Jump to content

ieregulaminowe" drobiazgi z tornistra


Dziadkus

Recommended Posts

Bjar_1 ma rację, Polski Monopol Zapałczany to zarówno II RP (od 1925 do 1939) jak i PRL, z tym że nazwa ta występuje także na późniejszych etykietach np z lat 60-tych,o ile sobie przypominam do 1966 roku. Polecam odwiedzić muzeum Filumenistyczne w Bystrzycy Kłodzkiej, bardzo ciekawe miejsce i fenomenalny zbiór etykiet zapałczanych.
http://muzeum.filumenistyka.pl/muzeum/?nr=4
pozdrawiam
Jadzia
Link to post
Share on other sites
  • Replies 258
  • Created
  • Last Reply

..mogło być lepiej, szkoda że papierowej etykiety uże niet. Pudełko robiło oczywiście za pudełko na gwoździe.

I jeszcze coś takiego - niby nie do chlebaka, ale przy okazji zapytam się was o zdanie - taka puszka na herbatę się kiedyś trafiła, nie bardzo mam koncepcję po czym określić czy to przed czy już powojenny wyrób.

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

skoro zacząłem wątek to i pora na mnie. Przyrząd do ostrzenia żyletek - pokazany po otwarciu. Widoczne fragmenty sznurka służącego do uruchamiania" urządzenia. okładki urządzenia bakelitowe. Brak sygnatur - są tylko 3 koła - coś podobnego do znaczka AUDI w prostokącie. Zastanawiam się czy przedmiot ten może być przedwojenny i w ogóle jakiej produkcji

Link to post
Share on other sites
Otrzymalem wlasnie od kolekcjonera maszynek do golenia informacje na temat rynku maszynek przed 1939, tekst ponizej, no i podziekowania, gdyz zapewne wiele osob zainteresuje.

To, co działo się w Polsce przedwojennej na rynku artykułów do golenia -maszynki i żyletki - owiane jest niestety głęboką tajemnicą ,prawie brak jakichkolwiek informacji, mimo ,iż przeszukałem polski internet bardzo dogłębnie ,materiałów pisanych też praktycznie brak. W Polsce żyletki( dwuostrzowe typu Gillette) pojawiają się już w 1905-06r. Własna produkcja na większą skalę rozpoczyna się ok.1918-19r (wcześniej żyletki importowane są gł. z Niemiec i Austrii. Maszyny do cięcia metalowej taśmy ,ostrzenia i znakowania ostrzy docierają do Polski za sprawą rodziny Mayerów.Córka Mayera ,dużego producenta żyletek z Wiednia (M.E.Mayer Exportbureau, Wien I ,Lobkowitzplatz) wychodzi za mąż za galicyjskiego Żyda ,otrzymując w wianie maszyny i prawo do korzystania z marki -MEM. Do II wojny św. istnieje kilka dużych fabryk (MEM ,Gerlach, Grom ,Zawisza ,Gloria - ie dajmy golić się wrogom,używajmy ostrzy do golenia jedynie chrześcijańskiej wytwórni Gloria"- jak głosi przedwojenny slogan reklamowy) i kilkadziesiąt małych warsztatów produkujących lub tylko ostrzących żyletki. Od 1933r. działa firma Polonus -Zawisza założona przez Stanisława Zawiszę w Warszawie przy ul. Srebrnej Wytwórnia ostrzy do golenia i wyrobów stalowych"- produkcja 1 mln żyletek miesięcznie.Od 1935r. żyletki produkował Gerlach w Drzewicy ,od poł 1932r. ,sądząc z numerów patentów (16385 i 16600) produkował żyletki Grom w Krakowie, ok.1936r w Krakowie przy ulicy Parkowej 11 działała Fabryka Nożyków do Golenia - Chromstal". Prawdopodobnie te firmy, które produkowały zyletki wykonywały także maszynki. Sądzić można, iż produkcja zyletek większych firm to kilka- kilkanaście milionów sztuk rocznie ( maszynek powinno być conajmniej 100x mniej). Dla porównania w przedwojennych Niemczech działa 420 wytwórców żyletek produkujących 900 mln sztuk rocznie,w tym ok.360 mln firma Roth-Buchner - marka Rotbart Mond-Extra. W USA w 1940r. sprzedano 16 mln maszynek do golenia Gillette i ok. 1,4 mld żyletek. Regulamin oficerski nakazywał kupowanie polskich maszynek ze względów czysto patriotycznych! Prawdopodobnie wyrobów polskich odpowiedniej jakości brakowało. Nawet dzisiaj stosunkowo łatwo kupić w Polsce Gillette typu Old Style z lat 1921-29 tzw. Brownie. Prawdopodobnie z powodu dużej produkcji, dobrej jakości i niskiej ceny, mimo iż produkowane tylko do 1929r nadal dobrze sprzedawały się w biedniejszych krajach (Polska. Na pewno istniał import angielskich Gillette w latach 30-tych - obecność przedstawicielstwa handlowego - Gillette New No 25, prod. angielskiej w 1936r. kosztowała 3,25zł. Znaczną ilość maszynek stanowiły wyroby niemieckie - ogromne znaczenie stanowiła bliskość producenta i wielkość produkcji. Niestety światowi znani znawcy tematu Phillip Krumholtz i Robert Waits ani słowem nie wspominają w swych publikacjach o jakiejkolwiek produkcji w Polsce (Waits ,choćby tylko wzmiankowo przedstawia aż 4000 wytwórców maszynek do golenia).

Koniec tekstu, ja zas znalazlem linki do fotek Gillette z tego okresu:
http://www.mr-razor.com/Rasierer/Old%20Type/Old%20Type.htm
http://www.mr-razor.com/Rasierer/Tech/Tech.htm
http://www.mr-razor.com/Rasierer/New%20Improved/New%20Improved.htm
http://www.mr-razor.com/Rasierer/The%20NEW/The%20NEW.htm


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora mietek 22:55 11-01-2009
Link to post
Share on other sites
Dzięki. Ja swego czasu próbowałem doszukać sie czegoś o paście do zębów i jedyne co udało mi się ustali, to informacja,że pasty w tubkach były już ogólnie dostępne przed I wojną światową (a sama pasta nawet w latach 50-tych XIX wieku) wiec obecność pasty w tornistrze rezerwisty w okresie międzywojennym to nic dziwnego. Jestem tez umówiony ze znajomym kolekcjonerem przedmiotów codziennego użytku" sprzed 1945r. na przejrzenie jego kolekcji - mam nadzieję że efekty da się zaprezentować na forum w postaci fotek
Link to post
Share on other sites
Ja zas dostalem od wyzej wymienionego juz specjalisty od maszynek info na temat ostrzalki:

Ostrzałką tą jest Rasierklingenscharfer Sieger ,produkowany przez Gebr. Schmidt ,Zella-Mehlis(miasto w Saksonii),Werkstatte fur Metallwaren und Werkzeuge.Trzy koła to znak firmowy.Ostrzałki te produkowane były w NRD w latach 50-tych i 60-tych ubiegłego wieku.Znanych jest wiele odmian różniących się kolorem bakelitu ,obecnością lub nieobecnością znaku firmowego ,widniejącym lub nie ,znakiem jakości 1(w trójkącie).Znak jakości 1" pojawia się w NRD ok.1953r. ,zapewne niewiele póżniej otrzymuje go też firma braci Schmidt .Ostrzałki bez znaku jakości są wcześniejszej produkcji (lata 50-te), najwcześniejsze nie mają nawet znaku firmowego na zewnętrznej powierzchni.Ostrzałki tego typu-pull string- produkowane były w wielu krajach :USA ,W.Brytania.Niemcy,Austria.Szwecja,Czechosłowacja,Związek Radziecki,Włochy, a nawet Japonia.Proste w budowie ,tanie w produkcji.Trudno ocenić ,czy akurat Siegery produkowane były wcześniej(od końca lat 30-tych),gdyby ta ostrzałka była kopalną" mogłoby to potwierdzać.Choć osobiście wątpię. Niemniej jednak ostrzałki typu pull string znane były już w latach 30-tych 20 wieku.W Europie w ich produkcji przodowała firma Siemens.Ponad 1400 ostrzałek do żyletek przedstawionych jest na stronie http://www.stropper.com/stropper_website/stropper_index.php


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora mietek 21:45 12-01-2009
Link to post
Share on other sites
Pamiętajmy o tym, że podstawowym przyrządem" do golenia była wtedy brzytwa, a maszynka dla bardzo wielu była nieosiągalnym luksusem. Sam pamiętam jeszcze z lat 60-tych osoby, które nie uznawały maszynek i żyletek, a w posługiwaniu się brzytwą [ostrzoną na skórzanym pasie] miały wielką wprawę, np potrafili tylko za pomocą tego narzędzia wyręczyć fryzjera.
Link to post
Share on other sites
Mój Dziadek do końca życia używał żyletki i ręcznej maszynki zamiast elektrycznej dlatego,że się przyzwyczaił (mimo, że elektryczną miał). Mój ojciec używa kremu do golenia zamiast gotowej pianki a aerozolu, bo się przyzwyczaił po prostu. Myślę,że założenie, iż podobnie mogło być przed wojną, nie będzie błędne (nie przeczę też, że mogły być osoby, dla których maszynka była zbyt droga - kwestia dotarcia do cen tego typu artykułów i ich porównanie z ówczesnymi zarobkami) . Spory wpływ na wybór maszynka czy brzytwa miało tez zapewne miejsce zamieszkania. W miastach gdzie był łatwiejszy dostęp do tego typu towarów, zapewne szybciej stawały się one czymś normalnym a nie luksusowym" (szczególnie w zachodnich rejonach Polski) . Zwłaszcza,że produkcja maszynek i żyletek w Europie była wówczas spora co potwierdza post w tym temacie
Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Ostatnio na pewnym stryszku trafiłem trochę szklanej drobnicy, a między butelkami takie pudełko... no i mam zagwozdkę - czy to produkcja sprzed wybuchu wojny, czy już lata 1945-49? Kontekst pasowałby na lata 30-te, ale kto wie...

Link to post
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.




×
×
  • Create New...

Important Information