Jump to content
Sign in to follow this  
kindzal

Ziemia Grodkowska miała też swój Katyń?

Recommended Posts

http://www.radio.opole.pl/2015/kwiecien/wiadomosci/ipn-pierwsze-odkrycia-w-lasach-kolo-starego-grodkowa.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobiega końca kolejny etap poszukiwań miejsca pochówku żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych z oddziału Henryka Flame ps. „Bartek”. Zostali zamordowani we wrześniu 1946 roku przez komunistyczną bezpiekę w okolicach Barutu na Opolszczyźnie.

Oddział „Bartka” był największym, liczącym kilkuset żołnierzy, antykomunistycznym oddziałem działającym na Górnym Śląsku i w Beskidach. We wrześniu 1946 roku UB wywiozło i zamordowało na Opolszczyźnie około 200 partyzantów. Od kilkunastu lat trwają badania nad zlokalizowaniem miejsca kaźni:

– Nie ma żadnych dokumentów, które wprost takie miejsca by nam wskazywały. My tak naprawdę tę prawdę musimy wydrzeć z ziemi. Musimy to zrobić tak, jak to robimy, własnymi rękoma. Nie ma innej możliwości – tłumaczy prof. Krzysztof Szwagrzyk kierujący badaniami z ramienia IPN.

Prowadząc śledztwo, do tej pory udało się ustalić na podstawie zeznań okolicznych mieszkańców, że akcja była dokładnie zaplanowana, a ślady po niej zacierane.

– Ustaliliśmy, że 37 ten barak tutaj stał. Jest drugie miejsce. Tu prawdopodobnie zginęła pierwsza grupa, bo oni tu zostali wysadzeni. Natomiast druga grupa została prawdopodobnie zastrzelona po drugiej stronie asfaltu – mówi Witold Szczęśniak, mieszkaniec Grodkowa od 1949 roku.

W prace poszukiwawcze na terenie Starego Grodkowa zaangażowało się wielu wolontariuszy.

– Jest to niesamowite uczucie. Na przykład wczoraj udało mi się znaleźć tak kopiąc, 2 duże klucze i trzeci mały. Te klucze były jeszcze na kółeczku. To było niemal symboliczne, bo był to klucz do miejsca, którego właściwie nie ma – zaznacza Łukasz Orycki z grupy eksploracyjnej miesięcznika „Odkrywca”.

Pieczę nad dokumentacją stanowią archeolodzy.

– Archeologia to przede wszystkim jest porządek: taśmy, szpile naciągnięte sznurki, namierzanie i tak dalej. Moim głównym problemem jest utrzymywanie porządku, żeby było wiadomo, gdzie dany przedmiot leżał, żeby to potem można było nanieść na mapę – wyjaśnia Dr Tomasz Borkowski z Muzeum Archeologiczne we Wrocławiu.

Mimo, że nie odkryto jak dotąd szczątków ludzkich, każda znaleziona rzecz jest na wagę złota:

– W wyniku niewielkich wykopów jak i przeszukiwania detektorem metali znaleźliśmy nieco rozerwanej amunicji, a także fragmenty umundurowania jak i wyposarzenia, żołnierzy niemieckich, czy też jeńców, którzy się tutaj prawdopodobnie znajdowali – mówi Łukasz, student archeologii.

Choć kolejny etap prac na Opolszczyźnie dobiega końca, badania mające na celu odkrycie prawdy historycznej nadal będą trwały – zapewnia prof. Krzysztof Szwagrzyk:

– Działania poszukiwawcze tutaj, na terenie Starego Grodkowa, Barutu i innych miejsc na Opolszczyźnie, będą kontynuowane do skutku. Taki jest nasz obowiązek – podkreśla profesor.

http://www.radiomaryja.pl/informacje/konczy-sie-kolejny-etap-poszukiwan-zolnierzy-z-oddzialu-bartka/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nareszcie:

[*b]W Starym Grodkowie na Opolszczyźnie Instytut Pamięci Narodowej odnalazł ludzkie szczątki – najprawdopodobniej żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych z oddziału Henryka Flamego, pseudonim Bartek. Żołnierze z tego oddziału, który działał na Podbeskidziu, zostali zamordowani przez bezpiekę. Miejsce pochówku ponad stu osób do tej pory było nieznane.

Żołnierzy NSZ zamordowano w wyniku podstępu we wrześniu 1946 roku. Ślady prowadziły do trzech miejscowości – Barutu koło Gliwic oraz podopolskich Łambinowic i właśnie Starego Gródkowa. IPN wyjaśnia tę sprawę od lat 90.[*/b]

http://katowice.tvp.pl/24474373/ludzkie-szczatki-w-w-starym-grodkowie-ipn-na-tropie-oddzialu-bartka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Byłem pewien na 100%,kto się rozewrze jako pierwszy.Gratuluję czujności,panie Bjar_1.A gdzie drugi troll naczelny,Pan JD?Pewnie jeszcze kima,bo normalnie już powinien pierwszemu wtórować.Macie panowie oczywiście jasność,że to głównie dzięki Wam to forum osiągnęło dno?
http://niezalezna.pl/77811-znaleziono-szczatki-zolnierza-nsz

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak przy okazji to może ktoś by się zainteresował schronami bojowymi w Szczytnie za czerwonym mostkiem.Też się działo po 45-roku.Są zalane wodą.Traper też coś powinien wiedzieć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pod Starym Grodkowem znaleziono szczątki żołnierzy Bartka"? Tak przypuszcza IPN

Ludzkie szczątki, najprawdopodobniej szczątki żołnierzy oddziału Narodowych Sił Zbrojnych ze zgrupowania Bartka", znaleziono w wczoraj (17.03) w pobliżu wsi Stary Grodków w powiecie nyskim - informuje w oficjalnym komunikacie katowicki oddział Instytutu Pamięci Narodowej.
Prace pod Starym Grodkowem prowadzone są przez Samodzielny Wydział Poszukiwawczy IPN w ramach programu poszukiwania ofiar terroru komunistycznego.

Jak pisze Monika Kobylańska z IPN w Katowicach, przy szczątkach znaleziono odznaki wojskowe i ryngrafy, co w połączeniu z wcześniejszymi ustaleniami śledztwa w sprawie losu oddziału NSZ z Podbeskidzia dowodzonego przez Henryka Flamego, Bartka", pozwala na postawienie tezy, że szczątki należą do podwładnych Bartka".

Potwierdza to koordynujący poszukiwania prof. Krzysztof Szwagrzyk. – Są przypuszczenia. Pewność ma się dopiero po skończonych badaniach – podkreśla w rozmowie z Radiem Opole. – Na razie mówimy o pojedynczej mogile, ale jestem spokojny o to, że jeśli nie dziś, to jutro dotrzemy do następnych. Jesteśmy już we właściwym miejscu – stwierdza prof. Szwagrzyk.

W ubiegłym roku badania były prowadzone w tym samym miejscu. – Wtedy były to fragmenty oprzyrządowania wojskowego, fragment pasa, sprzączki, klamerki, pociski. W tym roku – to jedenasty dzień pracy – są to także łuski, pociski, fragmenty pasów, ale co najważniejsze, mamy dwa ryngrafy, orzełki w koronie, a obok baraków wczoraj znaleziono szczątki ludzkie. Nie mamy wątpliwości, że to ciąg dalszy tej samej historii – mówi prof. Szwagrzyk.

http://radio.opole.pl/100,146759,pod-starym-grodkowem-znaleziono-szczatki-zolnier

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na polecenie dowódcy generalnego rodzajów sił zbrojnych generała broni dr. Mirosława Różańskiego, dowódca 1 Pułku Saperów pułkownik Marek Golan wydzielił grupę żolnierzy do wspracia prac poszukiwawczych w terminie 9-25 marca br. Żołnierzami z grupy EOD batalionu wsparcia inżynieryjnego dowodzi porucznik Tomasz Łagowski. W prace poszukiwawcze zaangażowanych jest 17 żołnierzy (15 saperów i 2 ratowników medycznych), którzy wykorzystując wykrywacze metali sprawdzają teren pod kątem przedmiotów niebezpiecznych i wybuchowych oraz poszukują szczątków zamordowanych we wrześniu 1946 r. partyzantów oddziału Narodowych Sił Zbrojnych Henryka Flamego, ps. „Bartek”. Prace nadzorowane i prowadzone są przez Samodzielny Wydział Poszukiwań IPN, kierowany przez dr. hab. Krzysztofa Szwagrzyka oraz specjalistów z Muzeum Archeologicznego we Wrocławiu.

Żołnierze wykonują zadania poszukiwawcze od poniedziałku do soboty, w godzinach 8-17. W trakcie dotychczasowych prac dwukrotnie natrafiono na przedmioty wybuchowe i niebezpieczne, które zostały zabezpieczone, a następnie podjęte i zniszczone przez patrol rozminowania z 1psap w stałym miejscu niszczenia.

http://www.dgrsz.mon.gov.pl/aktualnosci/artykul/najnowsze/2016-03-18-saperzy-wspieraja-ipn/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam co z dworzyskiem pod Hunowem na górce.
Tam z 2 - 3 lata temu wyciągnęli z zbiorników szczątki znaleziono też jakieś odznaczenia a sprawa ucichła ?
Miała o tym poinformować NTO ale nie dokończyła sprawy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na Hunowie dr. Szwagrzyk odnalazl szczatki 25 partyzantow.
Badania genetyczne wykazaly, ze nie sa to zolnierze Bartka".
Prawdopodobnie zolnierze AK z Kresow, ktorzy chcieli przedostac sie do armii Andersa na zachod, ale wpadli w UBecka zasadzke i zostali tam zamordowani, a ich zwloki wrzucone do szamba.

Odznak nie bylo, odnaleziono jedynie medaliki z Matka Boska.

W ogole dosc nie przyjemna sprawa, bo wczesniej jakas hiena
obszabrowala ich zwloki...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest piątek 18 marca 2016 r. godz. 10:00. Właśnie mijamy miejscowość Stary Grodków na obrzeżach której z daleka widzimy ogromne silosy. Przy nich skręcamy w lewo i starą poniemiecką, wybrukowaną drogą prowadzącą niegdyś do lotniska Luftwaffe, zmierzamy do lasu. Jedziemy kilka kilometrów. Po drodze mijamy samochody Radia Opole i TVP. Dojeżdżamy do skrzyżowania leśnych dróg i zatrzymujemy się. Z daleka widać polanę do której zmierzamy pieszo. Na polanie wita nas profesor Krzysztof Szwagrzyk, który po krótkiej chwili,(wykorzystujemy ją na przywitanie się z wszystkimi) wyznacza nam teren gdzie będziemy prowadzić prace poszukiwawcze. Pośrodku polany widać zarys fundamentów baraku, w którym siedemdziesiąt lat temu wysadzono w powietrze, za pomocą siedmiu min przeciwczołgowych, żołnierzy NSZ ze zgrupowania „Bartka” (kapitana Henryka Flamego ps.”Bartek”). Dostajemy teren w środku pozostałości po baraku o szerokości metra i długości 3 metrów. W tym prostokącie mamy za zadanie ściągniecie wierzchniej warstwy humusu i odłożenie go na boki po czym za pomocą małych szpachelek i łopatek, centymetr po centymetrze, dokładnie przejrzeć - szukając odłamków kości i metalowych przedmiotów oraz jakichkolwiek pozostałości po mundurach. Ciekawość bierze górę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zanim przystępujemy do pracy wchodzimy na pas szerokości kilku metrów, na końcu którego pracuje pod czujnym okiem profesora koparka. Kilka dni wcześniej teren ten został bardzo dokładnie zbadany przez saperów z Jednostki Wojskowej w Brzegu za pomocą wykrywaczy metali. To właśnie tutaj dzień wcześniej ekipa profesora Szwagrzyka znalazła szczątki ludzkie. Koparka właśnie kończy ściągać warstwę 40 centymetrowego humusu i odsłoniła już kolejne trzy jamy grobowe. W dwóch widać końcówki kości ludzkich, w trzeciej widzimy szpic wojskowego buta. Wszystkie miejsca są opalikowane i odznaczone taśmą. Teren jest podmokły, a każda jama wykopana na głębokość większą niż 80 cm, wypełnia się wodami gruntowymi. Dlatego też, poproszono o pomoc Straż Pożarną, która za pomocą motopompy wypompowywała wodę z pobliskich lejów bombowych. Wracamy na swoje miejsce poszukiwań i przystępujemy do pracy. Pogoda tego dnia nas rozpieszcza. Jest piękny, słoneczny dzień z temperaturą kilkunastu stopni na plus. Na całym terenie poszukiwawczym panuje spokój i cisza, jednak czuje się od ludzi tutaj pracujących serdeczność. Co chwila ktoś podchodzi i rozmawia z nami lub zaprasza nas na pyszną kawę wojskową. Nawet „rozchwytywany” profesor Krzysztof Szwagrzyk znajduje dla nas chwilę czasu i informuje nas o nowym znalezisku wolontariuszy ze Stowarzyszenia Odra-Niemen, którzy pracują po przeciwnej stronie polany. Nie wiemy kiedy wybija godzina 15. Żołnierze przywieźli obiad, na który zostajemy zaproszeni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jednak ciekawość znów bierze górę. Właśnie przyjechał lekarz Medycyny Sądowej z Wrocławia - doktor Łukasz Szleszkowski i w towarzystwie profesora Szwagrzyka i pani archeolog Justyny Sawickiej, zaczynają prace, które mają na celu odsłonienie wystającego czubka wojskowego buta. Pani Justyna za pomocą swojego „krokodylka” (przyrząd przypominający łyżkę do zupy), centymetr po centymetrze odkrywa makabryczną tajemnicę tego miejsca (patrz zdjęcia). Odłożona ziemia trafia na sito, gdzie jest wypłukiwana a wśród pozostałych kamieni szukamy odłamków kości oraz innych przedmiotów, które stanowiły własność zamordowanych tutaj żołnierzy. Zapada zmierzch, kończą się prace, a na miejsce wkracza policja, która zabezpiecza całą polanę przed „ciekawskimi”, tak by następnego dnia niezwykli ludzie mogli nadal prowadzić prace poszukiwawcze szczątków naszych Bohaterów.


http://m.facebook.com/NoworudzcyPatrioci2014/



Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Czlowieksniegu 16:29 24-03-2016

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiele wskazuje na to, że po latach poszukiwań udało się znaleźć miejsce, gdzie Urząd Bezpieczeństwa ukrył zwłoki żołnierzy z oddziału „Bartka”.

Szczątki ludzi zostały odkryte w pobliżu miejscowości Stary Grodków na Opolszczyźnie podczas poszukiwań prowadzonych przez Samodzielny Wydział Poszukiwań Instytutu Pamięci Narodowej. Wiele wskazuje na to, że są to szczątki żołnierzy z oddziału Narodowych Sił Zbrojnych z Podbeski-dzia, dowodzonego przez kpt. Henryka Flamego, ps. Bartek, którzy zostali zamordowani w wyniku ubeckiej prowokacji. - To przełom - podkreśla prowadzący badania prof. Krzysztof Szwagrzyk.

Poszukiwania na terenie dawnego lotniska wojskowego w Starym Grodkowie rozpoczęły się w połowie marca. Miały na celu odnalezienie szczątków zamordowanych we wrześniu 1946 r. partyzantów z oddziału „Bartka” - zginęło wówczas co najmniej 167 żołnierzy antykomunistycznego podziemia. Badania w Starym Grodkowie prowadzone są przez Samodzielny Wydział Poszukiwań IPN, kierowany przez prof. Krzysztofa Szwagrzyka, specjalistów z Muzeum Archeologicznego we Wrocławiu i saperów z 1. Pułku Saperów w Brzegu.

Poszukiwania trwają już od kilku lat


Już kilka dni temu Monika Kobylańska, asystent prasowy Oddziału IPN w Katowicach, informowała, że podczas poszukiwań odnaleziono szczątki ludzkie, a „z uwagi na odnalezione wcześniej przedmioty w postaci odznak wojskowych oraz ryngrafów, jak i wcześniejsze ustalenia dokonane w ramach śledztwa prowadzonego przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach, zachodzi uzasadnione podejrzenie, iż są to szczątki członków oddziału Narodowych Sił Zbrojnych ze zgrupowania »Bartka« z rejonu Podbeski-dzia” .

Prof. Szwagrzyk wyjaśnia, że do tej pory zostało odkrytych sześć dołów wypełnionych szczątkami ludzkimi, a to prawdopodobnie nie koniec, bo po świętach badania będą kontynuowane.

- Odkrycie szczątków ludzkich, ryngrafów, orzełków z koroną, elementów wyposażenia należących do grupy „Bartka” napawa nas wielką radością. Od lat poszukiwaliśmy tych szczątków i obecne wydarzenia sprawiają, że z optymizmem powrócimy do poszukiwań po świętach - mówi prof. Szwagrzyk i dodaje, że wcześniejsze poszukiwania ciał zamordowanych żołnierzy skończyły się tym, że znaleziono tylko kilka kości na Polanie Śmierci w pobliżu wsi Barut.

Prokurator Dariusz Psiuk z Oddziału IPN w Katowicach przyznaje, że na podstawie dotychczasowych ustaleń istnieje duże prawdopodobieństwo, że odkryte w Starym Grodkowie szczątki ludzkie to żołnierze „Bartka”, ale muszą to potwierdzić dalsze badania, m.in. w zakładzie medycyny sądowej.

- Szczątki znaleziono na terenie poniemieckiego lotniska wojskowego, gdzie toczyły się walki, mogą więc należeć do kogoś zupełnie innego.
Wprawdzie znaleziono tam ryngrafy i orzełki w koronie, które sugerowałyby, że są to faktycznie zwłoki członków NSZ, ale muszą to potwierdzić szczegółowe badania - wyjaśnia prokurator Psiuk, zwracając uwagę, że przebadanie materiału DNA wcale może nie być takie proste z uwagi m.in. na to, iż na razie odkryto szczątki zaledwie pięciu, sześciu osób z oddziału liczącego blisko 200 żołnierzy, istnieją także problemy z dotarciem do żyjących krewnych żołnierzy „Bartka”, żeby pobrać próbki do badań genetycznych.

Do pochówku długa droga

Wątpliwości nie ma prof. Szwagrzyk. - Teraz nie możemy już mówić o miejscu symbolicznym, ale możemy to miejsce wskazać. To przełom. Tutaj mamy doły, w których odkrywamy szczątki ludzkie. One są bardzo zniszczone, widać, że uległy potężnemu wybuchowi. To zniszczone ręce, nogi. Nie mam żadnych wątpliwości, że są to żołnierze „Bartka”. Jestem spokojny o to, co w przyszłości zostanie potwierdzone, także poprzez badania genetyczne - stwierdził prof. Szwagrzyk, dodając, że badania w Starym Grodkowie powinny potrwać jeszcze kilka tygodni.

Co później? Ekshumacja? Przeniesienie szczątków do zbiorowej mogiły?

- Za wcześnie na takie pytanie. Najpierw muszą się zakończyć badania w zakładzie medycyny sądowej. Następnieczeka nas proces identyfikacji, a dopiero później będzie można pomyśleć o pogrzebie. Dzisiaj, na etapie prowadzonych badań, mówienie o tym jest przedwczesne - mówi prof. Szwagrzyk.

http://www.dziennikzachodni.pl/wiadomosci/beskidy/a/szczatki-ludzkie-odkryte-w-starym-grodkowie-to-zolnierze-od-bartka,9780767/

Share this post


Link to post
Share on other sites
IPN od środy wznawia w Starym Grodkowie (Opolskie) poszukiwania szczątków żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych (NSZ) z oddziału Henryka Flame, ps. Bartek", zamordowanych w 1946 r. przez UB. Przed świętami odnaleziono tam szczątki co najmniej ośmiu osób.

Cały tekst: http://bielskobiala.wyborcza.pl/bielskobiala/1,88025,19836707,ipn-bedzie-szukal-szczatkow-zolnierz-nsz-z-oddzialu-bartka.html#ixzz44NFq0Uf8

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj to nas nawet nawiedzil sam pan dyrektor Centralnego Archiwum Wojskowego.

Spory teren przeszukany, a czeka jeszcze wiecej...

Share this post


Link to post
Share on other sites
I wszystko sie wyjasnilo:

W środę zespół prof. Szwagrzyka odwiedziła delegacja CAW na czele z p.o. dyrektora placówki Sławomirem Cenckiewiczem.


Centralne Archiwum Wojskowe przekazało zespołowi prof. Krzysztofa Szwagrzyka zdjęcia lotnicze z okolic Starego Grodkowa, gdzie Samodzielny Wydział Poszukiwań IPN, kierowany właśnie przez dr. hab. Krzysztofa Szwagrzyka prowadzi prace poszukiwawcze. Przy wsparciu saperów z Brzegu, pracownicy IPN poszukują szczątków zamordowanych we wrześniu 1946 r. partyzantów oddziału Narodowych Sił Zbrojnych Henryka Flamego, ps. „Bartek”.

- Będziemy zawsze wspierać prace Szwagrzyka! To nasz obowiązek, to zaszczyt! Dziękujemy Profesorze! I całej ekipie! – czytamy na twitterowym profilu Centralnego Archiwum Wojskowego.

W prace poszukiwawcze zaangażowanych jest 17 żołnierzy (15 saperów i 2 ratowników medycznych) - poinformował kpt. Jacek Obierzyński z 1 Pułku Saperów. Na polecenie dowódcy generalnego rodzajów sił zbrojnych generała broni dr. Mirosława Różańskiego, żołnierze z 1 Pułku Saperów w Brzegu, od 9 marca biorą udział w pracach poszukiwawczych na terenie byłego lotniska Luftwaffe w miejscowości Stary Grodków.

http://www.rp.pl/Historia/160339880-CAW-wspiera-IPN-w-poszukiwaniach-szczatkow-Wykletych.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rodziny pomordowanych odwiedzily miejsce zbrodni.
Przyjechala do nas m.in. pani Aleksandra Przewoznik, ktora
przywiozla ze soba wiersze i piesni ktore spisala jej ciocia (zona Rysia"). Przyznam bez bicia, ze podczas recytacji lezka mi sie w oku zakrecila...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  



×
×
  • Create New...

Important Information