Jump to content
ekiosk egazety next prenumerata

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

adrian950

Pozwolenie na broń? Dla kogo i dlaczego? Mity propagandy! Cz. I

Recommended Posts

@kapuchy, nieświadomie lub celowo manipulujesz faktami. Wykres, który zamieściłeś nie pokazuje ilości zgonów na skutek samoobrony vs. zgony na skutek przestępstw.

Np. Arizona, typowo rolniczy stan jest bardzo wysoko w Twoim" wykresie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jedź do najbliższej ubojni*.

*miejsce kaźni twojego codziennego obiadu, gwoli edukacji tak na wszelki" wypadek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Niby jak manipuluję? pokazałem wykres który podaje prostą zależność. Tu masz więcej
http://www.vox.com/2015/8/24/9183525/gun-violence-statistics

A niżej masz link do zestawienia liczbowego
http://kff.org/other/state-indicator/firearms-death-rate-per-100000/

jeżeli ktoś manipuluje, to ci co to opracowali.

Share this post


Link to post
Share on other sites
No widzisz i sam to powielasz. Problem polega na tym, że ten wykres jest zbyt prosty.

Zależność ilości posiadanej broni jest wprost proporcjonalny do ilości trupów, tu nie trzeba być filozofem.

I jeśli na podstawie takiego wykresu piszesz o bezpieczeństwie i dostępności do broni to oczywistym jest fakt, że manipulujesz(konfabulujesz, jak wolisz).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wróć...
Część dokumentów w tamtym dziwnym kraju opiera się na zdarzeniach, gdzie CZTERY i więcej osób zostało kaput.
Tam, gdzie ylko" trzy zostały zabite nie ujmuje się tego w statystykach.
Dwa- nie objęci są ranni...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Słuchając/czytając najbardziej zagorzałych piewców szerokiego dostępu do broni palnej robię się zwolennikiem jego ograniczenia. Ewentualnie twierdzę, że im w szczególności się tej broni dawać nie powinno.
Z ich wywodów wyłania się obraz jakbyśmy co najmniej mieszkali w jakiejś Somalii czy innej Syrii, gdzie zbrojne bandy krążą po miastach i wioskach żeby palić, gwałcić i rabować. Domorośli strażnicy teksasu paranoicznie bojący się własnego cienia.
Z resztą mam dziwne wrażenie, że to właśnie tacy niezrównoważeni kowboje, którym nikt odpowiedzialny by pozwolenia na broń nie dał są jednym z głównych źródeł bajek o rzekomej niedostępności broni palnej w Polsce.

BTW, zna ktoś jakieś statystyki mówiące o przypadkach, w których mityczny dobry facet z bronią" faktycznie udaremnił zamach, atak terrorystyczny itp. Zdarzyło się gdziekolwiek poza Hollywood?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nigdzie nie napisałem, że jestem za powszechnym dostępem do broni palnej, więc daruj sobie.

BTW, zna ktoś jakieś statystyki mówiące o przypadkach, w których mityczny "dobry facet z bronią faktycznie udaremnił zamach, atak terrorystyczny itp. Zdarzyło się gdziekolwiek poza Hollywood?"

ależ proszę:

http://www.hoplofobia.info/jak-czesto-bron-uzywana-jest-do-obrony/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zuki...

A ktoś jest zdziwiony, że istnieje zjawisko defensywnego zastosowania broni przeciwko napaściom o charakterze kryminalnym".

Inna sprawa, że ja z tego bełkotu wyłapałem, testem było tak naprawdę sugerowanie, że skoro mam broń, to będę się przy jej pomocy bronił... Daleko jeszcze do aktywnego wykorzystania w defensywie...

Dwa- rozumiem, że http://guns.periscopic.com/?year=2010 kłamie...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wykres załączyłem, natomiast to co piszę o bezpieczeństwie i posiadaniu broni piszę na podstawie własnych przemyśleń i obserwacji.

Natomiast oczywistą manipulacją jest dopatrywanie się manipulacji w przedstawieniu prostej, jednoznacznej zależności i stwierdzeniu, że ilość broni w prywatnych rękach jest wprost proporcjonalna do ilości efektów jej posiadania.

Jeżeli taka prosta zależność istnieje w USA, w których posiadanie broni jest normalne i od zawsze, gdzie ludzie chodza na strzelnice, kolekcjonują, używają, i to nie od święta tylko dość regularnie. Tam broń istnieje w świadomości od dziecka. Natomiast u nas posiadanie broni - poza myśliwską - zostało totalnie wyrugowane ze świadomości i dążeń zdecydowanej większości społeczeństwa, co spowodowało, że ta zdecydowana większość nie ma pojęcia jak broni użyć. Szczególnie w sytuacji zagrożenia. Bo to wymaga treningu. Nie jednorazowego, a systematycznego. Zlikwidowano PO w szkołach, ze zwykłych wiatrówek w mediach robi się broń, wszystko co szczela" to ZUO. Żeby to odkręcić, trzeba zacząć od podstaw. A to wymaga czasu. i dopiero po tym czasie można zacząć myśleć o ułatwianiu dostępu. Inaczej trup się zacznie słać gęściej niż w USA.

A całkiem osobnym zagadnieniem jest to, ile razy tak naprawdę sptykamy się z sytuacją w której niezbędna jest broń...? Ja przez ponad pół wieku swojego życia z taką sytuacją się jeszcze nie spotkałem. Może takim dziwnym wyjątkiem jestem...?

Jestem jak najbardziej za powszechną edukacją dotyczącą broni, umiejętnością je obsługi, ze względu na ewentualną konieczność obrony kraju, ale niekoniecznie za powszechną dostępnością ze względu na widzimisię.
Chcesz postrzelać? proszę uprzejmie - strzelnic gdzie nawet z kałacha można pociągnąć coraz więcej, płacisz i walisz do upojenia. Mieć nie musisz.

Jak już w pełni sobie zdasz sprawę z konsekwencji posiadania, nabędziesz odpowiednie umiejętności - przede wszystkim umiejętność zrozumienia, że uzycie broni to ostateczność - dopiero wtedy możesz stac się posiadaczem.

Już nie mówiąc o tym, że posiadacz bez treningu statycznego, dynamicznego i w warunkach stresu staje się pierwszym kandydatem do trupa albo skazańca za nieuzasadnione użycie. A nie do bohatera obrońcy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
kapuchy bierzesz pod uwagę tych co ruszyli by w las by zapolować ? Tutaj trzeba pokoleń żeby zmienić podejście i mentalność bo aktualnie dostęp do broni to chyba jedna z większych głupot do jakich można by dopuścić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
biorę pod uwagę wszystkich :)
a najbardziej tych co najgłośniej krzyczą o swobodny dostęp ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
@kapuchy, jeśli masz własne przemyślenia to nie zamieszczaj wykresu, z którego nie wynika to o czym piszesz.
W ostatnim poście zgadzam się z Tobą, brak wyszkolenia i świadomości konsekwencji działań w stresie często byłoby tragiczne.

Swoją drogą Polska jest można powiedzieć monokulturowa (czyt. brak biedoty kolorowej) i pewnie nie byłoby aż tak źle z tymi trupami.

Yeti, gdybyś doczytał do końca pewnie byłoby łatwiej zrozumieć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To troszkę historii dla równowagi sił.

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/polska_z_reguly_zbrojna_czyli_o_tradycji_posiadania_broni_224825-3--1-d.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
http://wgospodarce.pl/opinie/11118-w-zwiazku-z-zagrozeniem-bezpieczenstwa-polski-projekt-nowej-ustawy-o-broni-i-amunicji-polacy-maja-prawo-do-ochrony-swoich-domow

2014r. ...i cisza do dziś.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak jak kapuchy pisze, w USA od dziecka obcują z bronią i dla nich to jest normalne. Dzieciak uczy się strzelać z wiatrówki, w wieku nastu lat ze śrutówki a później no cóż...kupuje sobie karabin i mimo tego oswojenia i tak często gęsto dochodzi do tragedii. Tam nie ma też spotęgowanej mentalności takiej, że skoro coś można mieć za darmo to czemu nie ? Mięcho za darmo z lasu ? Przecież to genialny pomysł ! U nas dostęp do broni to była by katastrofa. Wiatrówka w rękach polaka może oznaczać tragedię a co dopiero karabin. Tutaj potrzeba by było masę czasu żeby stopniowo uświadamiać i oswajać z bronią. W chwili obecnej na strzelnicy gdzie nie mają przerostu treści nad formą za około 150-200 zł można sobie postrzelać w stopniu satysfakcjonującym. Szczerze dziwi mnie to, że ktoś potrafi odnaleźć w naszej rzeczywistości argumenty ZA łatwiejszym dostępem oraz wierzyć w to, że do niczego złego to nie prowadzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kriczer z Twego wpisu wynika, że uważasz Polaków za nieodpowiedzialnych debili.
W podobny sposób wyrażają się osoby przeciwne prawu do poszukiwań zbliżonemu do anielskiego.

Sorry ale ja takiego czegoś nie kupuję.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kuriozum Kriczer polega na tym, że aby dostać pozwolenie na broń trzeba dać się postrzelić jakiemuś bandycie i to najlepiej w głowę.

Wtedy dla policji jest to argument godny rozważenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Woytas nie wszystkich ale nie oszukujmy się, spora część naszego społeczeństwa wykorzystała by taki dostęp do celów nazwijmy to mniej pozytywnych".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zwolnienie wiatrówek w opinii wielu ekspertów" miało się zakończyć armagedonem. I co? I pstro.
Debile znajdą się wszędzie ale są w mniejszości.
Jeśli Polacy nie potrafią się szanować nawzajem to nie możemy domagać się by szanowali nas inni.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kriczer, noże kuchenne też czasem służą do celów mniej pozytywnych" i dlatego należy ich zakazać?

Na broń czarnoprochową nie trzeba pozwolenia, wiedziałeś?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Człowieku co ty porównujesz noże kuchenne do broni palnej ? Tym właśnie sprowadzasz się do osób o których ja mówię, bez wyobraźni i odpowiedzialności. To niedługo będzie sprowadzać się do tego, przecież kamieniem też można zabić dlaczego nikt nie zakaże kamieni. Z bronią czarno prochową jest więcej zabawy niż strzelania ale...no właśnie ale, to stanowi jeden z argumentów- przecież czarno prochowce są dostępne i jakoś nikt z nich nie strzela się pod remizą dlaczego by nie ułatwić dostępu do automatów. Z czarno prochowców się nie strzelają wsioki to z kałacha też nie będą. Z jakimś sztucerem czarnoprochowym ktoś nie strzela do dzika w lesie to przecież z karabinem też nie poleci BO Z CZARNOPROCHOWCÓW NIE STRZELAJĄ. Sorry, dla mnie argument oklepany bo broń czarno prochowa to summa summarum się ma nijako do normalnej broni i jakoś to nie przemawia. Argument ten przerabiany nie tylko tutaj ale w sporej części internetu. Koszt zakupu broni w Polsce oraz jej eksploatacji nawet po znacznym ułatwieniu dostępu byłby i tak na tyle wysoki, że równoważyło by się to z wizytami na strzelnicy. Chcesz strzelać - jedź na strzelnicę, chcesz broń kup deko bo zapewniam Cię, że i tak na własnym podwórku byś nie postrzelał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To dlaczego ograniczać? Nikt nie namawia do sprzedaży broni w markecie - dostęp reglamentowany. Ale realny. Sprzęt jest drogi, eksploatacja do tanich też nie należy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dlaczego unosisz się? Nożem krzywdy nie da się zrobić? Żartujesz, prawda?

Nie kompromituj się już.

Z bronią czarnoprochową jest więcej zabawy niż strzelania, może i tak ale jak się pobawisz to i postrzelasz, 6 szt amunicji wystarczy?

http://www.youtube.com/watch?v=v0SufWXtgk0

Share this post


Link to post
Share on other sites



×
×
  • Create New...

Important Information