Jump to content

MLP - zdjęcia i aktualności 3


s_boj
 Share

Recommended Posts

To super!!Powiem ci że o tym MiG-25 to nie wiedziałem że była taka szansa,byłoby super mieć ten samolot w naszym muzeum!!!!!
Ale cóż, MWP nie jedną szansę zmarnowało!!Najbardziej to Mi szkoda tych samolotów co gniją na świeżym powietrzu" bo mają gnić i już!
Link to comment
Share on other sites

Ostatnio mało informacji w TV oglądam tak że mogę być trochę nie na bieżąco.

Co do samej akcji to wszystko jest wykonalne, kwestia problematyczna są tylko $$$ i wątpię aby znalazł się chętny na sfinansowanie takiego przedsięwzięcia. LOT na pewno nie, MLP nie dysponuje takimi funduszami (a nawet jakby dysponowało to jest dużo innych, ważniejszych rzeczy na które można by je spożytkować). Na prywatną firmę transportową która zrobiłaby to w ramach autopromocji też nie ma co liczyć, nie ta skala kosztów.

W pozyskanie Su-24 z Białorusi raczej nie wierzę, dużo prędzej dałoby się sprowadzić taką maszynę z Ukrainy (MiGa-25 może jeszcze też)
Link to comment
Share on other sites

A co sądzicie o tym aby nasz ostatni Tu-154 trafił do muzeum ?
Ja uważam, że powinien być przekazany do muzeum lotnictwa a nie sprzedawany przez Agencję Mienia Wojskowego komuś tam. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży i tak nie zmienią sytuacji finansowej naszego kraju a my pozbędziemy się kolejnego ciekawego zabytku lotniczego.
Link to comment
Share on other sites

Ja uważam, że to zły pomysł. Samolot jest sprawny, świeżo po remoncie i ulepszeniach. Jeszcze polata, jest warty miliony złotych. Jako obiekt wielkokubaturowy, w muzeum tylko by niszczał pod chmurką. Sprzedać to i będzie spokój. Jak ktoś zechce, to i tak sobie urządzi do niego pielgrzymkę.
Link to comment
Share on other sites

Podnieść samolot i manewrować nim po lotnisku, a przetransportować go lądem przez pół Polski (bo Wisłą się nie da) to trochę inna skala problemu i inne koszty. Największe tego typu transport do tej pory w Polsce to zdaje się były Tu-134, sporo mniejsze od 767, a i tak cyrk był niesamowity. Rozłożenie samolotu wiele tu nie da (to, że się taki transport wykonuje w częściach jest chyba oczywiste) bo głównym problemem byłaby średnica kadłuba (5,41x5,03m). Zaczynają się jajca z trakcja kolejową i tramwajową, sygnalizacją, znakami... koszty rosną.
A niestety firma tego typu to nie Biedronka czy inny Lidl, rynek tego typu usług jest dość ograniczony, a klienci kierują się względami czysto finansowo-praktycznymi. Tak że koszty takiej darmowej reklamy" mogłyby się nie zwrócić.

Z resztą to są i tak tylko gdybania, bo o losie tego samolotu zdecyduje jego właściciel. A LOT jego właścicielem NIE JEST.

Co do Tu-154M to z dużym prawdopodobieństwem jest to samolot niezbywalny z racji nietypowego dla tej wersji wyposażenia i dostępności takich maszyn na rynku. Powinien wylatać tyle na ile mu resurs pozwala, a później skończyć w muzeum (niekoniecznie w Krakowie, np. w Dęblinie)
Link to comment
Share on other sites

Ja wiem, że da się wszystko, kwestia samozaparcia i pieniędzy. Chociaż i tak niewiele tam widać ładunków gabarytowo porównywalnych z kadłubem czy skrzydłami 767. Tylko tu wchodzi kwestia wyjechania z takim gabarytem (6m średnicy, 50 długości, do tego przyczepa/naczepa i ciągnik) z Okęcia, a później wjechania do MLP. Znaki, sygnalizacje i przewody da się zdemontować, z takim wiaduktem zy budynkami już jest trudniej.

No i przede wszystkim to co pisałem wcześniej: SP-LPC to własność firmy leasingowej, a nie LOTu i to oni (albo ubezpieczyciel, zależy) będą nim rozporządzać.
Link to comment
Share on other sites

firma jak dostanie kasę to ubezpieczyciel jest właścicielem samolotu, a ten na pewno będzie chciał kasę odzyskać przynajmniej w jakimś procencie i samolot pójdzie do przetargu. Za pewnie kupi go jakaś tania linia lotnicza i wyremontuje . Tak że fliger na pewno będzie latał pod innymi barwami z kompletnie nową historią o której pasażer nie będzie wiedział. Tak starych jak ten" markowych samolotów przy tak niskich kosztach naprawy się nie złomuje, one latają grubo ponad 30 do 40 lat
Link to comment
Share on other sites

Ten samolot już najpewniej nie poleci bo jego naprawa jest nieekonomiczna względem cen zakupu sprawnego 767 w podobnym wieku. Tam nie wystarczy załatać dziurę w zadzie wstawić nowe silnik (których cena stanowi mniej więcej połowę wartości tego samolotu). Ale jego skrzydła, usterzenie czy wnętrzności" są dalej sporo warte. A kto będzie nimi rozporządzał to już sprawa na linii właściciel-ubezpieczyciel.
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information