Nie byłem.
Mam stada pod nosem na Kielecczyźnie - jest taka stara leśniczówka obrośnięta starymi wiśniami i czereśniami. Masakra co się tam dzieje po zmroku latem.
Tak w ramach szkalowania narodu polskiego.
Kiedyś znalazłem w KTB jednej z brygad saperów walczących jesienią 1944 roku na Kielecczyźnie. W listopadzie 1944 roku w Skarżysku-Kamiennej do brygady zgłasza się 30 polskich ochotników. Niepojęte? A jednak.
Kij tam z tymi banknotami. Zwierzątka lepsze. Popielica to rarytas, ale znam dobrą miejscówkę na nie. Latem całą noc takie piski na drzewach, że spać się nie da.
Miejsca do mieszkania. U sąsiadki się okociła (okuniła) na poddaszu, to dopiero hardkor. Nie ma bata na to zwierzę. Cyganie powinni mieć je w swoim herbie.