Jump to content
ekiosk egazety next prenumerata

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Duncam

Tajemniczy okręt

Recommended Posts

Prośba o pomoc. We IX 1944 miała miejsce niemiecka operacja eppelin", której celem było m.in zabicie Stalina. Wiadomo, zakończona klapą.
Być może w tym samym czasie chciano zabić też prezydenta USA i premiera brytyjskiego (tzw zachodnie ramię operacji Zeppelin). W tym celu w 1944 dokończono jeden okręt podwodny klasy XI (podwodny krążownik) i załadowano do niego 300 żołnierzy z Brandenburga. Mieli popłynąć do Kanady, gdzie we wrześniu 1944 miało miejsce spotkanie obu wspomnianych facetów. Okręt wyszedł w morze i dopiero blisko brzegów USA został zatopiny bombami głębinowymi przez amerykański sterowiec. Cała załoga zginęła.

Tylko czy to jest prawda? Oficjalnie jeszcze w 1940 zrezygnowano z ukończenia 4 zamówionych okrętów typ XI. Oficjalnie nigdy taki okręt nie został ukończony. Podane powyżej informacje o atlantyckim zepelinie znalazłem kiedyś na pewnej stronie internetowej, którą potem zgubiłem. Czy zatem jest to prawda, czy nie? Słabo się tym tematem zajmowałem, ale jest on dość intrygujący.
Czy ktoś może mnie oświecić na ten temat? Np podać stosowne strony internetowe lub książki.
Cechy charakterystyczne tematu:
-specyficzny okręt typ XI
-zatopienie przez sterowiec patrolowy US Navy

Na wspomnianej stronie internetowej widziałem wtedy zjęcia z badań wraku okrętu. Rysunki samego wraku i zdjęcia przedmiotów wydobytych, artystyczną wizję ataku sterowca itp. Ponoć ten okręt miał nawet (tak jak przewidywały znane pierwotne plany) dwie wieże po 2x127mm.
Tylko czy to wszystko prawda? Bo to może być zarówno wielka ściema, jak i znany w pewnych kręgach, od lat poruszany i oczywisty temat.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Atakowanie okretów podwodnych ze sterowców prowadzących patrole przeciwpodwodne jest faktem:
U-853 typ IX C/40, dowódca Helmut von Fromsdorf, został zatopiony 5-6.05.1944 w wspólnej akcji okrętów eskortowych oraz dwóch małych sterowców marynarki wojennej USA z bazy Lakehurst,New Jersey (K-16 i K-58). Sterowce atakowały pociskami rakietowymi kal. 180 mm. Z U-boota nikt nie ocalał. (Hitlera wojna U-bootów" t.2 str 707)
Nie znalazłem tam żadnej informacji o zatopieniu przez sterowce o.p. we wrześniu 1944 ani o rejsach typu XI.
vR

Share this post


Link to post
Share on other sites
Konkretnie zatopienie U-853 przypisuje się niszczycielowi USS Atherton oraz fregacie USS Moberly. Zginęła cała załoga 55 osób, ( a nie 300 ). Okręt został zatopiony na głębokości, więc nie ma tu mowy o żadnych rakietach.
pozdrawiam
mac

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mac, cytowałem z książki - tam jest opis wspólnego ataku.
vR

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rfx, zastanów się w jaki sposób można atakować zanużony o.p. na głędokości kilkudziesięciu metrów rakietami. Poza tym sterowce służyły do obserwacji, przy czym nie twierdzę że ich tam nie było w tym celu. Natomiast niektóre źródła podają że do zniszczenia okrętu przyczynił się jeszcze USS John D. Ericsson (DD-440). Prawdopodobnie to on namierzał adsickiem Ubota podczas gdy Atherton i Moberly dokonywały ataków bombami głębinowymi. Ale nie przejmuj się często w książkach można wyłapać przekłamania, trzeba tylko przecedzić ziarno od plew, a najlepiej brać informacje z kilku źródeł.
pozdrawiam
mac

Share this post


Link to post
Share on other sites
I nikt? Nikt nie ma informacji na ten temat!?

A co do powyższych odpowiedzi.
1. Pewnie że US Navy stosowała sterowce. ALE JA NIE O TO PYTAŁEM!!!
2. Ja się pytam o typ XI, a nie o IX, VII czy XIV, i o IX 1944 a nie V 1944!!! Ludzie, czytajcie co napisałem!
3. Miał 300 brandenburczyków plus 100 załogi, bo to był podwodny krążownik!!! A wy mi tu o innym modelu U-boota i 55 a nie 300". Oszaleć czasem można na tym forum!

Pomimo silnej irytacji nadal oczekuję na jakieś (sensowne)informacje od forumowiczów.
pzdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dobra
Typ XI podwodny krążownik, ogromny Ubot projektowany w latach 1937-1938 z 4-rema działami pokładowymi w dwuch wieżach ( jedna działowa, jedna rufowa), 6-cima w.t. ( 4-ma na dziobie, 2-ma na rufie). Jeden mały samolot AR-231 umieszczony w wale o średnicy 2,6 m. Uboty te miały mieć załogę złożoną ze 110 osób. Prace nad czterema Ubotami zostały przyznane stoczni AG Weser w Bremen 17.01.1939, lecz zostały mądrze przerwane wraz z rozpoczęciem wojny we wrześniu 1939. Jedna wersja mówi, że świeżo zbudowane kadłuby zostały pocięte. Inna wersja mówi, że możliwe, że te 4 wielkie krążowniki w ogóle nie zostały zwodowane, lecz jeden z nich, U112, zaszedł dalej niż reszta. Informacje na ten temat są ograniczone i nie wiadomo, co się z nim stało.
Pozdrawiam
mac

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dokładnie...

Dziękuję, za opis typu XI. Znam go dość dobrze, więc to było zbyteczne, ale przynajmniej tym razem na temat :-)

To jest dziwna i intrygująca historia. Fakt, w 1939/1940 zostają zatrzymane prace nad U-112-115. Czy zatem jest możliwe, aby w 1944 jeden z tych okrętów nagle okazał się zdolny do działań? Techniczne jest to mało realne (bo stal na okręt nie leżała sobie luzem 3 lata), a już zupełnie dziwne byłby to, aby ten okręt miał w 1944 obie wieże z 127 mm działami.
A wdł rekonstrukcji wraku on je nadal ma!!! Zatem gdzie pomieszczono desant?
Szukam dalej po sieci, może sam coś znajdę...
Albo to jest wielka historia, albo jakaś wielka ściema.

A ta informacja, że U-112 był bardziej zaawansowany i ie wiadomo co się z nim stało" to z jakiej książki czy strony?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Myślę, że U-112 był przez ten czas schomikowany w tajnej bazie arktycznej w nowej Szwabii (no tej - co Niemcy latali z niej na Aldebarana). Gdy wypłynęli - tym niewątpliwie przeludnionym okrętem - na akcję wymordowania prezydentów, coś poszło nie tak... - Być może eksplodowała jakaś broń, którą przywlekli ze sobą z Aldebarana... lub okręt był po prostu za ciężki...? Trudno powiedzieć...
Ale jest to niewątpliwie dobry trop! Powinieneś pójść tym tropem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Duncam pisze ze operacja miała miec miejsce we wrześniu
a U-853 został zatopiony kilka miesiecy wczesniej więc to napewno nie był ten U wyznaczony do operacji .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ten powyżej został zatopiony przypadkowo. Tak naprawdę, to Amerykanie przecież chcieli zatopić typ XI.

a wracając do tematu - to przeczytawszy art. z linku SlawaSto widzę, że niewiele się pomyliłem.
(ten kawałek widelca jest na pewno z Aldebarana..)

Share this post


Link to post
Share on other sites
i jeszcze z tego samego linku kalendarium związane z zatopieniem przez K-25" tego U-B

:http://www.subsearecovery.com/chronology.htm
poz .slaw 100

Share this post


Link to post
Share on other sites
Po przeczytaniu tego kalendarium odnosze wrażenie że tajemniczy typ XI" płynał w kierunku Ameryki w związku z Operation Valkyrie" .
poz slaw 100

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zapomniałeś dodać: Czarny rycerz" płynął do Ameryki w związku z operacją Valkiria" :)

No. Teraz już wszystko jasne!
- Trzystu spiskowców (+ załoga) uciekało do Ameryki po nieudanym zamachu na Hitlera. U-boot został wykryty, gdy chciał się prześlizgnąć kanałami Szprewy w pobliże kancelarii Rzeszy.
Potem dramatyczny rajd przez Atlantyk - no i tragiczny finał...

Share this post


Link to post
Share on other sites
...(Ciekawe dlaczego Amerykanom tak ZALEŻAŁO na zatopieniu U-112...?)...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dziękuję za pomoc!!!

Ja natomiast mam problem. Bo to wszystko coraz mniej trzyma się kupy". Jedna wersja - misja brandenburczyków. Kolejna - ucieczka antynazistów?!
Kiedyś myślałem (głupi byłem, ale usprawiedliwiam to ówczesną młodością), że nikt nie będzie się trudził aby tworzyć totalne bzdury o II wojnie. Chodzi mi o pewne fakty militarne, nie polityczno-społeczne (obozy nie istniały itp). Po hitlerowskim UFO" padłem. Zdałem sobie sprawę, że pewni ludzie są gotowi kreować bzdury absolutne, nawet nie dla pieniędzy, tylko dla własnych fantastycznych fascynacji (np Witkowski najpierw pisał książki o wizytach kosmitów jako takich, dopiero potem połączył ich z Luftwaffe i Adolfem...)
Teraz ten okręt. Są zatem dwie wersje.

1. Okręt typ XI (jedna sztuka) zostaje ukończony w ramach niemieckiego odpowiednika zespołu do zadań specjalnych (podlegającego wywiadowi lub SD) ok 1940 lub 1941 roku. Następnie może pływać z misjami specjalnymi do Hiszpanii, Afryki itp. W 1944 roku wywiad dostaje rozkaz zabicia prezydenta USA i premiera WB, ładuje zatem oddział z Brandenburga do U-boota i wysyła. To mogło być 25 sierpnia lub początek września, kiedy dostali i poszli na dno. Ta wersja trzyma się kupy". Ale...

-okręt tego typu nie powinien posiadać dział 127 mm (a na rekonstrukcjach ma...), bo to tylko przeszkadza w misjach specjalnych (kto zna historię angielskich pancerników podwodnych, ten wie jak w latach 30tych niebezpieczne dla okrętu podwodnego były wieże z takimi dużymi działami).
-ktoś powinien o tym okręcie napisać!!! Nie pisze właściwie nikt!!!
-Po wojnie ujawniono wiele ciekawych misji brandenburczyków, nawet te na dalekiej pustyni afrykańskiej, a o misji U-boota... nic.
-Nie istnieją dokumenty o budowie końcowej typu XI, ale jeśli był tajny, to jeszcze zrozumiałe...
-i jeszcze wiele innych ale"

Natomiast wersja 2, czyli ucieczka antynazistów to...
-bzdura absolutna, bo 20 lipca to antynaziści robli partacki przewrót w Rzeszy, a nie wiali do Ameryki...
-okręt nie może nawiać tak daleko bez dobrego przygotowania. A spiskowcy nie mogli, bo to fizycznie nie jest możliwe, uważać go za deskę ratunkową" (co, jak Adolf przeżyje, to się panowie umawiamy w Gdyni... bzdura!)
-nikt w Ameryce na okręt pełny antynazistów nie robiłby specjalnego polowania
-i tak dalej, i tak dalej...

Panowie! Co o tym sądzicie? Bo informacje internetowe są dla mnie bardzo mało wiarygodne (chodzi mi o informacje z podanych tu stron o tym odnalezieniu typu XI). Argumentacja nie jest przekonująca. Tajemnica pozostaje.
pzdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dla mnie historia przestaje mieć sens od stwierdzenia że do załogi 100 osobowej dokłada się (sic !) 300 osób. Zacznę od tego gdzie te 300 osób miało się pomieścić. Zwiększenie załogi na każdym okręcie wiąże się z kłopotami. Na o.p. są jeszcze większe. Jeśli zwiększymy załogę już o kilka osób to zaczyna obowiązywać prawo ciepłej koi ". Znaczy to że jeśli ktoś idzie na wachtę to na jego miejsce ktoś inny może się położyć. Pozatym o.p. jak duże by nie były to zawsze brakuje na nich miejsca. Tak więc niemożliwe by było umieszczenie na o.p. dodatkowo 50 osób a co dopiero 300 !!Rozwiązując problem rozmieszczenia tak dużej liczby osób zostaje jedyne rozwiązanie - na pokładzie ale bez sprzętu, jest po prostu zbyt ciężki, uniemożliwiałby poprawne wytrymowanie. Pomijając tę kwestię pozostaje jeszcze kwestia autonomiczności okrętu. Każdy okręt posiada swoją autonomiczność, czyli maksymalny czas pobytu w morzu. Jest on ograniczony poprzez takie czynniki jak zapas wody, jedzenia, paliwa itp. Przy czterokrotnie większej załodze, cztery razy wzrasta spożycie wody, oraz żywności, a magazyny, i zbiorniki są takie same (innaczej należałoby je zwiększyć, a przez to powiękrzyć okręt). Proszę sobie przypomnieć w jaki sposób rozmieszczano żywność na Ubotach podczas wojny. Była dokładnie wszędzie. A teraz wyobraźcie sobie że zwiększamy ją trzykrotnie. NIEMOŻLIWE !! Teraz złużcie to sobie do kupy i co wyjdzie ? Okręt ze trzystoma żołnieżami na pokładzie otwartym a wewnątrz jeden wielki magazyn żywności. A to wszystko to w 1944 r. kiedy alianci wymiatali już uboty z mórz i oceanów.
pozdrawiam
mac

Share this post


Link to post
Share on other sites
A moze napisać po prostu do S. Breyera ?? Na ardes z Marine-Arsenala czy OW", jak pytanie będzie sensowne to mu przekażą i jak będzie wiedział to odpowie.


P.S.
Odkąd niemieccy inżynierowie- zdawało by się fachowcy puścili w świat bzdurę że radzieckie nadbrzeżne wieżowe 12-calówki nie miały oporopowrotników (i co inni skwapliwie latami powielali) juz nic mnie nie zdziwi...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Znalazłem jeszcze jedną stronkę związana z tym tematem :
http://www.combatsim.com/htm/feb99/typexi-2.htm

Share this post


Link to post
Share on other sites
Serdecznie dziękuję, ale to jest to samo :-(

Tak, 300 brandenburczyków to coś sporo... Hm, ale tylko wersja z misją morderstwa ma sens. Skoro w tym samym czasie Niemcy wysłali agentów pod Moskwę, to i za Atlantyk mogli... Ale oczywiście po wielu miesiącach przygotowań itp. Z drugiej strony aż 300, to wręcz mały desant, a spotkanie głów państw miało miejsce w Kanadzie (a okręt, wdł tych palnów co są w internecie, walił" do USA).
To wszystko zaczyna coraz mocniej śmierdzieć".
Dla mnie twórcy tych stron internetowych (moja pierwotna była nieco inna, ale bardzo podobna. Tam czytałem właśnie o brandenburczykach, ale np mapy i rysunki były te same) nie są przekonujący (mylą nawet Gdynię z Gdańskiem).

Jak zadać pytanie to takie:
Czy istnieją przekonujące i wiarygodne dokumenty na temat ukończenia okrętu typ XI?"
Czy wiadomo coś o misji takiego okrętu latem 1944?"

Osobiście zaczynam skłaniać się coraz mocniej w stronę faktu internetowego". Tylko skąd te rysunki i ten... widelec :-)
pzdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
Według mnie można spokojnie tą historie położyć na półkę razem z Vrilami i Nową Szwabią. Nie ma żadnego dowodu na istnienie okrętu. Piszą że okręt przybył do Gdyni. I tak wielkiego okrętu nikt nie widział ?. Okręt pływał do Hiszpanii i Portugalii. Po co ? Niemieckie o.p. zaopatrywały się na redzie portu z niemieckich statków, a te żywność miały na miejscu. Kompletnie nic tu się kupy nie trzyma. Prawdopodobnie jakaś dziennikarzyna podchwyciła to że nie znamy losu U-112 i dla kasy dopisała historię. I już mamy sensację nie z tej ziemi.
pozdr.
mac

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale całe szczęście wyśmienicie udokumentowana jest druga połówka" tej historii - likwidacja głów głów państw! Mówi o niej Orzeł wylądował" z Michaelem Cainem! (i nie jest to - co najważniejsze - źródło internetowe).
Jeszcze w Wolfensteinie, na którymś poziomie mignął mi jakiś U-boot... Nie wykluczone, że to ten od Brandenburczyków właśnie; sprawdzę.

(a w ogóle ci B.czycy, to są ci przebierańcy z wątku randenburg 800" ? To są ci sami? -To jacyś superkomandosi byli?)

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information