Jump to content

Duncam

Forum members
  • Content Count

    637
  • Joined

  • Last visited

    Never

Community Reputation

0 Neutral
  1. No, no, temat godny słowa odkrycie" To chyba nie są dwa identyczne pojazdy. Ten z tyłu ma bardzo wysoko umieszczone przedni prawy błotnik (mimo, iż stoi na belkach) i zębate koło napinające (oczywiście o ile to są błotniki i oczywiście o ile to jest przód i koło napinające). Natomiast pierwszy pojazd (o ile to jest pojazd wojskowy...) ma wyraźnie niższej błotnik i jeśli faktycznie stoi tyłem, to przednie koło napinające/napędowe będzie raczej znacznie niżej niż w tym na drugim planie. Oba natomiast są faktycznie podobne - mają małe wieżyczki bez uzbrojenia i pękate, wysokie kadłyby. Jednego możemy być pewni - jeśli to jest WB-10 Ebermana, to musi mieć silnik diesla, bo Ludwik Eberman był specjalistą od tych właśnie silników. I kolejna zagadka, gdzie w Warszawie wykonano to zdjęcie?
  2. Jak słusznie napisał pomsee, osad rzymskich" nigdy na terenie Polski nie było. Zresztą nie ma czegoś takiego jak osada rzymska". Jedyna wzmiankowana w dziełach starożytnych obecność Rzymian w aszym" rejonie to wyprawa morska na Bałtyk w 5 r. n. e. Także w czasie wojen markomańskich legiony docierały maksymalnie na Słowację i do Czech. Jeśli już jacyś obywatele cesarstwa Rzymskiego u nas bawili, to byli to kupcy osłaniani przez najemników (w tym byłych żołnierzy rzymskich). Legiony walczyły na wojnach lub pełniły służbę graniczną/garnizonową, nie wysyłano ich poza granice cesarstwa jeśli nie miały na stałe gdzieś stacjonować (tak było na Krymie, gdzie legiony bazowały w sojuszniczym królestwie Bosporańskim). Jeśli już wysyłano kogoś, to były to tańsze i liczniejsze niż kadrowe legiony wojska pomocnicze. One też miały hełmy... (zresztą kupowane indywidualnie przez żołnierzy, tak jak w legionach). Ten hełm należał do wojownika germańskiego, co widać po formie pochówku. Mógł go kupić od Rzymian, zdobyć go na nich, służyć u nich lub otrzymać jako pamiątkę rodzinną. Może to być nawet lokalna produkcja, wzorowana na hełmach cesarskich (legionowych lub pieszych wojsk pomocniczych). A entuzjaści z Lublina są fajni, bardzo podobni do bractw angielskich. Tylko podobnie jak one rekonstruują legion rzymski z obrazka, a nie rzeczywistości.
  3. No i jest to pierwsza jednostka, w której wykazie znalazłem właśnie to Freiwi"!
  4. Vonadamski, tu nikt bitki nie czyni... Ot, mała różnica statystyczna. Zresztą zupełnie chybiona, bo niemiaszki miały tyle typów jednotek, etatów i różnych stanów faktycznych, iż nie ma w WH z 1944/45 dwóch podobnych jednostek. Dam przykład na podstawie trzech dywizji piechoty na lato 1944 - 7 DP, 35 DP i 541 DGren. Ich stany teoretycze to: 7 DP - 12 290 (tu moja pomyłka, dałem wcześniej ten stan jako faktyczny, a to jej etat) 35 DP - 11 881 (329 of, 2144 podof, 7 701 szer, 1677 Hiwi) 541 DGren - 8 727 (279 of, 1566 podof, 6489 szer, 393 Hiwi) To są etaty. A teraz faktyczne. 7 DP zaskakuje, bo ma ludzi sporo ponad stan - 336 of, 2365 podof, 9 034 szer, 1651 Hiwi 35 DP tu już słabiej - 211 of, 1674 podof, 5 859 szer i 1002 Hiwi 541 DGren - 234 of, 1310 podof, 5909 szer, 393 Hiwi Dywizje w czasie walk otrzymywały bardzo różne uzupełnienia, nawet po 2 000 ludzi w ciągu miesiąca, ale są i takie, co nie miały wcale uzupełnień. No, to kwestie zbaczania z tematu już zakończyłem. Wracam do Freiwi i XXXXII KA. Przyznaję, Freiwi raczej nie mogli być Niemcami. Pozostaje pytanie o liczebność tych ochotników i ich funkcje. Znalazłem (na 28 VII 1944) wykaz 286 Sich Div - dywizji tyłowej, działającej na Białorusi, potem Polsce. W sztabie dywizji służyło 103 Niemców i 5 Freiwi (zatem Freiwi to nie tylko ojowi" Hiwi, ale tak jak oni pomocnicy - pozostaje pytanie, czy traktowano ich wymiennie czy istniało jakieś rozróżnienie), w II. batalionie Sich. Rgt 36 jest 636 Niemców i 62 Freiwi, w sztabie Sich. Rgt 122 jest 91 Niemców i 3 Freiwi, w Wach-Btl 286 jest 160 Niemców i 3 Freiwi, w II. A.R 213 natomiast 271 Niemców i 22 Freiwi. W pozostałych jednostkach dywizji są tylko Niemcy.
  5. Sprawdzę faktyczne stany 7 DP na 1945 rok, ale stanów XXXXII KA nie powinno się rozpatrywać z punktu widzenia dywizji rozbijanych/kapitulujących wiosną 1945. Niemcy mieli nad Wisłą 4,5 miesiąca na odbudowanie stanów i dopływ (niemieckich) uzupełnień. Potem XXXXII KA umarł" tak jak stał, nie w wielotygodniowych walkach, gdzie stopniowo mógł się wykrwawić, ale nagle, w ciągu kilku zaledwie dni (13-21 stycznia). Czy faktycznie wykopane nieśmiertelniki można uważać za wiarygodne źródło w procentowych szacunkach stanów wojsk? Jak dla mnie zdecydowanie nie. Mają one swą wartość poznawczą, ale nie dla statystyki. Wykopanie laszek" ze wszystkich (?) 5 kompanii owego Ost. btl. z biciami blisko 200 nie wskazuje, że miał on 600 ludzi (czy nawet 1000). Takich stanów nie miały nawet bataliony grenadierów panc dywizji panc SS. Jeśli faktycznie byłoby tyle, byłby to najsilniejszy batalion 7 DP! Dam przykład stanów osobowych (bojowych) 7 DP na 1 lipiec 1944 za raportami XXIII KA niemieckiej 2 A. I./19 - 454 III./19 - 458 I./61 - 468 III./61 - 475 I./62 - 456 II./62 - 443 Fus btl 7. - 416 Pz.Jag.Abt 7 - 345 Divisions-reiter-schwadron 7 - 81 Feldersatz-bataillon 7 stamm - 53, ersatz - 476 Pionier btl 7 - 385 36 dział 105 mm, 6 dział 150 mm, 10 StuG, 26 Paków, 4 działka 20 mm, 3 działa 37 mm (nie licząc wojsk podległych z innych jednostek, np III./G.R. 854 z 645 żołnierzami, w tym 73 Hiwi czy II./Jg.Rgt 25, gdzie na 911 ludzi nie ma ani jednego Hiwi - swoją drogą to prawdziwy superbatalion"). Jak widać dywizja jest wtedy dość silna. I ma dość broni (8 305 mauserów 98k i 98, 376 G41/43, 741 MP 40, 2100 pistoletów, 209 karabinów radzieckich i 77 takowych pistoletów). Jak krwawi? Po trzech tygodniach ciężkich zmagań (21 VII 1944) stany bat piechoty: I./19 - 401 III./19 - 288 I./61 - 300 III./61 - 317 I./62 - 378 II./62 - 332 Fus btl - 368 Pi btl - 303 Oczywiście to nie 1945 rok. Dlatego jak znajdę to powiem, co było potem :-)
  6. No i co Bjar, byłeś w Kielcach na konferencji? Do A. Pozostaję przy swym zdaniu. Choć spór dotyczy 5-10%. Co do 7 DP. Podałeś ją jako przykład na jaki okres? Bo np. w jej wykazach na 1 VII 1944 nic o Ostbatalionie nie ma (i ta jego siła, 600 chłopa, podczas gdy bataliony piechoty miały góra po 400 ludzi). Teraz liczba jej batalionów piechoty i dywizjonów art - było ich 10, nie 12 (I./19, III./19, I./61, III./61, I./62, II./62 plus trzy dywizjony 105 mm dział o sile 36 haubic i jeden dywizjon 150 mm). To ma też wpływ na liczbę kompanii (mowa o lecie 1944). Wliczanie A.R 43 też jest dyskusyjne (i bez tego 7 DP miała 12 baterii dział, zaś 1 lipca 1944 podlegało jej łącznie aż 21 baterii, w tym cztery węgierskie, zaś dział z A.R 43 nie miała), podobnie jak i 100 wschodnich w szwadronie, itp, itd. A batalion rozp to był jako strzelców. No i rozumiem są to wykazy całościowe i teoretyczne, nie zaś jednostek liniowych czy faktyczne. Latem 1944 niemiecka 7 DP miała chyba 12 290 ludzi (piszę chyba, bo niemieckie meldunki są zagmatwane), w tym 337 of, 2189 podof, 8 208 szer i 1556 Hiwi, do tego blisko 12 tys sztuk broni, z czego ponad 8 tys mauserów. Rodzi się pytanie czy freiwi kryją się między szeregowymi i czy faktycznie byli to obywatele ZSRR. I czy Hiwi faktycznie nie dostawali broni.
  7. A., prosiłem o konkretne przykłady, a nie teoretyczne etaty, które NIGDY nie były realizowane. Gdzie te 25 procent? Analizowałem skład personalny kilku dywizji niemieckich z 1944 walczących w Polsce i Hiwi nigdy nie stanowli w nich nawet owych 12% stanów etatowych. Wszystko zależało od tego, w jakiej sytuacji taktycznej i transportowej była dana dywizja. Fakt, na początku 1945 praktycznie wszystkie dywizje niemieckie stojące od Karpat po Narew dysponowały blisko 100% etatami, i wtedy Hiwi było po ok 10% na dywizję (czyli daje nam to tylko w dywizjach liniowych ponad 20 000 Hiwi), ale 20-25% to gruba przesada. Dla mnie nadal pozostaje zagadką kwestia Freiwi. Bjar, jak przepatrzę dokumenty, dam znać. Natomiast na blaszkach znam się słabo, czy wykopałeś Bjar blaszki Freiwi/Hiwi z kompanii liniowych batalionów? Zagadka narodowości żołnierzy XXXXII KA robi się coraz ciekawsza. Ciekawe, ilu tam było Polaków...(w 19 DPanc było ich nawet sporo, podobnie w 73 DP).
  8. Nie przesadzaj A., na przełomie 1944/45 liczba ludzi pochodzących z ZSRR w dywizjach WH uległa już dużemu zmniejszeniu (na przełomie 1943/1944 było ich więcej) i prawie nigdy nie wynosiła aż 25%. Czy znasz konkretną dywizję niemiecką o tak dużym stanie wschodnich"? Natomiast wyjaśnienie o rozrzucaniu blaszek ma faktycznie jakiś sens, choć to tylko teoretyczne założenie. Bjar, poszukaj Stańczyka i go trochę pomęcz". Ja wprawdzie nic ciekawego jeszcze z niego nie wydobyłem, ale to kwestia czasu na rozmowę. Jak jest w Warszawie, to zazwyczaj ma go mało, tym bardziej, iż widzimy się głównie na konferencjach. Zapytaj go, gdzie w Polsce zdobywał dane o walkach nad Wisłą 1945, z jakimi historykami niemieckimi rozmawiał itp. Stańczyk specem od WH nie jest, ale jako autor książki o walkach w tym rejonie, może Ci dużo pomóc.
  9. Pytanie o freiwilige" jest dość kłopotliwe. Np. w 11 DGrenPanc SS ordyckiej" - to była dywizja freiwilge", a faktycznie od 1944 służyli z niej prawie wyłącznie poborowi, zaciągi z Niemców siedmiogrodzkich. Ciekawe, czy ci ochotnicy" mieli blaszki freiwilige"... Blaszek jest łącznie 39 - za mało na analizę statystyczną, to może być czysty przypadek, że wyszło tyle frei" czy hiwi". Tak, Hiwi często dostawali broń, choć w różnych dywizjach bywało różnie. Sprawdzę, czy Stańczyk wykłada u Ciebie. Teoretycznie możesz go jeszcze spotkać 5 maja w Akademii Podlaskiej w Siedlcach, gdzie o godz 11:40 ma szybki" wykład na konferencji druga wojna swiatowa w europie 1939-1945 - aspekty militarne". Impreza 5-6 maja, raczej mało ciekawa, ale będzie sporo historyków. Czytałeś jego książkę?
  10. Po pierwsze napisz Bjar, ile masz nieśmiertelników - XXXXII KA miał przeszło 40 000 ludzi, zatem trzeba zachować odpowiednie proporcje. Teraz sprawa Freiwi, było już o tym na forum. Teza, że tak oznaczano ochotników-Niemców jest wysoce prawdopodobna. Ci freiwi mogą być zwykłymi Niemcami". Nigdy nie słyszałem, aby w zaprawionym w walkach (czytaj mocno krwawiących i często uzupełnianych) dywizjach XXXXII KA (a nad samą Wisłą walczył on blisko pół roku - koniec lipca 1944 - styczeń 1945) było specjalnie dużo obcokrajowców. Chyba, iż jako Freiwi" figurują wszyscy Niemcy, którzy urodzili się poza granicami Rzeszy z 1938 (w co wątpię), bo jak wiadomo w latach 1944/45 do Wehrmachtu brano sporo różnych zagranicznych" Niemców i Volksów" nawet IV klasy. Hiwi są raczej jaśni. To wschodni" - etatowo we wszystkich dywizjach, w XXXXII KA zgodnie z etatami powino ich być łącznie parę tysięcy. Co do list Hiwi w tych dywizjach. W opracowaniach tego nie ma, ani polskich, ani niemieckich. Pozostają archiwa, jednak w dokumentach opisujacych dywizje - ze szczebla korpusu lub armii - nie występują Freiwi", a wyłacznie Niemcy" i Hiwi". Standartowo w meldunku wygląda to tak: Oficerowie/podoficerowie/szeregowi lub Żołnierze niemieccy/Hiwi lub Stany pełne/stany jednostek liniowych Za czas jakiś planuję analizę dokumentów operacyjnych z 1945 dla 4APanc. Mam wprawdzie tylko XXXXVIII KPanc, ale może przez analizę porównawczą... Bjar, przypomnij mi, na jakiej uczelni jesteś studentem, słyszałeś może o wykładach Henryka Stańczyka?
  11. Panowie Traper i Michalczewski, podajcie tytuły książek i wspomnień, które czytaliście i które poruszały temat NSZ. Bo w waszych wypowiedziach, inaczej niż Jacy, wiedzy raczej nie widać. NSZ były organizacją skrajną, nie tylko zresztą w stosunku do komunistów. Ich antysemityzm, a zwłaszcza wrogość do Polaków pomagającym lub ukrywających Żydów, jest szokująca.
×
×
  • Create New...

Important Information