Jedburgh_Ops Napisano 19 Sierpień 2023 Napisano 19 Sierpień 2023 Obwód wołyński 2000 USD → odroczenie służby wojskowej 4000 USD → niezdolność do służby wojskowej 8000 USD → trwała niezdolność do służby wojskowej z prawem do opuszczenia Ukrainy Szczegóły tu
Czlowieksniegu Napisano 19 Sierpień 2023 Autor Napisano 19 Sierpień 2023 Je... "Obwód wołyński...." Piszesz o problemach, o których już sporo napisaliśmy... A ja, trochę obok, powtórzę, że właśnie tacy i "wyżsi" od nich, po podpisaniu pokoju-rozejmu-końcu wojny, pozbędą się Zelenskiego... Zapewne chętnie by już teraz to zrobili, ale nie mają jak, co nie znaczy, że nie próbują kreciej roboty czy nie snują planów na przyszłość... A powyższe oznacza, że ani UE ani NATO nie będzie resztkami Ukrainy zainteresowane- jak "tylko" zapadnie pokój, PL będzie jednym z krajów*, które "nagle" nie będzie zainteresowane Ukrainą w UE... * dla jasności rozumiem i po części popieram...
Jedburgh_Ops Napisano 19 Sierpień 2023 Napisano 19 Sierpień 2023 4 minuty temu, Czlowieksniegu napisał: Je... "Obwód wołyński...." Piszesz o problemach, o których już sporo napisaliśmy... Tak, ale nareszcie znany jest taryfikator, żeby nam wszystkim dać jakieś pojęcie, co tak naprawdę tam się dzieje.
Jedburgh_Ops Napisano 19 Sierpień 2023 Napisano 19 Sierpień 2023 2 minuty temu, bodziu000000 napisał: Na dzień dobry bez żadnych upgrade'ów oprogramowania komputera misji może odpalać AIM-120C-7, a to oznacza mogiłę dla ruskich.
Erih Napisano 19 Sierpień 2023 Napisano 19 Sierpień 2023 1 godzinę temu, Czlowieksniegu napisał: A ja, trochę obok, powtórzę, że właśnie tacy i "wyżsi" od nich, po podpisaniu pokoju-rozejmu-końcu wojny, pozbędą się Zelenskiego... Zapewne chętnie by już teraz to zrobili, ale nie mają jak, co nie znaczy, że nie próbują kreciej roboty czy nie snują planów na przyszłość... A powyższe oznacza, że ani UE ani NATO nie będzie resztkami Ukrainy zainteresowane- Widzę sprawę wręcz przeciwnie. Ukraińcy po pierwsze bardzo chcą do UE i do NATO, po drugie bardzo nie chcą utkwić w ruskim mirze. Przy czym te uczucia bardzo się wzmogły od lutego zeszłego roku. Twarzą tego dążenia jest właśnie Zełeński. Tak więc każdy kto spróbuje wysadzić go z siodła dla większości Ukraińców stanie się wrogiem publicznym nr 1. W wariancie ekstremalnym, może być nowy Majdan, z oligarchami/politykami niechętnymi Europie/NATO w wariancie rumuńskim. W wariancie soft, widzę przekierowanie interesów oligarchów i całej reszty ukrainnej gospodarki, ze współpracy z Rosją na współpracę z Zachodem. Tam obustronnie są spore pieniądze do zarobienia. W Rosji wręcz przeciwnie - im głębiej upadnie, tym mocniej można ją będzie drenować. Dodatkowo, aspekt czysto strategiczny - Rosja jest już oskrzydlona od zachodu i północy, teraz jest szansa oskrzydlić ją (a właściwie domknąć oskrzydlenie) od południowego zachodu. NATO/USA odpuści sobie taką okazję? Nie sądzę. W ich interesie jest właśnie zmarginalizowanie Rosji, zwłaszcza jako kraju z imperialnymi uroszczeniami.
Jedburgh_Ops Napisano 19 Sierpień 2023 Napisano 19 Sierpień 2023 (edytowane) Człowiek Śniegu: Piszesz o problemach, o których już sporo napisaliśmy... A ja, trochę obok, powtórzę, że właśnie tacy i "wyżsi" od nich, po podpisaniu pokoju-rozejmu-końcu wojny, pozbędą się Zelenskiego... Zapewne chętnie by już teraz to zrobili, ale nie mają jak, co nie znaczy, że nie próbują kreciej roboty czy nie snują planów na przyszłość... A powyższe oznacza, że ani UE ani NATO nie będzie resztkami Ukrainy zainteresowane- jak "tylko" zapadnie pokój, PL będzie jednym z krajów*, które "nagle" nie będzie zainteresowane Ukrainą w UE... * dla jasności rozumiem i po części popieram... __________________________________________________________________________ Erih: Widzę sprawę wręcz przeciwnie. Ukraińcy po pierwsze bardzo chcą do UE i do NATO, po drugie bardzo nie chcą utkwić w ruskim mirze. Przy czym te uczucia bardzo się wzmogły od lutego zeszłego roku. Twarzą tego dążenia jest właśnie Zełeński. Tak więc każdy kto spróbuje wysadzić go z siodła dla większości Ukraińców stanie się wrogiem publicznym nr 1. W wariancie ekstremalnym, może być nowy Majdan, z oligarchami/politykami niechętnymi Europie/NATO w wariancie rumuńskim. W wariancie soft, widzę przekierowanie interesów oligarchów i całej reszty ukrainnej gospodarki, ze współpracy z Rosją na współpracę z Zachodem. Tam obustronnie są spore pieniądze do zarobienia. W Rosji wręcz przeciwnie - im głębiej upadnie, tym mocniej można ją będzie drenować. Dodatkowo, aspekt czysto strategiczny - Rosja jest już oskrzydlona od zachodu i północy, teraz jest szansa oskrzydlić ją (a właściwie domknąć oskrzydlenie) od południowego zachodu. NATO/USA odpuści sobie taką okazję? Nie sądzę. W ich interesie jest właśnie zmarginalizowanie Rosji, zwłaszcza jako kraju z imperialnymi uroszczeniami. __________________________________________________________________________ Widzę to jako coś pośrodku między Waszymi przewidywaniami. Konstytucjonaliści ukraińscy boksują się teraz między sobą, czy w stanie wojennym mogą się odbyć wybory prezydenckie, bo powinny być za rok, a za rok stan wojenny mało prawdopodobne, żeby się skończył. Tzw. obserwatorzy polityczni twierdzą, że opozycja skoczy do gardła Zełenskiemu za obecną „nieudaną kontrofensywę”, cokolwiek miałoby to oznaczać. A Zełenskiego otacza kłębowisko żmij. Duże ambicje polityczne ma i premier Szmychal, i gen. Załużny. Bardzo dużo, albo i wszystko, będzie zależało od tego, którzy oligarchowie sfinansują kampanie wyborcze przeciwnikom Zełenskiego. Bo jacyś sfinansują, nie ma cudów, ponieważ tam jest tak zawsze, w końcu Zełenskiemu kampanię wyborczą też przecież sfinansował oligarcha-miliarder Ihor Kołomojski. Zełenski w nadchodzącej kampanii prezydenckiej może być zwyczajnie biedny, bo oligarchowie nienawidzą go za ustawę antyoligarchiczną i być może nikt nie będzie chciał wydać na jego kampanię dużych pieniędzy. A bez pieniędzy na kampanię raczej wyborów się nie wygra. Prounijnego i pronatowskiego Zełenskiego może zmieść z politycznej powierzchni sytuacja na froncie. FR szykuje nową 1,5-milionową armię i żadne magiczne F-16, czy Gripeny, jej nie powstrzymają. Na Ukrainie zasoby ludzkie są na wyczerpaniu, a na Zachodzie na wyczerpaniu jest sprzęt, jakim jeszcze można wspierać Ukrainę. Jedyne, co może powstrzymać ruskich to 14 wciąż istniejących na Dnieprze dużych mostów, czyli ich wysadzenie. I zrobi się to, co było wieszczone od marca 2022, czyli Ukraina Wschodnia (de facto Rosja) i Zachodnia z granicą na Dnieprze, bo chociaż tyle sił, żeby nie dopuścić ruskich do forsowania Dniepru to Ukraina zawsze będzie miała. A jaka siła polityczna obejmie we władanie Ukrainę Zachodnią? Nikt na to dziś nie odpowie w systemie oligarchicznym, bo i Poroszenko, i Tymoszenko też wciąż w tym kotle mieszają i są przeciwnikami Zełenskiego, a pieniądze na wszelkie kampanie polityczne mają. Trochę wątpię, żeby UE i NATO chciały sobie brać na głowę taki pasztet. W atmosferze niezliczonych uśmiechów i poklepywań jakaś współpraca będzie, ale bez jakichś cudów. Edytowane 19 Sierpień 2023 przez Jedburgh_Ops
Jedburgh_Ops Napisano 19 Sierpień 2023 Napisano 19 Sierpień 2023 6 minut temu, bodziu000000 napisał: Dobre. Którędy wchodzi się do tego wynalazku? Bo to nie Merkava z wejściem od kupra i z poziomu ziemi.
Jedburgh_Ops Napisano 20 Sierpień 2023 Napisano 20 Sierpień 2023 10 godzin temu, Jedburgh_Ops napisał: Człowiek Śniegu: Piszesz o problemach, o których już sporo napisaliśmy... A ja, trochę obok, powtórzę, że właśnie tacy i "wyżsi" od nich, po podpisaniu pokoju-rozejmu-końcu wojny, pozbędą się Zelenskiego... Zapewne chętnie by już teraz to zrobili, ale nie mają jak, co nie znaczy, że nie próbują kreciej roboty czy nie snują planów na przyszłość... A powyższe oznacza, że ani UE ani NATO nie będzie resztkami Ukrainy zainteresowane- jak "tylko" zapadnie pokój, PL będzie jednym z krajów*, które "nagle" nie będzie zainteresowane Ukrainą w UE... * dla jasności rozumiem i po części popieram... __________________________________________________________________________ Erih: Widzę sprawę wręcz przeciwnie. Ukraińcy po pierwsze bardzo chcą do UE i do NATO, po drugie bardzo nie chcą utkwić w ruskim mirze. Przy czym te uczucia bardzo się wzmogły od lutego zeszłego roku. Twarzą tego dążenia jest właśnie Zełeński. Tak więc każdy kto spróbuje wysadzić go z siodła dla większości Ukraińców stanie się wrogiem publicznym nr 1. W wariancie ekstremalnym, może być nowy Majdan, z oligarchami/politykami niechętnymi Europie/NATO w wariancie rumuńskim. W wariancie soft, widzę przekierowanie interesów oligarchów i całej reszty ukrainnej gospodarki, ze współpracy z Rosją na współpracę z Zachodem. Tam obustronnie są spore pieniądze do zarobienia. W Rosji wręcz przeciwnie - im głębiej upadnie, tym mocniej można ją będzie drenować. Dodatkowo, aspekt czysto strategiczny - Rosja jest już oskrzydlona od zachodu i północy, teraz jest szansa oskrzydlić ją (a właściwie domknąć oskrzydlenie) od południowego zachodu. NATO/USA odpuści sobie taką okazję? Nie sądzę. W ich interesie jest właśnie zmarginalizowanie Rosji, zwłaszcza jako kraju z imperialnymi uroszczeniami. __________________________________________________________________________ Widzę to jako coś pośrodku między Waszymi przewidywaniami. Konstytucjonaliści ukraińscy boksują się teraz między sobą, czy w stanie wojennym mogą się odbyć wybory prezydenckie, bo powinny być za rok, a za rok stan wojenny mało prawdopodobne, żeby się skończył. Tzw. obserwatorzy polityczni twierdzą, że opozycja skoczy do gardła Zełenskiemu za obecną „nieudaną kontrofensywę”, cokolwiek miałoby to oznaczać. A Zełenskiego otacza kłębowisko żmij. Duże ambicje polityczne ma i premier Szmychal, i gen. Załużny. Bardzo dużo, albo i wszystko, będzie zależało od tego, którzy oligarchowie sfinansują kampanie wyborcze przeciwnikom Zełenskiego. Bo jacyś sfinansują, nie ma cudów, ponieważ tam jest tak zawsze, w końcu Zełenskiemu kampanię wyborczą też przecież sfinansował oligarcha-miliarder Ihor Kołomojski. Zełenski w nadchodzącej kampanii prezydenckiej może być zwyczajnie biedny, bo oligarchowie nienawidzą go za ustawę antyoligarchiczną i być może nikt nie będzie chciał wydać na jego kampanię dużych pieniędzy. A bez pieniędzy na kampanię raczej wyborów się nie wygra. Prounijnego i pronatowskiego Zełenskiego może zmieść z politycznej powierzchni sytuacja na froncie. FR szykuje nową 1,5-milionową armię i żadne magiczne F-16, czy Gripeny, jej nie powstrzymają. Na Ukrainie zasoby ludzkie są na wyczerpaniu, a na Zachodzie na wyczerpaniu jest sprzęt, jakim jeszcze można wspierać Ukrainę. Jedyne, co może powstrzymać ruskich to 14 wciąż istniejących na Dnieprze dużych mostów, czyli ich wysadzenie. I zrobi się to, co było wieszczone od marca 2022, czyli Ukraina Wschodnia (de facto Rosja) i Zachodnia z granicą na Dnieprze, bo chociaż tyle sił, żeby nie dopuścić ruskich do forsowania Dniepru to Ukraina zawsze będzie miała. A jaka siła polityczna obejmie we władanie Ukrainę Zachodnią? Nikt na to dziś nie odpowie w systemie oligarchicznym, bo i Poroszenko, i Tymoszenko też wciąż w tym kotle mieszają i są przeciwnikami Zełenskiego, a pieniądze na wszelkie kampanie polityczne mają. Trochę wątpię, żeby UE i NATO chciały sobie brać na głowę taki pasztet. W atmosferze niezliczonych uśmiechów i poklepywań jakaś współpraca będzie, ale bez jakichś cudów. Chiny zbroją Rosję. Przełomowe doniesienia brytyjskiego dziennika I dlatego Ukraina tej wojny nie wygra, a oby „zremisowała”. W toku nadchodzących wyborów prezydenckich armia demagogów rzuci się na Zełenskiego za „nieudaną kontrofensywę”, „oddanie części kraju” Rosji itp., bo to już się szykuje i już takie rzeczy słychać ze strony nienawistników Zełenskiego.
Rekomendowane odpowiedzi