Jump to content
  • 0
Sign in to follow this  
bjar_1

Ulotka (islam) z okresu II w.ś.

Question

  • 0

Wczorajsze znalezisko kolegi. Wyszło to z innymi popierdółkami spod podłogi starego domu, w którym w okresie od listopada '44 do stycznia '45 roku kwaterowali Hiwisi" (prawdopodobnie z Azerbejdżanu lub Turkmenistanu).
Co to za ciekawostka? Za wszelkie sugestie będę wdzięczny!

Widok ogólny, wymiary 137 mm x 71 mm...

http://img691.imageshack.us/f/img7897e.jpg/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Recommended Posts

  • 0
Najprawdopodobniej jest to buddyjska mantra ochronna, którą się składało i wkładało się do specjalnego medalionu [ghau], pełniącego funkcję talizmanu.Pochodzi z Tybetu albo Mongolii, ale jeszcze się upewniam co do pisma. Znalezisko, jak dla mnie, bardzo ciekawe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
O super! Bardzo ciekawa rzecz, tak jak mówiłem pozostawiona na przełomie 1944 i 1945 roku przez mongołów" w niemieckiej służbie.

Jak wyglądały te medaliony 'ghau'?

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
To takie dość duże pudełeczka z mosiądzu, albo srebra, zawieszane na szyi. Powinny wyjść na goglu, a na razie próbujemy przetłumaczyć to co jest tam napisane. Muszę przesłać zbliżenia. Może wystarczą te co są. Powinienem się jeszcze odezwać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
Te zdjęcia które są, powinny wystarczyć. Dodam jeszcze, że taką mantrę nie pisze sobie pierwszy z brzegu gość znający pismo,bo wtedy nie miałaby mocy. Pisze ją lama, czyli ktoś, kto urzeczywistnił nauki Buddy, a im wyżej postawiony lama, tym lepiej. Dla buddysty, jest to bardzo cenny przedmiot i kiedy się go, z jakiegoś powodu, nie używa, zaleca się spalenie go. Myślę, że w twoim wypadku, ta opcja odpada?

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
Buddystą nie jestem, więc palił nie będę. Chyba dla nie-buddysty nie ma działania odwrotnego w stylu plag egipskich (buddyjskich?) spadających na dom? Nie ściąga klątwy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
Na tę chwilę, mam potwierdzenie, że jest to alfabet tybetański, ale znajomy poległ na jednej literze i mantra powędrowała do dalszego tłumaczenia, na co musimy znowu zaczekać. Nie wiem czy będziesz zainteresowany treścią, bo to już będą konkretne religijne teksty,[daj znać jeśli cię przestało to interesować.] Mnie ciekawi jeszcze, jak była przechowywana ta kartka. Wiem, ze pod podłogą, ale czy była jakoś zabezpieczona, czy tylko wciśnięta razem z innymi rzeczami? Czy były schowane jakieś inne nietypowe przedmioty? Zafascynował mnie trochę temat, więc jeśli możesz napisać coś więcej, to proszę o informacje.Jeśli zaśmiecamy wątek, to na priv.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
Temat interesuje mnie nadal - nie ustawajcie :)

Papierek pochodzi spod podłogi. Wg. kolegi był złożony na niemożliwą ilość razy, tak że wyglądał na skrawek papieru może 1 x 1 cm. Znaleziony luzem. lecz obok były przedmioty pochodzenia typowo wojskowego m.in. pudełko na gadżety do czyszczenia broni oraz cywiliada typu tubki po pastach do zębów, pudełko po kremie, tekturowe etykietki po papierosach itp.
To jego złożenie do rozmiarów może 1 x 1 cm wskazuje, że faktycznie mogło chować się go do medalionu, którego niestety nie było.
Dom, tak jak już pisałem, zamieszkiwali na przełomie 1944 i 1945 roku mongołowie". Obcoplemienni, którzy występowali w moich okolicach w tym czasie, to:
- Turkmeni,
- Azerowie,
- Kałmucy,
- Kozacy i Tatarzy (ale ich akurat bym wykluczył).

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
Widzę, że trochę wiadomości już zdobyłeś na temat. Tak, to złożenie kartki pasowało by do naszej koncepcji, tylko znajomy mnie ostrzegł, ze za wcześnie powiązałem tę mantrę z buddyzmem. Może to być amulet związany z religią bon. To bardzo stara szamanistyczna religia wywodząca się z rejonu Tybetu. Myślę, że dalsze tłumaczenie wyjaśni nam tę kwestię.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
Być może masz rację i nie wiem, czy przetłumaczenie pisma, posunie nas bardziej do przodu,ale może...? Na razie nikt się nie odzywał w tej sprawie. Mam nadzieję, ze drgnie po okresie świątecznym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
Pozwolę sobie wkleić część odpowiedzi od znajomego, który zajmuje się sprawą twojej kartkiMantry to formułki zasadniczo nieprzetłumaczalne, te na pewno są związane z rytuałami apotropaicznymi, na co wskazuje ostatnia sylaba w niektórych formułkach: zlog, co znaczy odwracać (zło).
Nie wiem jaka to tradycja: bon czy któryś nurt buddyzmu tyb. Hitler zaciągał do armii Kałmuków, którzy wyznają buddyzm tybetański, więc może oni mieli to z sobą, ale to tylko moja hipoteza." Niewiele to wniosło do tematu, ale obiecałem odpowiedź, więc to czynię. Ciekawe jest natomiast, czemu, taki ochronny talizman" został schowany, zamiast służyć dalej swemu właścicielowi? Może właściciel zginął, a kumple chcieli zachować ochronne mantry? Może miały ochraniać dom w którym mieszkali? Długo w nim mieszkali? Pytań sporo, ale nie poznamy już większości odpowiedzi. Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
Dzięki!
Podejrzewam, że raczej to zgubili niż schowali. Przecież to była po złożeniu karteluszka 1 x 1 cm wielkości. Wpadło w dziurę w podłodze i amen. Ile mieszkali w tej chacie? Podejrzewam okres od XI-XII'44 do połowy I'45...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Answer this question...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  



×
×
  • Create New...

Important Information