Jump to content

Wstawiennictwo gen. Andersa za dywizją ss galicja.


szwejk4

Recommended Posts

IPN-jak zwykle pisze nieprawdę.Oni byli potrzebni Brytom i Andersowi do nowej Krucjaty przeciwko ZSRR.
Stąd tylu Zbrodniarzy Wojennych z SS,znalazło azyl w Kanadzie.
Bo po prostu za dużo wiedzą.
Na dzień dzisiejszy wiadomo że są plany wojenne.Plany ataku.
Plany są ściśle tajne, bo tu chodzi o dobre imie Churchilla sztandaru Konserwatystów.
Ale ,pożyjemy zobaczymy,i prawdy się dowiemy.
Cameron następnych wyborów nie wygra,więc tak za 5 lat będzie wiadomo dokładnie i ze szczegółami.
Link to comment
Share on other sites

Zapomniałem i chciałbym dodać,Nie jest mi znany /na podstawie wspomnień niemieckich żołnierzy/ani jeden fakt oddawania niemieckich żołnierzy ACz przez Brytyjczyków/Pod tym względem Armia Brytyjska była nielojalnym sojusznikiem/dlaczego? pisałem wyżej/Natomiast Armia Amerykańska lojalnie przekazywała Rosjanom żołnierzy niemieckich złapananych w ich strefie a ,,należących,,się Rosjanom.
Jak i ACz przekazywała nie swoich jeńców Armii Amerykańskiej.
Może to wygląda śmiesznie ale to była prawda.Rosjanie przekazywali nie swoich jeńców Amerykanom.
I na koniec,Armia Amerykańska zabijała jeńców niemieckich jak muchy.Pisze o tym Patton i inni dowódcy w swoich wspomnieniach,jak i jeńcy niemieccy.
Dzisiaj ten temat jest przemilczany,ale Amerykanie nie patyczkowali się z SS.Kula w łeb i po krzyku.
Jest tylko jedno ale,te praktyki nigdy nie były pochwalane przez dowództwo.
Ale dowódca bywał daleko,a żołnierz miał karabin i było jak w Westernie.
Dobry Niemiec martwy niemiec.
Link to comment
Share on other sites

Nadwojciechu-dzięki bo nie wiedziałem, teraz już wiem.
Jak już Wam pisałem,moją wiedzę bazuję na literaturze niemieckojęzycznej ale wydawanej po angielsku.
Tam jak na razie na taką relację nie trafiłem,a na ameryckie jest mnogo.
Link to comment
Share on other sites

Lichtenstein przyjął małą gromadkę własowców- Krasow i starzy tzn. carscy generałowie kozaccy mieli mniej szczęścia.

A Jacku o współpracy Aliantów z sowietami i Zielonej Grocie słyszałeś?

A o polowaniu na Kozaków pod Raweną słyszałeś? Choć to alianci samodzielnie przeprowadzili...
Link to comment
Share on other sites

Yeti-ja już pisałem,podczas wojny Amerykanie lojalnie współpracowali z Rosjanami.Lojalnie to znaczy wykonywali wszystkie koalicyjne ustalenia.Ruscy też oddawali niemieckich żołnierzy, którzy ,,należeli ,,się Amerykanom.
Mam relacje tychże, więc trudno zaprzeczyć temu faktowi.
Jeśli czegoś nie mam ,więc nie wiem.Bo w końcu czy ja muszę wszystko wiedzieć.Ja coś napiszę,Wy też coś napiszecie.
I wszyscy będziemy wiedzieli.Teraz już wiem że Armia Brytyjska wydała Kozaków Rosjanom.Czyli w sumie tacy w pełni nielojalni nie byli.
W tym miejscu przepraszam Siły Zbrojne -Jej Królewskiej Mości.
Pozdrawiam
Link to comment
Share on other sites

O wydaniu, przez Brytyjczyków, Kozaków Sowietom, chyba jako pierwszy (1957), napisał Józef Mackiewicz w, świetnie udokumentowanej, powieści historycznej Kontra".
Ze zrozumiałym wstydem, temat tej angielskiej hańby,
podniósł Nicholas Bethell w pracy dradzeni"
Link to comment
Share on other sites

Wystarczy wejść na forum WAF - jest paru śmieci z Kanady którzy cyklicznie z lubością prowadzą tematy o Galizien", Ukraińcach, chwale i odznakach. O II RP najgorsze rzeczy. Nie kryją się w jaki sposób nabyli posiadanie obywatelstwa Polski i co dzięki temu osiągnęli. W tym dzięki dowodom tożsamości zamordowanych ofiar na kresach.

Powinno się ich wszystkich z Galizien wydać do nogi za Rosjanom. Byłby drugi Bleiburg a zrobiliby raz na zawsze porządek.
Link to comment
Share on other sites

Cholera, świat się kończy. Zgadzam się z Acerem :)

Również nie widzę niczego zdrożnego w wydaniu Kozaków Sowietom. W końcu byli obywatelami ZSRR, na dodatek w rozumieniu Sowietów - zdrajcami.
Link to comment
Share on other sites

Szanowny Lipek,

...w końcu byli obywatelami ZSRR, na dodatek w rozumieniu Sowietów - zdrajcami...", zupełnie jak miliony zagłodzonych przy kolektywizacji, setki tysięcy rozstrzelanych w czasie czystek (w tym ponad sto tysięcy Polaków z Ukrainy i Białorusi rozstrzelanych za narodowość), miliony więźniów GUŁAG'u.
Większość obywateli ZSRR" w 41 poszła by wraz z Lucyferem przeciwko Sowietom, a hitlerowców witali jak zbawców. Niemiecka pogarda do słowiańskich podludzi", masowe ludobójstwo nie przeszkodziło ponad milionowi obywateli ZSRR służyć w siłach pomocniczych Wermachtu i okupacyjnej policji.
A nie wszystkich zmusiły do tego straszliwe warunki niemieckiej niewoli, za to wszystkich łączyła nienawiść do komuny.
Dlatego, według mnie, można czasem pożałować tych, którym przyszło żyć na ieludzkiej ziemi" a w odruchu rozpaczy lub konieczności sprzymierzyli się z Hitlerem przeciwko swoim wcześniejszym oprawcom.
Tym bardziej, że po wymuszonym powrocie do komunistycznego raju" nie czekał ich uczciwy proces, podobnie zresztą jak jeńców wojennych, robotników przymusowych czy więźniów obozów koncentracyjnych. Czekała stienka" lub łagier.
Historia często bywa trochę skomplikowana.

Pozdrawiam
p-l
Link to comment
Share on other sites

Szanowny Kolego,

Kogo jak kogo, ale mnie nie musisz przekonywać, czym były Sowiety, Armia Czerwona i Józef Stalin. Naprawdę :)

Sprzeciwiam się po prostu wszelkiej litości dla kolaborantów III Rzeszy. Kozacy, własowcy i inne wschodnie tałatajstwo w służbie Hitlera to by najgorszy, najbardziej prymitywny i zbrodniczy element. Czytałeś zapewne, co wyprawiali podczas Powstania Warszawskiego? Takich ludzi Ci żal?

Piszesz, że Dlatego, według mnie, można czasem pożałować tych, którym przyszło żyć na "nieludzkiej ziemi a w odruchu rozpaczy lub konieczności sprzymierzyli się z Hitlerem przeciwko swoim wcześniejszym oprawcom. " To dlaczego nie wystąpili przeciwko komunistom na własnej ziemi, tylko zaciągnęli się na służbę drugiego, nie mniej zbrodniczego systemu?
Wg. mnie nie ma dla nich żadnego usprawiedliwienia, a kulka którą dostali po wojnie jest jak najbardziej zasłużoną karą za kolaborację z nazistami.
Link to comment
Share on other sites

Odnośnie historii z Kozakami doskonale opisana została we wspomnieniach oficera korpusu kozackiego pt. Kozacy i Wehrmacht", któremu udało się przeżyc sowiecką niewolę, ale ponieważ wątek dotyczy gen. Andersa i dywizji Galizien", to jak zwykle sprawa nie jest czarno-biała i taka oczywista z perspektywy, siedzących za klawiaturką, panów sędziów, którzy nigdy nie stanęli przed wyborem pomiędzy złem a złem. Wśród kadry dywizji znajdowało się wielu przedwojennych oficerów wojska polskiego, kontraktowych czy wręcz obywateli Rzeczypospolitej, jeden z dowódców pułków Pawło Szandruk to przedwojenny pułkownik WP, kawaler krzyża Virtuti Militari z kampanii wrześniowej, osobiście znany gen. Andersowi, niewątpliwie ta postac wydatnie wpłynęła na postawę Andersa. Anders był gościem" na Łubiance, doświadczył przyjaźni ze Związkiem Sowieckim, więc nawet jeżeli wiedział o poczynaniach ukraińskiej dywizji na Wołyniu, widac uznał, że aż taka kara im się nie należy. Po tylu latach ocenianie postępowania Andersa z perspektywy roku 2012 to bzdura, a poza tym za chwilę zaczęła się zimna wojna i optyka uległa zdecydowanemu przesunięciu, wielu odsądzanych od czci i wiary nagle stało się potrzebnych, żeby wymienic tylko najbardziej znanych von Brauna, Gehlena czy np. fińskiego oficera weterana wojny zimowej, kampanii w Rosji w szeregach Waffen SS, wojny kontynuacyjnej, walk o Berlin, znowu w szeregach WSS, który jako major sił specjalnych poległ w Wietnamie, na koniec - Lauri Alana Thorni.
Historia jest zbyt ciekawa żeby wieśc akademickie spory o faktach, które się już wydarzyły i Wasza ocena czyni im tyle co zeszłoroczny śnieg. Warto ją poznawac i przekuwac na wspólczesnośc.
Link to comment
Share on other sites

Jesienią 1944 niedaleko Kielc Partyzanci schwytali kilku Kałmuków. W trakcie rewizji znaleziono przy nich zdjęcia z Warszawy powstańczej a w zasadzie z przebiegu ich pracy".

Zostali rozerwani na strzępy samymi rękami partyzantów.

Później po ofensywie styczniowej wszystko co miało wschodnie rysy twarzy, mówiło po rosyjsku i było w niemieckich mundurach natychmiast było likwidowane po schwytaniu przez frontowe jednostki. W Kielcach na Wisniówce walczyli w kompletnym odcięciu jeszcze dwa dni po przyjściu Rosjan. Wszyscy zostali wybici.
Link to comment
Share on other sites

, widac uznał, że aż taka kara im się nie należy"

Niestety jeżeli Pan Generał wiedział o tym się działo na Wołyniu to tym bardziej późniejsze jego wstawiennictwo za Ukraińcami kładzie się cieniem na jego nazwisku.

Ci obywatele Polski" organizowali zasadzki na wycofujące się oddziały Wojska w 1939 r. Kto jak kto ale Pan Generał sam niemalże to przerabiał.

Gdyby pełna prawda wyszła publicznie na jaw we Włoszech, gdzie w II Korpusie było wielu Kresowiaków to wątpię żeby zołnierze oczekiwali wyjaśnień Pana Generała.
Link to comment
Share on other sites

i to są fakty, a ponieważ nie mamy możliwości zapytania samego zainteresowanego jakie pobudki nim kierowały, to takie przepychanki słowne niczego istotnego do sprawy nie wniosą. Mnie prywatnie też nie bardzo zgadza się obraz dowódcy II Korpusu, legendy, o której mój dziadek weteran walk we Włoszech, opowiadał z namaszczeniem, z obrońcą ukraińskich ss manów, ale brak szans na poznanie faktów takimi, jakie one były
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information