link to comment
Share on other sites

Widok ogólny na miejsce akcji.
Zasięgnąłem na miejscy języka - oto, co ustaliłem:
1. wrak spoczywa w dawnym bagienku, zasypanym za Gierka w ramach uproduktywniania nieużytków - stąd znaczna głębokość zalegania
2. wrak był rozrabowany najpierw przez wojska radzieckie (chyba zaraz po wojnie), a potem oczywiście przez dzielną ludność miejscową. Ten wodociąg, o którym piszą w prasie kładziono 4 lata temu, wtedy właśnie silniki i większe elementy poszycia udało się sprzedać na złom
3. na maoje pytanie o to, czy znaleziono szczątki ludzkie - uczestnicy akcji zasłaniali się chwilową tajemnicą; gdy spytałem, czy znaleźli nieśmiertelniki - gość zmieszał się i powiedział, że to na razie tajemnica i nie może mówić. Sądząc po jego gatce - mogli znaleźć szczątki załogi (moje domniemanie)...
4. na miejscu mówi się, że znaleziono radio i na podstawie jego numerów ustalono", że to liberator; mówią jednak, żę radio jest częścią zamienną i model samolotu będzie można potwierdzić na podstawie numerów innych części.
5. Jutro zaczynają od 8.00 - z piszczałkami mają szukać drobiazgów.
6. Wkurzające jest to, że cała rzecz odbywa się u i teraz", a już obrosła niejasnościami i legendami (śmigło, model samolotu, szczątki pilotów)... Wychodzi na to, że prasie cały czas nie można ufać. Nie zdziwię się, gdy za tydzień napiszą, że gdy odkopali kompletny samolot, jeszcze w radiostacji słychać było rozmowy pilotów" ;-)

Link to comment
Share on other sites

Byłem tam wczoraj rano. Rozmawiałem z jakimś starszym panem i powiedział że 1946 widział jak przyjechali ruscy mówi z 200 chłopa i dawaj ładować na ciężarówki. Z zdjęć wyżej widać nie wszystko zabrali. Potem tego pana zawinięto do namiotu a potem do samochodu bo ponoć maił wskazać miejsce gdzie leży inny samolot. A teraz o moich osobistych odczuciach na temat tego co widziałem. Na miejscu trochę chaosu. Każdy kopie gdzie chce nikt na bieżąco nie kataloguje tego co znaleziono i gdzie.Wydaje mi się że brak jakiejś ogólnej koncepcji szukania. A teraz coś zabawnego: przyjechał pan z żoną i dzieckiem wziął tego kanarka i dawaj szukać wykopał dół z 1m
a okazało się że była to aluminiowa blaszka znajdująca się o 5 cm od tego dołu na 10cm. Pozdrawiam
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information