Jump to content

coe

Forum members
  • Content Count

    1450
  • Joined

  • Last visited

    Never

Community Reputation

0 Neutral
  1. Sokół z ciekawym godłem na drzwiach wózka.
  2. Tarczyński, Barbarski, Jońca – Pojazdy w Wojsku Polskim 1918-1939" – strona 145
  3. O Cienkiej czerwonej..." można długo i namiętnie - świetna książka i niezła adaptacja filmowa. Książkę trzeba przeczytać KONIECZNIE! Film nie był w stanie pomieścić wszystkich wątków... nie wszystkie nadawały się na ekran. Warto wrócić uwagę (w książce) kto z kompanii i w jakich okolicznościach zabija pierwszego Japończyka – to scena odzierająca wojnę z wszelkiego patosu i heroizmu. Polecam przy tym zapoznanie się innymi dziełami James Jones’a - nie tylko ze Cienką..." czy Stąd do wieczności". warte przeczytania jest opowiadanie Pistolet". Nie bez znaczenia jest, że James Jones pisał o wojnie którą sam przeżył. W chwili ataku na Perl Harbor był on żołnierzem 25 Dywizji Piechoty stacjonującej w Hickam Field na Hawajach. Potem brał udział w kampanii na Pacyfiku, w tym w walkach o Guadalcanal.
  4. Kilka wątków z konferencji prasowej kpt. Wrony: Wrona podkreślał, że nigdy wcześniej nie miał takich kłopotów, jak podczas wtorkowego lotu. Tłumaczył, że usterka, którą wyłapał system pokładowy, jest opisana w instrukcji, wraz ze wskazówkami, co należy zrobić. I tak też postąpił on i reszta załogi. Jak zapewnił, nie było przesłanek, by obawiać się o awaryjne lądowanie, ponieważ piloci ćwiczą je na symulatorach, w tym lądowanie bez wysuniętego podwozia. Konstrukcja samolotu przygotowana jest do tego, że samolot może oprzeć się na gondolach silników i kadłubie i on to obciążenie wytrzyma". Po prostu: profesjonalizm + przestrzeganie procedur
  5. Jak zwykle u nas wielka narodowa ekscytacja (bo my to nawet na drzwiach potrafimy) ze zdarzenia faktycznie niecodziennego, ale normalnego! Konstrukcyjnie 767 jest przygotowany do awaryjnego siadania na brzuchu, procedury awaryjne szczegółowo opisują ten manewr, a piloci są szkoleni w jego przeprowadzaniu. W całym zdarzeniu nie było żadnych zaskakujących sytuacji, które wymagałyby nagłych decyzji pilota na wagę życia lub śmierci" - wszyscy mieli dostatecznie dużo czasu na przygotowania i nawet pogoda była korzystna. Całe gadanie mediów o krążeniu nad Warszawą" to totalna bzdura obliczona na sensację. Samolot latał w rejonie Tarczyn – Góra Kalwaria, gdzie zrzucał paliwo. Gdy zaczął lecieć na północ w kierunku Ząbek wyszedłem na zewnątrz żeby popatrzeć... Benka z powodu chmur nie zauważyłem za to kilka razy przeleciały mi nad głową eFy, więc zastanawiając cię o co właściwie chodzi zadzwoniłem do kumpla z Lot-u, który zajmuje się Benkami. Powiedział mi mniej więcej tak: Eee tam... Standardowa procedura... Silniki pracują, stery są, klapy są, załoga w kokpicie, lotnisko gotowe, pogoda ładna... Standardowa procedura... Ty idź lepiej włącz sobie telewizor, bo zaraz będzie siadał." Pilotom należą się słowa uznania za wysoki kunszt i mistrzowskie przeprowadzanie manewru, ale porównywanie ich decyzji z dramatycznymi decyzjami jakie musieli podejmować piloci podczas lądowania rzece Hudson, albo podczas lądowaniem Air Transat Flight 236 , to gruba przesada. Standardowa procedura – świetnie wykonana standardowa procedura.
  6. Witek, Twierdzę tak chociażby na tej podstawie, że podczas kampanii w Europie Zachodniej wiele pojazdów ciągle pozostawało w kamuflażu zielono-czarnym, mimo że schemat ten przestał obowiązywać jeszcze przed D-day – po prostu w jednostkach liniowych nie było czasu na jego zmianę. Twierdzę tak na tej podstawie, że podczas kampanii włoskiej wiele pojazdów postawało w kamuflażu pustynnym, mimo że obowiązywał już inny schemat – po prostu w jednostkach liniowych nie było czasu na jego zmianę. Polecam publikacje Mike’a Starmer’a, który opisuje kamuflaże stosowane w armii brytyjskiej, cytuje wprost instrukcje z tego zakresu, opisuje zasady i kolejność zmiany kamuflażu oraz praktykę... nierzadko odbiegającą od tego co wyznaczał regulamin. A co do dostaw w maju 1945 Shermanów VC do 1 Dywizji... Potrafisz to udokumentować? Marek, Na jakiej podstawie twierdzisz, że przedstawiony na fotografii Sherman jest z polskiej 1 Dywizji Pancernej? Czy fakt, że stoi przy nim trzech polskich żołnierzy to wystarczający dowód? :) 1. Na boku wieży tego pojazdu dostrzegam znak szwadronu ( trójkąt ), a w żadnym pułku 1 Dywizji Pancernej nie malowano znaku szwadronu na boku wieży. 2. Z mundurów wnoszę, że widoczni na zdjęciu żołnierze są z 2 Korpusu Andersa ( w dodatku nie wszyscy są pancerniakami ). 3. Na moje oko to zdjęcie wykonano po wojnie. Mundury nie wyglądają mi na ojowe".
  7. Mark Hayward w swojej książce przedstawia zestawienie Shermanów IC i VC w 21 Grupie Armii bazując na statystykach War Office. Faktycznie w zestawieniu tym pokazuje, że w 1 Dywizji, w 1945 Shermanów VC było: 40 w styczniu, 24 w lutym i marcu, potem 15 do czerwca. Rzecz w tym, że brak jest innego źródła potwierdzającego te dane, a sam Hayward przyznaje iż statystyki War Office są dość zawiłe i przy ich odczycie mógł popełnić pewne błędy. Instrukcja War Office wprowadzająca kamuflaż lufy wydana została 2 lutego 1945. Załączone bok zdjęcie pokazuje, że nawet na IIA kamuflaż ten nie był taką oczywistą oczywistością". To tylko dzisiaj różnym guru od brudzingu, washingu itp wydaje się, że natychmiast po ogłoszeniu nowej instrukcji armie zawieszały wojnę na kołku, a żołnierze uzbrojeni w pędzle i wzorniki Federal Standard (koniecznie!) rzucali się do przemalowywania swoich pojazdów. W rzeczywistości w jednostkach frontowych nie było na to czasu. Zmian dokonywano na tyłach: w bazach zaopatrzeniowych lub remontowych. Tym samym kamuflaż lufy najczęściej można zobaczyć na przychodzących z uzupełnień IC, a na wycofywanych w 1945 z linii VC występował nader rzadko. A nawiązując do prowokacyjnego eż się znajdzie..." powiem: No to niech się znajdzie... nie mam nic przeciwko temu. ;)
  8. Wygląda na to, że jedną fantazję zastąpi inna (rysunek obok). Właściwie skoro ma być fajnie, a nie prawdziwie, to czemu nie pójść na całość i nie na malować również tych bajeranckich czarnych łatek? ;) Malowanie na polskim VC kamuflażu lufy świadczy, mówiąc oględnie, o nieznajomości rzeczy. Ponieważ, gdyż... w czasie gdy Shermany VC służyły w polskiej dywizji taki kamuflaż jeszcze nie istniał. Pomysł kamuflażu lufy zrodził się w 8 Armii, na froncie włoskim, gdy dotarły tam pierwsze wozy z armatą 17-funtową - a te dotarły dość późno. Po raz pierwszy kamuflaż ten zaprezentowano do akceptacji 18 października 1944. Na froncie zachodnim pojawił się on na przełomie 1944/45, a w tym czasie 1 Dywizja miała już Shermany IIA i pewna ilość Shermanów IC. Jak napisałem wcześniej na burcie czołgu z 24 Pułku Ułanów powinna być tylko gwiazda ( + napis o użyciu płynu chłodzącego). Znaku szwadronu na burcie nie umieszczano, a numer wozu był zamalowywany. Ponadto gwiazda powinna znajdować się mniej więcej na osi obrotu wieży – w sposób jaki przedstawiono ją na rysunku umieszczana była na czołgach 1 Pułku Artylerii Motorowej. Ponadto: - z przodu dobrze - z tyłu prawie – godło dywizji powiano być przy zewnętrznej krawędzi.
  9. Od przodu... AOS trochę zacieniony, ale da się odczytać 53.
  10. Ostatnio trochę zarobiony jestem, więc sorka za ociąganie się... To zdjęcie dość dobrze ilustruje ogólną zasadę oznakowania czołgów 24 Pułku: - małe gwiazdy na burtach - zamalowany numer WD - znak szwadronu tylko w jednym miejscu – z tyłu wieży - znak PL na polu bardziej prostokątnym niż owalnym Ponadto nie malowano znaku PL na przedzie pojazdu.
  11. Szkoda tylko, że jest to fantazja na temat..." mająca niewiele wspólnego z zasadami znakowania czołgów 24 Pułku.
  12. Dowcip z epoko: - Po co Hermaszewski poleciał w kosmos? - Zawieźć Twardowskiemu kartki na cukier.
×
×
  • Create New...

Important Information