Skocz do zawartości
  • 0
Dawid1988

Furażerka z Anglii. Czy to może być RAF? - Sprzedaż

Pytanie

  • 0

tak jak w moim poprzednim wątku związanym z tą furażerką, poproszę o wycenę, ile może być warta

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

17 odpowiedzi na to pytanie

Rekomendowane odpowiedzi

  • 0
Musi Fora pomyliłeś...

Nie koniecznie mile jest widziana wycena, zwłaszcza jeśli wcześnie identyfikacją przez Użytkowników była poprzedzona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 0
A poza tym nikt przy zdrowych zmysłach nie podejmie się wyceny. Rynek militariów jest kompletnie irracjonalny. Wszystko zależy wyłącznie od tego, na kogo trafi się na aukcjach. I wszystko zależy od dnia. Jednego dnia ta sama rzecz może kosztować mało; innego dnia ta sama rzecz może osiągać równowartość samochodu. Nie policzyłbym, ile znam takich numerów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Dawid,

Wiem, jaka jest możliwa cena do osiągnięcia na amerykańskim eBay, ale nie chcę, żeby R-ka po Ciebie zaraz przyjechała do ataku serca. Masz Holy Grail" i tego na razie się trzymaj.

Moja rada - jeśli chcesz to sprzedać to wyłącznie na amerykańskim eBay, bo tylko tam są szaleńcy-kolekcjonerzy z gatunku cena nie gra roli". Tam, jak gość chce coś mieć to będzie to miał. Nie ma takich abstrakcyjnych pieniędzy, jakich tam się nie płaci w sekcji amerykańskich militariów z II wojny.

Tajemnica sukcesu zależy wyłącznie od Ciebie. Jeśli dasz bardzo solidny opis do aukcji (na czele z idealnym tytułem aukcji), co najmniej taki, jaki ja Ci zrobiłem w wątku identyfikacji, to będziesz mile zaskoczony ceną, jaką ludzie wylicytują.

Musisz zrobić tak, żeby do Twojej aukcji zlecieli się kolekcjonerzy Eagle Squadrons i żeby poszła po sieci fama, że jest na aukcji nowy unikat z tego zakresu tematycznego. A Ty masz unikat nad unikaty.

Amerykanie kochają Eagle Squadrons tak jak kochają Flying Tigers. W obu przypadkach tym jednostkom towarzyszy nimb, kult i kompletny odlot cenowy na militaria tych jednostek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Jeszcze dwie rady:

1. Daj na US eBay tu http://www.ebay.com/b/WW-II-United-States-Militaria/4716/bn_3112050?_pgn=1

… taki tytuł aukcji:

Ultra rare US Eagle Squadron Overseas Cap, Polish-born American, collectorꞌs Holy Grail

2. Jeśli chcesz wycisnąć z tego przedmiotu maksimum finansowe to musisz w opisie aukcji albo jasno napisać wszystko o pochodzeniu tej furażerki (jak wszedłeś w jej posiadanie), albo zadeklarować, że poważnym licytantom odpowiesz na PM na każde pytanie o pochodzenie tego przedmiotu. A najlepiej, gdyby to jeszcze ktoś z UK uwiarygodnił. Nie wiem, skąd to masz, ale jeśli to pochodzi z czyjegoś domu, albo z antykwariatu w UK to zadeklaruj, że poważnych licytantów skontaktujesz z miejscem pochodzenia tej furażerki.

Doradzam to z dwóch powodów:
• polscy oferenci militariów mają złą opinię wśród amerykańskich kolekcjonerów;
• podejrzenia o fake w przypadku unikatów to behawioralny standard amerykańskich kolekcjonerów, wietrzą fake we wszystkim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Jeszcze mi się coś przypomniało.

Bądź przygotowany, że w czasie trwania aukcji możesz być proszony o lekkie, albo prawie całkowite, odpięcie orła z furażerki i pokazanie jego rewersu. Będą chcieli zobaczyć:

a) czy jest jakiś stamping?
b) jaka tam jest patyna (maniakalny strach przed podróbką}.

Jeśli to nie zniszczy zapięcia tego orła to sam sprawdź, czy rewers jest cechowany czymkolwiek - logotypem, nazwą producenta, numerem itp. Opisz w aukcji wszystko, co tam jest wybite, jeśli cokolwiek jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 0
No i zrobiliście człowiekowi armagedon w głowie tym świętym Graalem. Tylko po co? Furażerki nigdy nie sprzeda, bo każda cena będzie za mała, a może ktoś da więcej...
A furażerka skończy w szafie. Komuś przekaże albo nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Obrót kolekcjonerski powinien być dla ludzi zrównoważonych emocjonalnie. Jeśli ktoś tej cechy nie ma w sobie to niech się nie zabiera za kolekcjonowanie czegokolwiek i za obrót handlowy dobrami kolekcjonerskimi.

Co to jest dużo" - a co to jest mało"?

To pojęcia kompletnie abstrakcyjne w obrocie kolekcjonerskim.

Amerykańskich hełmów spadochroniarskich M2 z II w.ś. wyprodukowano kilkadziesiąt tysięcy. Parę dni temu jeden poszedł na aukcji za ponad 6000 USD. Widziałem już aukcję, gdzie inny hełm M2 poszedł za ponad 24000 USD.

Co tu jest dużo", co tu jest mało"? Obie ceny są szaleństwem. A skoro tak, to trzeba się do szaleństwa dostosować i umieć śmiać się z niego, jeśli chce się coś sprzedać.

I, jak w życiu, trzeba mieć szczęście. Szczęście do tego, aby trafić z aukcją na odpowiednich chętnych. I trzeba też mieć pełną świadomość, że nawet jak się ma unikat to można się z aukcją nie wstrzelić w moment, gdy akurat dostrzegą aukcję osoby zainteresowane tym konkretnym przedmiotem, jaki wystawiamy.

To jest wszystko życiowa loteria i tego też trzeba mieć świadomość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Co to za wzór orła na furażerce bo wygląda na produkcję seryjną ,czy figuruje w Polskie orły do czapek 1939-1945" T.Zawistowskiego ? pytam z ciekawości a obecnie nie dysponuję tą publikacją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Nigdzie nie mogłem znaleźć tego wzoru. Przejrzałem już naprawdę sporo ale tego wzoru nie znalazłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Zauważmy, że na orle doszło do nieuprawnionego naruszenia godła państwowego RP (jednego z jej godeł) poprzez ocechowanie go symboliką E.S.". A takich rzeczy robić nie wolno, bo nie ma zabaw z symbolami przynależności państwowej i do sił zbrojnych.

I na takie coś żaden organ PSZ ani rządu RP w Londynie nie wydałby zgody. Dlatego orzeł pochodzi najprawdopodobniej z takiej samej produkcji, jak wiele odznak USAAF bazujących w Wielkiej Brytanii, czyli jest to rzecz zrobiona przez medalierów brytyjskich. Produkcja akcesoriów mundurowych dla USAAF szła w Wielkiej Brytanii pełną parą to zrobienie polskich orłów lotniczych z wygrawerowanym E.S." nie było żadnym problemem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 0
PS.

Ten orzeł wojsk lotniczych II RP może nie być żadnego wzoru. Bardzo różnie bywało z brytyjskimi medalierami pracującymi dla niebrytyjskich sił zbrojnych. Niektórzy medalierzy bardzo drobiazgowo trzymali się przepisowych wzorów odznak, inni potrafili trochę popłynąć" i wtedy ogólna symbolika danej odznaki była w zasadzie w porządku, ale w szczegółach już nie za bardzo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Tylko zapomniałem sprostować- ten skrót E.S. został wydrapany przez kogoś, to nie są bicia. Orzeł nie ma na rewersie żadnych znaków, jedynie guziki przednie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Dodam że są tak jakby ślady podpisu od wewnętrznej strony napisane jest atramentem bardzo słabo widoczne F i obok jest wyraźne A widać że to pismo odręczne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 0
@ Dawid1988 2018-03-05 10:02:19

ten skrót E.S. został wydrapany przez kogoś
_____


Czyli nic nowego pod słońcem, jeśli chodzi o obyczajowość amerykańskich sił zbrojnych czasu II wojny. Tworzenie odznak wojskowych typu unauthorized" to ówczesna norma. Wręcz z (zakazanym przecież) nawiercaniem odznak i dodawaniem do nich np. akcesoriów przyporządkowanych wyłącznie do odznaczeń i baretek. Nikt tego nie gonił, więc wojo majstrowało przy narodowej symbolice wojskowej obwarowanej prawnie z zakazem jakichkolwiek przeróbek. Takie to były czasy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • 0
Dlaczego pierwsza część tego wątku została wyrzucona do działu Dołek"?

Moderatorzy - normalni Wy jesteście? Coś tam złego się działo, nie merytorycznego? Po to człowiek traci czas i wygrzebuje unikatowe informacje, żeby to lądowało w śmietniku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



×

Powiadomienie o plikach cookie