Jump to content

Serwis wykrywaczy Tesoro??Jest coś takiego?


Jurek.S

Recommended Posts

Pytanie z kategorii grzecznościowych...Kumpel spytał mnie o to,a ja nie za bardzo wiem co odpowiedzić.Może Wy wiecie?
Czy jest takowy serwis w Polsce i czy zajmuje sie naprawami pogwarancyjnymi?I jeśli jest,to gdzie się on znajduje?
A skoro juz pisze,to i pytanie już ode mnie,które mnie nurtuje.
Dlaczego w Polsce gwarancja na Tesoro jest 2-letnia a w Stanach dożywotnia?Przyznam że troche tego nie rozumiem...To znaczy że co?Ze Tesoro sprowadzane do Polski to jakiś drugi sort?Nierozumiem troche tego.Wytłumaczcie Szanowni Forumowicze.

Pzdr
Link to comment
Share on other sites

W Niemczech też 2 lata gwarancji nierozumiem TESORO Cibola SE

deutsche Beschriftung - höchst kleinteileempfindlich - guter Münzdetektor

Lieferumfang:

mit 21 x25 cm Netzspule ( Spider ) ,
Spulenschutz,
Regenschutz,
deutsche Bedienungsanleitung,
2 Jahre Garantie
Link to comment
Share on other sites

Nie ma co porównywać USA z resztą. Obowiązują inne przepisy. Gwarancja poza USA jest dwuletnia. Serwis zapewnia krajowy dystrybutor, czyli firma Denar w Gdyni. Dane dostępne są w necie. Pytania w Gliwicach to katastrofalna strata czasu i nerwów:))

Pozdrawiam

VW
Link to comment
Share on other sites

Jeśli kumpel" kupił Tesoro u jedynego polskiego autoryzowanego dystrybutora tej marki, to dzwoni do niego i dowiaduje się namiarów na serwis.
Jeśli kumpel" kupił Tesoro za granicą to fachowy serwis znajdzie w Gliwicach. I tyle.

M.
Link to comment
Share on other sites

wojtas
Widziałem forum Proscana w Gliwicach.Właściciel NIE NAPRAWIA wykrywaczy marki Tesoro kupionych w firmie DENAR.Czemu tak?
Widziałem tez post na tym forum ptSerwis Tesoro" z którego jasno wynika że nie ma czegoś takiego jak Serwis Tesoro w Polsce".Nic z tego już nie rozumiem...
Ale przechodze do meritum...
Wykrywacz znajomego to Cibola,już po gwarancji.Z tym że znajomy jest drugim właścicielem,kupił go na allezło rok temu.A pierwszy właściciel kupił go w Gdyni u Denara.
Czyli naprawa w Gliwicach niemożliwa...
Jeśli istnieje ten serwis,to prosze o adres.Chyba to nie naruszy regulaminu naszego Forum.
Link to comment
Share on other sites

Kumaty,kumaty
I to nie żadna nagonka.Wasze POLSKI PIEKIEŁKO" mnie nie interesuje i nie zamierzam ani nikogo obrażać ani wchodzić w prowokujące dysputy jak ten post wyżej.
Zadałem 2 proste pytania i od razu jestrem posądzony o jakąś nagonke.
Link to comment
Share on other sites

woytas - w czym i gdzie Ty widzisz konkurencję"? Każde forum komercyjne automatycznie postrzega inne fora o podobnej tematyce (także te stricte niekomercyjne), jako konkurencję. To przykre, niewłaściwe i podtrzymuje tradycję polskiego poszukiwawczego piekiełka". Mój punkt był taki, że chyba powszechnie znana jest animozja do siebie obu panów i pytanie w Gliwicach o Denara to w najlepszym wypadku pomyłka a w najgorszym czysty masochizm;-) Ja to widzę tak, że dystrybutor ma prawo sam decydować o tym kto i gdzie serwisuje sprzedawane przez siebie wykrywacze. To czy ten punkt jest stały czy nie, nie ma najmniejszego znaczenia pod warunkiem zachowania ciągłości pracy i dobrej jakości napraw. Jeśli tak się nie dzieje to do akcji zwykle wkracza sam producent. Czy są jakieś problemy z serwisem Tesoro w PL? Tzn, problemu z naprawami bo to, że nie jest znany adres czy numer telefonu serwisanta nie jest żadnym powodem do zmartwień. Np. w Wielkiej Brytanii nigdzie się nie publikuje takich danych. Ba, nawet firma Minelab zlikwidowała ostatnio oficjalne naprawy pogwarancyjne.

Pozdrawiam

VW
Link to comment
Share on other sites

No właśnie, czy ktoś ma jakiś problem z serwisem sprzedawanych przeze mnie wykrywaczy? Moje numery telefonów są podane na mojej stronie, można także wysłać email. Każdy powinien wiedzieć od kogo kupił wykrywacz i gdzie się zwrócić w sprawie ewentualnej naprawy.
Link to comment
Share on other sites

Tesoro się za bardzo nie psują, bo są dość solidnie wykonane i tak proste, ze nie ma się co zepsuć praktycznie. Ma to swoje zalety.
Jeśli chodzi o okres gwarancji w USA i w Europie, to sprawa jest dość prozaiczna. Sprzęt po obydwu stronach oceanu jest na tyle drogi jak na to co sobą prezentuje, że przy jego wspomnianej niskiej awaryjności producentowi opłaca się kusić klientów takim cukierkiem. Oni tam na takie rzeczy zwracają uwagę bardziej niż my. Z drugiej strony koszt przesyłki za ocean przekracza koszty produkcji tych zaawansowanych inaczej" urządzeń, dlatego wieczysta gwarancja obowiązuje w granicach taniej przesyłki, czyli w USA i pewnie też w Kanadzie. A u nas nie.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information