Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

fanatyk6

jaki fanty przeszly wam kolo nosa?

Recommended Posts

nie wiem czy watek juz byl...
mi sie nie powiodlo z k98 (poszedl na zlom), helmem (taki jak na identyfikacji HEŁM) - w czasie porzadkowania przed bierzmowaniem ktos go zawinal, luska 122mm i od 88mm rowniez zlom, lornetka niem podoficera - braciszek zgubil w lesie, orzelek a wlasciwie kura lwp (wojenna) wlasnorecznie ja polamalem (9 lat na karku bylo dopiero). a wam co sie nie powiodlo? pzdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wszystko mi sie powiodlo ,wszystko wykopalem lub jeszcze wykopie a zaluje tylko 69 paczuszek 7,62mm do ppsz 41 z konserwy w stanie fabrycznym z 1939 roku...


:(

Share this post


Link to post
Share on other sites
kiedys...dawno temu.. kiedy bylem jeszcze w podstawowce chyba 5 klasa , znaleźlismy mauzerka przypadkiem, poprostu wykopalismy kawalek rurki na osiedlowym boisku, wyszedl z tego mauzerek z kolba drewniana, pamietam jedynie ze przysli jacys goscie i nam go zabrali ;[

Share this post


Link to post
Share on other sites
BMW R 71 poszło do sępa, 2 dni przed moją wizytą u dziadka na zamojskiej wsi. jak dowiedziałem się za co to mnie szlag trafił. i to było R 71 a nie emka ze śmigiełkiem na baku.pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
W latach 70 byłem u rodzinki na wsi.Niedaleko był skup złomu,a na nim cała sterta rosyjskich manierek z I wojny,wtedy nie wiedziałem a teraz już tak,i my tymi manierkami rzucaliśmy się między sobą i nikomu nie strzeliło do łba żeby zabrać choć jedną.pozdro Darek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
kiedyś w latach 80 tych koledzy namierzyli w Bielsku Sokoła. pierwszy który zdobył namiary po obejrzeniu go stwierdził, że raczej go odpuści bo ma już 600 setkę, a ta jest jeszcze dłubana bo ktos ja przerobił i zrobił górnozaworowca" . Odstąpił sprzęt koledze do kupna. Okazało się po zakupie że to Sokół 500. Facet dostał załamki, że taki rarytas odstąpił. na marginesie to ten Sokół obecnie jest w USA, wyjechał wraz z 1000 - cem. pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pierwszowojenna mosiężna lornetka, został z niej już tylko korpus :( Mały i głupi byłem. Jakiś duży Zundap, który dziadek oddał na złom w 80 latach, giwera, mauser, skrzynki z ammo od mg, ze strychu drugiego dziadka, które ojciec znalazł, a dziadek mu to zabrał i gdzieś zakopał, jak mówił. Wpinka NSDAP, którą zgubiłem za młodu. Sporo innej drobnicy :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
w przedszkolu jak byłem na jakichś urodzinach kolegi(zarówka pamiętam jak dziś to była:)) wyciągnął on z szafy-emgietkę 42-bardzo fajną lekko przyrdzewiałą z kolbą bakelitową-no jakaś taka strychówka-i pamiętam ze wszystkie dzieciaczki cały wieczór się w wojnę bawiły...spotkałem tego kolegą kilka lat temu....a oddałem znajomemu co zbierał takie rzeczy"...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak byłem w podstawówce, to ojciec kolegi miał w domu orginalny kompletny mundur niemiecki z II wojny. Oddał go za flaszkę,gdyż był alkoholikiem. A mi udało się zachować tylko guzik :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam!
Różne szmaciane, skórzane, stalowe rzeczy... Najbardzież żal mi jednej polskiej szmatki... Było, minęło, żyjemy dalej, jak Bóg da znajdę drugą i tej już nie wypuszczę z rąk. Pozdrawiam, Łukasz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Parę lat temu przypadkiem odwiedziłem złomowisko i na wierzchu, na pryzmie leżał adrian w farbie. Chciałem go wydębić ale właściciel uparł się, stanąl okoniem i nie chciał go wydać, bo on złomu nie sprzedaje (dekiel pierniczony). Myśłałem że wpadne w załamke. Wieczorem chciałem sforsować ogrodzenie i zwyczajnie go ukraść taki byłem zdesperowany ale już go nie było. To był jeden z moich najgorszych dni w życiu.
Pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mi za młodych lat koło nosa przeszedł m40 w farbie z fasunkiem (a mogłem go mieć), pistolet kapiszonowy w świetnym stanie, znaleziony miedzy belkami poszycia dachowego u sąsiada, kilka paczek niemieckich banknotów też tam znalezionych, kilkadziesiąt płyt gramofonowych znalezionych, które jako dzieciak użyłem jako obiektów latających i żadna się nie uchowała :) poza jedną

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam,
Na sylwestra 2002 poszlem na bal przebierancow,oczywiscie ubrany za fallschirmjager majora,i tak sie schlalem,ze ktos mi [bluzg] odznake za rany kondor legion zlota, ktora sam wykopalem,kordzik luftwaffe,krzyz zelazny,i komorke.[bluzg] jak bym tego [bluzg] dorwal co mi to zwinal,od razu [bluzg]! No ale bywa,nie treba tyle pic,ale juz za pozno
Pozdrawiam,



Panu darkofjr już podziękujemy za udział w dyskusji na forum
ban


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Bocian 22:12 13-01-2006

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oj....darkofir darkofir szczerze współczuje, czasami się zastanawiam po co takie szumowiny jeszcze chodzą po świecie.
Chciałem opisać swój przypadek, na którego wspomnienie szlag mnie trafia a było to już 3 lata temu. Zastrzegam na wstępie, że byłem wtedy trzeźwy ja nigdy. Miał gość na giełdzie na stoisku kilka bagnetów. Ludzi dużo każdy ogląda i pyta ocenę , no jak to w takich przypadkach. Mnie wpadł w oko 98/05 z piłą, w bardzo ładnym stanie Była tam jeszcze żaba do niego. Gość chciał 600 zł, więc jak to się zawsze robi ja targuję mocno. Krakowskim targiem doszliśmy razem do 520 zł. Ja zadowolony wyciągam kasę, zapłaciłem .....gość wydał resztę. Z boku stał jakiś typ i mówi , że ładny i czy może zobaczyć, podałem mu do ręki a sam z chyliłem się zobaczyć jeszcze żabę. Wszystko trwało może 5 s. Patrzę w bok a tego S..........A z moim bagnetem już nie ma. Drę się na całe gardło złodziej, no ale co....... ludzi dużo i każdy patrzy się na mnie jak na głupka, a ja osioł skończony nawet nie pamiętałem jak ta morda wyglądała.
Jak powiedziałem to kolegom to ubaw mieli co niemiara , no i pukali mi w czoło jak ostatniemu dupkowi , a najgorsze , z tego wszystkiego że chyba mieli racje.
No i morał z tego darkofir taki , że jak pijesz to uważaj na złodziei a jak nie pijesz to uważaj na nich jeszcze bardziej



Pozdrawiam- Waldek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam. Kilkanaście lat temu zobaczyłem u Kumpla w szopie motory,duże takie :)Okazało się że jest tam Zundap,Panonia i Junak-jeden cały, drugi na części.Chodziłem do Dziadka Kolegi przez miesiąc żeby pogonił,ale Chłopina uparta była.
Fundusze w czasach licealnych raczej kiepskie więc szybko podczas wakacji do pracy-żeby na motor było.Ale po wakacjach PSIKUS...Dziadek oddał jakiemuś handlarzowi za przysłowiową flaszkę.Kumpel był w wojsku i nie dopilnował,ale jak przyjechał na przepustkę to ze zgryzoty zdefraudowaliśmy" zarobiony kapitał...
Pozdrawiam.
P.S. Junaki jeszcze są, ale Dziadek jeszcze bardziej uparty tak jakoś się zrobił.

Share this post


Link to post
Share on other sites
najbardziej mi zal orginalnej branzoletki RAFu zrobionej z Focke Wulfa kazdej plytce nabite skrzydelka RAF zamienilem sie z kolega na pudelko zolnierzykow airfixa bylo to z 25 lat temu a ja nadal nie moge sie pozbierac m)))))))))))))

Share this post


Link to post
Share on other sites
- Odznaka NSDAP którą wykopałem bawiąc się w ogrodzie. Oddałem kuzynowi, bo jako pięcio- czy sześciolatek strasznie się bałem że przyjdzie milicja i zabierze mnie do więzienia za trzymanie w domu swastyki (ciekawe jaki wyrok dostał bym teraz ;)).

- Hełm niemiecki w świetnym stanie, z farbą i decalami, bodajże M40, u mojej ciotki na wsi, służący za miskę dla psów. Miałem wtedy jakieś 10 lat, wiec po co mi był taki śmieszny nocnik :)

- Rok temu, księgowa w pracy powiedziała mi, że podczas remontu, spod parapetu wyskoczył jej pistolet (z jej opisu prawdopodobnie idealniutki luger), ale wyrzuciła go prosto do kubła, wystraszywszy się, że wypali i będzie nieszczęście".

- Dosłownie parę tygodni temu, w rozmowie z pewnym starszym znajomym facetem, z pochodzenia Ślązakiem wyszło, że miał dziadka w WH i pełen strych klamotów. Leżało to to panie na strychu, puszka, czapki jakieś, płaszcz był, spodnie i jakieś torby i paski. Po dziadku wszystko. Ale wyrzucilim w zeszłym roku na wielkanoc, jak porządki robilim". Za przeproszeniem ****** mnie wzięła, i zacząłem go solidnie uświadamiać. Ja nie wiedział, panie, że to kogoś interesuje. To stare wszystko było... zakurzone, mole pojadły... Na co to komu?". Jednak w zeszłym tygodniu powiedział mi, że jest tam jeszcze plecak, sierściuch, który na dniach mi przywiezie :) Oby :)

To tyle.
mr2z -panuj nad swoim językiem


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Grzebiuszka 00:50 19-12-2008

Share this post


Link to post
Share on other sites
Apropos strychowek..Parelat temu moja byla dziwczyna opowiedziala mi jak to w 45 roku jej babcia ukryla przedrosjanami uciekajacego oficera niemieckiego.Nie wiem jakich formacjii i jakiego oficera..a nie wiele brakowalo i bym sie dowiedzial.Babcia wystroila lapserdaka w garnitur nie zyjacego meza a niemiec mundur swoj u niej zostawil.Po paru dniach udalo nam sie ustalic ze jest nadalna strychu w kuferku.Po rozmowie tel.wnuczce udalo sie wydebic na babci obietnice ze mi go podaruje.Po przyjezdzie na miejsce udalismy sie na strych gardlo sciskaly mi emocje..kuferek okazal sie pusty.Rok wczesniej babci ktos naprawial poszycie dachu... i ukradli niegodziwcy!!!!


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Grzebiuszka 00:52 19-12-2008

Share this post


Link to post
Share on other sites
Prucz tego przeleciala mi kolo nosa prototypowa shl 150 model z 57roku.model zdaje sie M06U .Byla nowa,stala 50lat w mokrej komorce.Brakowalo jej gaznika,tylnej lampki i zdaje sie ciegla gazu bo ktos podprowadzil.Wtedy wydawalo mi sie ze to jakas strychnina i mi dziadek wrzenia kiszonke.Myslalem ze ma Shl M-11.i z takim nastawieniem do niego pojechalem.Zadal za motocykl 300zl.Zrezygnowalem poniewaz motocykl byl wybrakowany i nie mial dokumentow.Rok pozniej znalazlem go u kolekcjonera z Byszyc k.krakowa.Motocykl zatykal dech w piersi.Wystarczylo uzupelnic male braki,przeczyscic lakier i umyc.Jak twierdzil rozebral silnik ale w srodku nie znalazl sladow zuzycia.Poprostu cudo.Wyprodukowano jedynie serie informacyjna kilka sztuk i mysle ze ten egz.jest jedynym zachowanym w takim stanie.Ponoc ktos oferowal mu 15tys.zlotych.Mam gdzies zdjecia.Do dzis jak sobie przypomne..chce mi sie wyc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Moze przeszlo, a moze nie, ale szukac by bylo warto:
Dziadek opowiadal ze w 1939 roku byl przy zakopywaniu skrzyn z dokumentami i czyms tam jeszcze (bron, odznaczenia?). Pamietam przez mgle bo maly bylem.
Bylo to gdzies w Pd Polsce, dziadek byl radiotelegrafista, wiec przy dowodztwie mogl byc.

Babcia wyrzucila kolekcje bagnetow taty i wujka, bo sie bawili nimi w rycerzy.

Kolegi dziewczyna wywalila plecak siersciuch o tylko smierdzial w szafie"

Share this post


Link to post
Share on other sites
.Witam..

Kiedys,jak mialem z 14 lat..trafilem w ty samym czasie,w tej samej wioseczce k98 bez zamka (z jeziorka ale stan byl naprawde wyjatkowo dobry,chyba ktos tawotowal..:) )..i Mg 34 w zielonej farbie.Jedna Pani czyscila stara wedzarnie i gdy oczyszczali wyjscie kominowe z gruzow..Mg'ietek wypadl na ziemie. Jedyna jego wada byla wykrzywiona suwnica do przeladowywania, jakby ktos specjalnie chcial uszkodzic posuw...ale reszta..ehh..jak sobie teraz przypomne..az zal..:(..
Byl to okres kiedy pierwszy raz bylo glosno o kolekcjonerach..mowilo sie o nalotach na domy..itd...az w koncu ojciec postawil mi ultimatum..albo ja cos z tym zrobie..albo on...
..coz..niewiele za to mialem..
..szkoda..

Aaaa..no i kiedys mialem 2 radiostacje z osprzetem..troche skorodowane..gosciu kopiac dolki pod plot trafil na beczke z wapnem..a w srodku bylo troche tego sprzetu..
Coz..glupi bylem...mea culpa..
Pozdro
searcher

Share this post


Link to post
Share on other sites
..A wracajac do tego k98 to zbiegiem okolicznosci,kolega z klasy przyniosl mi mi cos i mowi,ze to chyba czesc od karabinu...
Zgadnijcie co?..zamek do Mauserka..
Pasowal jak ulal..az mnie korcilo..hehe..

Dasz dol

searcher

Share this post


Link to post
Share on other sites
Oryginalna klamra SS, stara wersja - mosiądz srebrzony, sprzedana za bezcen w celu uregulowania kary za jazdę bez biletu w autobusie. Bałem się przyznać rodzicom. Teraz bym za nią cały rok za darmo autobusami jeździł...

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information