Problem w tym, że taki Fogiel czy inny cwaniaczek nie pojedzie. Bo kto pojedzie? No kto?
Był bym skłonny rozwiązać to w ten sposób, że w pierwszej kolejności pobór obowiązywał by w gminach/powiatach, w ktorych pisuar miał największe poparcie. Więc głównie na wschód od linii Wisły.