Jump to content
ekiosk egazety next prenumerata

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Lokomotywa

Wielkie ucieczki 2

Recommended Posts

Elokwentny Lokomotywa napisał: pojebało chłopa całkowicie - zamiast pisac cos na temat lub chociazby pluc na gnide Lokomotywę , to zasmradza mi topik jakąs "poezją(sic)"

Szanowny Panie Lokomotywa, niestety wiersz zacytowany powyżej nie ejst mojego autorstwa - napisany został przez Zbigniewa Herberta, jednego z najbardziej cenionych polskich poetów XX wieku. Pozwoli Pan, że pozostanę przy ogólnie przyjętych ocenach twórczości Zbigniewa Herberta pozostawiając Pańską znajomość literatury polskiej bez komentarza. Rozumiem, że nie każdy musi znac polkich poetów i ich twórczość. Zamieszczenie tutaj wiersza miało i pokazalo różnice w naszej mentalności i tego kim każdy z nas był w latach komunizmu i o jakiej Polsce marzył. Nie jestem żadnym kombatantem, nawet mi nie w głowie chwalenie czymkolwiek, zwłaszzca że tego czymkolwiek nie było za wiele. Byłem normalnym chłopakiem, wychowywanym w normalnej rodzinie i zawsze wierzylismy, ze to co było upadnie i upadło. Żyje w wolnej Polsce, moze i nie jest ta wolnośc najsłodszą, ale nikt mi nie nakazuje i nikt mnie nie ogranicza. Dla tegow arto było trwać w uporze i czekać.

Na zakończenie inny wiersz Zbigniewa Herberta:

Przesłanie Pana Cogito


Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę
idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch

ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo

bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy

a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają

pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys

i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie

strzeż się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych
strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy
czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę
powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku
idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów
Bądź wierny Idź


Niech sie Pan pogodzi z myślą Panie Lokomotywa, że oprócz Was byli inni, i było nas wielu. Pokonaliśmy Was dobrem i na nic zdały się czołgi, szpicpruty i druty. Może to Pana boli najbardziej.

pozdrawiam serdecznie, życząc owocnego kontaktu z polska literaturą

jazlowiak

Share this post


Link to post
Share on other sites
-...To co Pan przez dwanaście lat robił w komunistycznych organach bezpieczeństwa?
-Jak tak na was patrzę, to też się zastanawiam, co ja przez te lata robiłem."

Ten cytat z Psów" dedykuję wszystkim styropianowym ohaterom konspiracji podwórkowej". Im dalej od wojny tym wiecej weteranów nam przybywa.

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
rzeczywiscie Panie jazłowiak -czuję sie przywalony dobrem " troche tego dobra zabiera mi Urząd Skarbowy i Kasa chorych

Share this post


Link to post
Share on other sites
No wszelakiego dobra w imie tkz demokracji u nas dostatek
dla naszego dobra rozrasta sie: ilość administracji państwowej ,podwyzki wszystkiego co mozliwe w imie łatania dziury budzetowej,telewizja nam pierze mózgi o wzroscie gospodarczym a ludzie ledwo wiążą koniec z końcem,
w tym wolnym kraju gdzie masz konstytucyjnie zapewniona opieke lekarską musisz sie leczyc prywatnie jezeli chcesz wyzdrowiec,na każdym kroku bank ,spódzielnia mieszkaniowa czy inne instytucje mogą cie wydymać zgodnie z prawem
a wieczorem spokojnie nie przejdziesz przez miasto,
w tym wolnym" kraju kazdy kto moze desperacko ucieka ucieka za granicę za chlebem , wbrew pozorom cofamy sie w rozwoju za kilka lat kombatanci i inni zyjacy na koszt panstwa z głodu pozdychaja bo nie bedzie miał kto pracowac na ich emerytury pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kiedy





A kiedy się kajdanki zmienią w bransoletki -
Jedyną kombatanta godną biżuterię,
Gdy będą narzekali ci, co się odrzekli,
Na fałszywe sojusze i nowe koterie,




Kiedy dawny przeciwnik będzie sojusznikiem
Przy filiżance kawy w rozmowach dla dobra"
Kiedy szepty podziemne zmienią się w okrzyki
A wolnościowe hasła stygnąć będą w dogmat,




Kiedy się wszyscy martwi doczekają tablic,
Krzyż z kwiatów oficjalnym okaże się wieńcem,
Ozdobą na makatce - błysk powstańczej szabli,
Słowami tylko - Czarna Sukienka w piosence,




Kiedy się w Konstytucję wpasują traktaty
Rodem - nomen omen - z Pałacu Namiestnika,
Gdy na emeryturze polityk wąsaty
Płotkę ściągać będzie - nie naród - z haczyka,




Gdy w kościołach nie chronić się przyjdzie, lecz modlić
Nie o Ojczyznę Wolną, lecz o wolną wolę,
Gdy podłymi nazwani będą ludzie podli,
Szlachetnymi - szlachetni - bez względu na role,




Kiedy już średniowiecze będzie odrodzeniem,
Romantycy się staną Pozytywistami,
Kiedy się w rzeczywistość obróci marzenie
W złotowiecznym z innymi starciu marzeniami,




Kiedy będzie wiadomo, że jest już to kiedy"
I pod ciężarem życia człowiek powie - lżej mi -
Gdy się koniec okaże początkiem od biedy,
Pod kopułą w ogromnym ludzi wolnych sejmie,




Kiedy się opozycja doczeka urzędów
A Zachód dla Polaków zjawi się na Wschodzie,
Gdy się narodowe odbędzie referendum
- Do kogo ma należeć Pałacyk na Wodzie -




Bransoletki znów pewnie będą kajdankami,
Choć w czasach, co bogate i jakby łaskawsze.
I stare cele staną przed Romantykami,
By być po stronie słabszych, którzy będą - zawsze.





23.02.1989

Porannej refleksji nigdy za mało, pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
I wszyscy dążą aby było jak przed wojną jedna z przodujacych partii politycznych chciała przebrać wojsko w sukienne mudury z lat 20 -30 (wspaniałosci z przeszłosci)
obowiązkowa staje sie tylko szkoła podstawowa (przeciez tumanami łatwiej rządzić) ale za to kazda uczelnia teologiczna jezeli ma w nazwie papieska" dostaje dotacje rzadowe ( no bo przeciez teologia jest niezbedna w narodzie w XXI wieku) i niewaznie czy Polska bedzie biedna czy bogata wazne by była katolicka pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites
Demokracja lepsza niz na białorusi :)
IPN.ABW,WSI,CBŚ teraz beda miały zajęcie w obronie demokratycznego ustroju pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites
No, to już jest przegięcie...

Będąc przy ogólnie pojętej literaturze proponuję przeczytać opowiadanie Lema Profesor A. Dońda" i następnie porównać to sobie z Polską. W zamierzeniu tamta historia miała prześmiać PRL - a tak naprawdę doskonale opisuje III czy IV RP...

Share this post


Link to post
Share on other sites
ciekawe czy kolega Ilkenau teraz na widok policjanta znów w kieszeni uklada palce w ksztalcie litery V i powtarza sobie w duchu wyciężymy " wyciężymy " wyciężymy " wyciężymy "
ima wasza wiosna nasza "

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zima nasza wiosna wasza - a lato muminków :P

Kol. Lokomotywa - ale przy Orwellu nie da się śmiać. A u Lema nie da się nie śmiać (Pożyczki specjalnie w celu korumpowania urzędników, byle efekty nie powodowały strat państwa :P)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Drogi Panie Lokomotywa" - widzę, że zadał Pan sobie trud przestudiowania mojego internetowego życiorysu, co bardzo cenię, bo rzeczywiście dobrze jest wiedzieć z kim mamy do czynienia. Natomiast pomimo że Pana ostrzegałem by Pan tego nie robił, nadal prowadzi Pan dyskusję na poziomie, do którego z żalem bo z żalem, ale muszę się dostosować.
Ponieważ z taką troską pochylił się Pan nad moją frustracją to pozwoli pan, że i ja ze zrozumieniem podejdę do Pańskiej: całe swoje wojskowe życie spędził Pan na szkoleniu siebie i podwładnych dla obrony tego zasranego socjalizmu, PRL-u i Związku Radzieckiego i nie potrafiliście obronić ani jednego, ani drugiego, ani trzeciego. Obecnie Pańskie niewątpliwe talenty strategiczne i ambicje wodzowskie może Pan realizować grając w warcaby w Klubie Oficerów Rezerwy lub zakładając takie wątki jak ten lub poświęcony Czeczenii na forach internetowych. Leczy Pan w ten sposób swoje kompleksy? Pomaga to Panu jakoś?
Jeżeli tak, to jestem stale do Pańskiej dyspozycji, w miarę mojego wolnego czasu, gdyby był Pan zainteresowany pogrzebaniem w internecie na temat tych wątków z mojego życiorysu, które Panu umknęły, to podaję moje prawdziwe nazwisko: Jerzy Roś, może znajdzie Pan coś, co wprawi Pana w dobry humor w tak pięknym, wiosennym dniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
ja bardziej chciałbym sie dowiedziec jakimi sposobami walczył Pan z ZOMO ? czy tak jak opisałem wyżej ?

Gdyby naprawdę my - czyli siepacze i oprawcy z LWP minionego ustroju ,nie bylibysmy normalnymi ludzmi którzy w dupie mieli wszelkie ideologie to dzisiaj nie pisałby Pan na tym forum

Pozdrawiam- nie mam czasu juz pisac bo muszę zarabiać na banany -poczytam sobie wieczorem

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie jest to temat tego wątku Panie Lokomotywa", ale jeśli to Pana tak interesuje:
proszę sięgnąć do takich publikacji jak: T. Marszałek, A. Dudek Walki uliczne w PRL" lub R. Kasprzycki Opozycja polityczna w Krakowie 1987-89" (tytuły cytuję z pamięci - mogę coś pokręcić) - trochę Pan tam znajdzie. Jezeli uwżnie przeczytał Pan te poprzednie wątki, które był Pan łaskaw cytować wyżej, to wie Pan, że tamten rozdział swojego życia uważam za zamknięty i bardzo rzadko odwołuję się do niego. Ale dla Pana zrobię wyjątek, bo jakoś tak Pana polubiłem - moje największe sukcesy w walce z ZOMO miały miejsce w dniach 17 i 24 lutego 1989 roku w Krakowie:
17 lutego po rozbiciu demonstracji 4 studentów zostało zatrzymanych przez milicję, byłem uczestnikiem grupy, która porwała ówczesnego ministra edukacji narodowej p. prof. Jacka Fisiaka i po kilku godzinach wymieniła go na tych aresztowanych, o czym informował ówczesny rzecznik rządu Jerzy Urban na swojej konferencji prasowej , określając nas jako errorystyczną grupę krakowską". Natomiast 24 lutego tego samego roku kierowałem (oczywiście nie sam)demonstracją, która też została zaatakowana przez ZOMO - efekt: 4-godzinne walki wokół kwartału uniwersyteckiego i kościoła franciszkanów, 78 milicjantów rannych.
Życzę miłego dnia i wielu sukcesów w staraniach o banany.

Share this post


Link to post
Share on other sites
stoję z boku tej dyskusji bo zrobiła się pyskówka ale mam dwie uwago do jazlowiak:

1. W tych polskojęzycznych formacjach służyły miliny ludzi i nikt się nie pytał ich o zdanie.
2. Jeśli nie pomyliłem nicków to wydaje mi się, że pracujesz w resorcie ON i jakoś nie przeszkadza ci, że nad toba są te gnidy, ktore były oficerami w polskojęzycznych formacjach

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kolego grech! Owszem i cenię sobie bardzo współpracę ze wszystkimi bez względu na pochodzenie, poglądy, wykształcenie, pochodzenie i wyznanie. Nie oceniam kogoś przez pryzmat tego kim był, a przez pryzmat tego kim jest i jaka jest jego zdolność refleksji i zadumania się nad własnym udziałem w historii. Pracując w resorcie po przełomie 89 miałem wielu kumpli z SB, których życiorysy starczyłyby na wiele godzin opowiadania. Ludzie Ci jednak mimo pełnienie wielu eksponowanych stanowisk w komunie zdawali sobie w pełni sprawę z tego komu i po co służyli i uczciwie mi o tym mówili.
Do 1989 roku byliśmy przeciwnikami, natomiast nie widzę takowego powodu żeby historią obarczać aktualne moje kontakty z kolegą, który był w roku 1982 ZOMO-wcem.
Problemem natomiast sa prości mniej lub bardziej funkcjonariusze systemu (o mniejszej lub większej dozie wykształcenia klasycznego), którzy twierdzą, że wogóle można porównywac więzienny system z demokracją.
No, ale jak to pisze Jacek Kaczmarski:

Kto w twierdzy wyrósł po co mu ogrody
Kto krew ma w oczach nie zniesie błękitu
Sytość zabije nawykłych do głodu
Myśl upodlona nie dźwignie zaszczytów

Kto się ukrywał szczuty i tropiony
Nigdy nie będzie umiał stanąć prosto
Zawsze pod murem zawsze pochylony
Chyba że nagle uwierzy w swą boskość

Kto w życiu oparł się wszelkim pokusom
Tu po tygodniu jest ostoją grzechu
Dawniej jedyną uciśnioną duszą
A teraz jednym z tysięcy uśmiechów

Z ran zadawanych kto krzyczał w agonii
Na męki dając ciało by myśl pieścić
Nie widzi sensu w nauce harmonii
Ani nie umie śpiewać o tym pieśni

Kto świat opuścił w zastanej postaci
Ten nie zaśpiewa hymnu dziękczynienia
Choćby i przez to miał zbawienie stracić
Nie ma o nie ma zadośćuczynienia

Nie dla wiwatów człowiekowi dłonie
Nie dla nagrody przykazania boże
Bo każdy oddech w walce ma swój koniec
Walka o duszę
Końca mieć nie może

Share this post


Link to post
Share on other sites
No Ilkenau tobie Jazłowiak powinien załatwi jakąś rentę kombatancką za sukcesy w walce z nieboszczką komuną dogorywającą w roku 89.Gdyby to był stan wojenny to ZOMO z Gdańska w 5 min by was wyprostowało.Ale jacy demonstranci takie ZOMO.Zapewne porwaliście ministra odłączając ochronę od aparatury podtrzymującej życie.A i ministrowi pewnie zagroziliście kradzieza akumulatora od rozrusznika serca(na pewno miał ruski rozrusznik)
Jazłowiak ty przestań pieprzyc jakieś poezje i w końcu sie określ.skoro komuna tak Cię katowała pastwiła się nad Twoją rodzina to jak możesz kumplowac się z byłymi wachmanami(twoje to określenie).Niedawno twierdziłes ze SB to chamy i prostaki a teraz znalazłes tam funfli?
Podziwiam podziwiam.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
A Pan jaca2003" wtrąca swoje trzy grosze odnośnie czego? Podałem Lokomotywie" literaturę, podałem fakty, które można zweryfikować sięgając choćby do gazet z tego czasu. A Pan mi insynuuje starania o rentę...na jakiej podstawie? Obraziłem Pana w czymkolwiek, czy też jest Pan człowiekiem honoru" tego samego pokroju co lokomotywa", który na prośbę o podanie konkretnego słowa, które z mojej strony było dla niego obraźliwe zamilkł i poszedł szukać bananów. Dlaczego więc rozpoczyna Pan dyskusję ze mną od próby obrażenia mnie?
Ogólnie rzecz biorąc nudzą mnie pyskówki z frustratami i staczanie słownych bitew z takimi, jak Pan.

Share this post


Link to post
Share on other sites
a co z tymi Wielkimi Ucieczkami"?
ps
Ilkenau - ciesz się, że rzecznik Urban nie nazwał was pseudokibicami", bo nie mógłbyś się teraz ubiegać o Medal pogromców ZOMO" i rentę kombatancką.
A swoją drogą to trochę dziwne; raz J. Urban jest dla was kanalią, kłamcą i chodzącą definicją wszelkiego zła, a innym razem powołujecie się na jego wypowiedzi, traktując je jako w pełni wiarygodne źródło... To jak to jest z tym Urbanem?

Share this post


Link to post
Share on other sites
whatfor" - czytaj więcej niż dwa ostatnie wpisy w wątku, będziesz miał więcej zachodu z rozumieniem, ale nie będziesz pisał nic bez związku z tematem.
Kwestię ZOMO wprowadził lokomotywa" cytując moje wpisy z zupełnie innego wątku - i zupełnie niepotrzebnie obciążasz mnie jakimiś medalami i rentami, to jest dla mnie akurat przykre, bo nigdy ani tobie, ani jacy2003" nie ubliżałem. Wydawało mi się, że na tym forum pewne formy towarzyskie powinny obowiązywać - jedną z nich powinno być unikanie personalnych zaczepek.
Co do Urbana - to lokomotywa" napisał że moja chęć konfabulacji własnego życiorysu jest żenująca" - jeżeli nie wierzy mnie, to może wierzy Urbanowi?

Share this post


Link to post
Share on other sites
ach ten Sopot i ta piosenka:

To moja droga z piekła do piekła
Lampy naftowe wabią wzrok
Podmiejska chata,mała izdebka
I w trzeci krąg kieruję krok;
-Wchodź śmiało! Wchodź smiało! Wchodź śmiało!
Nie wiem jak ci trafić tutaj się udało!
Ot,jak raz samowar kipi,pij herbatę
Synu pij
Samogonu z nami wypij!
Zdrowy żyj!
Nam znośnie! Nam znośnie! Nam znośnie!
Tak żyjemy niewidocznie i bezgłośnie!
Pożyjemy i pomrzemy
Nie usłyszy o nas świat
A po śmierci wypijemy
Za przeżytych w dobrej wierze parę lat!

To moja droga z piekła do piekła
Miasto a w mieście przy bloku blok
Wciągam powietrze i chwiejny z lekka
Już w czwarty krąg kieruję krok!
Do cyrku! Do cyrku! Do kina!
Telewizor włączyć-bajka się zaczyna!
Mama w sklepie,tata w parze
Syn z pepeszy tnie aż gra!
Na pionierskiej chuście marzeń
Gwiazdę ma!
Na mecze! Na mecze! Na wiece!
Swoje znać,nie rzucać w oczy się bezpiece!
Sąsiad-owszem wypić można
Lecz to sąsiad,brat-to brat
Jak świat światem do ostrożnych
Zwykł należeć i uśmiechać się ten świat

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.



×
×
  • Create New...

Important Information