-
Zawartość
13 370 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
33
Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops
-
Człowieku Śniegu, Wy jesteście ciut niedofinansowani, ale jak by co to pisz, dzwoń, zgłaszaj się, a zasponsoruję, co trzeba.
-
Lotnicze ciekawostki
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bodziu000000 → Marynarka, Lotnictwo i okolice
Nie wiem, co jest większą „lotniczą ciekawostką”? Czy, że „utknął tam na 3 lata na przeglądzie cyklicznym” - olbrzymia ciekawostka, (znane przyjazne państwo mogłoby w tym czasie posadzić u nas fafnaście grzybów A) Czy te skrzynki? Nie wiem, do czego są. Gumę konserwuje się w glicerynie, więc jeśli ten misió zasiedział się tam three years to - że sobie zażartuję - moczą mu nogi w glicerynie? -
To jest właśnie RAFG z zimnej wojny. Z grubsza polskie F-35B miałyby operować tak, jak poniżej. Mam gdzieś jeszcze fajne fotoreportaże z tamtych lat, chyba jeszcze ciekawsze niż te filmiki. Jak znajdę to wrzucę.
-
Sixteen F-35B aircraft have been delivered to the British and are currently based in the U.K. and the United States. https://www.defensenews.com/global/europe/2019/01/10/uk-defense-chief-f-35-jets-are-ready-for-operations/ Są w normalnej produkcji.
-
I jeszcze coś. Ten podobno tępy, głupi, prymitywny PRL i jego WLiOP (jeszcze do lat 90. w III RP) nawet jak nie robił rokrocznie ćwiczeń DOL (chociaż zazwyczaj były rokrocznie) to robił quasi-DOL w Powidzu na ówcześnie największym polskim lotnisku wojskowym. Piloci musieli startować i lądować nie na pasie startowym, ale na bocznej wąskiej drodze kołowania. I robili to. Był to idealny trening do DOL-u, choć na niektórych DOL-ach w Polsce trudniejsze były warunki, jeśli chodzi o zmienność kierunku wiatru. A zapytaj Błaszczaka, czy SPRP kiedykolwiek lądowały treningowo choćby na izraelskim albo szwedzkim DOL-u, albo nawet amerykańskim, choć u kowbojów to rzadkość, ale nie niemożliwość.
-
F-35B istnieją i latają, jak by się ktoś pytał. Są wprawdzie jeszcze droższe niż F-35A, ale co to dla pana Błaszczaka, przecież on płaci jak rublami transferowymi, jego to nie obchodzi. A co miałyby robić? Wszystko w stu procentach na wzór RAFG. Małe leśne bazy z drogami kołowania z siatki metalowej, bazy ochraniane przez coś na wzór RAF Regiment i oczywiście bazy nie utworzone w godzinie W, ale na lata przed nią. Utworzone powoli, cicho, spokojnie, nie do odróżnienia nawet dla satelitów zwiadowczych od dużych akcji wycinkowo-pielęgnacyjnych lasów. Od czasu RAFG technika poszła do przodu, więc teraz jeszcze tylko trzeba by dołożyć ogłupiacze dla termowizji i podczerwieni w takich małych leśnych bazach dla 4-6 samolotów. I to - jeśli w ogóle - byłby choć minimalny sens zakupu jakichkolwiek samolotów z rodziny F-35. RAFG był tak pewny swego, jeśli chodzi o te leśne minibazy dla Harrierów GR Mk 3, że mimo tak drakońskiej cenzury, jak w czasach zimnej wojny, paru reporterom pozwolił je sfotografować, bo tak wielka była pewność, że ruscy i tak nie dojdą, gdzie te minibazy są w RFN. A tych minibaz było wiele, cała sieć. Kołowało się między drzewami i pod siatkami maskującymi. RAF Regiment miał tylko twardościomierze gruntu i pilnował, żeby wszystko było okay pod tym względem i nawet grunt nie był specjalnie wyrównywany, żeby wszystko wyglądało z powietrza naturalnie. Zważywszy, jakie F-35B ma podwozie on też by to spokojnie wytrzymał.
-
Tak to będzie wyglądało, jak poniżej. W pierwszych dwóch-trzech kwadransach W Kalibry - lub ich następcy - zrobią dokładnie to samo. DOL-e już nie istnieją; piloci SPRP wyszkoleni na DOL-ach też już nie istnieją. I F-35A SPRP umrą śmiercią naturalną w swoich bazach przy akompaniamencie prymitywnej dumy Błaszczaka. Żeby to chociaż były F-35B to przynajmniej mogłyby działać po partyzancku jak niegdysiejsze RAFG z Harrierami, gdy RFN była państwem frontowym w czasach UW. No ale to będą F-35A z ich zdolnością - w razie W - przetrwania kilkudziesięciu minut. Gratulacje za umysłowość panie Błaszczak.
-
A mówiłem jak komu dobremu dokładnie to samo, tylko obrazkowo, to kazał zdjęcia w kuwecie wywoływać, czy cuś...
-
Znając polską wynalazczość (vide: fotele K-36DM) to zapewne Skala zrobi na tym biznes. Ponieważ farba stealth zawiera m.in. sproszkowany grafit, to polskie misie kupią szare nitro, a od Skali wkłady do ołówków automatycznych, utrą je na papierze ściernym, wsypią do nitro i jak znalazł będzie na zaprawki do polskich F-35A.
-
?
-
Polscy wojskowi już się na ten temat wypowiedzieli. Będzie nam wolno co najwyżej odśnieżyć płytę wokół F-35A.
-
Lotnicze ciekawostki
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na bodziu000000 → Marynarka, Lotnictwo i okolice
Czasy są takie, że dziś, jako „lotniczą ciekawostkę” należałoby wrzucić jakiś filmik, jak to się podróżowało samolotem komunikacyjnym 30, 40, 50 lat temu. To dopiero byłaby ciekawostka, a może i sensacja. Że dziś lata ostatni plebs to już nie sensacja. Kiedyś człowiek do samolotu komunikacyjnego ubierał się jak do kościoła, na pokładzie była absolutna cisza, żadnych buraczanych braw po lądowaniu itp. W czasie lotu też żaden napruty lumpenproletariat nie przechadzał się między fotelami, ale przechadzały się między nimi tylko śliczne, niezestresowane (od strofowania pijanego bydła, jak dziś) stewardeski. -
Ciekawe, czy będzie załogowy? Amerykańscy naukowcy branży aerospace mówią: „Ostatni pilot wojskowy już się urodził”.
-
Katastrofy i wypadki lotnicze
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na macvsog → Marynarka, Lotnictwo i okolice
Na podlinkowanym wcześniej forum jest kolejna seria zdjęć z korkociągu tego Jaka-52. Jest superprecyzyjna. Widać, że zgodnie z zasadami sztuki (tej podstawowej do wychodzenia z korkociągu) pilot wychyla ster kierunku tak, aby zatrzymać rotację, ale to nie działa. Jednocześnie ma wychylony w górę ster wysokości, aby (jak pisałem wcześniej) dać sterowi kierunku większą szansę na zadziałanie (technika dla wrednych samolotów nie tak prosto wychodzących z korka), ale to też nie działa. Ale widać dlaczego - ster wysokości jest wychylony w górę za delikatnie, a powinien być wychylony prawie maksymalnie, aby: po pierwsze, zminimalizować tzw. obszar zacieniony steru kierunku; po drugie, wygenerować wir powietrza korzystny do skuteczniejszego zadziałania steru kierunku. Ale takie rzeczy się nie dzieją. -
I wszystko jasne. Równie dobrze mógłby mówić psychiatra Klich.
-
PS W przeciwieństwie do... litościwie przemilczę forumowicza... nie kupuję żadnego medialnego kitu na temat F-35A. Byłem na polskiej prezentacji F-35A z udziałem Steve Overa – dyrektora ds. rozwoju międzynarodowego programu F-35 i pilota doświadczalnego F-35 Billiego Flynna. I podczas dyskusji na temat tego samolotu. Ciekawy event i dający duuużo do myślenia.
-
Jeśli w tych F-35A będą tak lądowali, jak w tym roku w Leeuwarden to faktycznie będzie siekierka na kijek.
-
Nie tylko Ty się zastanawiasz. Po 1 - F-35A w bazach stacjonarnych (bo one innych nie wytrzymują) pójdą pod nóż Kalibrów w pierwszej godzinie konfliktu zbrojnego; Po 2 - tatuś daje zabawki tylko grzecznym dzieciom, o czym przekonali się piloci izraelscy w trakcie ataku na irański reaktor atomowy Osirak. Wobec dzieci niegrzecznych tatuś włącza pstryczek-elektryczek i nagle zabawki nie działają; Po 3 - pomni powyższego faktu nr 2 Izraelczycy jak już coś biorą od tatusia to patroszą to z tatusiowej awioniki i wstawiają swoją na skalę maksymalną, żeby tatuś nie miał na czym uruchomić pstryczka-elektryczka i zneutralizować samolotów; Po 4 - serwilistyczne, czołobitne dzieci znad Wisły tylko raz kiedyś dawno wpadły na pomysł, aby pod względem awioniki zjednoczyć siły z braćmi w wierze, żeby niedobry tatuś nie uruchamiał pstryczka-elektryczka, ale idea upadła. A teraz będziemy mieli F-35A przeznaczone tylko dla grzecznych dzieci, bo jak tatusiowi coś się nie spodoba, to zadziała telemetria i nawet rozruch silnika nie pierdnie, aby tylko nadwiślańskie dzieci były grzeczne dla tatusia.
-
To do mojej żony? Pytam, bo ona jest kociarą. Jam ci tylko prosty psiarz (bezkuwetowy). F-35A dla Polski to poroniony pomysł. Co innego F-35B, ale nie chce mi się o tym pisać, bo ręce opadają. Niech sobie pisowskie świry kupują zabawki za nieswoje pieniądze - zapłacimy za to wszyscy, tylko będzie za późno.
-
-
-
-
http://www.superstacja.tv/program/rozmowa-dnia-gen-stanislaw-koziej-plk-krzysztof-przepiorka,6872713/
-
Sylwetki żołnierzy II Korpusu- zdjęcia.
temat odpowiedział Jedburgh_Ops → na formoza58 → Wojny Światowe
Też miałem w maluśkich czarnych skrzyneczkach „renomowanej firmy”, której USB podobno się nie utleniają i nie zaprzestają kontaktowania. Po czym zaprzestały. To usłyszałem od „fachowca”, że „no kto kupuje dyski zewnętrzne tej firmy, dam panu takiej firmy, że nigdy w życiu styki się nie utlenią”. Kolejna „renomowana firma” za spore pln i utlenienie tak samo szybkie, jak we wszystkich „renomowanych firmach”. I tak to leci. -
Tiaaa, chyba za US$ z naszej działki na Pacyfiku http://www.national-geographic.pl/aktualnosci/polska-dzialka-na-dnie-pacyfiku
