Kee
Użytkownik forum-
Zawartość
862 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
11
Zawartość dodana przez Kee
-
2 razy. Pierwszy to około 2 lata temu. Chłop wrzucił tutaj zdjęcie fragmentu bransolety z brązu 3 dni później zdjęciem tym opatrzony był artykuł w gazecie regionalnej o nalocie na chatę i o tym że próbował to sprzedać. Ktoś podrzucił link w tym samym temacie. 2 to było już naprawdę dawno temu zanim zacząłem się tutaj udzielać a jedynie przeglądałem forum. Również ktoś podrzucił link lub zdjęcie artykułu o nielegalnym posiadaniu broni. W temacie z prośbą o identyfikację.
-
Przepraszam a w którym miejscu on do naganta jest podobny? Patrząc na charakterystyczną lufę to już wcześniej sugerowany smith & wesson. Jeśli OP jest za granicą to super have fun, jeśli w Polsce to lipa. Żadna to tajemnica, że to forum jest przeglądane przez mundurowych czy też ludzi od zabytków którzy zgłaszają to i owo. Już widziałem w gazetach zdjęcia przedmiotów uprzednio wrzucanych tutaj. Ignorantia iuris nocet
-
https://pl.123rf.com/photo_47550864_scena-z-dziewięcioma-starożytnymi-porcelanowymi-figurkami-chińskich-mędrców-na-białym-tle.html https://www.olx.pl/d/oferta/medrcy-wschodu-stare-figurki-chinskie-medrcy-4-szt-CID4042-IDZ3HP1.html
-
Google podpowiada że to "mędrcy chin" figurki przedstawiają różnych mędrców i myślicieli. Jednak jak kolega wyżej pisze może to być też nawiązanie do Ba Xian,
-
Haki te miały wiele zastosowań. Też mam takie wbite w belki w domu. Jednak u mnie pełniły rolę haków do wieszania wędlin w wędzarni jak i obok, co ciekawe wędzarnia stała na steychu (2pietro) Były też powbijane w stodole, w niektórych budynkach gospodarczych pełniły rolę zamknięcia drzwi. Jak nie zapomnę również wrzucę zdjęcie.
-
Wydaje mi się, że jak mudlark oglądałem to w Tamizie znaleźli takie cosie i okazało się że to jakieś hinduskie amulety wyrzucane na szczęście. Wielkości monety trochę grosze i właśnie miały gwieździsty koncentryczny wzór. Poszukaj w tym kierunku
-
Offtopic Zaczęły już u ciebie zrzucać?
-
Nie ma co się śmiać z podania naocznego świadka. Nie wykluczone, że to kosmiczny śmieć lub meteoryt. Ale równie dobrze nie wykluczone, że to odpad hutniczy lub twór naturalny. W powiązaniu z twoją historia pokusił bym się o dokładne zbadanie tego. Skontaktuj się z polskimi łowcami meteorytów, od nich uzyskasz szersze informacje niż tutaj. P.s ja sam dalej szukam dwóch obiektów które widziałem jako małe dziecko przecięły one niebo w biały dzień nad moim podwórkiem wywołując świst powierza, powinny były uderzyć we wzgórze za zabudowaniami jednak do tej pory nic. Jeśli czegoś się dowiesz to się podziel informacjami ;)
-
Sądząc po wyrobieniu było to na czymś zawieszane i działały na to nie małe siły. Po wielkości jedyne co mi przychodzi do głowy to orczyk. Ale tam to zazwyczaj okrągłe zaczepy były.
-
Osobiście obstawiał bym piryt z domieszką czegoś co dobrze przewodzi prąd. Ale to tylko sugestia.
-
Porcelana sygnatura 1800 r
pytanie odpowiedział Kee → na sławek1968 → Identyfikacja (bez numizmatów)
A to nie jest przypadkiem nr talerza? -
Porcelana sygnatura 1800 r
pytanie odpowiedział Kee → na sławek1968 → Identyfikacja (bez numizmatów)
https://www.ebay.com/itm/193878635563 Masz tam nazwę i całą resztę. W google do pobrania pdf z historią zakładu. -
Wygląda na to że to https://www.heimatwerk.ch/about Więc określenie konkretnego wytwórcy może być trudne chyba że mają gdzieś spis sygnatur.
-
Trzonek?Co to może być? Około 40cm,wygląda jak by było zdobione
pytanie odpowiedział Kee → na Jakub1987ad → Identyfikacja (bez numizmatów)
A czy to listę w środku? Brak zdjęcia całości, początku i końca jak puste w środku to wygląda trochę jak obsada trzonka -
Wygląda trochę jak kołatka, ale 8cm to chyba za mało. Oczywiście jak na kołatkę :)
-
To prawda uściślając. U mnie w wozach zawsze przechodził przez środkowe kłonice(lub wzmocnienia wozu) spinając je ze sobą co trzymało burty. Myślę że nie minąłem się wiele z prawda ;) Lata temu to było i człowiek już nie koniecznie pamięta co się z czym jadło. Jednak ślad tej spinki dalej mam odciśnięty na tyłku bo kilometrach jazdy na tym za dzieciaka.
-
-
Zima, martwy okres dla wykopków więc każdy chce się trochę "rozerwać"
-
Ma szybko pierwsze linki z Googla znajdziesz tam sporo wskazówek gdzie rozszerzyć poszukiwania https://mb.nawcc.org/threads/illinois-watch-case-co-tivoli-cases.197993/ https://www.ebay.pl/itm/166121610234
-
Zrób dobre zdjęcie i przerób je na negatyw. Czasem to pomaga dostrzec więcej.
-
-
-
Tak, to dagerotyp, a płytka to raczej miedź uzbrojona w warstwy światłoczułe.
-
Po wielkości to prędzej był samowar
-
Może właśnie dlatego że były bardziej skomplikowane od odważnika i nie stanowiły głównego źródła dochodu. Swoją drogą znalazłem całą masę zakładów zajmujących się odważnikami działających w Warszawie w tamtych czasach. Kurcze jak duży musiał być na nie popyt i co sprawiało że rynek się nie nasycał? Taki odważnik to raczej przedmiot długowieczny. Domyślam się że taki zakład oferował całą gamę przedmiotów użytkowych, świeczniki, naczynia i wszystko co dało się wykonać z tego materiału. Mamy informacje odnośnie tego na jakich ulicach działały te sklepy jeden koryntajre działał na ulicy ogrodowej drugi na ul królewskiej, dostępne są archiwalne zdjęcia tych ulic więc jak masz trochę czasu to myślę że można tam pogrzebać a może uda się dostrzec witrynę sklepową i coś wywnioskować
