Jump to content

Rso

Forum members
  • Content Count

    404
  • Joined

  • Last visited

    Never

Community Reputation

0 Neutral
  1. Witam.Ten pojazd to chyba jakiś do szkolenia kierowców chodzi o ten na podwoziu trójki w ostaniej swojej drodze do niewoli alianckiej. Pozdrawiam.
  2. Witam. W 87r. mjałem unitarke w Iarominie widziałem jak traktowli tam ich kapsle oj wesoło nie było. Jak któryś dał dyla to tym którzy miel kończyć kare zatrzymywali i czekali asz złapią zbiega jak odstawili delikweta do kompani już tam miał uroczyste przywitanie przez swojch ziomków. A tygrysem nazywało się gościa który co najmiej dwa razy zaliczał kompanie karnął. Zawsze szli z śpiewem na ustach i nie przysługiwały im czapki polówki. Pozdrawiam.
  3. Witam. Dziadek z strony ojca w latach trzydziestych służba zasadnicza w KOP opowiadał mi jak Polscy oficerowie potrafili się bawić poprostu widział na własne oczy gdyż doskonale grał na klarnecie i prawie całą słuzbe grał w takim wojskowym zespole muzyków. 1939 zmobizowany w Toruniu służba wartownicza na forcie IV. Kiedy tak sobie pełnił warte przyjechał do nich porucznik saperów na sokole i powiedział że za pół godziny bedzie wysadzał mosty na wiśle. Tak dziadek zdąrzył ale cały dzień chodził ogłuszony i poubiany od podmuchu eksplozji. A potem to tylko odwrót chaos i totalny bałagan.Gdzieś pod Sochaczewem zawsze mi to opowiadał jak mieli przeskakiwać przez jaką droge pod ostrzałem on miał na głowie furażerke a obok po jego prawej i lewej stronie kumple mieli hełmy oni obdwaj dostali postrzał w głowy a on nie drasniety. Potem niewola pare dni na placu pod gołym niebem zimno i głodno. Miał wielkie szczescie że go niemiaszki wybrali do grupy jenców którzy prowadzili i opiekowli się dużą grupą zdobycznych koni polskich które pedzili do Jnowrocławia a tam dostał papier i do domu. Pozdrawiam.
  4. Witam. Tak te BT miały ciekawe rozwiozania np mogły poruszać się bez gąsielnic był to typowy czołg szybki pościgowy który miał siać na tyłach wroga panike i chaos. Jego zaletą była tylko szybkość bo pancerz i uzbrojenie było cienutke. Pozdeawiam.
  5. Witam. 1200 sztuk to morze duża liczba na nasz kraj ale nie na ZSRR bo to kropla w morzu. Rosjanie w swojej cześci europejskiej mieli około 25 tysiecy różnych czołgów. Premiera panther była oczywiśćie niewypałem ale tak jest jak się rzuca sprzęt jeszcze niedokończony i sprawdzony. Pierwsze koty za płoty. Ale potem był to skuteczny czołg tyle że zamało wyprodukowali to była jego najwieksza wada. Co do starć Pancer III iIV z T34 nie były ażtak bezbrone gorzej z KV tu Niemiecy pancerniacy mieli respekt. Pozdrawiam.
  6. Witam. Kol.Comet.pl taktyka rosjan w latach 1941-43 była fatalna oczywiście przyczynił się do tego Stalin mordując prawie całą wyszą kadre dowuczą.A podstawą sił pancernych armi czerwonej były BT-5 i BT-7 oraz cała rodzina różnych wersji T-26. Rosjanie tak naprawde dopiero po Kursku opanowali taktyke to była poprostu przełomowa bitwa tej wojny. Pozdrawiam.
  7. Witam. Rosjanie wygrali wojne bo wszystkiego mieli pod dostatkiem czyli postawli na ilość. Na drugim miejscu wyciągneli wnioski z swojch klęsk militarnych 1941-43. Tak samobieżne działa w produkcji były tańsze ale czy skuteczniejsze w walkach z czołgami to nie jestem przekonany. Pozdrawiam.
  8. Witam. Nagroda była wypłacana w Polskich złotych jak na tamte czasy niezła sumka nawet do 8 tysięcy. Więc pancerniacy mieli za co się zabawić. Pozdrawiam.
  9. Witam. Ja znam tylko z czołgu o numerze taktycznym 102. Oczywiście to żart.Gdzieś czytałem że za zniszczenie czołgu przeciwnika potwierdzone oczywiście nasi pancerniacy dostawali niezłą kase. Chodzi mi o 1 i 2 armie wojska Polskiego. Pozdrawiam,
  10. Witam. Kol.Ironrat mojim zdaniem Wittmann był jednak najlepszym pacerniakiem tej wojny oczywiscie nie w pojedynke połowa jego sukcesu to dobrze zgrana iwyszkolona załoga. A podczas walk w Bocage jego przeciwnik nie był też żułtodziobem. Pozdrawiam.
  11. Witam. Kolego Comet.pl można powiedzieć regulamin swoje a życie swoje. Piechota czesto i gęsto wykorzystywała czołg jako środek transportu i tyle. Gdyby piechociaże podczas całego natarcia trzymali się kurczowo tego czołgu to wszyscy by zostali zmasakrowani już połowie tego natarcia równie dobrze mogli by posłać piechote na szczudłach. A ta fotka to dla mnie żaden dowód Rosjanie takich fotek robili tysiące dla propagandy i to zawsze z dala od prawdziwych walk. W 1944-45 sowieci nie mieli problemów z transportem swojej piechoty mieli ogomne jlości cieżarówek i trasporterów od wuja sama. Pozdrawiam.
  12. Witam. Kolego comet.pl kiedyś miałem tą przyjemność wspinać się po pancerzu kaczki tak normalnie bez pośpiechu i dlatego myśle że te uchwyty są przedewszystkim dla załogi. Nie wyobrażam sobie bezpiecznej wspinaczki naprzykład po oblodzonym pancerzu. Co innego wspiąć się na pancer IV a co innego T34/85 myśle że jest różnica. sam byłem szeregowcem i troche nabiegałem się za T55 skotem i bewupem i nikomu nie przychodziło do głowy żeby podczas takiego udawanego natarcia jechać na oklep.Pozdrawiam.
  13. Witam. Musze się nie zgodzić z kol. comet.pl Te wszystkie uchwyty na kadłubie i wieży służyły przedewszystkim dla załogi czołgu która musiała jak w najkrutszym czasie zająć swoje stanowiska. Tym bardziej T34 miał bardzo pochyły pancerz a wieża nie zawsze mogła być ustawiona np. do przodu. Ja twierdze że piechota wykorzystwała tylko czołgi jako taki środek transportu oczywiście na drogach i w bezpiecznej odległości zeskakiwała przed walką. Pozdrawiam.
  14. Zgadza się ale na odgłos pierwszego stszału piechociarze zeskakieali z pancerzy napewno pobijają rekordy szybości i sprawności. Pozdrawiam.
  15. Witam. Ten desant na kaczkach to morze bojowo wyglądał na kronikach kręconych specjalnie dla propagandy ale nie w czasie prawdziwych walk. Wiekszości działań piechota raczej się kryła za czołgiem niż na nim jechała chyba że na stopa po równej drodze. Taka jazda na oklep przy nierównym terenie i pod ogniem np. mogła zkończyć tylko wieden sposób dla piechocinca.... Pozdrawiam.
×
×
  • Create New...

Important Information