Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Autor Napisano %s o %s 53 minuty temu, bodziu000000 napisał: Bodziu, super zdjęcie. Skąd ono jest? Znam (przynajmniej korespondencyjnie) żołnierzy 90. DP od szeregowca do generała; znam kulisy pisania drugiej monografii tej dywizji; wiem, gdzie jest jej prywatne olbrzymie archiwum (założone przez niepokornych oficerów 90. DP), ale tego zdjęcia nikt nie wyczaił do żadnej z dwóch monografii tej dywizji. Szkoda tylko, że cenzor jak zawsze wtedy wymazał z tej fotografii dywizyjną naszywkę Tough 'Ombres.
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Autor Napisano %s o %s (edytowane) 5 godzin temu, bodziu000000 napisał: Jak dla mnie zdjęcie fascynujące w kontekście poniższego postu z tego wątku: Kto wie, czy to nie fragment tej kolumny kapitulujących Niemców, których do niewoli nakierował z powietrza por. pil. Randolph „Randy” Matthews, z którym zrobiłem wywiad w ostatnich tygodniach jego życia, gdy już był ciężko chory i jego rodzina trochę nam pomagała w tym wywiadzie. Fajni ludzie to byli i bardzo szanujący Polaków z 1. DPanc. Następny wywiad robiłem z przesympatycznym muzykiem country, który pod Chambois był szeregowcem 90. DP i stracił tam nogę po wejściu na minę. A wszedł na tę minę dlatego, że on i jego koledzy dostali rozkaz zablokowania drogi dla ochrony właśnie polskich żołnierzy, żeby ich szkopstwo nie najechało z boku. Edytowane %s o %s przez Jedburgh_Ops
Erih Napisano %s o %s Napisano %s o %s Swoją drogą, bulwersujecie się tu koledzy sprawdzaniem papierów jeńcom. Tymczasem jest to normalna procedura w stosunku do żołnierzy wroga - żywych czy martwych. Najpierw typa należy rozbroić (nieistotne czy zabić czy wziąć do niewoli i dokładnie zrewidować pod kątem posiadania broni) a następnie dokładnie sprawdzić papiery. Nie z zamiarem popełniania jakichś zbrodni na formacjach których nie lubimy za to czy tamto, ale dla ustalenia z kim walczymy. I nie ma tak że raz ustalimy a potem odpuszczamy, tylko każdą jedną wrogą sztukę jeżeli tylko można - należy sprawdzić. Bo a nuż widelec pokaże się na naszym odcinku nowa jednostka, albo nawet pomiędzy zwykłymi gemajnami znajdzie się łącznościowiec - szczególnie cenny łup dla wywiadu.
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Autor Napisano %s o %s 18 minut temu, Erih napisał: Swoją drogą, bulwersujecie się tu koledzy sprawdzaniem papierów jeńcom. Nie dostrzegłem.
Erih Napisano %s o %s Napisano %s o %s W dniu 19.08.2026 o 10:30, Jedburgh_Ops napisał: Zacytować kanadyjskiego historyka Donalda E. Gravesa?
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Autor Napisano %s o %s Ile lat badasz takie sprawy wydając na to duże, w polskich warunkach, pieniądze? Ja tylko lat 40+. Stopień Twojego odrealnienia, jeśli chodzi o historię II wojny jest interesujący.
Erih Napisano %s o %s Napisano %s o %s Nie badam tematu jakoś specjalnie, czasem coś poczytam, natomiast mam doświadczenia z realnej służby i sprawdzanie dokumentów wroga było oczywistą praktyką nakazaną regulaminem. I zdrowym rozsądkiem. Dlatego zwracam uwagę że dorabianie sensacji do normalnej wojskowej praktyki prowadzi do wypaczenia obrazu ówczesnej rzeczywistości.
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Autor Napisano %s o %s Żyjemy w czasach wspaniałych ofert i alternatyw. Na szczęście. Gorąco polecam śliczną, pachnącą różami, przy stoliczku à la Ludwik XVI z kawusią z odchylonym od filiżaneczki małym paluszkiem historię o szlachetnych, malowanych, polskich (i innych alianckich) żołnierzach czasu II wojny światowej w wykonaniu ś.p. prof. Zbigniewa Wawra. Jak reagował na to, że to baśnie to już najlepiej wiem i ja, i grube dziesiątki innych osób zajmujących się historią tego okresu oraz inwestujących w to nie tyle, co ś.p. profesor i nie w jednej (wiadomej) instytucji na tylko jednym kontynencie.
Erih Napisano %s o %s Napisano %s o %s Tymczasem ja polecę lekturę zwyczajnych, szarozielonych regulaminów piechoty/zmechu czy to SZ PRL czy jakichkolwiek innych. W części dotyczącej rozpoznania będzie jasno zapisane co należy zrobić z jeńcami/zabitymi wrogami. To była standardowa praktyka od czasów kiedy armie zrezygnowały z wielokolorowych mundurów i łopoczących nad formacjami flag.
BF.Cieszyniok Napisano %s o %s Napisano %s o %s A znacie historie Williego Herolda? Młody gówniarz, który przebiera się w mundur oficera, udaje się do obozu, gdzie przetrzymywani są dezerterzy Wehrmachtu i próbuje zmotywować ich do dalszej walki. Przy tym ginie minimum 170 z nich po tym, jak np. kazał do nich strzelać z FLAK Vierlinga 2cm. Jest to taki przypadek szarych kolorów rzeczywistości wojennej. Czasami jeńcami zostają nawet i żołnierze własnej narodowości, a ich katami i ich rodacy. Wojna tworzy sporo dziwnych sytuacji. Myślę, że prawdziwym wyzwaniem jest w takich sytuacjach pozostać uczciwym i sprawiedliwym człowiekiem niezależnie od tego, co się dzieje wkoło nas. Czy nam by się to udało, tego możemy sobie tylko życzyć. https://pl.wikipedia.org/wiki/Willi_Herold https://www.ndr.de/geschichte/chronologie/kriegsende/vor-80-jahren-todesurteil-gegen-henker-vom-emsland,herold112.html
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Autor Napisano %s o %s Ciekawe zdjęcie z Reichu. Straż kolumny jeńców stanowią jacyś uzbrojeni gentlemani z biało-czerwonymi opaskami.
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Autor Napisano %s o %s 6 godzin temu, bodziu000000 napisał: Dodatek z Cherbourga do Cherbourga powyższego.
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Autor Napisano %s o %s W dniu 25.08.2026 o 18:13, Jedburgh_Ops napisał: Niestety takie rzeczy też miały miejsce. Wredne, bezczelne, zadowolone szkopskie mordy w kabrioletach i innych otwartych pojazdach też radośnie jechały sobie do niewoli, bo... niestety francuska lub amerykańska kula (jak to opisał historyk Ambrose) nie zdążyła zrobić z tym należytego porządku.
Jedburgh_Ops Napisano wczoraj o 08:43 Autor Napisano wczoraj o 08:43 (edytowane) W dniu 2.09.2026 o 21:25, BF.Cieszyniok napisał: A znacie historie Williego Herolda? Młody gówniarz, który przebiera się w mundur oficera, udaje się do obozu, gdzie przetrzymywani są dezerterzy Wehrmachtu i próbuje zmotywować ich do dalszej walki. Przy tym ginie minimum 170 z nich po tym, jak np. kazał do nich strzelać z FLAK Vierlinga 2cm. Jest to taki przypadek szarych kolorów rzeczywistości wojennej. Czasami jeńcami zostają nawet i żołnierze własnej narodowości, a ich katami i ich rodacy. Wojna tworzy sporo dziwnych sytuacji. Myślę, że prawdziwym wyzwaniem jest w takich sytuacjach pozostać uczciwym i sprawiedliwym człowiekiem niezależnie od tego, co się dzieje wkoło nas. Czy nam by się to udało, tego możemy sobie tylko życzyć. https://pl.wikipedia.org/wiki/Willi_Herold https://www.ndr.de/geschichte/chronologie/kriegsende/vor-80-jahren-todesurteil-gegen-henker-vom-emsland,herold112.html Nikt już dziś nie policzy, ilu było podobnych popaprańców, bo też nikomu na tym nie zależy. A i temat nudny. O wiele ciekawsze jest np. łamanie przez drugowojenne amerykańskie lotnictwo własnego amerykańskiego prawa lotniczego i całe symfonie kłamstw, że tak nie było. Ale skoro o wojskach lądowych mowa to czy dużo lepszy ten Herold od amerykańskiego szeregowca Clarence'a V. Bertucciego? Nie zdążył postrzelać sobie na wojnie to w lipcu 1945 roku w obozie jenieckim dla szkopstwa w USA siadł w nocy do ckm-u i siekł po namiotach. Dziewięciu zabił, 19 zranił, a miałby sukces 100 × lepszy, gdyby go nie powstrzymano. Oczywiście sprawie ukręcono łeb jak w 100 procentach takich przypadków - od szeregowca po generała. Edytowane wczoraj o 21:18 przez Jedburgh_Ops
bodziu000000 Napisano wczoraj o 09:41 Napisano wczoraj o 09:41 Niemieccy jeńcy eskortowani w okolicach Le Muy, Francja, 1944
bodziu000000 Napisano wczoraj o 09:44 Napisano wczoraj o 09:44 Niemcy wzięci do niewoli około 8.06.1944
Jedburgh_Ops Napisano wczoraj o 10:16 Autor Napisano wczoraj o 10:16 (edytowane) 32 minuty temu, bodziu000000 napisał: Niemcy wzięci do niewoli około 8.06.1944 Super zdjęcie Na miejscu tych szkopów to ani bym pisnął, ani wychylił się z szyku, ani za głośno oddychał. Mówi o tym nie tylko mina brytyjskiego strażnika, ale - może przede wszystkim - jego dwa Good Conduct Chevrons na lewym rękawie. To uhonorowanie między innymi fanatyków żelaznej dyscypliny. Edytowane wczoraj o 10:17 przez Jedburgh_Ops
Jedburgh_Ops Napisano wczoraj o 10:55 Autor Napisano wczoraj o 10:55 Nie wiem, czy to szkopstwo zdążyło jeszcze skorzystać z dobroci Traktatu z Maastricht, ale przynajmniej przespacerowało się po tym mieście.
bodziu000000 Napisano wczoraj o 10:59 Napisano wczoraj o 10:59 Niemieccy jeńcy wojenni w Saint-Tropez, Francja, 1944
Jedburgh_Ops Napisano wczoraj o 11:15 Autor Napisano wczoraj o 11:15 9 minut temu, bodziu000000 napisał: Niemieccy jeńcy wojenni w Saint-Tropez, Francja, 1944 Jeńcy lepszych cwaniaków i szpanerów z amerykańskiej 45. Dywizji Piechoty. Kowboje mają na sobie wysoce deficytowy towar - musiało być niezłe „machniom” ze spadochroniarzami amerykańskiego 509. batalionu. Dwóch cwaniaków nosi nie należne im buty spadochroniarskie - szczyt szpanu wtedy u kowbojów.
bodziu000000 Napisano wczoraj o 11:18 Napisano wczoraj o 11:18 Żołnierze 2nd Infantry Division pilnujący jeńców
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się