Skocz do zawartości

Catadero

Użytkownik forum
  • Zawartość

    4 180
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Catadero

  1. Catadero

    Moneta

    To wygląda jak uszkodzona spinka do mankietu.
  2. WYRÓB jest oznakowany francuskim słowem. Cechy srebra nie widzę. Ale radocha z rana w mroźny poranek wskazana. Bez względu na powód.
  3. TAK, to jest francuska cecha i "DEPOSE" znaczy tyle, że wzór jest zastrzeżony.
  4. Nie z filmu. Z teatru. Wiadomość o śmierci aktorki Bożeny Dykiel przypomniała mi o spektaklu teatralnym (w Teatrze Narodowym), który wywołał swego czasu burzę. W 1974 roku Adam Hanuszkiewicz zaprezentował tak niezwykłą interpretację Balladyny, że 368 spektakli odbyło się przy zawsze przepełnionej widowni. Aż szkoda, że nikt nie zadbał o uwiecznienie tego na taśmie filmowej (nie znalazłem - może gdzieś istnieje?). Ale pokusiłem się o dokładniejsze obejrzenie dostępnych fotografii i: 1. trzy motocykle HONDA to raczej motorowery; 2. dwa modele Honda Monkey 50 ccm, na których jeździli Skierka i Chochlik oraz jedna Honda Trail z silnikiem 70 ccm, na którym jeździła Goplana - Bożena Dykiel; 3. o ile Dykiel i Skierka (grany przez Mieczysława Hryniewicza, który specjalnie do tej roli nauczył się jeździć na motocyklu) pasowali do tych ról, to Chochlik, grany przez Wiktora Zborowskiego, wyglądał dość "nietypowo". Zborowski ma 197cm wzrostu;
  5. Wydane z kasy w markecie jako 50 gr. Byłem ciekawy co mi dają więc udałem, że nie widzę podmianki (jako 50 gr). >1/2 franka 1996<
  6. Wiesz teraz dlaczego nie było prezentów pod choinką?
  7. KRISTER Wałbrzych, przed 1927 rokiem.
  8. Blaszka raczej służyła jako nakładka np. na latarnię kolejową/samochodową itp niż jako szablon. Nawet nie ma śladu farby. Zaznaczone zaczepy sugerują użycie jej jako nakładki na coś, co dawało światło i mogło być identyfikowane także w ciemności.
  9. Który nożyk z tych tablic potwierdza, że te blaszki (blaszki, nie grubsze elementy) są fragmentami nożyków?
  10. Oglądanie starych kozików nic nie da. To są elementy z zupełnie innej dziedziny.
  11. Przydałoby się kilka lepszych zdjęć, bo z tych dwóch niewiele wynika. #abcd to nie jest TZ tylko T7. W 1954 powstały w Poznaniu Zakłady Produkcji Pomocniczej Łączności z kodem produkcyjnym Ł3. W 1958 zmieniono oznaczenie kodowe na T7. pod tym kodem zakład produkował różności dla łączności aż do roku 1964, kiedy znowu zmieniono nazwę. Już bez kodu.
  12. Po pierwsze - aby zdjęcie było prawdziwe trzeba odwrócić w poziomie. Zrobione. Po drugie - fotografia powojenna, co widać po tablicy rejestracyjnej samochodu (wojskowa - najprawdopodobniej po r. 1950). Obaj żołnierze to szeregowcy, samochód - najprawdopodobniej DODGE WC, jeep.
  13. Slavia UB 70, w bdb stanie, z magazynkiem ok. 200-300. Ale musi być amator (kolekcjoner?) bo to hukowy z końcówki lat pięćdziesiątych.
  14. (chyba) 583 + gwiazda - radzieckie tzw. "czerwone złoto" z lat 1958 - 1994. C.
  15. Z przedniego błotnika roweru STRICKER, lata 30-40 ub. wieku.
  16. Zdecydowanie scyzoryk. Rdza "zjadła" elementy żelazne ale nit środkowy to najczęstsze miejsce mocowania korkociągu w scyzorykach.
  17. TVP Historia - dzisiaj. Czwarty odcinek serialu "Kolumbowie" z 1970 roku. Ale te Niemce fuchę odwaliły
  18. Ten dołek to zapewne śmietniczek z powojennego sprzątania Tylna lampa, którą pokazujesz nie jest od VW i tylko zewnętrznie przypomina lampkę z netu. Ta z ziemi może pochodzić od (?) przyczepy na przykład. Samochodowe, jeśli były takiego typu jak z profilu na FB, to miały wnętrze podzielone i osobne światło pozycyjne oraz światło stopu - 1 Jeden z prototypów VW miał podobne "oświetlenie" na tylnej klapie. Ale tylko podobne i takie światło nie weszło do produkcji - 2. A pierwsze egzemplarze użytkowe VW miały zespolone światła na tylnych błotnikach - 3.
  19. Gaźnik SOLEX 26 może być od VW Kubelwagen-a.
  20. BRDM. Ciekawie opisany
  21. Mazur był nie tylko ciągnikiem artyleryjskim.
  22. A tu pierwowzór
  23. Kiedy prawie 15 lat temu rozpocząłem z grupą Przyjaciół walkę o ocalenie cmentarza Kolibki w Gdyni to jako motto naszej działalności przyjąłem fragment tekstu z utworu Stanisława Sojki "Tolerancja". Cmentarz udało się uratować ale kilka lat temu grupka "lepiej ustawionych" różnymi sposobami nas wylogowała z akcji. Tak więc nasze motto "Życie nie po to jest by brać..." odeszło wcześniej. A teraz - AUTOR. * * * C.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie