Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Czlowieksniegu

Archiwum Edelmana na terenie Ogrodu Krasińskich?

Recommended Posts

Dokumenty Bundu, które Marek Edelman zakopał w 1943 r., tuż przed wybuchem powstania w getcie warszawskim, mogą znajdować się na terenie Ogrodu Krasińskich - taką informację zawiera list do jednego z ostatnich żyjących bohaterów powstania, Kazika Ratajzera.

Fragment listu w środę przesłał PAP Karol el Kashif, który od kilku miesięcy usiłuje wstrzymać prace nad rewitalizacją w Ogrodzie Krasińskich w Warszawie. Jak poinformował PAP aktywista, podpis pod pismem do Ratajzera złożyli naukowcy zajmujący się tematyką żydowską oraz osoby, które znały Edelmana osobiście, m.in. dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego Paweł Śpiewak oraz przyjaciółka i współautorka książki I była miłość w getcie" Paula Sawicka.

Właśnie teraz, przed 70. rocznicą powstania w getcie warszawskim, dzięki społecznikom: Hannie Szmalenberg, Tomaszowi Lecowi i Karolowi el Kashif oraz nieocenionej pomocy Eleonory Bergman i Jana Jagielskiego z ŻIH, dowiedzieliśmy się, że nigdy za życia Edelmana nie przeprowadzono poszukiwań archiwum Bundu" - czytamy w przesłanym PAP liście.

Jak napisano, dzięki prof. Izaakovi Karczowi i Uriemu Mintzkerowi, którzy przeprowadzali wywiady z nieżyjącym dziś Markiem Edelmanem, wiemy, że Marek Edelman sam zakopał dokumenty Bundu 18-19 kwietnia 1943 r. przy dawnej posesji przy ul. Świętojerskiej 40, obecnie na terenie Ogrodu Krasińskich".

Chodzi o dotychczas nieodnalezione archiwum lewicowej partii żydowskiej, w którym znajduje się dokumentacja wytworzona przez członków Bundu do wybuchu powstania w getcie warszawskim. Miał je zakopać przy ul. Świętojerskiej w Warszawie ostatni przywódca żydowskiego powstania, uczestnik powstania warszawskiego, a po wojnie wybitny kardiolog, Marek Edelman.
Zabytek światowego dziedzictwa

Zdaniem sygnatariuszy listu, dokumenty Bundu mogą stanowić trzecią część Archiwum Ringelbluma, wpisanego na listę UNESCO Pamięć Świata" jako zabytku światowego dziedzictwa. Emanuel Ringelblum był twórcą podziemnego Archiwum Getta Warszawskiego. Dotychczas odnaleziono dwie jego części, poszukiwania trzeciej nie przyniosły rezultatów. Autorzy listu apelują o wznowienie poszukiwań.

Ratajzer, który w 1943 r. należał do oddziału dowodzonego przez Edelmana, ma otrzymać list, który w środę otrzymała PAP, podczas swojej wizyty w Warszawie z okazji obchodów 70. rocznicy powstania w getcie warszawskim.

Sawicka powiedziała PAP, że Edelman zawsze powtarzał, iż archiwum zostało zakopane tuż przed powstaniem w jednej z szeregu kamienic przy ul. Świętojerskiej stojących pomiędzy ówczesnymi ulicami Wałową i Bonifraterską". Zgodnie ze wspomnieniami ostatniego przywódcy powstania w getcie warszawskim archiwum zostało zakopane na jednym z podwórek kamienic, gdzie stacjonowało pięć dowodzonych przez niego oddziałów Żydowskiej Organizacji Bojowej.

Po wojnie miał problem ze wskazaniem, gdzie zakopano dokumenty, to miejsce obrócono przecież w ruinę. Mówił, że to jest pod siedzibą chińskiej ambasady, ale równie dobrze mogło zostać zakopane w tym miejscu, które po wojnie włączono do Ogrodu Krasińskich" - podkreśliła Sawicka.

Pewne jest jedynie, że archiwum zostało zakopane gdzieś pomiędzy ówczesnymi ulicami Wałową i Bonifraterską" - zaznaczyła przyjaciółka Edelmana. Uważa, że błędem w prowadzonych dotychczas poszukiwaniach było to, że szukano tylko po jednej stronie ul. Świętojerskiej tam, gdzie stoi obecnie siedziba ambasady chińskiej. Jak mówiła, dużo namieszała powojenna zmiana przebiegu ul. Świętojerskiej".

Rzeczywiście, teren Ogrodu Krasińskich został poszerzony po wojnie i dzisiaj obejmuje teren dawniej zabudowany" - przyznał w rozmowie z PAP archeolog Zbigniew Polak. Prowadzi on nadzór archeologiczny nad trwającymi w ogrodzie pracami rewitalizacyjnymi. Polega on na dokumentowaniu tego, co zostanie odkryte w trakcie remontu.

Wstrzymają prace rewitalizacyjne?

Według Sawickiej w archiwum znajdują się prawdopodobnie wszystkie dokumenty wytworzone przez Bund do wybuchu powstania w getcie. Ta antysyjonistyczna partia żydowska w czasie wojny współpracowała z polskim podziemiem. Bund wydawał gazety, tworzył analizy sytuacji politycznej w Europie i na świecie, prowadził nasłuchy radiowe, dokumentował prowadzoną przez siebie działalność kulturalną i edukacyjną. Te dokumenty muszą mieć wielką wartość historyczną" - mówiła Sawicka.

Prof. Jacek Leociak z Centrum Badań nad Zagładą Żydów w wywiadzie udzielonym PAP w lipcu 2012 r. podkreślił, że nie ma twardych dowodów na istnienie trzeciej części Archiwum Ringelbluma; sugerował, że tym, co zakopał Edelman przy ul. Świętojerskiej, było archiwum Bundu. Historia trzeciej części archiwum jest związana z relacją Marka Edelmana mówiącą o jej zakopaniu w kamienicy przy ul. Świętojerskiej 34, niedaleko Placu Krasińskich. Bardziej prawdopodobne jednak, że Edelman zakopał archiwum Bundu - żydowskiej partii lewicowej" - mówił Leociak.

Apel o wstrzymanie prac rewitalizacyjnych w Ogrodzie Krasińskich i przeprowadzenie badań archeologicznych ma wystosować w czwartek także Stowarzyszenie Naukowe Archeologów Polskich. Jak poinformował PAP członek stowarzyszenia, Sebastian Tyszczuk, archeolodzy apelują o przeprowadzenie badań archeologicznych na terenie ogrodu.

Trudno nam zgodzić się, że Ogród Krasińskich jest rewitalizowany zgodnie z historycznymi założeniami, skoro w ogóle nie przeprowadzono tam badań" - powiedział. Jak podkreślił archeolog, w ogrodzie nie przeprowadzono nawet badań nieinwazyjnych, polegających na prześwietleniu gruntu radarem, aby ustalić mniej więcej, co się może znajdować w ziemi".

Kashif przewodzi nieformalnej grupie aktywistów Zielona Moc, utworzonej po przeprowadzonej w ramach rewitalizacji Ogrodu Krasińskich w Warszawie wycince ponad 300 drzew. Zdaniem Kashifa remont prowadzony jest niezgodnie z prawem i bez należytej ochrony konserwatorskiej nad zabytkami i przyrodą. Całość listu do Ratajzera aktywista ma upublicznić w czwartek, przedstawi także szczegółowe źródła dotyczące prawdopodobnej lokalizacji archiwum Bundu.


http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,archiwum-edelmana-na-terenie-ogrodu-krasinskich,84008.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czuję tu większą zadymę- w której ew archiwalia, takie czy inne, stanowią jedynie kolejny argument"

Share this post


Link to post
Share on other sites
Archeolodzy rozpoczęli poszukiwania archiwum Bundu w Ogrodzie Krasińskich. Dokopali się już do dawnych pomieszczeń kamienicy, gdzie znaleźli ślady po dawnych mieszkańcach, m.in. naczynie z kaszą, zasuszony bochenek chleba. - Jakby ktoś opuścił to miejsce bardzo szybko - opowiadają.

Prace toczą się niedaleko skrzyżowania ul. Świętojerskiej z Wałową. To tu stała kamienica, gdzie miało się znajdować archiwum Bundu, lewicowej żydowskiej partii. Miał je zakopać w kwietniu 1943 roku Marek Edelman.

Dziś ulice biegną inaczej, a miejsce jest częścią Ogrodu Krasińskich.

- Dopiero zaczęliśmy. Musimy odkryć możliwie dużo z przedwojennej kamienicy przy dawnej Świętojerskiej nr 40. Używamy koparki, bo przy tej kubaturze nie dałoby się tego zrobić inaczej. Cały czas wszystko dzieje się pod nadzorem - mówi Zbigniew Polak, archeolog z Muzeum Historycznego m. st. Warszawy, z którym dziennikarz tvnwarszawa.pl spotkał się na miejscu.
Okruchy życia krawców

Na razie archeolodzy dokopali się do czterech pomieszczeń. Oczyszczają i dokumentują co tylko się da.

- Zbieramy wszystko, co może być interesujące dla odtworzenia (historii) życia w tym miejscu przed wojną. W jednym z pomieszczeń był chyba warsztat krawiecki - przypuszcza Polak.

Wylicza przedmioty, na które się natknęli:

- Są nożyce, igielnik, próbnik materiałów. Jest też naczynie z kaszą czy zasuszony bochenek chleba. Tak jakby to miejsce zostało gwałtownie opuszczone albo zniszczone, zasypane i już nikt do tego nie wrócił. Rzeczy organiczne prawdopodobnie nie miały kontaktu z wilgocią i dlatego mogły przetrwać - opowiada Polak.

Nie wyklucza, że część przedmiotów będzie w przyszłości pokazywana na wystawie.
Szukają legendarnego archiwum

Prace rozpoczęły się przed kilkoma dniami. Na ślad archiwum archeolodzy na razie się nie natknęli. Mimo że eksperci pracują z zapałem, podkreślają, że dokumentów może tam wcale nie być.

- Ja podchodzę do tego sceptycznie. Archiwum mogło zostać zniszczone jeszcze w 1943 roku. Mogło też zostać znalezione po wojnie albo przypadkiem zniszczone - zaznacza Polak. - Jednak szanse na znalezienie są, ale jakie, trudno powiedzieć - dodaje.

Archeolodzy chcą odkryć i udokumentować jak najwięcej przed świętami, dopóki pozwala na to pogoda.

http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,szukaja-archiwum-bundu-znajduja-okruchy-zycia-przed-wojna,107554.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
Po blisko miesiącu poszukiwań archeolodzy skończyli prace w Ogrodzie Krasińskich. Odkryli 2/3 piwnic kamienicy, która stała kiedyś przy Świętojerskiej 40, ale archiwum Bundu nie znaleźli. Wykopali za to m.in. puszkę z dokumentami, która zostanie szczegółowo przebadana. Poszukiwania chcą kontynuować wiosną.

- Zamknęliśmy pewien etap. To nie jest pora roku na poszukiwania, a i tak mieliśmy dużo szczęścia z pogodą – mówi Zbigniew Polak, archeolog z Muzeum Historycznego m. st. Warszawy. - Przekopaliśmy 2/3 kamienicy narożnej i kawałek podwórka. W sumie 5 arów. Pozostał jeszcze fragment bliższy obecnej ulicy Świętojerskiej – dodaje.

Puszka z papierami


Archeolodzy mieli przede wszystkim szukać archiwum Bundu, ale na razie natknęli się głównie na naczynia, sztućce, nożyczki, części damskich torebek, czyli to, co dawnym warszawiakom służyło do codziennego życia. Wykopano też naczynia z żywnością. - Jest wszystko to, co było w kamienicy przed zburzeniem. Najmocniejszym momentem podczas prac było dla mnie znalezienie garnków z żywnością – twierdzi Polak.

Pośród znalezisk są też, jak określa to archeolog, dwa zespoły papierów". - Najprawdopodobniej prywatnych i najprawdopodobniej nie jest to fragment archiwum Bundu – zastrzega Polak. I dodaje, że jest wśród nich puszka wypełniona papierami. Ze względu na zły stan zawartości została przekazana do Żydowskiego Instytutu Historycznego, gdzie ma być dokładnie przebadana przez fachowców.

Jak informowaliśmy w połowie grudnia, archeolodzy znaleźli również szkielet kobiety oraz kości ludzkie.
Chcą wrócić na wiosnę

Zdaniem Polaka prace ponownie powinny ruszyć na wiosnę przyszłego roku. - Wydaje mi się prawie pewne, że tam wrócimy – przekonuje archeolog. – Jest jeszcze kwestia udostępnienia terenu przez Zarząd Terenów Publicznych i wyasygnowania środków finansowych przez miasto, ale nie spodziewam się, że będzie to problem – dodaje.

W poszukiwanym archiwum Bundu mogą się znajdować dokumenty dotyczące kontaktów tej lewicowej żydowskiej partii m.in. z AK i polskim rządem na uchodźstwie, a także materiały związane z przygotowaniami do powstania w getcie. Marek Edelman - ostatni przywódca żydowskiego powstania, a po wojnie wybitny kardiolog - miał zakopać te cenne dokumenty na podwórku kamienic przy ul. Świętojerskiej 40 w kwietniu 1943 roku.

Poszukiwania rozpoczęły się pod koniec listopada. Archeolodzy kopią w Ogrodzie Krasińskich, ponieważ to na tym terenie przed wojną stała wspominana przez słynnego bundowca kamienica.


http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,archeolodzy-przerwali-prace-w-ogrodzie-krasinskich-co-odkryli,109700.html


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Czlowieksniegu 11:49 28-12-2013

Share this post


Link to post
Share on other sites
myślę, że tego archiwum tam nie ma .Marek Edelmann był poważnym i szanowanym człowiekiem i jeżeli rzeczywiście by tam było to dawno by je wykopano, chyba że było ono niewygodne dla wielu żydów dla których Edelmann był cierniem, ponieważ często wypowiadał się inaczej niż oficjalna doktryna martyrologii żydowskiej

Share this post


Link to post
Share on other sites
najmocniejsze jest stwierdzenie : znaleziono szkielet kobiety i kości ludzkie"!
Dobre, dawno się tak nie uśmiałem :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Archiwum Bundu nie znaleziono, ale odkryto mnóstwo śladów dawnej Warszawy. W fundamentach dawnej kamienicy na terenie Ogrodu Krasińskich archeologowie znaleźli szkielet kobiety, drobne przedmioty użytku codziennego, dokumenty, a nawet resztki jedzenia. Jaki będzie ich dalszy los?

Wśród wykopanych śladów dawnej Warszawy były kubki, okulary, radio, żelazko, wyroby ceramiczne, papiery i bochenek chleba.

- Podczas prac odkryto wiele przedmiotów, mówiących o historii tego miejsca i historii ostatnich dni getta warszawskiego – podsumowała Ewa Nekanda-Trepka, dyrektor Muzeum Historycznego m. st. Warszawy.

Tajemniczy szkielet

Odnaleziono także szkielet kobiety, pochowany z butami, złotym pierścionkiem oraz puderniczką.

Odkrycie zostało zgłoszone na policję oraz do urzędu rabina.

Rozmrażają dokumenty

Jak podkreślali uczestnicy konferencji - nie wiadomo także czy znaleziska zostaną uznane za zabytki i poddane konserwacji. Muszą zostać najpierw przebadane.

- W tej chwili mamy w instytucie dokumenty, ale nie jesteśmy dziś w stanie określić ich znaczenia. Są one rozmrażane. Proces ten potrwa przynajmniej tydzień. Następnie przejdą przez komorę próżniową i dopiero wtedy podejmiemy próbę rozwarstwienia ich i określenia ich znaczenia. Nasi konserwatorzy twierdzą, że dokumenty zachowały się w zaskakująco dobrym stanie - podkreślił Ryszard Burek, zastępca dyrektora ds. zbiorów Żydowskiego Instytutu Historycznego.

Zapowiedział także, że przygotowana zostanie wystawa, na której warszawiacy będą mogli obejrzeć odkopane przedmioty.

- ŻIH wystąpił do mojego biura z wnioskiem o przekazanie odnalezionych przedmiotów. Decyzja zostanie podjęta, gdy konserwator otrzyma pełny katalog tych obiektów - zapowiedział Piotr Brabander, Stołeczny Konserwator Zabytków.

Archeolodzy wrócą na wiosnę

Archiwum Bundu, które było głównym cele poszukiwań archeologów, nie znaleziono.

Aktualne pozwolenia na prowadzenie prac wygasa 15 stycznia. Kolejny etap ma rozpocząć się na wiosnę, gdy pozwalać na to będzie pogoda. Nie wiadomo jeszcze jaką metodą prowadzone będą wykopaliska.

Słynne dokumenty lewicowej partii

Badacze poszukują archiwum, które miał zakopać Marek Edelman tuż przed wybuchem powstania w getcie warszawskim 19 kwietnia 1943 r. Dokumenty Bundu, lewicowej partii żydowskiej legalnie działającej w przedwojennej Polsce, mogą stanowić trzecią i ostatnią część Archiwum Ringelbluma, które jest wpisane na listę UNESCO Pamięć Świata" jako zabytek światowego dziedzictwa. W poszukiwanym archiwum mogą się znajdować materiały dotyczące kontaktów Bundu poza gettem, m.in. z Armią Krajową i z polskim rządem na uchodźstwie, a także materiały związane z przygotowaniami do powstania w getcie.

Edelman - ostatni przywódca żydowskiego powstania, a po wojnie wybitny kardiolog - miał zakopać cenne dokumenty na podwórku kamienic przy ul. Świętojerskiej. Poszukiwania archiwum rozpoczęły się pod koniec listopada zeszłego roku. Archeolodzy kopią w Ogrodzie Krasińskich, ponieważ to na jego terenie przed wojną stała wspominana przez słynnego bundowca kamienica.

http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,co-dalej-ze-skarbami-z-ogrodu-krasinskich,110440.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/poszukiwania-archiwum-bundu-w-warszawie-szanse-przetrwania-byly-minimalne/ykfee

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na początku kwietnia archeolodzy mają wrócić do Ogrodu Krasińskich, by wznowić poszukiwania archiwum Bundu. - Podpisaliśmy już umowę na użyczenie terenu - mówi tvnwarszawa.pl Zbigniew Polak z Muzeum Historycznego m. st. Warszawy.

Planowane prace to kontynuacja badań, które przerwano pod koniec ubiegłego roku. - Będą prowadzone w północnej części dawnej posesji, która znajdowała się przy Świętojerskiej 40 - wyjaśnia Polak.

- Teraz wszystko będzie szło trochę wolniej. Będziemy stosować inne metody, niż podczas odgruzowania piwnic, zrobimy też szczegółową dokumentację - tłumaczy.
Nie wytną drzew

Archeolodzy chcą w tym roku zbadać część piwnic i dziedziniec posesji, gdzie mogły być ukryte dokumenty. - Na dawnym dziedzińcu rosną dwa drzewa. Skoro uznano, że są warte zostawienia w parku, to je ominiemy – zapewnia archeolog. I dodaje, że jego zdaniem mało prawdopodobne jest, żeby poszukiwane archiwum Bundu zostało zakopane na środku dziedzińca.

W środę podpisana została umowa z Zarządem Terenów Publicznych na użyczenia terenu ogrodu do badań. - Trwają jeszcze sprawy organizacyjnie. Teraz wszystko zależy od obiegu dokumentów. Myślę, że ruszymy na początku kwietnia – informuje Polak.

Jak z kolei informuje Zarząd Terenów Publicznych, cały Ogród Krasińskich po remoncie może być udostępniony warszawiakom na początku maja. Na razie mogą korzystać z jego południowej części.

Puszka z papierami

Archeolodzy mają przede wszystkim szukać archiwum Bundu, ale podczas dotychczasowych badań natknęli się głównie na naczynia, sztućce, nożyczki, części damskich torebek, czyli to, co dawnym warszawiakom służyło do codziennego życia. Wykopano też naczynia z żywnością.

- Jest wszystko to, co było w kamienicy przed zburzeniem. Najmocniejszym momentem podczas prac było dla mnie znalezienie garnków z żywnością – mówił jeszcze w grudniu Polak. Pośród znalezisk są też, jak określa to archeolog, dwa zespoły papierów".

Jak informowaliśmy w połowie grudnia zeszłego roku, archeolodzy znaleźli również szkielet kobiety oraz inne kości.
Archiwum Bundu

W poszukiwanym archiwum Bundu mogą się znajdować dokumenty dotyczące kontaktów tej lewicowej żydowskiej partii m.in. z AK i polskim rządem na uchodźstwie, a także materiały związane z przygotowaniami do powstania w getcie. Marek Edelman - ostatni przywódca żydowskiego powstania, a po wojnie wybitny kardiolog - miał zakopać te cenne dokumenty na podwórku kamienic przy ul. Świętojerskiej 40 w kwietniu 1943 roku. Obecnie teren ten znajduje się w granicach Ogrodu Krasińskich.

http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,wroca-do-ogrodu-krasinskich-by-szukac-archiwum-bundu,116877.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
Poszukiwania archiwum Bundu zakończone. Co kryły piwnice?

Dobiegły końca prace archeologiczne w Ogrodzie Krasińskich. Żadnych dokumentów ani miejsc w których mogło być ukryte archiwum Bundu nie udało się odnaleźć. Odkryto za to kolejne ślady życia w dawnej Warszawie.

Archeolodzy wiosną wznowili prace po zimowej przerwie.

- W ubiegłym roku prowadzone były poszukiwania, a nie badania. Teraz przeprowadzono badania archeologiczne - wyjaśnia Zbigniew Polak z Muzeum Warszawy.
Co znaleźli?

Nie natrafiono jednak na tak spektakularne znaleziska, jak pod koniec 2013 roku.

- Nie było bezpośrednich śladów użytkowania piwnic i dramatu związanego z powstaniem w getcie. Nie było szkieletów ani śladów pobytu ludzi – wylicza archeolog.

Jak dodaje, odkryte piwnice były w dużym stopniu rozebrane i puste. Jego zdaniem zostały zniszczone podczas prac prowadzonych po wojnie.

Archeolodzy odnaleźli za to m.in. żyrandol i ślady po istniejącym w kamienicy zakładzie produkującym żyrandole. Wykopano też formy do kapeluszy. – Natrafiliśmy na formy do produkcji filcowych kapeluszy, najprawdopodobniej z końca XIX wieku. Zostały one zakopane na podwórzu przed rozbudową kamienicy - twierdzi Polak.

Pod ziemią były również przedmioty codziennego użytku.

Nie to miejsce"

Nie udało się odnaleźć archiwum Bundu, które miało zostać ukryte na terenie posesji przy Świętojerskiej 40 przez Marka Edelmana. - Nie znaleźliśmy żadnych dokumentów - mówi Polak.

Jak dodaje nie ma też śladów, które mogłyby sugerować, że znajdowało się tu miejsce ukrycia archiwum. – Przekazy mówią o zalaniu skrytki cementem. My znaleźliśmy posadzki ceglane albo drewniane - wyjaśnia Polak. - Na tej działce przekopaliśmy wszystko i dalsze szukanie nie ma podstaw – dodaje.

Teren, na którym prowadzone były prace, znów stanie się częścią parku, który został odnowiony. Powstaje w tym miejscu trawniki, odtwarzana jest też alejka.
Puszka z papierami

Podczas ubiegłorocznych badań archeolodzy natknęli się głównie na naczynia, sztućce, nożyczki, części damskich torebek, czyli to, co dawnym warszawiakom służyło do codziennego życia. Wykopano też m.in. naczynia z żywnością, a także dwa zespoły papierów". Trafiły do Żydowskiego Instytutu Historycznego. Trwają prace konserwatorskie. Jak informowaliśmy w połowie grudnia zeszłego roku, archeolodzy znaleźli również szkielet kobiety oraz inne kości.

Archiwum Bundu

Według słów Marka Edelmana, w archiwum Bundu miały znajdować się dokumenty dotyczące kontaktów tej lewicowej żydowskiej partii m.in. z AK i polskim rządem na uchodźstwie, a także materiały związane z przygotowaniami do powstania w getcie. Marek Edelman - ostatni przywódca żydowskiego powstania, a po wojnie wybitny kardiolog - miał zakopać te cenne dokumenty na podwórku kamienic przy ul. Świętojerskiej 40 w kwietniu 1943 roku. Obecnie teren ten znajduje się w granicach Ogrodu Krasińskich.

http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,poszukiwania-archiwum-bundu-zakonczone-co-kryly-piwnice,125112.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
Caly teren parku wymaga badan , dotyczy to glownie ok PW , podobno zakopano najcenniejsze woluminy z PK pamietam , ze mowil o tym uczestnik walk zapalony filatelista ptzy okazji wydania przez PP serii znaczkow powstanczych . W wielu opracowaniach o powstaniu przewija sie temat wyrokow smierci wykonywanych tam na volksach kapusiach zandarmach byla tam zbiorowa mogila ciekawe czy po wojnie przeprowadzono dokladne prace ekshumacyjne bo teren parku we wspomnienich wielu osob to wielki cmentarz szczegolnie w pld wsch czesci . Co do samych poszukiwan to oczywiscie moge sie mylic ale M.E. wspominal chyba o nieparzystej stronie ulicy , tak ze prawdopodobnie archieum jesli jest uktyte to rwczej pod asfaltem .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Całe Muranów to jeden wielki cmentarz.
Mieszkam od urodzenia.Każda budowa,wykopy pod rury itp i bardzo często kości..

bellial,przeczytaj czasem co napiszesz zanim klikniesz dodaj"

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jesli nick masz kolego od nazwiska I mieszkasz na Muranowie to chyba sie znamy ..... . Tekst pisalem na lodzi z tel. Troche malo wygodnie I wyszly bledy . Zeby nie bylo off topu to dodam , ze obecny Muranow to byla jedna wielka gruzowa pustynia I z wyjatkiem kosciola na ul. Andersa nie pozostal zaden slad tej dzielnicy . Oczywiscie przy okazji prac budowlanych podobno odkryto kilka piwnic / schowkow ale ....... nikt nic nie wie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak z tel to zwracam honor,czasem wychodzi takie masło maślane:)
Kościół nie na Andersa lecz na Nowolipkach
(Jeśli chodzi o Św.Augustyna)

bellial możliwe więc że się znamy ale musisz podać więcej szczegółów:)

Pzdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
http://ryfinski.blog.pl/2014/10/30/archiwum-bundu-poszukiwanie-nieistniejacych-skarbow/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tylko nie waginik! Toś mi pojechał po rajtach! :/

Lina znalazłem na 'PS', a że pasuje do tego tematu i może ktoś chciałby poczytać - załączyłem tutaj.

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information