Jump to content

Złomiarze! Uciekac,nie dawac im nic


radek98k

Recommended Posts

Coraz więcej ludzi sprzedaje stare metale złomiarzom, które są cenną żyłą kolekcjonerów. Starezabytki" z lat 20,30 tj. maszyny do pisania, narzędzia, łuski znalezione w lesie, i inne naprawde mogą sie jeszcze przydac. Naprawde nie trzeba ich sprzedawac(do utylizacjii)za niską cenę.
Link to comment
Share on other sites

Też mnie to kiedyś poruszyło. Rozumiem zabierać jakieś wyjątkowe łuski. Zwykłych, też można zabrać kilka na półkę ale po co zabierać workami i dawać na złom (albo trzymać) ?
Zostawmy dla pamięci przyszłym pokoleniom bo chyba po to działamy, a nie dla paru groszy ?
Link to comment
Share on other sites

Walker masz racje.Ja mam kolege ktory wybiera z setek lusek te mennicze" czyli bez skazy i te odklada a reszta to smiec...podobno eksponaty historyczne maja byc perkfekcyjne..kontekt sie nie liczy tylko te pare menniczych" lusek.To dopiero perfekcyjne" zrozumienie historii...
Link to comment
Share on other sites

Ludzie no bez jaj, to co waszym zdaniem robic z dziesiatkami identycznych łusek (np TTki,) czesto tak pognecionych i powykrecanych ze nie idzie nawet bić rozpoznać a co dopiero stawiać to na półce...

Jedynie do polskich łusek mam sentyment i trzymam je w specjalnym pudłeczku niezaleznie od stanu zachowania:)
A radzieckie TTki? Niech przemysł metalurgiczny sie rozwija!


Pozdrawiam!
Link to comment
Share on other sites

Znalazłem w lesie 5 kilogramów łusek z broni myśliwskiej. Myśliwi... Potem udałem się do skupu złomu i wymieniłem je na kompletną zabytkową maszynę do szycia firmy PFAFF. Dobra, sprawna, szyjąca ściegiem gęstym, rzadkim, endlem, z nawijarką szpulek i kompletem stopek wraz z takimi do szycia materiałów ciężkich i skóry. Stoi w domu, jest używana.
Pokazalem ją w mamie. W ciężkich czasach po wojnie moja ciotka mając dokładnie taką samą maszynę firmy PFAFF zajęła się krawiectwem i moja kilkuletnia mama, dzięki temu była ubrana i najedzona.
Mimo, że to nie jest maszyna mojej ciotki uważam ja za domowy talizman...
Link to comment
Share on other sites

Ja ostatnio przejechałem się na strzelnice i zakopałem swoje 1wsze łuski tam gdzie je wcześniej znalazłem.Ktoś się ucieszy tak jak ja na pierwszym wypadzie i git.Bo i po co mi 300 łusek ppsz,kbks,ak :)


Co do złomiarzy lubię tych co takie różne na złom przynoszą i później można to za grosz odkupić :)
Link to comment
Share on other sites

Co do złomiarzy lubię tych co takie różne na złom przynoszą i później można to za grosz odkupić :)"

Jak ostatnio gościu zawołał mi na skupie 25zł za skrzynke do MG (aluminiak, syfiasty, zero farby) to stwierdziłem, ze czas umierać. Chyba trzeba się bedzie pogodzic z faktem, że właściciele skupów powoli oriętują się na jaki złom" jest popyt i czas hełmów po 50gr/kg powoli przechodzi do historii.
Link to comment
Share on other sites

Ludzie, przecież złom, to prawdziwa skarbnica staroci. Jeden koleś niedawno sprzedawał na Allegro kupione wcześniej na złomie za grosze cztery rosyjskie wz.36.
Bardzo zadowolony bym był, gdyby wszyscy ludzie jeżeli nie oddają swoich staroci kolekcjonerom, to niech je sprzedają na złom. Tam co chwilę kręci się pełno prywatnych kolekcjonerów, którzy gotowi będą za to zapłacić. Jeżeli natomiast jakiś pan X" niezadowolony z faktu posiadania jakiegoś hełmu (np. M16) wyrzuci go do śmieci, proponuję zastosowanie wobec niego sądu doraźnego.
Link to comment
Share on other sites

Zagrożeniem dla historii jest oddawanie czegokolwiek-złym ludziom, dobrym partiom, złomiarzom. Przecież każda rzecz, która dziś nie działa za jakiś czas będzie zabytkiem. Gromadźcie stare telewizory, miksery i ubijaczki do piany z białek jaj kurzych. Gromadźcie czołgi, okręty i samoloty. Albo oddajcie Radziowi.
C.
Link to comment
Share on other sites

Od dziś zbiorowa akcja: Wszystko wyprodukowane dzisiaj wypełniamy brązowymi rzeczami aż po brzegi i zostawiamy dla przyszłych pokoleń - gazety, sokowirówki i domki dla chomików. A Ci co tak bronią łusek... widać niewiele się przewinęło przez ręce, są rejony, gdzie są one bardziej popularne niż... mrówki? korzenie? kamienie?
Niech się choć zwróci za podróż, jeśli ja ich nie znajdę to ktoś inny zrobi z nimi to samo co ja, albo zakopie dla przyszłych pokoleń, które zrobią z nimi to samo co ja.
Bułeczka z serkiem i niezły miglans na huśtawce.
Link to comment
Share on other sites

Radek jak jesteś bardzo moralnie zaangarzowany w ratowanie dóbr" o wartości sentymentalnej lub historycznej to je poprostu kupuj zbieraj gromadź Bóg wie jeszcze co a nie wysuwasz tu bzdurne ( czyt. naiwne) postulaty

Powiem szczerze ze każdego miesiąca kilka do kilkunastu kg mosiądzu sprzedaje lub wymiieniam sie (Kg za Kg) na łuseczki i inne bardziej wartościowe (wg mnie)przedmioty.
Staram sie zachowac proporcję sprzedając mosiadz lub inny złom - kupuje na all mniej więcej z tą samą cene.

I nie ma co histeryzować tylko łazić po skupach złomu dzieciaku !

PZDR
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information