Skocz do zawartości

Koloman

Użytkownik forum
  • Zawartość

    1 707
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Koloman

  1. Dla ścisłości: na fotografii jest w austro-węgierskim mundurze z dwoma srebrnymi gwiazdkami Zugsfuhrera.
  2. Lotnik z zestawienia podanego przez Krzymena: PROSZEK WŁADYSŁAW. Ur.1894 Powołany do wojska (armia Austro-Węgier) w 1914 roku. W lotnictwie od lutego 1918. Szkolenie w pilotażu w systemie trzystopniowym odbywał w: - Lotniczej Kompanii Zapasowej (Flek 17) Przemyśl-Hureczko - pierwszy stopień - Lotniczej Kompanii Zapasowej (Flek 4) w Szombathely od 07.05.1918 - drugi stopień - Lotniczej Kompanii Zapasowej (Flek 8) w Wiener-Neustadt od 01.06.1918 - trzeci stopień. Otrzymał międzynarodowy dyplom pilota FAI nr 2163. W dniu 20.06.1918 przeniesiony do Feldfliegerschule Heeresgruppe Boroevic na lotnisku Campoformido koło Udine. Feldfliegerschule czyli "Polowa szkoła pilotów" była ostatnim stopniem szkolenia przed przeniesieniem pilota do jednostki bojowej. Instruktorami w tej szkole byli doświadczeni piloci z jednostek frontowych. Szkola w Campoformido przygotowywała pilotów maszyn jednomiejscowych (mysliwskich).
  3. Mnie też bardzo ucieszyło nasze ponowne spotkanie Kolego Krzymen - fakt, to będzie chyba conajmniej trzecie nasze wspólne forum - tak liczę na 15 lat naszej znajomości. Ja też tak uważam. Według mnie pisany na gorąco, niedługo po walce list do rodziców i wspominanie swojego pokonanego przeciwnika jako Polaka załatwia bezapelacyjnie sprawę. Te inne warianty podałem jako przykład jak można w miarę upływu czasu zagmatwać w miarę bezdyskusyjną sprawę. Podejrzewam, że w dokumentacji 94-go dywizjonu odnotowując znamienny fakt pierwszych zwycięstw lotników amerykańskich w Europie dokładnie wpisano jakie samoloty zestrzelono i kto je pilotował. Dalsze dywagacje na ten temat to już moim zdaniem strata czasu. Ten list Winslowa jest jeszcze bardzo ważnym dowodem, na który zwrócił uwagę Kolega Krzymen: I tutaj też mamy sprawę jasną; zamiar dezercji przez Wronieckiego możemy włożyć między bajki. Trafiła mu się okazja zbudowania patriotyczno-sentymentalnej historii, której nikt nie mógł podać w wątpliwość (Simon walczył o życie z Campbellem i nie zwracał uwagi na kumpla a Amerykanie po wojnie znaleźli się daleko) więc ją zbudował. A że po ponad 100 latach znaleźli się tacy ciekawi a upierdliwi faceci jak my i zaczęli dochodzić prawdy? Moim zdaniem nie warto - wszystko na ten temat mamy właściwie wyjaśnione. A tak nawiasem mówiąc; czy był lotnik niemiecki narodowości polskiej, który FAKTYCZNIE zdezerterował do aliantów (niezależnie od frontu)? Bo ja nie przypominam sobie takiego przypadku.
  4. Przepraszam za pomyłkę; fotografia znajduje się w zbiorach United States National Archives – College Park MD
  5. P.S. I jeszcze fotografia obu amerykańskich pilotów: z lewej por. Winslow, z prawej por. Campbell.
  6. Wywołałeś mnie Kolego Sedco Express do tablicy więc staję przed Wami aby przekazać informacje, które posiadam w temacie "Wroniecki". Jeśli chodzi o to, jaką maszynę pilotował Wroniecki a jaką Simon a także kogo zestrzelił Winslow a kogo Campbell to najwłaściwsza jest odpowiedź Kolegi Sedco Express: Ba, żeby tylko najstarsi Górale nie wiedzieli, nie wiedzą nawet bezpośredni uczestnicy tamtego wydarzenia czyli porucznicy Winslow i Campbell. Bo jak ono wygląda z ich perspektywy: W czasopiśmie "Air Force Magazine" w numerze z 1-go kwietnia 1988 roku, czyli jeszcze za życia por.Campbella!!(możliwość weryfikacji przez bezpośredniego uczestnika) Teodor Hamady zamieścił artykuł "The First Victory", który zawiera następujący fragment (mam nadzieję, że angielski tekst nie sprawi Kolegom trudności): "Lieutenant Winslow’s kill was an Albatros D.Va, a fairly new aircraft type to the war. The aircraft, flown by Unteroffizier Simon, had the red and black stripes of Jasta 64 on the horizontal tail surfaces. ..................................................................................................... Mr. Campbell, who is ninety-one and living in Connecticut, still re­tains a portion of the silver-gray fab­ric of his first victory. The piece was recovered from the wreckage by fel­low squadron member James Nor­man Hall and was presented to then-Lieutenant Campbell. The Pfalz DIII was flown by Visefeidwebel Wronieke [Wroniecki]." Czyli jasna sprawa: Winslow zestrzelił Simona w Albatrosie D.Va, a Campbell Wronieke [Wronieckiego] w Pfalzu D.III. Rewelacją jest fakt posiadania przez Campbella pamiątki w postaci fragmentu zestrzelonego Pfalza. A co na ten temat mówił Winslow? I tu też mamy "twarde" dowody w postaci listu Winslowa do rodziców napisanego tuż po 14-tym kwietnia. List ten opublikował magazyn "Over the Front - Winter 2007 - Vol.22, No 4". Jego fragmenty są następujące: " Dearest Mother and Father: On Sunday morning, April 14th, I was “on alert” from 6:00 A.M. till 10:00 A.M. that is, I with Lt. Douglas Campbell of Harvard and California, were on emergency call duty. ..................................................................................................... They got much valuable information off my man – the other couldn’t speak. But I can’t of course give that out. However, he was a Pole, said he was not an officer because he was a Pole. Although he had been an “aspirant” and a pilot at the front for two years. He said to me, with a sort of sigh of relief, throwing up his hands at the same time, “Alors, la guerre est finis pour moi!”." Czyli jasna sprawa: Winslow pisze, że zestrzelony "jego człowiek" udzielił wielu ważnych informacji (drugi nie mógł mówić, gdyż był ciężko poparzony), nie jest oficerem, jest Polakiem. Czyli Winslow zestrzelił Wronieckiego a Campbell Simona (jego maszyna się całkiem spaliła a on sam był mocno poparzony). Dla jasności sprawy zamieszczam fotografię ze znajdującego sie w archiwum lotnictwa Stanów Zjednoczonych albumu fotograficznego Eddie Rickenbackera z podpisem jak niżej" 14 kwietnia 1918 – por. Winslow stoi przy Albatrosie DV, pierwszym samolocie który został oficjalnie zniszczony w walce przez pilota US Air Service - Uffz. Heinrich Simon z Jasta 64W. "
  7. Niestety, płytka DVD na której miałem tę fotografię gdzieś mi zaginęła. A skąd i w jaki sposób uzyskałem ją był to już zupełnie nie pamiętam.
  8. We wrześniu 2016 roku wydobyto z wód Zatoki Puckiej silnik Hispano Suiza 650 CV z Lublina R-VIII/ter.
  9. Oprócz Franciszka Trenkwalda na fotografii są widoczni: 1 - Antoni Bartkowiak 2 - Stanisław Mańczak 3 - Adam Abdermann (widoczna austro-wegierska odznaka lotnicza)
  10. Zgadza się! Oprócz płka Kalkusa i gen.Dreszera na fotografii uwieczniono: 1 - Teofila Dziamę 2 - Aleksandra Łagiewskiego, osobistego pilota generała 3 - Stanisława Nazarkiewicza
  11. Personel naziemny, żaden z nich nie ma jakiejkolwiek odznaki że należy do personelu latającego (lotnikow).
  12. niedopuszczalne są takie omyłki przy wysokich jak i niskich cenach książek.
  13. Tak, błędne opisy fotografii są cholernie denerwujące i często psują efekt lektury książki. Ta fotografia Rydza z lotnikami była wielokrotnie publikowana, z różnymi niestety opisami. P.S. na samej górze po prawej stronie to powinien być Ludwik Patalas.
  14. No właśnie, ja w miarę upływu czasu jestem coraz mniej przekonany o sluszności podjętej inicjatywy. Chcac rzetelnie uczestniczyć na forum powinienem daną fotografię zamieścić we wszystkich wątkach, których ona dotyczy. Np. zgodnie z tym, zamieszczona dzisiaj fotografia Tadeusza Góry powinna być zamieszczona również w wątku "Szybownictwo II.RP". Ktoś szukając informacji o nim wejdzie w wątek szybowcowy, nic nie znajdzie i tylko będzie złorzeczył na braki. A tymczasem ta fotografia jest na innym wątku, też właściwym dla tej postaci.
  15. No właśnie, wszystko będzie się kolejny raz międliło. Chyba, że wypłyną fotografie polskiego CANT-a. Pamiętamy jak to było z Jastrzębiem! A fotografie ludzi można upchnąć w istniejących wątkach personalnych.
  16. Kolega Sedco Express poruszył fundamentalny problem jak ma wyglądać nasze forum: - czy będzie jeden duży wątek zawierający fotografie i informacje obejmujące szerokie spektrum np. lotnictwo, czy kawalerię - czy będzie wiele odrębnych, specjalistycznych wątków o niezbyt dużej zawartości odpowiadającej ściśle zdefiniowanej tematyce. W pierwszym przypadku wstawiamy wszystko jak leci. Co prawda cofnięcie się i znalezienie czegokolwiek wstawionego np.rok wcześniej wymagać będzie żmudnego i czasochłonnego przerzucenia wielu stron (wyszukiwarka nie działa najwspanialej). Będziemy też mieli do czynienia z powtórkami bo komu tam sie bedzie chciało sprawdzać czy taka fotografia była już wcześniej wstawiona czy też nie. W drugim przypadku "użytkowanie" wątku będzie łatwiejsze ale powstaje problem z powtórkami. Weźmy na przykład fotografię ppłka pil.Jerzego Kossowskiego w Fokkerze D.VII. No i jest problem: czy zamieszczać ją w wątku "Sylwetki lotnikow II.RP 1921-1939"? czy w wątku "1.Pulk Lotniczy"? czy w watku "Zdjęcia naszych samolotów w latach 1918-1939"? A czy może zamieścić je we wszystkich trzech wątkach bo do każdego pasuje? Ale wtedy będziemy mieli masę powtórek. No właśnie!!! I to sie robi mało ciekawe. Problem jest!!!!!
  17. Fakt, bajzel się zrobi. Przede wszystkim nie wstawiać fotografii wcześniej wstawianych w innych temamach; "Było, minęło". No to nie robić "misz-maszu" a założyć osobny temat np. "Samoloty MDL-u" czy coś w tym rodzaju - będzie "i owca syta i wilk cały".
  18. Czasem się określa, że fotografia została zrobiona na Siekierkach ale w sierpniu 1920 granica między Siekierkami a Wilanowem był płynna. W kazdym razie na fotografii jest personel 13.Eskadry Myśliwskiej (oczywiście poza A.Buckiewiczem).
  19. N.p. Bolesław Orliński. Był pilotem komunikacyjnym towarzystwa lotniczego Campagne Franco-Roumaine i Polskiej Linii Lotniczej „Aerolot”.
  20. 13.Eskadra Myśliwska. Lotnisko Wilanów.
  21. Był i drugi Jasiewicz, Jan, ppor.pilot z armii rosyjskiej. W 1919 skierowany do lotnictwa wielkopolskiego.
  22. Dzięki a info. Ale po wojnie to do lotnictwa Wronka raczej nie wrócił?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie