Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Red Baron Foundation

Richthofen

Recommended Posts

Witam.
Jako fundator i przedstawiciel Fundacji „Red Baron Foundation” zwracam się do Państwa o pomoc w akcji jaką w tej chwili zacząłem prowadzić.
Celem fundacji jest propagowanie postaci legendarnego lotnika „Red Barona”. Baron to „ikona” znana na całym świecie. Ważna to postać dla Świdnicy i nie mniej ważna dla Wrocławia.
Baron Manfred von Richthofen był najlepszym pilotem w czasie I Wojny Światowej. Urodził się we Wrocławiu, ale dzieciństwo i młodość spędził w Świdnicy, gdzie zamieszkała jego rodzina. Do dziś stoi tu dom, w którym mieszkał, a kiedy zginął, w domu tym, jego matka prowadziła muzeum jego imienia. W pobliskim parku stoi „Mauzoleum” poświęcone jego osobie. W ubiegłym roku w ogrodzie domu, w którym mieszkał powstało miejsce jego pamięci, o powstaniu którego informowały obszernie najwieksze światowe gazety i telewizje. Wymienię tylko kilka z nich: The Times, Herald Tribune, Washingtonpost, The Guardian, TheNews Obserwer, Star-Telegram, The News Tribune, Daily Herald, Newsweek, MiamiHerald, Times Daily, The – Hindu.

“Red Baron” to dziś już legendarna postać światowego lotnictwa. Czerwony Baron oraz jego samolot to symbole znane na całym świecie.

Wiele firm oraz osób prywatnych na całym świecie korzysta z niego. Czerwonego Barona i jego samolot spotkać można wszędzie... w grach komputerowych, w pizzeriach, barach, pubach i restauracjach, w świecie zabawek, w znakach wielu firm różnych branży, w klubach muzycznych, w nazwach win, na samolotach, jachtach, łodziach i żaglówkach, spotkać można go też w świecie roślin.

Korzystajmy z tego co dał nam los. Jestem przekonany, że postać tak znanego lotnika to dobry element promocyjny nie tylko Wrocławia i Świdnicy, może on służyc promocji całego Dolnego Ślaska.

Na strnie serwisu, który prowadzę od lat, zamieściłem głosowanie na wybór lotniska, które powinno zdaniem czytających nosić nazwę:

Red Baron lub Czerwony Baron.

Do wyboru jest powstające lotnisko w Świebodzicach i istniejące w połowie drogi miedzy Wrocławiem i Świdnicą lotniskiem w Mirosławicach. Chciałbym znać pogląd mieszkańców naszego regionu zanim zwrócę się do władz lotnisk i władz obu miast.

Link do głosowania – http://www.dziennik.swidnica.pl/lotnisko/index.php

Dom Barona i miejsce jego pamięci - www.dziennik.swidnica.pl/B/dombarona.jpg

Niebawem powstanie nowa strona internetowa poświecona „Baronowi”. Będzie to w pierwszym etapie strona w trzech językach – Polskim, Agielskim i Niemieckim. Budową strony zajmuje się firma z Wrocławia, twórca między innymi strony Roberta Kubicy.

www.richthofen.pl pod takim adresem będzie funkcjonować nowa strona, w tej chwili pod tym adresem funkcjonuje jeszcze stara, zawierajaca bardzo dużo informacji, między innymi książkę w języku polskim Der rote Kampfflieger".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam
Zamiescilem kiedys na forum watek dotyczacy Panskiej inicjatywy http://odkrywca.pl/pokaz_watek.php?id=540087 i wydzwiek byl raczej pozytywny.

Ze swojej strony podpisuje sie pod tym co Pan robi obiema rekoma i nogami.

Pozdrawiam, powodzenia i trzymam kciuki!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dect, dziękuje Ci za miłe słowa. Czytałem również temat o którym piszesz, że kiedys założyłeś. Szkoda, że nie zerknąłem wcześniej, mogłem pisać tam nie zakładając nowego tematu. No ale stało się.
Dziękuję wszystkim tym którzy napisali tam słowa otuchy. Tymi, którzy szczekaja o patriotyźmie nie przejmuję się, bo nie wiem czy oni tak naprawdę wiedzą co sie za tym słowem kryje. Patriotyzm to nie słowa lecz czyny.
Może niedługo napiszę tutaj jeśli uda mi sie sprowadzić do Świdnicy film Red Baron" i zrobić w moim mieście jego prapremierę Polską.
Jestem w kontakcie z dystrybutorem filmu i jeśli pojawi się w Polsce to w Świdnicy odbędzie sie jego publiczna emisja.

Pozdrawiam wszystkich.

Share this post


Link to post
Share on other sites
jeszcze musi sporo wody w Odrze upłynąć, by w Polsce było możliwe promowanie Richthoffena - niemieckiego pilota, którego następcą - o zgrozo -był Goring...
Nadanie imienia lotnisku to uczczenie,myślę, że narazie bardziej odpowiednie byłoby upamiętnienie - w postaci muzeum, czy tablic na miejscach z nim związanych

Share this post


Link to post
Share on other sites
a ja jestem przeciwny promowaniu Richtchofena - rozumiem tablica, ze mieszkal urodzil sie, zyl - ok - ale nazywanie lotniska jego imieniem?

Share this post


Link to post
Share on other sites
jak coś to największy podwodniak w historii pochodził z Legnicy:-)Możnaby więc nazwać kryty basen imieniem Kretchmera

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie wiem czy zauważyliście. Ja nie chce nazwy lotniska, które miałoby nosić imię Manfreda von Richthofena. Chce by nazywało się lotniskiem Red Barona. To ogromna różnica. Pojęcie Red Baron nie jest uotożsamiane z niemieckością, to określenie przypisane jest do legendy lotnictwa. Legenda jest w pewnym sensie wspólna własnością. Ludzie mówiąc o nim Red Baron nie kojarzą go z konkretnym narodem.
Druga ważna sprawa, to ja nigdy i nigdzie nie mówię, że to niemiec, podkreślam że to świdniczanin, jak ja i tysiące innych z tego miasta.
Historia tych ziem jest inna, zawiła.
Tutaj żyli Polacy, Czesi, Niemcy i nie da się ukryć, że będąc małym chłopcem biegał podobnie jak dzisiejsze dzieci po tych samych ulicach, parkach, grał tak samo w piłkę i nikt mu nie odbierze tego, że to miasto też jest jego.
Nie widzę powodu by z jego legendy nie czerpać wymiernych korzyści wynikających z przyjeżdżających turystów.
Może powiem coś co wielu poruszy ale uważam że on tak samo jest dobry do robienia kasy jak każdy inny zabytek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tendrzak
Do wyboru jest powstające lotnisko w Świebodzicach i istniejące w połowie drogi miedzy Wrocławiem i Świdnicą lotniskiem w Mirosławicach. Chciałbym znać pogląd mieszkańców naszego regionu zanim zwrócę się do władz lotnisk i władz obu miast."
Jakbys dobrze przeczytał to nie musiabyś robic takich wywodów.
Chodzi o dwa konkretne lotniska. Oba są Blisko Świdnicy.
Wybacz i Ty. Zamieściłem informację o głosowaniu, a nie pytałem co sądzisz o polskości tych ziem bo spodziewałem się że tyle ile wypowiedzi, tyle będzie róznych zdań.
Niemiec, Niemiec, Niemiec !
Skad wiesz kim jest Twój sąsiad mieszkajacy obok ? MOze ukrainiec, może innej narodowości ?
Jest Twoim sąsiadem i to Ciebie interesuje.
Tak dla mnie Baron" jest świdniczaninem.
Tyle mi wystarczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
kolego, nadanie imienia nie przejdzie.Ale coś na kształt izby pamięci, czy mini-muzeum na lotnisku - jak najbardziej.Myśkę, że takie coś jest bardziej realne i mniej kontrowersyjne.A z nadawaniem imienia to tylko bezwolnie staniesz się obiektem ataków i zadymy.Bo od razu 'przy okazji' każdy bedzie chciał ukręcić własne lody i obok Richthofena będziesz miał obozy koncentracyjne, odszkodowania, sybiraków i erike steinbach.No i Pis, ale to to wszędzie sie wepcha:-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Longwood masz w 100% rację .Właśnie o to chodzi mimo że jesteśmy we wspólnej europie to każdy kraj i tak będzie honorował swoje tradycje i swoich bohaterów. Dlatego Wyskakiwanie z nazywaniem lotnisk niemieckiego as I wojny, poprostu w tym kraju jak i w każdym innym zrobi zadymę. I nie ma co się dziwić. Red Baron foundation ja mieszkam na śląsku , część mojej rodziny jest pochodzenia niemieckiego razem z moją matką" a część polskiego , doskonale znam historię tych ziem nie tylko z opowieści ale i z kierunków kształcenia i pracy". Mimo to uważam że nie pora jeszcze na nazywanie obiektów nazwami osób których historia jeszcze nas może poróżnić i doprowadzić do niepotrzebnych zadym, i dlatego nie popieram. Tak samo postępują w innych krajach. Daj przykłady lotnisk w niemczech nazwanych nazwiskiem np Georgesa Guynemera, czy Rene Foncka lub Williama Bishopa. Wiem że napiszesz że to nie mieszkańcy niemiec , ale nawet jak znajdziesz wybitnego wojaka który urodził się na ziemi niemieckiej a potem walczył przeciw niej to wątpię aby taka postać w niemczech lub każdym innym kraju była gloryfikowana. Owszem będzie wspominana że z tąd się wywodzi ale nazywać obiekty jej imieniem - śmiem wątpić. Manfred też walczył aby niemcy wygrały wojnę a wtedy nie mówił bym po polsku tylko po niemiecku. Nieraz bywam na Opolszczyźnie i widzę tam pomniki żołnierzy z wiosk i miasteczek którzy zginęli w obronie niemieckości tych ziem i ja to rozumiem" ale nikt z mieszkańców , nawet z mniejszości niemieckiej NIGDY nie starał się tym chełpić czy też chwalić lub nazywać obiekty użyteczności publicznej nazwami osób które nie działały pokojowo, tylko były w służbie wojskowej. I o to chodzi . postać Manfreda to nie postać pokojowa tylko bohater wojenny i dlatego jest to dla Polaków postać kontrowersyjna , to nie wybitny pisarz , lekarz czy też naukowiec. Patrz w jakich czasach żyjesz i mimo twojego podziwu do tego znakomitego pilota, nie te czasy i nie ten kraj aby nazywać lotniska jego imieniem. Takie jest moje prywatne zdanie

Share this post


Link to post
Share on other sites
nie wskazywal bym Polski jako ie ten kraj" - w kazdym kraju zrobiono by to samo
Gdzie jak gdzie ale w Polsce mniejszosci narodowe nie bardzo moga narzekac na traktowanie

Share this post


Link to post
Share on other sites
ja bym chciał zwrócic uwage na tradycje rodzinne, za które nie odpowiada wprawdzie Czerwony Baron, ale mi się dobrze to nazwisko nie kojarzy.


Wolfram von Richthofen urodził się w Gut Barzdorf (Bartoszówek koło Strzegomia – Dolny Śląsk) w 1895. Pochodził z arystokratycznej rodziny o tradycjach wojskowych. Jego ojciec Albrecht był emerytowanym wojskowym; był też kuzynem niemieckiego asa lotnictwa Manfreda von Richthofena, zwanego Czerwonym Baronem.

W agresji Niemiec na Polskę dowodził wydzieloną grupą lotniczą, której zadaniem było wspieranie natarcia niemieckiej 10 Armii na Warszawę.



Podczas kampanii wrześniowej bombowce Richthofena z wielką skutecznością wspierały natarcie niemieckiej armii niszcząc polskie umocnienia oraz masakrując kolumny wojsk i uchodźców. Dowodzone przezeń formacje lotnicze znacznie przyczyniły się do niemieckich sukcesów w bitwach pod Radomiem i nad Bzurą. To właśnie jednostka Richthofena dokonała niszczącego nalotu na Warszawę 25 września 1939r., który zmusił dowództwo obrony stolicy do kapitulacji.

Wieczorem 31 sierpnia 1939 roku pod Wrocławiem dowódca 4 Floty Powietrznej gen. Wolfram von Richthofen spotkał się z dowódcami 2 i 76 eskadry bombowców nurkujących tzw. stukasów" i zapoznał ich z celem zaplanowanego na następny dzień rano ataku. Miał być nim Wieluń.... itp itd

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przyziemiamy samoloty jak czerwony baron"... taki slogan reklamowy dla lotniska...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Patronem ASP zróbcie Hitlera był niezłym malarzem.Gebelsa patronem radia i telewizji najlepszy propagandzista.Himlera patronem służby zdrowia itd.a tak poza tym wszyscy zdrowi.Cudze chwalicie, swego nie znacie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czytam te brednie i nie wierzę własnym oczom! W Polsce promuje się niemieckich bandziorów wyżywających się na wojnie? Może jeszcze uczcicie Goeringa, też był ponoć asem lotnictwa. Wybór niemieckich latających zbirów jest duży, macie pole do popisu. A ja się pytam: gdzie są Moderatorzy????

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bandolero wyluzuj...
Polska nie była stroną w I wojnie światowej i ta wojna właśnie była jednak inna od następnej - pojęcie honoru w jej czasie jeszcze się nie zdewaluowało.
Richthofena nienawidzono ale szanowano, po jego zestrzeleniu i śmierci alianci pochowali go z pełnymi honorami wojskowymi, to o czymś świadczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pomsee, czy Twoim zdaniem Niemcy prowadzili I Wojnę w imię honoru?? Pojęcie honoru zawsze było obce niemieckiemu żołnierzowi, zresztą ja nigdy nie używam wyrażenia iemiecki żołnierz", bo żołnierz kojarzy mi się z patriotą broniącym Ojczyzny, a Niemcy zawsze ochoczo i z radością napadali na inne kraje. Wolę formułę krwawy niemiecki zbir" i w tym sensie oczywiście wzmiankowany lotnik jest czerwonym baronem".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sorki że w tym wątku, ale poniekąd jest to w temacie.
Na początku roku wyszedł film o bohaterze tego tematu-Red Baron, nastawiłem się że w końcu będzie w Polsce a tu ani widu ani słychu. Może ktoś wie o co chodzi z tym filmem? Czy będzie w końcu w Polsce?

#2 Czy zawsze musi być jakaś pyskówka na forum?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jestem w kontacie z dystrybutorem, jesli film się pojawi w Polsce to chcę aby jego Polska premiera miała miejsce w Świdnicy.
Nikłe są szanse by w tym roku miało to miejsce.
Jeśli film się pojawi to nie zapomnę tutaj napisać i zaprosić na wielką publiczną projekcję do Świdnicy.
Odbędzie się ona na wielkim ekranie na świdnickim Rynku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W waszyngtonskim Muzeum Lotnictwa i Asronautyki jest stala expozycja poswiecona Baronowi nawet ladie urzadzona.
Baron w swietle opowiesci byl homoseksualista.
Zwrocilem uwage ze nie wspomina sie o jego nastepcy bo w USA promowanie nazizmu jast niedozwolone.
Czy w Polsce mozna exponowac Barona? Mysle ze nie.Baron byl przeciwnikiem w I WS a w czasie drugiej wojny jego nastepca zostal osadzony i popelil samobojstwo. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem uzywania jego imienia w Polsce. W Polsce urodzilo sie znacznie wiecej slawnych niemcow z ktorych nie wszyscy maja czyste sumienia. Czy wszystkim nalezy stawiac pomniki,dlaczego tylko jemu a moze trzeba bedzie stawiac pomniki przesiedlonym niemcom i dojdzi edo tego ze to polacy mordowali niemcow i zydow.
Domyslam sie ze podobnie jak w USA tworzy sie takie towarzystwa dla wyludzenia pieniedzy na taki cel. Po prostu taka fundacja bedzie sie reklamowac ,jakies odczyty,beda datki, jakies pamiatki po nim,cos sie bedzie pisac i pieniadze beda przyplywac. Niemiec jest dobry bo niemcy to lubia i pieniadze beda. W polsce tez istnieje cala masa roznej masci fundacji za i przeciwko ale wszystkie maja na celu pozyskiwanie pieniedzy i po prostu wyplacanie sobie pensji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jaszcz.
Całkowicie nietrafiony Twój zarzut wobec tej fundacji. Sam należąc do przeciwników fundacji i mający o nich podobne zdanie nie mam dla niej nawet konta bankowego. Nie jest moim celem to o co mnie posądzasz, fundacja założona została jedynie po to by ułatwić mi wszelkie działania. Bym nie musiał ciągle pewnych spraw wyjaśniać i tłumaczyć. To co zrobiłem dotychczas robiłem jako osoba prywatna. Wiem ile trzeba wyjaśnień ile trzeba rozmów. Fundacja zarejestrowana została w Krajowym Rejestrowym Sądzie i fakt rejestracji dowodzi, że postać, którą się zajmuję nie jest prawem potępiona. Chyba powinieneś to zauważyć. Chyba, że uważasz Polskie sądy za nieodpowiedzialne ?
Myślę, że sąd zanim wydał zgodę przeanalizował wszysko dogłębnie.
Tak więc Twoja opinia o aronie" jest Twoją opinią, masz do tego całkowite prawo. Nie masz prawa tylko dowodzić i autorytatywnie twierdzić przeinaczając fakty, że aron" był jak inni zbrodniarzem, bandytą.
Mam nadzieje, że nie jesteś podobny do jednego z profesorów, który wiedząc, ze aron" żył w innym okresie, mimo wszystko by utrzymać tezę, ze aron" był beeeeeee, stwierdził, na dowód, ze gdyby aron" żył za czasów Hitlera byłby niewiątpliwie zbrodniarzem, hitlerowcem, faszystą. Można i tak, tylko tego typu myślenie nie zaprowadzi nas donikąd.

Share this post


Link to post
Share on other sites
I jeszcze jedno Jaszcz.
Piszesz że w USA zabronione jest promowanie faszyzmu. Skąd zatem jeśli uważasz go za faszystę jest tam jego ekspozycja ? To także kolejny dowód na to, że nie jest tam uważany za tego jakim Ty go przedstawiasz. Jest światowa legendą lotnictwa i ma tam swoje honorowe miejsce.
Nie podoba Ci się aron" i na dowód mówisz o następcy ?
Co ma nastepca do jego osoby ?
Nie widzisz w tym co napisałeś braku logiki ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
to chory pomysł - jak by załozyciel tego tematu i fundacji lepiej znał zyciorys swego bohatera -to by wiedział że ze Świdnicą łaczyło go tylko miejsce urodzenia - uczył sie i przebywał raczej we Wrocławiu i w Legnickim Polu (szkole generałów)

Share this post


Link to post
Share on other sites
A w Polsce to nie mamy swoich zasłużonych i bohaterów żeby zaraz sięgać po Richthofenów ? To był Niemiec i niech Niemcy sobie budują jego Izby Pamięci. To gdzie się urodził nie ma nic do rzeczy - teraz jest Polska.

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information