Jump to content
  • 0
Ziele77XXL

Bagnet , podobno Straż Pożarna III Rzeszy?

Question

Witam, podobno to bagnet III Rzeszy, paradny Straży Pożarnej. Nie znalazłem jednak nigdzie podobnego modelu. Różni producenci, jednak nikt nie mówi o tej produkcji. 

Bagnet # Rz.jpg

Straż III Rzesza 1.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

22 answers to this question

Recommended Posts

  • 0

Czołem.

9 minut temu, Ziele77XXL napisał:

podobno to bagnet III Rzeszy, paradny Straży Pożarnej

Jak najbardziej - produkcja Eickhorna

 

pzdr.

stani

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0

Czołem.

1 godzinę temu, Ziele77XXL napisał:

coś wiecej,

....tylko co można więcej mówić o tym scyzoryku...?

 

pzdr.

stani

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0

scyzoryk, jaka każdy inny, Każdy, według mnie. Jakby się uparł, to nawet cały opis o nim, nie rożni się treścią od tych wielkich bagnetów :). To sarkazm, bo sorry, ale na taka odpowiedź może być tylko taka odpowiedź. Prosiłem o opinie na temat bagnetu rocznik co najmniej wojenny. Uważasz, że nie ma tutaj nic do dodania ? Jesli tak,  może , dzięki :). Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0

Czołem.

Po co ten sarkazm - wrzuć na luz. 

A gdzie prosiłeś...?

11 minut temu, Ziele77XXL napisał:

 o opinie na temat bagnetu rocznik co najmniej wojenny.

Bo nie zauważyłem w pierwszym wpisie - to same retoryczne stwierdzenia.

2 godziny temu, Ziele77XXL napisał:

Witam, podobno to bagnet III Rzeszy, paradny Straży Pożarnej. Nie znalazłem jednak nigdzie podobnego modelu. Różni producenci, jednak nikt nie mówi o tej produkcji. 

Tak jak pisałem - produkt Eickhorna - a "wiewiór" odpowiada produkcji z lat 1935-1941.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0

Może precyzując, to jest nie tyle bagnet, co kordzik wzorowany na bagnecie KS-98, brak mu możliwości założenia na lufę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0

Dzięki bardzo, te informacje pozwoliły mi rozszerzyć trochę swoja wiedzę. Nie spotkałem nigdzie info, że ten producent także wytwarzał ten typ bagnetu, kordzika, scyzoryka, właśnie dla tej służby.  Podałem wcześniej, że pomroczność jasna i ....nic nie mogę znaleźć na ten temat. Tak się zdarza, tym razem trafiło to mnie. Dlatego moja prośba, albo o info, co , ewentualnie gdzie i dlaczego. Przyznałem się, ze tym razem moje umiejętności szukania samodzielnego, dały słaby efekt. Dziękuję za pomoc. :).   

P>s. Tak naprawdę, wolę sarkazm, on nie obraza. Mam jakiś zestaw różności, a bez znajomości ich historii, to słabo. Także będę niepokoił Panów/Panie swoja obecnością, .......co jakiś czas :). 

Pozdrawiam 🙂

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0

Wrócę jeszcze na chwile do samego pytania, związanego z wątpliwościami prostej natury. Na bagnecie napis Original. Dla mnie z miejsca skojarzenie z odpustowymi  wyrobami " orginałami", albo Cola Oryginal. Stad i moje wątpliwości......i dlatego też ten taki wpis :). Może ktoś zna genezę takiego opisu i takiej sygnatury na bagnecie. Wg mnie, to dość oryginalne :), używając okreslenia z bagnetu 🙂

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0

Takie logo miał producent. Na moim paradniaku widnieje dokładnie to samo.

Edited by Erih

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0

Czołem.

1 godzinę temu, Ziele77XXL napisał:

Na bagnecie napis Original. Dla mnie z miejsca skojarzenie z odpustowymi  wyrobami " orginałami", albo Cola Oryginal. Stad i moje wątpliwości

Eickhorn - w latach 1900-1945 używał w swojej manufakturze ok. 14-tu różnych krojów logo, do nabić.

piszę ok. 14-tu - bo sprawa jest otwarta i nie wszystkie zidentyfikowane.

Logo "Wiewióra" z napisem w legendzie "Original" - posiadało 5 stylizacji.

1- 1935-1941 - najdłużej używane logo. Min. na Twoim nożu.

2 - 1936

3 - 1937-1938

4 - 1942

5 - 1936-1939 - logo z produkcją dla "elektryków"

2 godziny temu, Ziele77XXL napisał:

Może ktoś zna genezę takiego opisu i takiej sygnatury

A o to to trzeba by było zapytać głównego artystę grafika Eickhorna - Paula Casberga.

On to wymyślał te wszystkie "wiewióry" - jak i projektował broń długą i krótką.

 

pzdr.

stani

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
W dniu 19.09.2019 o 15:48, Ziele77XXL napisał:

Wrócę jeszcze na chwile do samego pytania, związanego z wątpliwościami prostej natury. Na bagnecie napis Original. Dla mnie z miejsca skojarzenie z odpustowymi  wyrobami " orginałami", albo Cola Oryginal. Stad i moje wątpliwości......i dlatego też ten taki wpis :). Może ktoś zna genezę takiego opisu i takiej sygnatury na bagnecie. Wg mnie, to dość oryginalne :), używając okreslenia z bagnetu 🙂

Umieszczenie określenia "Original" w logu firmy  wynikało  być może z faktu iż  znak towarowy zaprojektowany w 1935 przez P. Casberga aż do roku 1940 nie został wpisany do rejestru Deutsches Patentamt i z tej przyczyny nie korzystał z ochrony prawnej. Co do genezy sygnatury to w prostej linii (bez wdawania się w niepotrzebne szczegóły i pomijając koligacje rodzinno- handlowe) pochodzi z 16 wieku i posługiwał się nim wytwórca Peter Lobach  (oczywiście mam na myśli wiewiórkę bez miecza, który  dodał P.C. w  35 r.).Znak towarowy w formie pojedynczej wiewiórki i liter C.E. " Eickhorn" zarejestrował w roku 1920, wcześniej w latach 1850-64 korzystał z tego znaku Friedrich Eickhorn. Na koniec trzeba dodać że prawidłowa nazwa "bagnetu" kol. Ziele77XXL ( jakkolwiek zabrzmi to śmiesznie), to Faschinenmesser

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0

Czołem Robercie.

7 godzin temu, bert.F napisał:

Umieszczenie określenia "Original" w logu firmy  wynikało  być może z faktu iż  znak towarowy zaprojektowany w 1935 przez P. Casberga aż do roku 1940 nie został wpisany do rejestru Deutsches Patentamt i z tej przyczyny nie korzystał z ochrony prawnej.

To jest możliwym. Jednocześnie po rejestracji znaku "Original" - zostało, tak jak w późniejszym znaku,

gdzie "wiewiór spogląda za siebie".

7 godzin temu, bert.F napisał:

Co do genezy sygnatury to w prostej linii (bez wdawania się w niepotrzebne szczegóły i pomijając koligacje rodzinno- handlowe) pochodzi z 16 wieku i posługiwał się nim wytwórca Peter Lobach 

A to już nazbyt ogromne uproszczenie, podawane w wielu "legendach".

Jedno jest faktem - Peter Lobach używał znaku podobnej wiewióry.

7 godzin temu, bert.F napisał:

wcześniej w latach 1850-64 korzystał z tego znaku Friedrich Eickhorn.

Nie do końca to jest faktem. Znak nie był własnością Friedricha.

A i używanie znaku przez F.E. - nie ma potwierdzeń.

---------------

A tak po prawdzie - to Eickhorn - znak "pojedynczej wiewiórki" zarejestrował z naciągnięciem prawa.

A że się mu udało... na to mało wpływ kilka czynników geopolitycznych.

 

pzdr.

stani

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0

A gdzie napisałem że F,E był właścicielem ?, pisałem że korzystał .Znak stylistycznie pochodzi od oznaczenia stosowanego przez Lobacha a że ewoluował i zmieniał się przez lata to chyba oczywiste .Casberg nie wymyślił 'Wiewióry' tylko stuningował istniejący znak towarowy, nie jest to żadna legenda tylko fakt potwierdzony. Co do naciągania prawa przy rejestracji, jakie to ma znaczenie? handel to handel a znany 'Trademark" to podstawa

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0
21 godzin temu, bert.F napisał:

Umieszczenie określenia "Original" w logu firmy  wynikało  być może z faktu iż  znak towarowy zaprojektowany w 1935 przez P. Casberga aż do roku 1940 nie został wpisany do rejestru Deutsches Patentamt i z tej przyczyny nie korzystał z ochrony prawnej. Co do genezy sygnatury to w prostej linii (bez wdawania się w niepotrzebne szczegóły i pomijając koligacje rodzinno- handlowe) pochodzi z 16 wieku i posługiwał się nim wytwórca Peter Lobach  (oczywiście mam na myśli wiewiórkę bez miecza, który  dodał P.C. w  35 r.).Znak towarowy w formie pojedynczej wiewiórki i liter C.E. " Eickhorn" zarejestrował w roku 1920, wcześniej w latach 1850-64 korzystał z tego znaku Friedrich Eickhorn. Na koniec trzeba dodać że prawidłowa nazwa "bagnetu" kol. Ziele77XXL ( jakkolwiek zabrzmi to śmiesznie), to Faschinenmesser

No i jak tu mądrego nie cytować  :)\

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0

Czołem.

6 godzin temu, Ziele77XXL napisał:

tak naprawdę, to jest oryginał czy nie ?

Nic się nie martw - twój scyzoryk jest oryginalny.

Rozmawiamy - teraz - o wyższości świąt Bożego Narodzenia, nad świętami Wielkiej Nocy.....😉

 

pzdr.

stani.

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0

Czołem Robercie

20 godzin temu, bert.F napisał:

A gdzie napisałem że F,E był właścicielem ?, pisałem że korzystał .

Oczywiście że nie napisałeś….ale z tym korzystaniem to też tylko domysły.

Nie ma potwierdzeń źródłowych, ani materialnych, aby manufaktura -

- Johann Fridrich Eickhorn-Wilhelm Sohn – bo o tej manufakturze - prawdopodobnie - mowa,

kiedykolwiek użyła nabicia „wiewiórki” na gotowym produkcie.

Jednocześnie należy brać pod uwagę – czy kiedykolwiek manufaktura ta

zajmowała się – sensu stricto – kowalstwem, czyli wytwórczością głowni.

Eickhornowie – swój początek udokumentowany, działalności w metalurgii

- notują od Heinricha Eickhorna, od roku 1583-go.

Niektórzy biografowie cofają się jeszcze dalej – do roku 1358

do wzmiankowanego w kronikach – Eykorne – utwardzacza/hartownika.

Udokumentowany Heinrich Eickhorn (1583-1648) był hartownikiem i szlifierzem.

A jego potomkowie i spadkobiercy wyspecjalizowali się w szlifierstwie,

dokładając w wieku XVIII do swojej profesji – z konieczności – rolnictwo i kupiectwo.

Do czasów Carla Eickhorna (1833-1889) w spisach zawodów uprzywilejowanych

Eickhornowie – to szlifierze, marchandzi i kupcy.  A z braku zajęć – rolnicy.

Z jednym wyjątkiem – Clemens Eickhorn 1682-1730 podobno był kowalem

i krótko burmistrzem. Ale w spisach mieczników i nożowników nie figuruje,

Jak i w żadnej gildii płatnerskiej – widocznie podkuwał konie.

---------------------------------------------------------------------

Wracając do nieszczęsnej „wiewiórki” –

Czerwiec 1906 – zarząd manufaktury – Carl, Friedrich i Richard – synowie założyciela Carla „ojca”.

Rejestrują pod numerem patentu 101104 - znak firmowy „dwie wiewiórki plecki w plecki”

1.c_eick_logo.JPG.e3664090ef02f6ec837ff68ed6052c3f.JPG

2 grudnia 1920 roku – ten sam zarząd ponawia rejestrację firmy (narodziny - Republiki Weimarskiej)

w dziale Fabrik- und Warenzeichen, pod numerem patentu 256571

na dodatek z działalnością od 1894 roku…???

1.c_eick_logo.1.JPG.13a9a2ad8e7401c0c282f46752e30bb2.JPG

Z niemożliwości udokumentowania właśnie tego znaku – sprzed I WŚ (24.08.1915)

Motywuje użycie właśnie tego znaku – jako nawiązanie i uproszczenie znaku z 1906-go

-------------------------------------------------------------

Należy dodać, że przy rejestracji manufaktury przez Carla Eickhorna – podawana data 14.01.1856

nie ma wzmianki o logo w formie – jakiejkolwiek – „wiewióry”.

W tym czasie (od 1864 roku) logo "wiewiórki" używa - prawnie - Paul Albrecht Grossmann.

I to wszystko – tyle dokumentacja - oczywiście w ogromnym skrócie, naświetlającym istotę rzeczy.

-------------------------------------------------------------

A że „wiewiór” podobny jest do puncy Lobacha – legenda jak znalazł, no i ranga firmy.

Z mojego punktu widzenia - 

Tak na siłę można „podpinać” Eickhorna pod Lobacha.

Tylko – po prawdzie – to wygląda to tak jak by historii Fiata 125P doszukiwać się w

Chevrolecie, czy innym Fordzie – oczywiście po tuningu.  

 

pzdr.

stani

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0

Witam Stanisławie, jako przerywnik w dyskusji proponuję trochę literatury tematu według J.A.Cartera, co prawda nie ma nic o Chevrolecie i Fordzie ale wnioski o pochodzeniu " Wiewióry" można wyciągnąć

Carter 001.jpg

Carter 2 001.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
  • 0

Czołem Robercie.

J.A.Carter - dobry fachowiec i zgrabnie to skomponował, posiłkując się pracą R.Cranau'a.

Kolejność - w latach od "ojca Carla", założyciela" - nabić Eickhorna przedstawił znakomicie.

A okres R.Weimarskiej i III-cią Rzesze - rozłożył na atomy.

------------------------

Z Carterem - uznawanym za guru - nie da rady dyskutować.

 

pzdr.

stani 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Answer this question...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.




×
×
  • Create New...

Important Information