Jump to content

Siedlisko z końca XIX wieku za parę groszy.


Recommended Posts

Siedlisko nad Bugiem. Spichlerz 34m2 i chałupa z bala 80m2. Najmłodsza jest studnia na której jest wyryta dokładna data jej powstania. Stodoła i komórki nie zachowały się do naszych czasów. Stan słaby ale do odratowania. W czasie sprzątania odkryłem kilka ciekawych i mniej ciekawych śmieci. 

20220416_151235.jpg

20220416_151237.jpg

20220416_151400.jpg

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Panie i Panowie. Brałem udział w licytacji gdzie prawo pierwokupu miały państwowe instytucje i rolnicy najbliżej graniczący lub użytkujący ziemię. Sprzedawał to KOWR (krajowy ośrodek wsparcia rolnictwa) po raz drugi lub trzeci. Podnosili cenę za każdym razem o około 30% na przestrzeni 2-3 lat. Wszystko jest jawne i jest dostępne na stornie. Oglądał to konserwator i inne dziady. Olali to i nie byli zainteresowani. Baaa. To najgorsza i najbardziej zniszczona chałupa jaka była do kupienia w tym czasie. (było wiele dużo lepszych siedlisk do kupienia-chyba są nadal do nabycia). Nie było mnie stać na lepsze siedliska bo kupowałem za ciężko i uczciwie zarobione pieniądze bez kredytów. Na licytacji byłem tylko ja i nikt inny nie wpłacił wadium. Podbiłem jedno postąpienie i zostałem umówiony do notariusza. Nie jestem rolnikiem i nigdy nie byłem. Każdy może sobie coś kupić do 5 hektarów, a nawet i więcej. Nowo poznany sąsiad zza płotu śmiał się ze mnie, że się spóźniłem bo przed srowitem ta działka kosztowała tyle co teraz dobry koń. Oczywiście@takafura Masz rację. Jeżeli to by była chałupa w okolicach Mięćmierza lub Kazimierza Dolnego nad Wisłą to by była warta milion lub więcej. Blokada kupna byłaby szybko przez różne fundacje i instytucje jednak to chałupa na Trójstyku wschodnim. Licytacja była na początku kwietnia po wybuchu wojny na Ukrainie. Ludzie w panice uciekali z terenów przygranicznych i nikt nie myślał o kupnie takiego przybytku. Znajomi pukali się w głowę jak mówiłem o kupnie w tym rejonie. Wojny i śmierci się nie boję. Boję się kalectwa i innych chorób. Większość życia już za mną więc zrobię coś dla tego kraju i nie pozwolę zniszczyć tej ruiny do końca. Ile dam radę to sam lepiej zadbam niż konserwator. HEJ! 

  • Thanks 4
Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, pumpernikiel napisał:

Panie i Panowie. Brałem udział w licytacji gdzie prawo pierwokupu miały państwowe instytucje i rolnicy najbliżej graniczący lub użytkujący ziemię. Sprzedawał to KOWR (krajowy ośrodek wsparcia rolnictwa) po raz drugi lub trzeci. Podnosili cenę za każdym razem o około 30% na przestrzeni 2-3 lat. Wszystko jest jawne i jest dostępne na stornie. Oglądał to konserwator i inne dziady. Olali to i nie byli zainteresowani. Baaa. To najgorsza i najbardziej zniszczona chałupa jaka była do kupienia w tym czasie. (było wiele dużo lepszych siedlisk do kupienia-chyba są nadal do nabycia). Nie było mnie stać na lepsze siedliska bo kupowałem za ciężko i uczciwie zarobione pieniądze bez kredytów. Na licytacji byłem tylko ja i nikt inny nie wpłacił wadium. Podbiłem jedno postąpienie i zostałem umówiony do notariusza. Nie jestem rolnikiem i nigdy nie byłem. Każdy może sobie coś kupić do 5 hektarów, a nawet i więcej. Nowo poznany sąsiad zza płotu śmiał się ze mnie, że się spóźniłem bo przed srowitem ta działka kosztowała tyle co teraz dobry koń. Oczywiście@takafura Masz rację. Jeżeli to by była chałupa w okolicach Mięćmierza lub Kazimierza Dolnego nad Wisłą to by była warta milion lub więcej. Blokada kupna byłaby szybko przez różne fundacje i instytucje jednak to chałupa na Trójstyku wschodnim. Licytacja była na początku kwietnia po wybuchu wojny na Ukrainie. Ludzie w panice uciekali z terenów przygranicznych i nikt nie myślał o kupnie takiego przybytku. Znajomi pukali się w głowę jak mówiłem o kupnie w tym rejonie. Wojny i śmierci się nie boję. Boję się kalectwa i innych chorób. Większość życia już za mną więc zrobię coś dla tego kraju i nie pozwolę zniszczyć tej ruiny do końca. Ile dam radę to sam lepiej zadbam niż konserwator. HEJ! 

Sam obecnie mieszkam w leśniczówce (murowanej) z końca XIX. Powodzenia życzę ze spuszczelem i kołatkiem, o grzybach nie wspomnę ;)

Pracuje od kilkudziesięciu lat na terenach dawnego osadnictwa olędereskiego, gdzie zachowało sie trochę starych drewnianych domów mieszkalnych i budynków gospodarczych. Renowacja takich zabytków to nie lada wyzwanie, trzeba kasy i cierpliwości i jeszcze raz kasy.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

@bjar_1 Proszę Pana mydło koloru zielonego obgryzione do połowy przez myszy było. Waga tego przybytku to ok. 20-25kg. Długie źdźbła spod cepa. Dokładnie wymłócone, krótkie kłosy. Wygląd nie oddaje zapachów itp. ale ten siennik jest bezwonny. Lniana poszwa bez kurzu i grzyba. Zakładamy na to nową poszwę i leżysz się na tym jak na najlepszym materacu. Wstawiłem dla potomnych. Pozdrawiam.    

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information