Jump to content

Opolska ziemia ciągle kryje groby


Recommended Posts

Zanim amba zje:

Szczątki czterech żołnierzy niemieckich z 1945 roku odkryto w czasie prac ekshumacyjnych w Krzyżkowicach koło Prudnika. Nieznanych grobów jest tu więcej.

To bez wątpienia szczątki żołnierzy niemieckich - pokazuje Adam Białas z fundacji Pomost, która prowadzi odkrywki w Krzyżkowicach w gminie Lubrza. - Znaleźliśmy dwa niemieckie nieśmiertelniki, w tym jeden jeszcze nie przełamany, co znaczy, że jego właściciel do dziś jest uznawany za osobę zaginioną. W ziemi leżał też sprzęt wojskowy, resztki umundurowania.

Trzy szkielety odkopano pod przydrożnym krzyżem. Razem z nimi odkryto prywatne rzeczy żołnierzy - srebrny pierścień, scyzoryk, a nawet świetnie zachowaną sztuczną szczękę. Czwarte zwłoki znajdowały się w innym miejscu, blisko granicy z Czechami. Tu prace będą kontynuowane dzisiaj. Odkrywcy spodziewają się trafić na masowy grób.

- Miejscowi starsi mieszkańcy opowiadali mi, że po przyjeździe do Krzyżkowic latem 1945 roku zakopywali leżące tu zwłoki żołnierzy niemieckich - mówi Wojciech Bogusławski z Prudnika, historyk amator. - Wrzucali ciała razem z bronią i sprzętem do lejów po bombach, do przydrożnych rowów. Takich niezidentyfikowanych grobów na pewno jest więcej, bo w marcu 1945 roku trwały tu ciężkie walki z Rosjanami.

Jeden z odkopanych nieśmiertelników już udało się częściowo zidentyfikować, dzięki pomocy poszukiwaczy z forum magazynu „Odkrywca”. Jego właściciel służył w komendanturze lotnictwa morskiego w Pilawie na terenie Prus Wschodnich. Wszystkie ekshumowane zwłoki jesienią zostaną pochowane na niemieckim cmentarzu wojennym w Nadolicach koło Wrocławia. Nieśmiertelniki i rzeczy osobiste żołnierzy trafią do identyfikacji do Niemieckiego Ludowego Związku Opieki nad Grobami Wojennymi w Kassel. Jeśli uda się ustalić ich nazwiska, rodziny poległych będą powiadomione o terminie powtórnego pogrzebu.

- Ponad 60 lat od wojny członkowie rodzin przyjeżdżają do Polski na pogrzeb kogoś bliskiego, o którym nie mieli wcześniej żadnych wieści - mówi Adam Białas. Stowarzyszenie Pomost wykonuje od 8 lat prace ekshumacyjne w zachodniej Polsce na zlecenie niemieckiego związku z Kassel. W 2009 roku odkryli i ponownie pochowali 2,5 tys. ciał. W ubiegłym roku - około tysiąca żołnierzy.
- Liczba ekshumacji nie maleje, bo ciągle zgłaszają się do nas osoby, które znają miejsca pochówku albo przypadkowo trafiły na zakopane zwłoki - mówi Adam Białas.
Link to comment
Share on other sites

A czy tak bez podniecania się koledzy by wreszcie zaczeli szukac grobów Bohaterów Wojny Obronnej?A nie że szkop to siku w majtki?Będąc w 1986 roku w wojsku( no fakt dla wielu młodocianych" komunistycznym) miałem iechlubny" (albo chlubny) udział w odkopaniu pod Władysławowem chłopaka z karabinem". Miał Blaszkę.Po kilku dniach miałem kolejną iesympatyczną" okolicznośc pozna Matkę tego Chłopaka".
Próbowała starowinka nas po rękach całowac że oddaliśmy jej szukanego przez kilkadziesiąt lat syna.To było warte wszystkiego.Pieniędzy? Sławy? Czego chcecie.
Ale podniecac się kolejnym wykopanym szkopem który może tego Chłopaka pod Władkiem " zastrzelił?
Opami9ętajcie sie ludzie.To nie nasz cyrk ze jakiś szkop zalega w ziemi.Szukajmy swoich i im oddajmy należną cześc.
Link to comment
Share on other sites

kicereb na tym terenie znaleźć jakiegoś aszego" czy waszego" graniczy z cudem(chyba ze w te miejsca gdzie za tych chlubnych czasów wsadzali chłopców z karabinem" w stodołę i wysadzali w powietrze) wiec jak ci tak zależy to łap sprzęt i śmigaj szukać aszego" a nie czepiaj się tego co robią inni, Niemcy opłacili więc niech ich sobie zabiorą.
Pozdro
Link to comment
Share on other sites

Wasz, nasz, to chyba teraz nie istotne to już tylko grób. Trochę jednak szkoda, że rząd uznał powołanie IPN za wystarczające i zamknął na tym temat, przydała by się fundacja która zajęła by się ekshumacją naszych żołnierzy i odpowiednim ich pochówkiem oraz zadbała bu o już istniejące cmentarze wojskowe.
Przypomnę ze nasi leżą w miejscach wrześniowych bitew ale też we Francji, Białorusi, Ukrainie, Afryce i nie tylko.
Link to comment
Share on other sites

kicereb - naszych żołnierzy z Września w większości pochowali na cmentarzach Niemcy w czasie akcji w 1940 roku. Nierzadko leżeli na wspólnych cmentarzach z żołnierzami niemieckimi. Pojedyncze mogiłki żołnierskie pozostałe w lasach to niewielki odsetek, więc nie przesadzaj, że nasi leżą po krzakach.
Link to comment
Share on other sites

Są miejsca gdzie i nasi leżą, i faktycznie po krzakach i faktycznie po kilku , bynajmniej jedno znam miejsce o którym właśnie nie dawno się dowiedziałem i mi to spokoju też nie daje, jakoś opornie mi idzie ugadanie ogarnięcia tego aby trafili tam gdzie powinni leżeć a nie za wsią w krzakach, tyle co ludzie miejscowi upamiętniają ich i im znicz zapalają.
Link to comment
Share on other sites

Cmentarz wojenny w Klukach jest przykładem gdzie leżą polegli polskiej i níemieckiej narodowości (niemców ponoć ekshumowano).Co do wypowiedzi o polakach pochowanych po krzakach to nie spotkałem się z takim incydentem. Na terenie np.powiatu Wieluńskiego jest sporo mogił z 1939r.,ale to tylko mogiły symboliczne. Wszyscy polegli w tym powiecie polscy obrońcy spoczywają na cmentarzach. Kolego @kicereb,to w większości niemcy nakazali przenieść polaków z krzaków na cmentarze wykonując przy tym bardzo szczegółowe protokoły z ekshumacji oraz opisy. Nikła twoja wiedza w tym temacie.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information