Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Napisano %s o %s Cytaty konferansjera tego reportażu: Jedzie StuG ― „Możemy posłuchać wspaniałego dźwięku Maybacha HL 120 niczym orkiestra wiedeńska. Przed państwem ten wspaniały, unikalny dźwięk. Niewątpliwie jest to najpiękniejsza muzyka dla uszu”. Jedzie T-34 ― zero zachwytu, piania, by nie powiedzieć orgazmu. Jedzie Sherman ― zero zachwytu, piania, by nie powiedzieć orgazmu. Jedzie Panzer IV ― „W tej chwili zbliża się do nas pełna orkiestra wiedeńska, czyli kolejny Maybach HL 120”. _______________________________________________________ Czy Was ludzie w tym Kłaninie, a w zasadzie jedną osobę, już do reszty popieprzyło? Bo tego ładniej, grzeczniej, kulturalniej nazwać się już nie da. Naprawdę nie ma u Was świadomości, kogo Wy wychowujecie takimi bredniami, jak zacytowane? Naprawdę nie ma u Was świadomości, że ten najcudowniejszy, najwspanialszy, najpiękniejszy, ten pachnący różami i dźwięczący jak wiedeńska orkiestra Willego Boskovsky'ego Maybach HL 120 napędzał coś, z czego 80+ lat temu mogłaby być rozstrzelana Wasza rodzina, rozjechany Wasz dom rodzinny? Nie ma takiej świadomości? Nie ma świadomości tego, że z tego czegoś napędzanego tym niebiańskim, boskim Maybachem HL 120 80+ lat temu wyskakiwali ludzie, którzy zabijali, palili, gwałcili i tu w Polsce i w Europie? Poza tym brawa dla rekonstruktorów. „Reko ko ko ko” nie widzę.
beaviso Napisano %s o %s Napisano %s o %s Bez przesady. Porównanie do orkiestry wiedeńskiej jest kretyńskie, ale przecież nie ma co się emocjonować negatywnie. Technika nie zna polityki i zła jako takiego. Technika jest albo dobra albo dziadowska w ujęciu technicznym. Pewnie też rozwodziłbyś się nad dźwiękiem Wright R-3350 Duplex-Cyclone napędzających B-29 i precyzją techniczną ich wykonania, nie oglądając się na fakt, że pewnego dnia uniosły w powietrze maszyny o nazwach "Enola Gay" i "Bock's Car". M. 1
Jedburgh_Ops Napisano %s o %s Napisano %s o %s (edytowane) 20 minut temu, beaviso napisał: Bez przesady. Porównanie do orkiestry wiedeńskiej jest kretyńskie, ale przecież nie ma co się emocjonować negatywnie. Technika nie zna polityki i zła jako takiego. Technika jest albo dobra albo dziadowska w ujęciu technicznym. Tak nie jest. Technika jak najbardziej zna politykę i zło, jak to ująłeś. Przywołam to, co napisałem w innym wątku: Na moich oczach właśnie technika zna politykę i zło i na moich oczach technika wychowała (wspomnianych w powyższym poście z innego wątku) dwóch nazioli, którzy w obliczu ich wydawców skrzętnie się z tym kryją, natomiast na gruncie prywatnym nie kryją się. A zaczęło się u nich od modelarstwa. I Mateusz Deling tym swoim kompletnie oszalałym bałwochwalstwem wobec techniki III Rzeszy wychowuje identycznych typów. 20 minut temu, beaviso napisał: Pewnie też rozwodziłbyś się nad dźwiękiem Wright R-3350 Duplex-Cyclone napędzających B-29 i precyzją techniczną ich wykonania, nie oglądając się na fakt, że pewnego dnia uniosły w powietrze maszyny o nazwach "Enola Gay" i "Bock's Car". Mówiłbym o tym normalnie - tak, jak by na to zasługiwało. Zajmuję się i tym, co po stronie alianckiej było naukowo-technicznie dobre i tym, co było biedą, dziadostwem, czy wręcz skandalem. Edytowane %s o %s przez Jedburgh_Ops
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się