Jump to content

modele starych armat


jagoo

Recommended Posts

Witam ,interesują mnie modele starych armat do 1939 roku, skala 1:35, może ktoś z ekspertów podpowie gdzie szukać wykazu armat , kto je wydał i kiedy, linki itd, za pomoc z góry dziekuje, jak na razie szukając np na Allegro niespotkałem takowych, Pozdrowienia dla wszystkich.
Link to comment
Share on other sites

Schneider mle 1897 jest robiony przez RPM w trzech wersjach - zwykłej i dwóch do trakcji motorowej (polskiej i francuskiej) - tyle, że podobny jest ten model do oryginału jeno z daleka i we mgle.
15 cm sIG 33 robi Alan, 37 mm Bofors także w dwóch był robiony wersjach - polskiej i angielskiej.
Do tego niemiecki 3,7 cm Pak (Tamiya), radziecka 45 mm appanc wz. 1937 (ICM), 122 mm haubica wz. 1938 (no ok, ta tak na styk w ramy czasowe wchodzi), polska 47 mm armata Pocisk (RPM), niemieckie 8,8 cm Flak 18 (AFV Club), 8,8 cm Flak 36 i 37 (Tamiya, Dragon), 7,5 cm leIG 18 (Italeri/ESCI), 2 cm Flak 30 (ESCI), 3,7 cm Flak 37 (Tamiya).

Pzdr

Grzesiu
Link to comment
Share on other sites

Wielkie dzięki za pomoc,czy moge gdzieś zobaczyć te modele,np opakowania ,linki itp,a pogłbiając temat , co z modelami armat jeszcze wcześniejszymi? np okres wojen napoleońskich ,skala 1:35 ,pozdrawiam Jagoo
Link to comment
Share on other sites

Może coś z przed i w czasie I W.W ,pewnie jestem nawiedzony ale lubie stare ,takie archaiczne modele, a z tym jest naprawde kłopot.Jeszcze raz wielkie dzie=eki za otrzymane info i inne ,które mam nadzieje jeszcze nadejdą.Jagoo
Link to comment
Share on other sites

z staroci" I-wojennych w 1:35 to przypomina mi się, ze była 7,7 Feldkanone 96n.A z firmy Emhar i rosyjski model rosyjskiej haubicy 122mm obr.1910 (taki Krupp w wersji rosyjskiej) (jednej z tych małych firemek co to czlowiek nawet nazwy nie zapamięta, a już znikają). Sporo całkiem jest modeli 1:72 - 1:87, ale w przypadku modeli dział taka skala to zupełne nieporozumienie. Jakby go nie dopieszczać model jest kluchowaty"...
Link to comment
Share on other sites

Witam
Dzięki Bogu mojej drugiej połowy to nie interesuje, aczkolwiek uważa, że to fanaberie i szkoda czasu. Dlatego też swoje sklejone modele trzymam u Mamy wysoko na półce, żeby dzieciaki się do tego nie dorwały, a nie sklejone w pudle, do którego też się nikt nie dotyka. Czekają na moją emeryturę, bo chyba, ech, wcześniej się do tego nie zabiorę, jeśli oczy pozwolą. Takie życie...
Pozdrowienia
Badylarz
Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...

Important Information