Jump to content

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Lokomotywa

Wielkie ucieczki 2

Recommended Posts

Nie musiałem uciekać, bo walczyłem o wolna Polskę tutaj, i ciesze się ze jest wolna i ja jestem wolny. Przeżyłem komunę i patrzyłem jak zdycha - nic piękniejszego w życiu mnie spotkać nie mogło. I chylę czoła przed odwaznymi co komune rozwalali jak mogli - m.in. pzred pułkownikiem Kuklińskim i marynarzami z Żurawia. Dzięki m.in. nim Polska jest wolna dla wszystkich i nawet wachmani z SB i LWP dostają co miesiąc kaszkę-mereszkę emerytalną z moich podatków.

Share this post


Link to post
Share on other sites
O ile rozumiem, wątek miał na celu ewentualne uzupełnienie wiedzy i sprostowanie przeinaczeń odnośnie programu telewizyjnego, którego zresztą ani nie ogladam, ani nie zamierzam oglądać.
Zamienił się w pyskówkę na temat tego kto był większym bohaterem, a kto mniejszym i kto kogo pilnował. Zapewne taka już nasza uroda narodowa... Akurat w tym sporze stoję po stronie jazłowiaka", bo denerwują mnie opowieści o honorze byłych oficerów LWP i porównywanie obecnej sytuacji do tego, co działo się 20 czy 50 lat temu. To były dwie zupełnie różne rzeczywistości, dwa światy i nie można tą samą miarą mierzyć wydarzeń, osób i sytuacji, z którymi mieliśmy wtedy i teraz doczynienia.
Lokomotywa" - chwalenie się tym, że nie doniosłeś a mogłeś - sam się zastanów,jak to brzmi... Budzi, przynajmniej we mnie, podejrzenie, że nie zawsze byłeś taki miły" i czasami jednak doniosłeś, a wtedy wkraczał do akcji jaca", jak sam pisał w innym wątku: kapral WOP, i łapał delikwenta.

Share this post


Link to post
Share on other sites
spora musiała byc ta portiernia jezeli dosięgła i ciebie Ilkenau- przeczytaj uważnie wiekszośc piszacych w tym samym tonie pamieta doskonale tamte czasy i ma mozliwosc ich porównania z terazniejszoscia

jazłowiak - twoj dziadek takim inteligentem znowu nie byl jak opowiadasz jak zostal urzędnikiem 12 rangi(sic)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na tyle był inteligentem, że nikt z rodziny nie służył w odróżnieniu od Ciebie w polskojęzycznych formacjach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
cyt Gdybym był taka gnida za jaka mnie masz to zadenuncjowałbym koles"
nadinterpretacja retoryczna Ilkenau zwana niekiedy demagogią polegajaca na naginaniu faktów - lub prosciej mówiąc pieprzeniu bez sensu omijając temat

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak jest! jaca i Lokomotywa - musimy uderzyć się w piersi [ja też], wszak braliśmy czynny udział [wg osatnich ustaleń IPN] w zbrojnym związku o charakterze przestępczym" kierowanym przez gen. armii Wojciecha J. i w wolnej IV RP nie powinniśmy się odzywać...

Share this post


Link to post
Share on other sites
A to mnie bardzo dziwi, kolego Lokomotywa", skoro pisze Pan, że już dwa pokolenia przed Panem służyły w wojsku. Może i tak było, jednak z tego co wiem, zostanie oficerem w armii II Rzeczypospolitej automatycznie kwalifikowało daną osobę do kategorii inteligencji. Później się to zmieniło: Nie matura, lecz chęć szczera...". Pańskie posty wywierają na mnie nieodparte wrażenie, że jest pan inteligentem w pierwszym pokoleniu".
Nie nadinterpretuję i nie naginam faktów, bo ich po prostu nie znam, piszę tylko o swoich odczuciach związanych z Pańska osobą i Pańskimi poglądami - piszę nie mając nadziei, że cokolwiek to zmieni w Pańskiej postawie, tylko po to, aby nie czuł się Pan tak pewnie, żeby Pan wiedział, że są tacy, którzy Pańskich poglądów ani biografii po prostu nie szanują.

Share this post


Link to post
Share on other sites
wrócmy lepiej do tematu kolego Ilkenau - załóżcie z jazłowiakiem osobny temat i wszyscy bedą mogli sobie wpisywać brzydkie słowa na Lokomotywę - jakim to oprawcą nie był ochydny trep, bez matury , brzydki jak noc ,brzuch mu zwisa i czasze się gąbka

- dla mnie też inteligencja katolicka to pojęcie niezrozumiałe bo jedno drugiemu przeczy

Share this post


Link to post
Share on other sites
To co, ci co awansowali w LWP w czasie wojny dzięki swojej krwi i przeżyli wojnę to chamy i buraki ?

Czy papiery i dyplomy to od razu świadczą że ktoś jest inteligentem - wśród profesorów są buraki i złodzieje - vide
inteligencka ostoja PRL - UJ w Krakowie.

Co za myślenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kolego lokomotywa" - nie użyłem ani razu żadnego brzydkiego słowa w odniesieniu do Pana, jeżeli czuje się Pan urażony którymkolwiek z moich stwierdzeń, uprzejmie proszę aby Pan je zacytował, wtedy przeproszę za konkretne słowo, którego mogłem użyć nieopatrznie w trakcie dyskusji.
To Pan coś wspominał o portierni, która spadła mi na głowę i pieprzeniu bez sensu z mojej strony - ale bynajmniej nie czuję się obrażony. Gdyby jednak chciał pan kontynuować dyskusję w tym duchu, to bardzo proszę - mam sporą praktykę i niezłe zasoby inwencji w tym zakresie.
ACER" - nikt nie wspomina tu wojny. Pisząc później miałem na myśli te 45 lat, które nastąpiły po jej zakończeniu, jak zapewne wiesz w WP istniało rozgraniczenie na oficerów czasu wojny" i służby czynnej lub rezerwy, którzy stopni dosłużyli się przed wojną. W LWP takiego rozgraniczenia nie było, głównie dlatego, że armia ta nigdy nie prowadziła żadnej wojny (na szczęście, bo zapewne sromotnie by przegrała), a drogi awansu w niej były bardzo różne: od uczciwej słuzby poprzez kombinacje przy częściach zamiennych, mieszkaniach służbowych, benzynie aż do zapisania się do ZSMP i PZPR. zresztą Lokomotywa" ci to lepiej wytłumaczy...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Acer, jeśli NAPRAWDĘ chcesz wiedzieć, jak to było z przyjmowaniem do szkół oficerskich w latach 50-tych, to na dobry początek, zapoznaj się choćby z instrukcją KC PZPR w sprawie werbunku kandydatów do szkół oficerskich w 1954r. Kryteria są tam dość jasno określone:

http://www.pbi.edu.pl/publikacje/0000/025/005/0000025005-000001.jpg
http://www.pbi.edu.pl/publikacje/0000/025/005/0000025005-000002.jpg
http://www.pbi.edu.pl/publikacje/0000/025/005/0000025005-000003.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak, najlepiej szkoły oficerskie dla Lubomirskich, Radziwiłów, et cetera.

Przedwojenne Państwo Polskie nie dało emerytury memu dziadkowi bo stwierdziło że do pracy liczy się okres przepracowany w wolnej Polsce. A zo to co przed wyzwoleniem to niech się zwróci do cara.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Za to PRL uznawał jednak okres pracy Polski Przedwojennej i wypłacał emerytury.
Tak że pewnie mnie też można zaliczyć do wachmanów i gnid"

Share this post


Link to post
Share on other sites
I tak kolejny wątek stoczył się do walki komuchów z czarnymi.

Skoro jest już wolna Polska czemu ucieczkowicze nie wrócą -
Bóg Dolar nie pozwala ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Hm chyba się domyślam czemu Jazłowiak tak nienawidzi PRL i komuny.Po prostu jego wrodzona inteligencja , spostrzegawczos, oraż światowe obycie była komunie nie na rekę.Dlatego był pod specjalnym nadzorem z ich strony.Gdzie by się nie udał zawsze towazyszył mu cień.
Ale to pewnie przez rodzinę w której nikt nigdy nie słuzył w formacjach polskojezycznych.
A teraz konkurs gdzie służyli przodkowie Jazłowiaka?
odp 1 Wermacht
odp 2 SS
odp 3 US ARMY
odp 4 Armia Czerwona.
Do wygrania tygodniowe wczasy w jednym z obozów PRL-owskich pod nadzorem wachmanów z UB i SB oraz LWP.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
acer", poczytaj ty cokolwiek o systemach emerytalnych przed wojną, a później pisz (emerytów państwowych" przed wojną można było w każdym powiecie policzyć na palcach jednej ręki). Żal mi Twojego dziadka, ale chyba coś mu się z rozpaczy po tej odebranej emeryturze pomieszało, jeżeli należała mu się emerytura państwowa z Rosji tzn. był wojskowym, policjantem, urzędnikiem, to przykro mi, ale to nie wina państwa polskiego lecz bolszewików, że jego ciężko zapracowane pieniądze przepadły. Znaczna większość pracujących zarówno za czasów zaborów (w zaborze rosyjskim), jak i za II Rzeczypospolitej, pracowała w firmach prywatnych, nie opłacała składek ubezpieczeniowych państwu i nie miała z tego tytułu prawa do emerytury państwowej.
Porównaj też skład korpusu oficerskiego Legionów i II Rzeczpospolitej, ilu tam znajdziesz arystokratów w rodzaju Lubomirskich (przytłaczająca większość generałów WP w 1939 i na Zachodzie pochodziła z rodzin drobnych właścicieli ziemskich, inteligenckich i mieszczańskich). Był nawet tzw. zjazd w Nieświeżu na którym arystokracja polska m.in.usiłowała wymóc na Piłsudskim preferencje w awansach wojskowych, ale nie bardzo jej się udało.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ilkenau co ty piszesz. Urzędnik państwowy pracujący w Polsce i na rzecz Polskich Lasów czyli na dobro przyszłej wolnej Polski nie dostał emerytury, bo komuś nie podobało się że był urzędnikiem za cara. Takie to lubości były przedwojennej Polski którą się zachwycacie.
Co do przepisów emerytalnych to ręczę że znam je lepiej od ciebie bo mam oryginały dokumentów z epoki z tymi idiotyzmami-przepisami wymyślonymi w Wolnej Polsce. A zdrowe zmysły dziad zachował do aż do śmierci.

W PRL, tym łagrze, wypłacano emerytury z uwzględnieniem pracy przed wojną.
Co do awansów - czy robotnik i chłop nigdy nie mógł zostać oficerem ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ilkenau, to nie całkieb tak było, że emerytów „państwowych” można było na palcach jednej ręki policzyć. Do uzyskania takiej emerytury, zgodnie z ustawą z 1922r, wymagane było nieprzerwane przepracowanie 10 lat w służbie państwowej (Policja, wojsko, nauczyciele itd.) Innych emerytów też sporo było – funkcjonowały emerytury zakładowe, regionalne itp. W 1933 sprawa ubezpieczeń społecznych dla pracowników niebędących funkcjonariuszami państwowymi została ujednolicona, i zgodnie z Ustawą z dnia 28.03.1933 o ubezpieczeniu społecznym (Dz.U. Dz.U.33.51.396) emerytem mógł zostać każdy, kto ukończył 65 lat, lub, w przypadku „przebycia w ubezpieczeniu 750 tygodni składkowych”, 60 lat. A składki były obowiązkowe.

Acer – chyba jednak nie wiesz, o czym piszesz, albo coś ci się dokumentnie pomyliło.
Skoro twój dziadek istotną część swojego zawodowego życia spędził za caratu (czyli najprawdopodobniej przed 1915), to, tak jak ja, do młodzieniaszków raczej się chyba nie zaliczasz i z jednej strony coś o rzeczywistych realiach PRL wiedzieć powinieneś, a z drugiej, nieco bardzie zrównoważone sądy ferować.

Zdrowia życzę, Darda

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gloryfikacja II RP to beznadziejny pomysł skoro była taka wspaniała to dlaczego znikła w 1939r z mapy?
Panowie nie oszukujcie samych siebie kraj był zacofany technicznie, z beznadziejna polityka wewnetrzną i miedzynarodową (efekty znaja wszyscy ),opoznianie reformi mysli technicznej (niektórzy przy korycie hołdują parią typu ChJN,ND ,tylko im sie literki poprzestawiały),zamiast zrobic reforme armii woleli wprowadzic konkordat ( skad my to znamy :) ,sanacja była chorym systemem , oficerowie sanacyjni (w wiekszości zajmowali sie polityka a nie obronnością ,kraju ),twierdzenia po co nam czołgi jak nasza kawaleria jest niepokonana, popatrzcie ile prototypow nowych broni nie wprowadzono do masowej produkcji albo przez sanacyjną
biurokrację albo torpedowano pomysły w zarodku .
Gen.Sikorski odstawił wiekszość sanacyjnych oficerów od armii dlatego był przez nich bez przerwy krytykowany (wyspa węży),kiedy nastapiła odezwa narodowa aby ludzie dawali składki na broń dla wojska to przekazywano niejednokrotnie ten sam karabin maszynowy z uroczysta pompą
zreszta całe dowotctwo pokazało we wrzesniu 1939 r co potrafi ( za wyjatkiem kilu wyzszych oficerów) było mineło
II RP upadła miło powspominac ale nic wiecej
pozdro

Share this post


Link to post
Share on other sites
To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
nasza odmowa niezgoda i upór
mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi
lecz w gruncie rzeczy to była sprawa smaku
Tak smaku
w którym są włókna duszy i chrząstki sumienia

Kto wie gdyby nas lepiej i piękniej kuszono
słano kobiety różowe płaskie jak opłatek
lub fantastyczne twory z obrazów Hieronima Boscha
lecz piekło w tym czasie było jakie
mokry dół zaułek morderców barak
nazwany pałacem sprawiedliwości
samogonny Mefisto w leninowskiej kurtce
posyłał w teren wnuczęta Aurory
chłopców o twarzach ziemniaczanych
bardzo brzydkie dziewczyny o czerwonych rękach

Zaiste ich retoryka była aż nazbyt parciana
(Marek Tulliusz obracał się w grobie)
łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy
dialektyka oprawców żadnej dystynkcji w rozumowaniu
składnia pozbawiona urody koniunktiwu

Tak więc estetyka może być pomocna w życiu
nie należy zaniedbywać nauki o pięknie

Zanim zgłosimy akces trzeba pilnie badać
kształt architektury rytm bębnów i piszczałek
kolory oficjalne nikczemny rytuał pogrzebów

Nasze oczy i uszy odmówiły posłuchu
książęta naszych zmysłów wybrały dumne wygnanie

To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
mieliśmy odrobinę niezbędnej odwagi
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
głowa

Share this post


Link to post
Share on other sites
pojebało chłopa całkowicie - zamiast pisac cos na temat lub chociazby pluc na gnide Lokomotywę , to zasmradza mi topik jakąs poezją"(sic)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jazłowiak mozebyś tak zapieprzył jakiegoś ANTKA i wyrwał na Białoruś?Powód ucieczki podaj że Cię przesladuja na tym forum.Aleksandr da Ci azyl i różowe życie.A my popatrzymy jak ta Twoja ukochana Najjasniejsza zrobi z ciebie kryminalistę.
Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wznoszę toast jak Olo w Psach" - Pasikowskiego.
Na pohybel czarnym i czerwonym, bo jednych i drugich złodzieji jednakowo nie lubię.
Dymali nas czerwoni a teraz dymają nas czarni a Wy szanowni koledzy dalej skaczcie sobie do gardeł.
Prawda jest taka: jak nie znajdzie się w naszej biednej Polsce drugi Piłsudski, który ich za jaja ściśnie to nadal będziemy dymani.

Foster73 - niekomunista, katolik niepraktykujący.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.



×
×
  • Create New...

Important Information