Boruta Napisano 21 Grudzień 2004 Autor Napisano 21 Grudzień 2004 Ja np. ostatnio zgubiłem scyzoryk, kiedyś wykopałem natomiast zużyte baterie w woreczku foliowym, brrr.Pozdrawiam
MK Napisano 21 Grudzień 2004 Napisano 21 Grudzień 2004 Hehe, a ja zgubiłem saperkę, taką fajną, składaną... Czaiłem się przed ludźmi łażącymi po lesie i zapomniałem gdzie zostawiłem... A kiedyś przez roztargnienie zostawiłem plecak w lesie, zorientowałem się dopiero w domu (plecak był niestety pusty - jeden z bezowocnych wypadów)...
Boruta Napisano 21 Grudzień 2004 Autor Napisano 21 Grudzień 2004 Kumpel zgubił, zostawił przy kopaniu polski bagnet, strychowiec, może jeszcze gdzieś tam leży.PozdrawiamP.S. Kiedyś znalazłem widelec po kopaczach, na miejscu poobiadowym ;-).
pni Napisano 21 Grudzień 2004 Napisano 21 Grudzień 2004 Ja po zakrapianej kolacji rano na wykopkach zapodziałem łopate a po kolegach poszukiwaczach znajdywałem baterie, połamane fragmenty wykrywacza no i śmieci, dołki, puszki, butelki i wzgardzone fanty. Pzdr
bodek15 Napisano 21 Grudzień 2004 Napisano 21 Grudzień 2004 na szczęście nic jeszcze nie zgubiłem , ale raz chodząc po lesie zostawiłem plecak -nie pamiętam już co w nim było - ale zanim wróciłem w to miejsce i odszukałem zgubę" mineło z 1,5 godziny. Pozdrawiam
Szefo Napisano 22 Grudzień 2004 Napisano 22 Grudzień 2004 generalnie nic, znalazłem za to 2 scyzoryki po grzybiarzach:)pozdrSzefo
Boruta Napisano 22 Grudzień 2004 Autor Napisano 22 Grudzień 2004 A ja 3, choć ostatnio już mi się nie trafiają (inny sprzęt, trudno orzec, czy lepszy).Pozdrawiam
luger Napisano 22 Grudzień 2004 Napisano 22 Grudzień 2004 Ja znalazłem w śrdoku lasu bronę zębatą (nie wiem czy tak to się nazywa)a w innym miejscu w lesie siatkę i podbierak jakiegoś kłusola. Ostatnie dziwne" znalezisko to gaz pieprzowy przeciw psom;))
efes Napisano 22 Grudzień 2004 Napisano 22 Grudzień 2004 Znacie to,właściciele HS-ów.Po penetracji części lasu musiałem złożyć wykrywkę do plecaka,przeszedłem ze 2km w inną część lasu rozkładam i .... zapomniałem zabrać śrubki!!!Próbowałem na patyki, sonda wypada-rozpacz.Wróciłem w to samo miejsce gdzie go rozbierałem i w końcu je znalazłem.Teraz noszę je w portfeliku + zapas.pozdr efes
wons Napisano 22 Grudzień 2004 Napisano 22 Grudzień 2004 Zakrętki i śróbki mitylkowe od mojej wykrywki zalegają na pewnym poligonie:). Natomiast Najstarszy z Wonsów zgubił mój polski nóż wojskowy wz 92! I jeszcze mi go nie odkupił! ;)). A jeżeli chodzi o znaleziska, to piwo w puszeczce zalegało obok świeżo wykopanego dołka. Ktoś zapomniał" go zasypać i pewnie dlatego go pokarało tą stratą ;)pozdr. wonsYPS Nie gubcie a znajdujcie, drodzy poszukiwacze!
Natan Napisano 22 Grudzień 2004 Napisano 22 Grudzień 2004 Z gubieniem to staram się być ostrożny ;)) , a na łące znalazłem kiedyś zegarek elektoniczny Q&Q na chodzie nic tylko założyć i nosić - dobrze że go saperką nie trafiłem.Natan
Perkuno Napisano 22 Grudzień 2004 Napisano 22 Grudzień 2004 Witam!Kiedyś zgubiłem na poszukiwaniach telefon, ale kumpel miał swój i dzwonił do mnie, a ja nadstawiałem uszu i znalazłem:) A w tym roku na Mierzei zostawiłem mojego Smętka i saperkę, bo wyciągaliśmy nasz samochód, który zakopał się w piachu, a po wszyskim nie spakowałem sprzętu. Na szczęście wracać się trza było tylko kilkanaście kilometrów, he hePozdro!
janushew Napisano 23 Grudzień 2004 Napisano 23 Grudzień 2004 Pod Międzyrzeczem, przy Stawku Kęszyckim : saszetkę w kolorze moro z odznaką za rany - czarną I wojenną, ze 2 lata temu :(. pozdr
stedke Napisano 23 Grudzień 2004 Napisano 23 Grudzień 2004 Gubin wzgorze Adolfa wilka"-kopie sobie na kolanach,w bluzie od munduru w kieszeni na piersi mialem telefon wyskoczyl mi i gdy upadl robilem akurat zamach dobilem go lopata...biedny przepolowil sie na pol:(po za tym zdarzylo mi sie znalezc kilka piw po pijanych grzybiarzach.
iglanadon Napisano 23 Grudzień 2004 Napisano 23 Grudzień 2004 a ja kiedyś wsadziełem sobie do portfela fajnie zachowaą boratynke , tak na szczęście i chyba wydałem ją w jakimś sklepie z innymi drobniakami.
mietek Napisano 25 Grudzień 2004 Napisano 25 Grudzień 2004 Znalezione-zagubione:ładny guzik HJ1 grosz IIRP, najrzadszy rocznikWnioski: ładownica od mosina z pudełeczkami na monety.Po poszukiwaczach: magazynek SWT wykopek w siatce foliowej.Pierwsze nurkowanie: piwo w puszce, wystarczyło usunąć małże i wypić (wtedy byłem niepełnoletni, więc nie wypiłem:)), ale się nie zmarnowało.
arche-punk Napisano 27 Grudzień 2004 Napisano 27 Grudzień 2004 ja na szczęście zgubiłem tylko zatyczke od obiektywu aparatu...A z takich głupkowatych znalezisk... pęk kluczy zakopany pół metra pod ziemią :)
stedke Napisano 27 Grudzień 2004 Napisano 27 Grudzień 2004 aha jeszcze moje glupie znalezisko,wykopane w okopie bo jakies bachory zakoaply z pol metra pod ziemia: duza popielniczka z wagony pkp w worku foliowym w srodku swieczka, zapalniczka,powycinane fotki z jakies gazetki porno.pozdro
Frozzer Napisano 28 Grudzień 2004 Napisano 28 Grudzień 2004 ja raz znalazlem wspolczesne 2 zlote, zchowalem w kieszen, i za jakies 15 min. jak sie tazalem po krzaczorach przed straza lesna, to te znalezione 2 zlote zgubilem :(
krzysiek Napisano 28 Grudzień 2004 Napisano 28 Grudzień 2004 Najgłupsza rzecz którą zgubiłem na wykopkach - kluczyki od samochodu :)150 kilometrów od domu :) Zorientowałem się gdy się rozpadało i podeszliśmy do samochodu. Na szczęście znalazłem.PozdrawiamKrzysiek
Domino(*) Napisano 28 Grudzień 2004 Napisano 28 Grudzień 2004 Na śmietnisku wykopałem kilka srebrnych sztućców (moje pierwsze wtedy), chciałem pochwalić sie znajmomemu i zadzwoniłem do niego, sztućce trzymałem w ręku, tak sie zajełem telefonem że zupełnie o nich zapomniałem i po rozmowie zoreintowałem się że sztućców nie ma (sic!).To najbardziej niewiarygodna historia z jaką sie spotkałem, istne z Archiwum X, szukałem ich ze 2 godziny, przeczesywałem piach i nic ,strasznie się wtedy podłamałem;d i do dziś nie wiem co się z nimi stało:PPzdr
herrmateuss Napisano 5 Styczeń 2005 Napisano 5 Styczeń 2005 standardowo zgubiłem klucze do domu i szkiełko z okularówA znalazłem paste do butów made in czechosłowacja i zabawke-karetke rodem z ZSRR na głebokosci 0.5 metra.
julianni Napisano 6 Styczeń 2005 Napisano 6 Styczeń 2005 Ja zgubilem psa (!) ale na szczescie znalazlem. a Najciekawsze znalezisko to 20cm pod drzewem zakopane w skrzyneczce po kawie 25 dolcow. :) Ucieszylem sie hehehe
Rekomendowane odpowiedzi
Temat został przeniesiony do archiwum
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.