Jump to content
ekiosk egazety next prenumerata

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

esus

INKA 1946- nie przegapcie!

Recommended Posts

Kolego zacząłem ogólniak w 91r. i uwierz mi jeszcze na korytarzach wisiały takie zdjęcia z jakichś zjazdów sojuszniczych krajów Europy wschodniej "-nie portrety-(technikum drogowe-zdjęcia z otwarć nowych tras i przeróżnych budowli)jak dobrze poszukam to może znajdę ale to nie dziś (zdjęcia zostały w domu u rodziców-kawałek drogi).Wojtek dzięki za info.pozd.

Share this post


Link to post
Share on other sites
No i dobrze mówiłem. Teraz to święci bohaterowie.
Nic zarzucić nie można.
Niestety dla mnie działalność podziemia wcale taka jasna i pełna bohaterskiej walki o niepodległość nie jest, trochę niewinnej krwi ludzi, którzy wcale nie byli w bezpiece ani Wojsku niestety na łapach podziemie ma.
I taka jest prawda. Łącznie z wyprowadzaniem do lasu i strzałem w tył głowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Abstarchujac od Inki" (której mi zreszta szkoda) to mało młodych dziewczyn zostało zamordowanych za to, że w ich rodzinie byli członkowie PPR, f-sze MO, UB, żołnierze KBW czy LWP... Jakos nikt sie nad nimi nie litował.

Share this post


Link to post
Share on other sites
AKMS gdzież te mordowane dziewczeta rodzin funkcjonariuszy UB i MO I KBW? jak rozumiem podziemie mordowało rodziny ub i milicjantów.zarzuć przyklady tej masowości? Pewnie likwidowani funkcjonariusze SS i gestapo też pewnie mieli rodziny i ktoś tam płakał. W koncu kto tu walczyl po włąsciwej stronie? W takie fantasmagorie rodem z propagandowek o walce z reakcyjnym podziemiem" i publikacji z okazji XXX lecia MO i SB że tak ot podziemie mordowało mlode dziewczeta" członkinie rodzin UB to nie uwierze. Moze zdarzyły sie pojedyncze przypadki że jakiś Ubek mial wyrok i go likwidowano i przy okazji ginał też nie zamierzenie ktos z rodziny. Takie sytacje zdarzały sie tez grupom likwidacyjny np parasola" w warszawie gdy likwidowali w mieszkaniach kapusiów albo gestapowców.

Share this post


Link to post
Share on other sites
a Kino Polska leciał lepszy film o likwidacji "bandy Pioruna na Podkarpaciu - Parowóz a to dobre jak rozumiem kroniki filmowe z lat 60 tych i filmy o likwidacji 'reakcyjnego podziemia i zaplutych karłow reakcji" z lat 50 tych są dla ciebie wykładnią prawdy historycznej. a to dobre winszuje....moze jeszcze Barwy walki" i wspomnienia ubeków gigantów prawdomownościśa żrodłem prawdy? facet czy ciebie odhibernowali z lodowca czy tylko udajesz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wulfgar, daleko szukać: białostoczczyzna i podhale. Tak, wiem, mam źródła tendencyjne bo komunistyczne a tylko dzis pisze sie te PRAWDZIWĄ histerie, tfu, historie (ironia). Tylko jak tak sledze poczynania IPN to wychodzę z załozenia, że miedzy 1944 a 1989 w Polsce byli tylko szlachetni bojownicy o niepodległość" i wstrętni komunistyczni siepacze". Nic po srodku. Jakoś mnie to nie przekonuje.
Ps. Ponoć w IPN ktoś odkrył, że za komuny to pito krew niemowląt wysysana o północy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wulfgar, przykro mi, ale żebyś wiedział, te propagandowe kroniki niejednokroć pokazywały też prawdę.

Raz pokazywano wyposażenie szpiegowskie agentów zrzuconych na spadochronach, ich radiostacje, spadochrony, etc.
Myślisz,że to była propaganda ? Zapewniam cię, że nie.....
Słyszałeś nazwisko Stefan Martyka ? - Podziemie zastrzeliło z zimną krwią lektora radiowego.....
No, ale przecież jak jeden z konspiratorów mawiał :
abójstwo komunisty nie jest grzechem".

O Plutonowego MO Czaplindę nawet nie będę pytał cię bo i tak nie wiesz...a zginął tylko dlatego, że stanął w obronie kasy spółdzielni gminnej, gdy wypłacano pieniądze rolnikom.... Zginął zastrzelony z rąk wielkiego bohatera podziemia na białostoczczyźnie i to dłuuugo po wojnie. Czym zawinił ?
chyba tylko tym, że chciał zapobiec rabunkowi mienia.
Ale pewnie konspiracja żyć z czegoś musi, a to tylko jeden komunista.....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam.Przecież od początku histori wojen wszyscy partyzanci byli traktowani jak bandyci żadne prawo wojenne ich nie ochrania z tego powodu że partyzaci też żadnych praw wojny nie przestrzegają chyba jedyny wypadek to powstańcy Warszawscy którzy dostali prawa kombatanckie.Nawet tak demokratyczna USarmy nie przestrzega praw wojnny w stosunku do różnej maści partyzantów [ czytaj teroryści].Cały ten ruch oporu w Polsce po wojenej przegrał dlatego że poprosty ludność cywilna się odwruciła plecami do chłopców z lasu. Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Drodzy Panowie - historia nie jest sprawa prostą, zwłaszcza oglądana przez pryzmat walk bratobójczych. W walkach 1944-1956 ginęli ludzie z obu stron, choć bez wątpienia nie można stawiać znaku równości między machiną zbrodni MBP czy Wojskowej Informacji a walczącym podziemiem. Wydaje mi się, że zamiast dyskutować kto jest bardziej mojszy", należy dokładnie i bez emocji dokładnie opisać kto, kiedy i z jakich rąk zginął, tak aby w miarę możliwości nie zatarła się w pamięci żadna śmierć. Bądźmy kronikarzami, a oceny naszych zapisów niech dokonają następni, pozbawieni wszelkiego typu garbów, uprzedzeń i doświadczeń.

A o INCE pomyślmy choć chwilę w kontekście cierpienia i śmierci i samotności, która zwykle towarzyszy człowiekowi podczas egzekucji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ad wulfgar - jak zwykle chorobliwy antykomunizm przysłania Ci zdolnosc logicznego myslenia - byl to film fabularny ,tytułu nie pamietam -także oparty na faktach jak ta sztuka
W telewizji kiedyś dawno temu leciała seria ruskich filmów zatytułowana Prawda czasu prawda ekranu" i wydaje mi sie że ten film i ta sztuka powinny sie znależć w tej seri - BO TO TA SAMA PRAWDA ALE INACZEJ WIDZIANA Z PERSPEKTYWY IDEOLOGI I CZASU
Pozdrawiam
Życzę większego dystansu do propagandy terazniejszej i minonej

Jak mawiał tow. Lenin Elektryfikacja (czytaj :telewizja) plus władza rad = komunizm"
Cholernie aktualne to hasło nawet dzisiaj mimo ze z komunizmu nawet śladu nie zostało

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kolego Parowóz, jezeli uważasz,że historia Inki, zapewne też rotmistrza Pileckiego, są jakimiś tam fantasmagoriami wymyślonymi przez piewców kaczyzmu", to napisz proszę, jakie przesłanki musi spełnić dokument, aby został przez Ciebie uznany za prawdziwy, a nie jak piszesz propagandowy.
I jeszcze jedno, jak myślisz dlaczego 10 czy 15 lat temu, ten dokument nie mógłby zobaczyć światła dziennego?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lokomotywa o logice to kto jak kto ale ty masz chyba najmniej do powiedzenia. Jak dla ciebie filmy o likwidacji band z lad 40 tych i 50 tych sa wykładnia prawdy. wskaż klamstwa w tym filmieo INce. Rozumiem że ten spektakl jest historią wymyslona na potrzeby pisuarowskiej propagandy przekłamaną i nie mająca nic wspolnego z prawdą. Kto musi zrobić film aby wg ciebie był prawdziwy? jak porównujesz do Barw Walki to nie komentuje juz tego.
Do acera: Moze dla uczących sie historii nie z kronik lat 50 tych nalezy sie wyjasnienie kim był ten biedny lektor....Popytaj starszych ludzi.
Stefan Martyka -Lektor propagandowej audycji Fala 49 , tuby propagandy stalinowskiej tamtych czasów,odpowiednik goebelsa tamtych czasów. Audycji powszechnie znienawidzonej, szkalujacej Polskę i żolnierzy podziemia wyzywajcej od karłow reakcji i faszystowskich band, komentyujacej procesy zbrodniarzy pokroju Fieldorfa , Tatara. Likwidacja Martyki wzbudziła wtedy powszechną radość (Moze poza resortem i czekistami).
A i wzruszyła mnie historia Plutonowego Czaplindy który zginął w obronie mienia spółdzielni rolniczej. Nawiasem mówiąc sciagajacej zabójcze kontyngenty rolne i domiary od chłopów. A słyszałeś o historii sierżanta MO Oborniaka z Pażdziszowej co został zastrzelony w obronie gorzelni. Bronił mienia. A był z zawodu slusarzem.
Swoją droga sowiecka komediaswiat sie smieje" z 1937 roku pokazywała też niejednokrotnie prawde o życiu sowieckiej wsi na ukrainie. Wszyscy spiewaja i zyja radośnie a że w tym czasie z głodu umierały miliony jedżac kore z drzew i trawę to szczegół. A moze byli prekursorami ekologicznej żywności?

Share this post


Link to post
Share on other sites
tak wulfi-prawda czasu prawda ekranu"- szkoda ze nie uzyłeś porównania do łota dezerterów " poniedziałkowe spektakle zawsze były robione przez gorliwców za komuny i teraz. Dzikaskała bierze dobry wzór z niejakiego Sokorskiego

Share this post


Link to post
Share on other sites
Volksewagen Wojtek – dziękuję za namiar, już wiem, o co Acerowi chodziło. Zapewne miał na myśli ten fragment wypowiedzi Alojzego Nowickiego:

„[…] A.N. – Ona była jak na swój wiek bardzo rozwinięta. Gdyby ją pan zobaczył, to nikt
nie dałby jej osiemnastu lat. To była kobieta. Poza tym była kochanką „Łupaszki”(4) . Ona była okrutna(5) . Była sanitariuszką, a według konwencji sanitariusz nie podlega, powiedzmy, odpowiedzialności jak żołnierz, do sanitariusza się nie strzela, bo on podejmuje rannego, tak swojego, jak i wroga. I ona rzeczywiście szła do apteki po jakieś lekarstwa i tam wpadła w zasadzkę. Skąd ja to wiem? Przychodził Bik(6) i opowiadał Wójcikowi i mnie [...]”

Obawiam się, że Acer nie przeczytał (lub nie zapamiętał) tych przypisów:
„[…]
(4) Informacje nie potwierdzone w żadnej relacji ani w żadnym dokumencie.
(5) Zarzuty preparowane przez UB. Nie potwierdziły się w relacjach świadków akcji – zarówno
jednej, jak i drugiej strony.
(6) Józef Bik – oficer śledczy UB, prowadzący sprawę „Inki”. W późniejszym okresie opuścił
Gdańsk i pracował w milicji na południu kraju pod zmienionym nazwiskiem. Według Nowickiego
Bik przebywał często na terenie więzienia, a jego uwagi w sprawie wyroków miały charakter
„opiniotwórczy” […]”

Zwracam zwłaszcza uwagę na przypis 6, z którego wynika, że jedynym źródłem informacji Nowickiego był prowadzący sprawę „Inki” ubek. Jeśli dla kogoś jest to wiarygodne źródło – no cóż, ja na to nic nie poradzę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
No tak, prawda prawdziwa tylko z jednej strony. Bohaterów podziemia. Wieczni to teraz bohaterowie. Niewiniątka.
Zobaczymy jak się kaczyzm skończy, co będzie się mówić.
Wulfgar to widać po tobie zaślepienie antykomunistyczne.
Co tam jeden milicjant. Sługus komunizmu. Zastrzelony przez bohaterskich chłopców z lasu.
Rzygać się chce; zamiast obiektywizmu skrajność.
Jak dla mnie metody walki z systemem poprzez wyprowadzanie do lasu sołtysów, członków PPR, sympatyków itd. i załatwianie sprawy kulką w tył głowy to niestety BANDYTYZM.
I dosyć tu tego czarno-białego obrazu źli przedstawiciele władzy i cudowne podziemie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
No tak, kolego acer, jako orędownik socjalizmu musisz pamiętać serial Nemocnice na kraji mesta" i bezbłędną wypowiedź doktora Strosmajera o pewnym stanie umysłu siostry Hunkovej. Pasuje jak ulał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hoffmander, orędownikiem to ja jestem, ale prawdy historycznej - pełnej, a nie jednostronnej i skrajnej PRL-u i prawdy IPN-owskiej autorstwa proroków jak Gontarczyk i Poleszuk i cała reszta tym podobnych.

Natomiast pozostała treść twojej wypowiedzi pod moim adresem kwalifikuje się tylko na kartkę i nic innego.

Każdy ma prawo do własnej oceny historii. Szczególnie w tym wątku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Panie kolego acer, z całą pewnością jak tylko komuna długa i szeroka z każdego niezależnego przecież medium płynął do społeczeństwa strumień zweryfikowanej najprawdziwszej prawdy :)) Biedak F. Czaplinda funkcjonariusz KPMO Grajewo, uczestnik wielu patriotycznych kursów organizowanych za pośrednictwem PPR ( co ten wielki patriota tam robił ? i czego się nauczył) a jak się uspokoiło PZPR. Poległ 8 listopada 1953 roku w walce z patrolem byłego Inspektora Łomżyńskiego AK- WiN Jana Tabortowskiego Bruzdy". Pytanko ujął Cię epicki obraz śmierci tej zasłużonej postaci, lansowany zapewne przy byle okazji resortowego święta ? Panie kolego, niech Pan wezmie do ręki chociaż króciutki biogram Bruzdy" i poświęci mu ze 4 minuty. Śmierć każdego człowieka jest tragedią to prawda, tymniemniej proszę porównac formaty obu postaci, zasługi dla walki o niepodległość Polski mjr Bruzdy" są ogromne. Czy zdał Pan sobie sprawę w jakiej sytuacji był tropiony przez UB w 1953 roku mjr Bruzda" ? Jakąż to prawde zawierają kroniki flimowe lat 50/ 60 w dodatku przytaczane na tematykę walki z AK, NSZ. W momencie w którym kombinowane grupy operacyjne UBP, KBW, MO wyjeżdzały na akcje przeciwko andom" w kronikach możemy usłyszec komentarz, że to Ci drudzy najpierw zaatakowali Wojsko, nigdy milicje i UB i najczęsciej owo wojsko było tam zupełnie przypadkiem i pomagało rolnikom w żniwach- kpina, osobiście znam kilka takich przykładów z Podlasia, a w literaturze także ich nie brakuje. Napisał Pan cos w kontekscie że Inka" nie była taka święta" , a może Pan na ten temat coś powiedzieć (czy to tylko odczucie ?), bo ja dość dokładnie znam temat, byłem w miejscu gdzie Inka" się urodziła, gdzie mieszkała, gdzie przeżyła rodzinne tragedie, gdzie pełniła służbę sanitarną w oddziałach AK, poznałem osobiście ludzi którzy ją znali i ich rodziny, wreszcie byłem w miejscu gdzie została zamordowana. Niech przedstawi nam Pan jakieś okoliczności Jej haniebnego godnego pożałowania postępowania. Czy w okresie służby w 4 szwadronie 5 Wileńskiej Brygady AK dowodzonym przez por. Mariana Plucińskiego Mścisława" (zamordowanego 28 czerwca 1946 roku) czy też w okresie służby w szwadronie 5 WBAK ppor. Zdzisława Badochy Żelaznego" ( poległego 28 czerwca 1946 roku) czy też w ostatnim okresie służby pod rozkazami ppor. Olgierda Christy Leszka" do momentu aresztowania ??? Dziwi mnie jakiś brak zadumy, żeby nienapisać szacunku dla ludzi którzy polegli w walce z okupantem o niepodległośc, których to ten niepotraktował jak przeciwnika, i pozbawił ich miejsc pochówku i pamięci, podczas gdy utrwalacze" spoczywają w różnych alejach zasłużonych, w eksponowanych miejscach cmentarzy, przez ponad 50 lat miejsca ich spoczynku otaczał kordon oficieli resortowych a do opieki nad grobami zmuszano młodzież szkolną, podczas gdy częstokroć jedyną zasługą poległych, była przynależność do PPR, rabowanie cywilów, i ściganie andytów". Ech

A propos Józefa Bik-a, pare lat temu odnalazł się w Szwecji.
pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites
acer pytanie może nie nawiązuje do tematu a trochę może tak jeśli możesz to napisz czy byłeś członkiem PZPR?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam , uważam że spektakl Inka 46 " był bardzo przeciętny . Troszkę utwierdzam się w tym , że trudno będzie nakręcić w Polsce interesujący film wojenny . Pozdrawiam .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nigdy nie byłem żadnym członkiem PZPR.

Panie Volsewagen - jaki szacunek i dla kogo ???

Pan możesz mieć dla nich szacunek, a innych proszę do tego nie zmuszać.
Tak, wiele np. Ryba" dobrego zrobił, łaskaw był raczyć ze swojego Stg ostrzeliwać autobusy na drogach po lesie i strzelać do konduktorów. W końcu skończył zdradzony przez swojego podkomendnego, który najwyraźniej miał dość kozaczczyzny.

Powtarzam, każdy ma prawo do własnej oceny faktów i zdarzeń. Czy to forum katolickiej prawicy ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Taaa, widać odpowiedzi uzyskałem mnóstwo, a jeśli idzie o szacunek, to może ma Pan chociaż dla najlepszych polskich harcrek i harcerzy z Szarych Szeregów i innych organizacji młodzieżowych z zapałem walczących z niemcami, za którą to walkę komuniści koledzy plutonowego Czaplindy ich po wojnie mordowali że kamień na kamieniu po nich nie pozostał ??? czy też nie ma Pan ???

Share this post


Link to post
Share on other sites
Volksevagen Wojtek: nic dodać nic ując. pozdrawiam
A Bierut agent NKWD i Gestapo w alei zasłużonych....

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szacunk mam do każdej śmierci Polaka, i do każdego, kto realnie chce poznać całą prawdę, zdarzenia autorstwa obu stron. Z wyłączeniem skrajności propagandy poprzedniego ustroju i propagandy proroków objawionych IPN, których to nazwiska wymieniłem wcześniej.

Natomiast tacy, którzy uważają że śmierć Plutonowego MO Czaplindy to nic takiego (bo to był z pewnością śmieć , komunista i pewnie tylko polakopodobny) i nie ma absolutnie porównania ze śmiercią w walce członka zbrojnego podziemia..... to cóż, dziękuje, nie ma dla mnie sensu prowadzić dalej rozmowy pisanej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
i całe szczęście że konczysz acer.Jestem ciekaw czy poruszyłaby cie smierć zlikwidowanego przez podziemie np polskiego policjanta granatowego który wydawał żydów. przecież to też był Polak. A tak nawiasem mówiąć marszałek Konstanty Rokosowski mówił że on toże poliak". Kończmy waśc.

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information