Jump to content

Mydło RIF prawda czy Fałsz


fuks_ag

Recommended Posts

Na allegro pojawiło się ogłoszenie o sprzedaży mydła, (które rzekomo wykonano z ludzkiego tłuszczu, do tej pory funkcjonuje takie przekonanie) RIF-Rein Judisches Feet


A tutaj artykuł o tym co pod Czeremchą leży od końca wojny, wraz z opinią IPN wyjaśniającą skrót wraz z rozwinięnciem właściwego znaczenia RIF- Reichsstelle für Industrialle Fettversorgung.
http://www.wykop.pl/ramka/635457/makabryczna-pamiatka-z-czasow-wojny/#


Post został zmieniony ostatnio przez moderatora Czlowieksniegu 10:04 25-12-2011
Link to comment
Share on other sites

Deborah Lipstadt, która jest profesorem historii współczesnej, poddała rewizji historię o wytwarzaniu mydła z ludzkiego tłuszczu, stwierdzając m.in.: „Faktem jest, że Niemcy nie używali zwłok Żydów ani zwłok ludzi nieżydowskiego pochodzenia do produkcji mydła”.

W kwietniu 1990 r. prof. Jehuda Bauer z izraelskiego Uniwersytetu Hebrajskiego, uważany za czołowego historyka holokaustu, oświadczył, że „opowieści o wytwarzaniu mydła z ludzkiego tłuszczu nie są prawdziwe”. Podobnie twierdzi Szmul Krakowski, dyrektor archiwum w Instytucie Yad Vashem. Według wspomnianego prof. Bauera „jeńcy obozów koncentracyjnych gotowi byli uwierzyć w każde straszliwości gotowane ludziom przez niemieckich prześladowców”.

Komentując oba głosy z Izraela, stwierdził, że „kłamstwem o wytwarzaniu mydła z ludzkiego tłuszczu trzeba obciążyć takie osoby, jak Szymon Wiesenthal i takie instytucje, jak Światowy Kongres Żydów oraz oficjeli zwycięskich mocarstw. Żaden z nich nie przeprosił za usankcjonowanie tego kłamstwa.”
Link to comment
Share on other sites

Panowie, co Wy z tym przepraszaniem? Adolf i jego wyborcy zapracowali sobie solidnie na takie przypuszczenia i mocno je uprawdopodobnili.

Co do produkcji mydła z ludzi, to nie wiem czy pierwsza nie opisała tego Nałkowska. Ale już chyba wyjaśniono, że źle zinterpretowała to, co zobaczyła w pracowni jakiegoś medyka, czyli preparowanie ludzkich szkieletów. Dość makabryczne, ale dla potrzeb naukowych tak postępowano (a może i dziś się tak robi), mocząc zwłoki zdaje się w ługu. Oczywiście siła propagandy jest ogromna, ile osób słyszących o produkcji mydła z ludzi (w PRL oczywista oczywistość) przeczytało o pomyłce (dziś można powiedzieć nadinterpretacji)?
Link to comment
Share on other sites

Witam kolegów.

Z ciekawością śledzę ten wątek i chciałbym dodać kilka słów od siebie. Pisząc kilka lat temu swoja pracę maturalną, aby urealnić swój temat ( Motyw zła w literaturze II wojny światowej" posłużyłem się kilkoma przedmiotami. Wśród nich było mydło jak w temacie. Przytaczając poszczególne przypadki posłużyłem się opowiadaniami Zofii Nałkowskiej i tymże przedmiotem. Widok twarzy egzaminatorów po prostu nie do opisania; zdziwienie, niepewność być może i lęk.Nie było by nic w tym dziwnego, gdyby nie fakt, że mydło zostało znalezione w Zespole Szkół Zawodowych Towarzystwa Salezjańskiego w Oświęcimiu, gdzie uczęszczałem i gdzie odbywał się ów egzamin.Wiadomo jakie rzeczy działy się w Auschwitz podczas wojny. Szkoła w tym czasie w pewnej swej części została przeznaczona na szpital niemiecki. (zbieg okoliczności czy zupełny przypadek?)Idąc tym tropem udałem się do Muzeum Auschwitz, gdzie uzyskałem ciekawe informacje. Otóż ludzie którzy zajmują się tematem obozu, eksterminacji nie potwierdzają przypadku wykorzystania ludzkich zwłok do produkcji mydła w tymże obozie. Uważam, ze nie można wykluczyć oczywiście przypadków wykorzystania ludzkich zwłok do produkcji mydła w innych obozach, choć nie jest to de Facto potwierdzone.Zgadzam się z kolega sigis3 że siła propagandowa jest ogromna, a zbyt mocną nadinterpretacje trudno cofnąć. Nie należny natomiast zapominać co tak naprawdę działo się w obozach a jest udokumentowane na piśmie z tamtych lat czy kliszach filmowych.
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information