Jump to content

Notatka generała Anoszkina


Recommended Posts

Ostatnio dość sporo się mówiło o notatkach sporządzonych przez adiutanta marszałka Kulikowa, generała Wiktora Anoszkina. Według niektórych notatki te są kolejnym ważnym dokumentem potwierdzającym tezę, iż Jaruzelski zabiegał w 1981 o pomoc ZSRR w poskromieniu Solidarności.

Rzecz w tym, że wielu o tym dokumencie dyskutuje, choć niewielu tak naprawdę go widziało. To co społeczeństwu pokazano , to jedynie artykuł Antoniego Dudka opublikowany w ostatnim biuletynie IPN. W tym dziewięciostronicowym artykule znajduje się pięć stron przetłumaczonego i zredagowanego zapisu rzekomej rozmowy Kulikowa z Jaruzelskim. Kogo to interesuje może przeczytać artykuł A.Dudka tutaj: http://slimak.onet.pl/_m/TVN/dudek.pdf . Bardziej spostrzegawczy zapewne zauważą, że A.Dudek ograniczył się jedynie do przedstawienia opracowania, ale nie pokazał owego sensacyjnego dokumentu - dlaczego?

Życie jest brutalne i to czego nie chciał pokazać historyk IPN, pokazali dziennikarze jednego z tygodników (na zdjęciu). Nie dziwie się Dudkowi, że próbował uniknąć prezentacji tych... KARTECZEK, bo dokumentem w żaden sposób tego nazwać nie można.

Pomińmy oświadczenia Jaruzelskiego i Siwickiego, którzy twierdzą, iż Anoszkin nie mógł sporządzić żadnych notatek ponieważ w spotkaniu nie uczestniczył - załóżmy że uczestniczył.
Dziwnym się wydaje, że adiutant marszałka robił notatki na luźnych zeszytowych karteczkach. Na ogół notatki robi się w specjalnych, sygnowanych dziennikach z ponumerowanymi stronami. Dziwne są również liczne skreślenia i redakcyjne poprawki. Jeżeli jakieś słowa padły, to dlaczego potem je wykreślono? Jeżeli jakieś słowa nie padły, to dlaczego je wpierw zapisano? Warto zwrócić uwagę, że A.Dudek w swoim opracowaniu nie pokazuje tych przekreśleń i poprawek, a jedynie wygładzony tekst. Pewną ciekawostką jest, że Anoszkin sporządzał owe notatki trzema długopisami (trzy różne kolory)…
Załóżmy, że notatki Anoszkina to tylko brudnopis powstający a gorąco", mający posłużyć potem do sporządzenia formalnego sprawozdania z rozmowy. W takim razie gdzie jest owo formalne sprawozdanie? W takim razie dlaczego brudnopis Anoszkina, jak to jest powszechnie praktykowane, nie uzyskał żadnej sygnatury i nie został zarchiwizowany? Jest nieprawdopodobne, żeby radziecki generał, adiutant marszałka na formalnym spotkaniu robił notatki ot tak sobie, dla siebie.

Osobnym zagadnieniem jest pochodzenie owych notatek. Nie uzyskano ich bowiem w wyniku kwerendy w jakichś archiwach. Notatki te są w posiadaniu Dariusza Jabłońskiego, twórcy filmu Gry wojenne". Dlaczego sowiecki generał przekazał swoje zapiski polskiemu reżyserowi, który raczej nie pała miłością do ZSRR? Dlaczego nie zdeponował ich w jakimś rosyjskim archiwum?

Tak sobie myślę, że historycy IPN zanim zaczną formułować na podstawie notatek generała Anoszkina jakieś tezy powinni wpierw solidnie popracować nad wiarygodnością tego dokumentu".

Link to comment
Share on other sites

Kolego Cairo, Czy Ty w ogóle czytałeś jakiekolwiek publikacje IPN, czy raczej znasz tę instytucję wyłącznie z GW, TVN i Onetu? Zajrzyj chociaż czasem do Biuletynu IPN i zobacz, ile cennych prac wydał Instytut!!! (przy okazji polecam najnowszy numer Aparatu represji w Polsce Ludowej 1944-89". Gdyby nie IPN, wiele białych plam w historii Polski nadal stanowiłoby wygodny pretekst dla różnej maści quasi-historyków powiązanych z obecnym soclibertyńskim rządem do pisania swojej wersji historii, zgodnej z ukazami, wydanymi przez sowiecką razwiedkę przy okrągłym stole. Poza tem, IPN prowadzi śledztwa w tak ważnych sprawach jak katyńska czy Bromberger Blutsonntag, a także zajmuje się ściganiem takich zbrodniarzy jak Michnik Stefan. To dlatego obecny rząd walczy z IPNem a wspomagają go lewicowe, michnikoidalne media. I dlatego ja osobiście domagam się przeznaczenia większych nakładów na IPN!!! Nie ma kasy? To zlikwidować np. komisję Palikota, PZPN, MSZ (bo po co one, skoro już nie prowadzimy samodzielnej polityki zagranicznej należąc do Eurosojuza?)!!!
Link to comment
Share on other sites

Bandolero, wiekszy pozytek bylby gdyby ta kase dano biednym,
dyspozycyjnosc ludzi tam pracujacych, szukajacych i preparujacych papiery na zamowienie,podwaza zasadnosc istnienia i wiarygodnosc takiej instytucji. Przypomnij sobie jak na polecenie prezesa PiS znajdowano" blyskawicznie potrzebne kwity. Pamietasz pewnie ze wszystkie dokumenty tam znajdujace sie sa
prawdziwe oprocz lojalki p.Kaczynskiego. Po 1991 roku zawsze uwazalem ze trzeba bylo oddac kazdemu jego teczke , lub to spalic.A tak to mamy hakownie" ewenement na skale swiatowa, zreszta naokolo nawidzeni chca nas przekonac ze
jestesmy narodem wybranym, ja dodaje ze do robienia glupot.
Publikacje takich lokomotyw IPN jak, Cenckiewicz , Gontarczyk czy Migalski znajduja uznanie jedynie u piszacych teksty dla kabaretow, olbrzymie zrodlo inspiracji.
Niemniej kilka razy wymienialismy poglady" na tym forum, wnioskuje ze masz skrajnie prawicowe poglady i to co powie prezes Kurtyka i co wyda jego instytucja jest dla Ciebie prawda objawiona. Ja staram sie uczac, czerpac z roznych zrodel.Po co likwidowac tylko komisje Palikota, Jak zlikwidujemymy komisje majatkowa, pogonimy katechetow ze szkol, opodatkujemy biznesowe dochody kosciola, zlikwidujemy senat, i polowe miejsc w parlamencie to wystarczy na dziesiec IPN.
Pozdrawiam.
Link to comment
Share on other sites

Cairo, rozumiem, że przez papiery na zamówienie" masz na myśli na przykład monografię Bolka"? Czytałeś ją w ogóle? Ja owszem, i zostałem pozytywnie zaskoczony. Po recenzjach w lewackich mediach spodziewałem się, że to, jak piszesz: ekst dla kabaretu". Okazało się, że to praca doskonale udokumentowana, wyczerpująca wszelkie dostępne metodologie i materiały, z bardzo dobrym i bogatym aparatem naukowym. Jedyne źródła, które autorzy pominęli, to dokumenty wykradzione przez Wałęsę, ale o to chyba nie możemy mieć pretensji do historyków. Można mieć za to pretensje do IPN, że praca o Bolku ukazała się tak późno.
Na polecenie Kaczora wyszukiwano kwity? Człowieku, kim Ty jesteś z zawodu? Miałeś kiedyś do czynienia z archiwum? Zapewniam Cię, że do wyszukiwania dokumentów nie jest potrzebna wielka instytucja typu IPN :)
Poza tym, to chyba dobrze, że wyszukiwano kwity na ubeków, razwiedczyków i innych zdrajców? Niestety, większość teczek została już oczyszczona przez komisję Michnika" i teraz to Michnik i jego komisarze historyczni mają monopol na prawdę historyczną". Dlatego mogą wynosić na ołtarze takie autorytety" jak Geremek, Kuroń, Edelman czy Kołakowski. A tacy ja Ty im w tym pomagają...
Link to comment
Share on other sites

Bandolero- takie pytania.

Czy aby w świetle nowych dyskusji o Wiźnie i Raginisie ( przy całym szacunku ) nie powinniśmy odrobinę inaczej na Niego patrzeć?
Kpt. B. Zajączkowski- kolejny, który przysięgę traktował super poważnie.
Ks. Skorupka- myślisz, że ( abstrahując od stanu duchownego ) mało było podobnych Mu ofiar?
Rot. Pilecki- chwała Mu. Ale popatrz jak wbrew mieszkańcom Wrocławia jest wykorzystywany przez polityków.

Może, dla odmiany, porozmawiajmy ( choć wątek nie o tym ) o autorytetach, które są znane nie tylko z ofiar czy męczeńskiej śmierci, ale o takich którzy są znani z budowania? Oczywiście, przy szacunku dla podanych przez Ciebie.
Link to comment
Share on other sites

Cairo- IPN się zbłaźnił przepraszając Michnika, bowiem w publikacji pojawiła się jedynie drobna omyłka, nie zmieniająca zasadniczo życiorysu Szechtera, poza tym batiuszka Nadrtedaktóra był oskarzony o jeszcze gorsze przestępstwo niż szpiegostwo, więc Michnik powinin mieć tyle pokory, by zamknąć gębę, niestety tacy jak on nie wiedzą co to honor, choć hojnie tym terminem szafują w odniesieniu do takich kreatur jak Jaruzelski czy Kiszczak.
Człowiek Śniegu- honor i wierność danemu słowu to jest coś, co już zaginęło w naszym życiu publicznym, a liberalny" rząd robi wszystko, by te pojęcia Polakom obrzydzić. Dlatego przywołane przeze mnie autorytety powinny być przedstawiane młodzieży jako przykłady, w przeciwieństwie do tych marksistowskich pseudoatorytetów lansowanych przez GW, które w życiorysie mają takie rzeczy, że uczciwy człowiek honoru nigdy już nie pojawiłby się w życiu publicznym. Ale cóż... z teczki takiego Geremka ostały się ino okładki po wizycie Michnika w archiwum.... Oczywiście, że mógłbym tu podać kilka nazwisk prawdziwych filozofów, a nie takich marksistowskich agitatorów jak Kołakowski. Ale co to zmieni? Polskim dzieciom nadal się będzie wciskało do łebków, że Kołakowski wielkim filozofem był, a Edelman zorganizował powstanie w Getcie.
Link to comment
Share on other sites

Bandolero- powiedziałeś tak, żeby nic nie powiedzieć.

PS Ciekawi mnie również, dlaczego takim sentymentem darzysz GW? Z poglądami nie musisz się zgadzać, możesz być w permanentnej kontrze. Tyle, że ( na poziomie naszej rozmowy ) zaproponuj coś innego niż ciągle o spiskach, pseudoautorytetach, eurosojuzie, marksistach, itp pisać. Cierpisz, że zgodne z Twoimi poglądami wydawnictwa są efemerydami lub plasują się gdzieś w niszy? Bo tak to powoli wygląda.
Link to comment
Share on other sites

Bandolero ja szanuje ludzi i ich poglady. pod warunkiem ze szanuja moje, choc widze ze na prawo od Ciebie juz tylko beton.Zadne racjonalne tlumaczenia jednak sie do pewnej czesci twego ciala nie przebija, dyskusje uwazam za bezcelowa.
Pozdrawiam
Link to comment
Share on other sites

A tak poza tym, to czy nie wydaje Ci się, że o wiele ważniejszą sprawa byłyby przeprosiny Michnika za zbrodnie tatki i braciszka i całej rodzinki? Jeżeli Nadrtedaktór jest taki odzinny", a przy tym jest osobą publiczną, to powinien chyba przeprosić nas, Polaków?
Za przeproszeniem, ale g... mnie obchodzą procesy wytaczane przez Michnika, już się przyzwyczaiłem do tego, że ten osobnik w ten sposób komunikuje się ze swymi oponentami, bo inaczej nie potrafi. Z reguły te procesy wygrywa, co świadczy tylko o tym, jak wpływowym jest człowiekiem i jakie ma koneksje w sowieckiej razwiedce. Moje zainteresowanie wzbudziłyby jedynie takie przeprosiny Michnika, o których wspomniałem wyżej.
Link to comment
Share on other sites

Cairo, właśnie się zastanawiam, jak to możliwe, że inteligentny człowiek, jakim niechybnie jesteś, nie zdumiewa się nad całą kuriozalnością i ohydą tej scenki: Michnik Adam broni w sądzie DOBREGO IMIENIA swego tatusia! A przecież życiorys tego czerwonego kryminalisty jest powszechnie znany, mimo tego Nadredaktór nie ma wstydu i skrupułów by z polskiego sądu robić teatr groteski! Takie sądy i takie rozprawy to ja mam głęboko w unii europejskiej!!!!
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information