Skocz do zawartości

Czlowieksniegu

Moderator
  • Zawartość

    29 571
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Czlowieksniegu

  1. karpik "Sugeruję się tym co piszą na telegramach. Nie mam takich znajomości jak Ty... Może, to i dobrze, że tak "drogo"..." Jest jeszcze jeden "myk", o którym już dawno pisałem... Jedna z wymienionych nie miałaby problemu, aby odpowiednio gruby dowód wdzięczności przygotować- od lat razem z mężem prowadzą dość duże zakłady produkcji okien na wymiar i ślusarski*. Naprawdę, jak widziałem na zdjęciach, widać bardzo duże pieniądze. Ale mąż, który został w ok. Dnipro, nie może wyjechać, bo mają świadomość, że kilka godzin później i zakłady, i domy zostaną do szczętu rozszabrowane. I to przez okolicznych mieszkańców, a nie jak by się mogło wydawać maruderów czy podobnych. Na dziś, stracili daczę nad Dnieprem, łódź, która tam była i podobne.... * który nie wyrabia ze zleceniami na wzmocnione drzwi wszelkiego rodzaju, kraty, zabezpieczenia, itp... domyśl się, dlaczego :-(
  2. karpik ".. szacunki mówią, że kwit na wyjazd to 1-2 tyś. dolców...." Chyba za wyrażenie chęci do rozmów ze strony pogranicznika. Stawki, które znam, od zaprzyjaźnionych Ukrainek*, są duuuuuuuużo wyższe i w zasadzie nie ma problemu ze znalezieniem dojścia czy pośrednika. I, osobiście, nie będę ukrywał, że z jednej strony ukraińskich mężczyzn rozumiem czy próbuję zrozumieć, z drugiej mnie do to wrzenia doprowadza. Wrzenia nie studzi nawet wpływ ukraińskich pracowników na nasze PKB.... * wszystkie mają męskich członków rodziny po tamtej stronie granicy... Skuteczne i bezproblemowe przejście zaczyna się od 10 tys "zielonych"... górnej stawki nie ma- wszystko zależy gdzie-jak-ile-z czym...
  3. Wrocławscy eksploratorzy z grupy GEMO dokonali niezwykłego odkrycia. Odnaleźli zaginioną w 1945 roku kolumnę Ebhardta. Znajdowała się dziesięć metrów pod ziemią na terenie Zamku Grodziec. Grupa Eksploracyjna Miesięcznika Odkrywca, znana jako GEMO, która jest częścią Instytutu Badań Historycznych i Krajoznawczych, jest znanym zespołem eksploracyjnym na Dolnym Śląsku i w całej Polsce. Słyną z licznych historycznych i archeologicznych odkryć, które przyczyniły się do zrozumienia naszej przeszłości. Tym razem, ich działania skupiły się na Zamku Grodziec, gdzie natrafili na niesamowite odkrycie. Jak podają na swoim facebookowym profilu Gmina Zagrodno – Europejska Zagroda, odnaleźli jedną z czterech kolumn zaprojektowanych przez Bodo Ebhardta, znanego niemieckiego architekta, które zostały wrzucone do studni i przysypane gruzem po 1945 roku. Historia tych kolumn była nieznana aż do teraz. W 2023 roku, dzięki badaniom GEMO, odkryliśmy, co stało się z tymi kolumnami po 1945 roku Zgodnie z informacjami udzielonymi przez GEMO w 1906 roku rozpoczęła się przebudowa zamku Grodziec, którą prowadził Bodo Ebhardt. Przebudowa obejmowała również średniowieczną studnię znajdującą się na dziedzińcu zamku. Według projektu, studnia miała być zwieńczona dachem wspartym na stylizowanych, zdobionych kolumnach. Po 1945 roku kolumny zniknęły, a ich los pozostawał nieznany. Dzięki badaniom GEMO wiemy teraz, że kolumny zostały wrzucone do studni i przysypane gruzem. Podstawa jednej z kolumn została odnaleziona na głębokości 10 metrów. Po wydobyciu i oczyszczeniu, na kolumnie ukazał się znak kamieniarski Bodo Ebhardta, stylizowany na dawny gmerk. Taki znak pozostawił on tylko w kilku miejscach w zamkach, które przebudował, takich jak Grodziec i Czocha. Odnaleziona przez GEMO podstawa to prawdopodobnie element kolumny znajdującej się w północno-zachodnim narożniku studni. Kilka dni temu, za pomocą pojazdu podwodnego, udało się sfilmować drugą podstawę, która spoczywa około 2 metry pod nimi. Członkowie GEMO kontynuują swoje poszukiwania, schodząc coraz głębiej, w nadziei na odnalezienie kolejnej kolumny. https://www.o2.pl/informacje/zeszli-10-metrow-pod-ziemie-sensacyjne-odkrycie-na-dolnym-slasku-6921263976319488a
  4. https://www.wnp.pl/przemysl-obronny/mial-byc-wlasny-proch-a-wciaz-go-nie-ma-i-nie-wiadomo-kiedy-bedzie,727562.html
  5. Krystyna Kunowska-Prędecka podczas Powstania Warszawskiego posługiwała się pseudonimem Krysia. Początkowo była sanitariuszką, potem kolporterką. Wraz z upadkiem powstania trafiła do niemieckiej niewoli. Po wojnie zamieszkała w Warszawie. Zmarła 15 lipca 2023 roku, w wieku 97 lat. Krystyna Kunowska urodziła się 5 kwietnia 1926 roku w Warszawie. Była córką urzędnika "w telefonach warszawskich" Józefa Kunowskiego (1882-1944), po Powstaniu Warszawskim wywiezionego do obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie, gdzie zginął. Matka Krystyny, Zofia z Bielińskich została wysiedlona z domu przez Niemców i wywieziona do Rzeszy. Była uczennicą Gimnazjum i Liceum Żeńskiego im. Wandy Szachtmajerowej na warszawskiej Ochocie. "Przed wojną szkoła mieściła się przy ul. Białobrzeskiej 44. W czasie okupacji działała nadal (z wejściem od ul. Radomskiej 29) oficjalnie jako szkoła z żeńskimi kursami krawiecko-bieliźniarskimi, ale w rzeczywistości prowadzono w niej tajne nauczanie, realizując normalny program gimnazjum i liceum z końcowym egzaminem maturalnym" - przypomniano na stronie Muzeum Powstania Warszawskiego. Maturę zdała w czerwcu 1944 roku na tajnych kompletach. "W konspiracji od wiosny 1944 r. – wprowadzona do Odwetu (V-VII 1944 r.) przez Janusza Sołtykiewicza, przyjęła pseudonim 'Gita'. Przydział w lipcu 1944 r.: V Obwód (Mokotów) Warszawskiego Okręgu Armii Krajowej - 4. Rejon - II batalion szturmowy 'Odwet' ('Odwet II')" - czytamy w powstańczym biogramie Kunowskiej na stronie MPW. Najpierw była sanitariuszką i kolporterką W trakcie Powstania Warszawskiego używała pseudonimu Krysia. Była sanitariuszką i kolporterką. "Na godzinę 'W' miała się stawić do swojego macierzystego oddziału na ul. Piusa XI 60, ale z racji silnego ostrzału niemieckiego dotarła jedynie do ul. Nowogrodzkiej róg Marszałkowskiej. Na miejsce zbiórki dotarła dopiero następnego dnia, lecz nikogo już nie zastała. Na noc zatrzymała się u koleżanki, siostry Janusza Sołtykiewicza, następnie włączyła się do budowania barykady na rogu Nowogrodzkiej i Marszałkowskiej. Gdy usłyszała, że organizowany jest szpital powstańczy, na rogu Kruczej i Żurawiej w lokalu poniemieckim 'Narcyz' zgłosiła się ochotniczo wraz z przyjaciółką 'Bebą' Nawrocką (Beatrycze Hanna Nawrocka)" - czytamy na stronie MPW. Jak wyjaśniono, "pracowały tam ok. dwóch tygodni przynosząc rannych, głównie z barykady w Alejach Jerozolimskich 25". "Później dziewczęta spotkały nauczycielkę historii z gimnazjum Krystyny panią Irenę Pawłowską (Irena Pietrzak-Pawłowska), która widząc, że drobna Krystyna nie radzi sobie dobrze z dźwiganiem rosłych, dobrze zbudowanych powstańców zaproponowała im przeniesienie do Komendy Głównej. Ok. 15-20 sierpnia przeszły do Komendy Głównej AK. Ich zadaniem w KG był kolportaż i roznoszenie poczty (pismo 'Barykada')" - napisano w jej biogramie. Wyjaśniono, że zbiórki odbywały się na ulicy Skorupki. "Rozkazy zlecały kpt. Irena Pietrzak-Pawłowska i kpt. 'Maria'. Kolportaż meldunków i prasy obejmował trasę ulic Kruczej – Mokotowskiej - Placu Trzech Krzyży - Instytutu Głuchoniemych i Ociemniałych - początku Al. Ujazdowskich - Książęcej - Wiejskiej - Szopena" - napisano. Trafiła do niemieckiej niewoli Przypomniano, że "z Powstania Krystyna wyszła ostatniego dnia, 5 października 1944 r.". "Była w grupie żołnierzy żegnanych osobiście przez będącego w asyście Niemców generała 'Bora' Komorowskiego na ulicy Koszykowej" - wyjaśniono. Wzięta do niewoli niemieckiej jako jeniec Stalagu 344 Lamsdorf (Łambinowice koło Opola). "W czasie wymarszu z Warszawy zachorowała na szkarlatynę, trafia więc jako jeniec nr 107185 do Stalagu IV-B/H Zeithein początkowo do szpitala dla jeńców wojennych, następnie przeniesiona została do głównego obozu Mulberg/Zeithein - aż do wyzwolenia przez wojska radzieckie" - czytamy w powstańczym biogramie. "Z niewoli powróciła do Warszawy 15 maja 1945 roku. Początkowo zamieszkała u ciotki w Al. Jerozolimskich, gdyż w tym czasie jej matka nadal przebywała w Niemczech. W 1946 roku wraz z matką i bratem zamieszkali na Okęciu; Krystyna rozpoczęła studia, a młodszy o cztery lata brat – naukę w gimnazjum. Po wojnie nadal utrzymywała kontakt z koleżanką z powstania 'Bebą' Nawrocką" - napisano na stronie MPW.
  6. Rosyjscy turyści mają kierować się na Krym przez okupowane tereny Ukrainy - rosyjskie media
  7. PS "W wyniku zdarzenia 5 osób poniosło śmierć, 5 zostało rannych, 4 nie odniosły obrażeń" - podał przed godz. 22 Komendant Główny PSP Andrzej Bartkowiak."
  8. fala... Ty aż tak leniwy? https://pkbwl.gov.pl/raporty/2022-5134/
  9. karpik Nie, nie oglądałem z fonią... Z drugiej strony kiedyś byli elementem Legionu Międzynarodowego i może wcale nie tylko względy narodowościowe czy religijne mają wpływ, kto i jak dziś partyzantkę w Rosji uprawia :-)
  10. karpik Napisano 11 godzin temu · IP "Piszą, że to Czeczeni, ale...sekundeczkę" Podobno żołnierze Oddzielnego Batalionu Specjalnego Przeznaczenia (OBON) z Iczkerii, a nie Czeczenii...
  11. - Złożył wniosek o pięć sztuk broni sportowej i 10 sztuk broni kolekcjonerskiej. Spełnił wszystkie wymogi: przeszedł kurs, zdał egzamin, przedłożył opinię lekarską i na tej podstawie taką licencję i takie zezwolenia dostał – poinformował Borowiak. Wkrótce potem mężczyzna kupił pistolet do celów sportowych i karabin do celów kolekcjonerskich. Wiadomo, że był zapisany do klubu strzeleckiego. - Na początku 2022 roku była dziewczyna 29-latka podczas jednej z rozmów usłyszała od niego, że on sobie coś zrobi - to już było po ich rozstaniu. Poinformowała o tych słowach policjantów z Poznania. Funkcjonariusze odnaleźli mężczyznę i zawieźli go do szpitala – powiedział Borowiak. 29-latek został zatrzymany na kilkudniowej obserwacji. Gdy wyszedł ze szpitala, policjanci odebrali mu posiadane przez niego dwie sztuki broni. Wydział postępowań administracyjnych (WPA) poznańskiej policji wydał decyzję o cofnięciu mu uprawnień. - On wtedy wszedł na ścieżkę odwoławczą. Przedstawił nową opinię lekarską, która mówiła o braku przeciwskazań. WPA odwołał się od tej decyzji medycznej, mężczyzna został skierowany na badania specjalistyczne do poradni medycyny pracy w celu wydania niezależnej opinii. Mężczyzna przeszedł badania i uzyskał kolejną korzystną dla siebie opinię – powiedział Borowiak.
  12. bjar- i tak, i nie... Wiem, że jest, wiem, co na nim jest i starczy...
  13. bjar- nie bądź taki i cytuj do końca... "Jak podaje Szymon Jadczak z Wirtualnej Polski, policja odebrała rok temu Mikołajowi B. broń oraz cofnęła pozwolenie na jej posiadanie. Wówczas mężczyzna odwołał się od tej decyzji i ostatecznie otrzymał broń z powrotem. Jak podaje Wirtualna Polska - "miało to związek ze zgłoszeniem, które dotarło do policjantów, na temat stanu zdrowia B."."
  14. PS O wypadku w powiecie nowodworskim dowiedział się reporter tvnwarszawa.pl Artur Węgrzynowicz, który jest w drodze na miejsce. - Samolot spadł na budynek, w którym byli ludzie. Są poszkodowani i ofiary śmiertelne - ustalił Węgrzynowicz. Młodszy kapitan Paweł Plagowski ze straży pożarnej w Nowym Dworze Mazowieckim potwierdził, że wpłynęło zgłoszenie o samolocie, który spadł na grupę ludzi. - Sytuacja jest dynamiczna. Trwają działania z zakresu ratownictwa medycznego. Prawdopodobnie jest 12 poszkodowanych. Wobec dwóch była podjęta resuscytacja krążeniowo-oddechowa - przekazał Plagowski. - Na miejscu pracuje 11 zastępów straży pożarnej, dwa zespoły ratownictwa medycznego i policja - dodał. S
  15. https://www.rmf24.pl/regiony/warszawa/news-protest-przed-siedziba-mon-domagaja-sie-zaleglych-pieniedzy,nId,6907750#crp_state=1
  16. Profesor Andrzej Maczek nie żyje. Miał 86 lat. Działał na rzecz upamiętniania wkładu Polaków w walkę z Niemcami podczas II wojny światowej. Był synem legendarnego generała Stanisława Maczka, dowódcy 1 Dywizji Pancernej. O śmierci profesora poinformowała ambasada RP w Belgii.
  17. fala- przecież ja ani nie komentuję, ani nie dyskutuję.... Wpis czysto informacyjny :-) bjar- przyznaję się, że mam kilka t-shirt'ów i bluz z, np, Die Eiserne Front i podobnymi :-)
  18. Marcin, no jak Ty tak.... Umożliwią także włączenie dużych grup społecznych w polski system ochrony dziedzictwa kulturowego i archeologicznego - mówił poseł Jarosław Sachajk Kukiz'15, dla Polskiej Agencji Prasowej. Poszukiwania przy użyciu np. wykrywacza metali będzie mogła prowadzić tylko osoba pełnoletnia posiadająca zgodę właściciela i posiadacza nieruchomości. Wcześniej jednak planowane poszukiwania będzie musiała zgłosić do rejestru, który będzie prowadziło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Ma to być narzędzie do ułatwionej komunikacji pomiędzy poszukiwaczem a urzędem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie