Jump to content
YARD

Festung Posen 1945 - pancerne wraki.

Recommended Posts

Nie, chyba nie. Zresztą co najmniej kilka podpisanych jako Poznań wydaje się problematycznych albo niemożliwych do weryfikacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tutaj jest kilka zdjęć z Poznania ISów-2 (i jedno świetne zdjęcie z Malborka, załączam): http://www.otvaga2004.narod.ru/publ_w1/2006-06-26_is1.htm

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam, tematu ciąg dalszy Tutey: http://www.tutej.pl/cms.php?i=28797
Fotki znane, super rewelacji nima, ale poczytać można.
Może sie w przyszłości dowiemy jakiś nowinek, np. co zalega w fosie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam,troszkę się ozjaśniło" w sprawie Pantery z Wildy", tutaj całość: http://forum.tutej.pl/viewtopic.php?t=44605
Witam Szanownych Czytelników „Forum - Tutej.pl”! Nazywam się Maciej Karalus i jestem współautorem książki „Pancerna Rezerwa Uderzeniowa – Poznań 1945” Mimo, że chciałem rozszyfrowanie historii „wildeckiej” Pantery zatrzymać do kolejnego wydania naszej książki, w związku z pojawieniem się tego tematu na forum nie mogłem oprzeć się pokusie napisania kilku zdań. Pojawiły się nowe informacje, na podstawie których można niemal w 100% rozszyfrować bieg interesujących nas zdarzeń.
27 stycznia 1945 roku Niemcy przeprowadzili trzy kontrataki na Łęgach Dębińskich, w tym dwa z użyciem pojazdów pancernych. Pantera brała udział w środkowym z nich, prawdopodobnie około godz14-15.00. Jadąc Drogą Dębińską na czele kolumny natknęła się na wychodzący z zakrętu rosyjski oddział wsparty przynajmniej jednym działem przeciwpancernym. Ostrzelana przez Rosjan z bliskiej odległości została uszkodzona (stąd prawdopodobnie te ślady po pociskach na przednim pancerzu. Wtedy to został ranny w nogę Hauptmann von Malotki, który prawdopodobnie jechał jako dowódca w wieży czołgu a nie jak pisaliśmy w ostatnim wydaniu naszej książki w pojeździe dodatkowym. Ranny też lub zabity został najprawdopodobniej jeszcze jeden z czołgistów. Pantera została uszkodzona ale nie na tyle poważnie aby nie mogła wziąć jeszcze tego samego dnia udziału w walce w rejonie Rynku Wildeckiego. Tam też z niewiadomych powodów (być może braku amunicji lub jakiegoś uszkodzenia) czołg opuściła załoga składająca się z 3 czołgistów (relacja polskiego świadka). Wbiegli oni do bramy i szukali kogoś kto mógłby pomóc im w ucieczce i przeprowadzić ich przez podwórza. Wkrótce jednak zostali zastrzeleni przez Rosjan pod jakimś płotem. Nie wiadomo czy w trakcie dalszej ucieczki czy też po dostaniu się do niewoli. Stojący pusty czołg został następnie trafiony przez sowieckiego ISa. Dlatego, że był pusty włazy po trafieniu się nie otworzyły (świadek Józef Klimowicz) a okoliczna ludność oglądając wnętrze czołgu nie stwierdziła tam żadnych ciał czołgistów (relacja polskiego świadka). Kim byli dokładnie ci czołgiści najprawdopodobniej już się nie dowiemy ponieważ dowódca tej załogi i całej Pancernej Rezerwy Uderzeniowej, Hauptmann von Malotki zmarł w 2002r. Człowiekiem, który podprowadził rosyjski czołg w pobliże Pantery był Bolesław Jorkś, który otrzymał w nagrodę od jego dowódcy oryginalny radziecki plan Poznania. Przy okazji trzeba dodać, że trafienie do stojącego pustego czołgu, w boczny pancerz z odległości max 50m nie jest wielkim osiągnięciem. To tyle ogólnych informacji dotyczących historii tej Pantery. Przepraszam za trochę chaotyczny styl ale piszę ten post w pośpiechu. Gdyby ktokolwiek znał jakieś ciekawe historie, lub posiadał ciekawe materiały związane z walkami o Poznań w 1945 prosimy o kontakt z naszym stowarzyszeniem. Pozdrawiam serdecznie."

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam wszystkich Odkrywców",a zwłaszcza tych z Poznania.Przeglądam te forum już ponad 0.5roku i muszę wyrazić słowa uznania dla wszystkich którzy posiadają tak duży zakres wiedzy na tematy 2W.S. Czytałem Wasze posty lecz jak dotąd nie logowałem sie ponieważ uważałem,ze ja nie mam co Wam zaoferować ze swojej wiedzy.Lecz i mi jak tej ślepej kurze trafiło sie ziarno.Właśnie udało mi sie rozpoznać miejsca na zdjęciach wstawione przez bodziaOOOOOO w dniu 30.08.2006.Są to zdjęcia 4,5,6.Ciesze sie tym bardziej gdyż nie tylko na tym forum zdjęcia te nie były dotąd rozpoznane,ale jak sie orientuje w innych źródłach tez pozostawały jako niezidentyfikowane i co ciekawe wychowywałem sie na tych ulicach.
Zdjęcia te przedstawiają dawne tj.za moich "czasów tereny PKS odz. II na zbiegu ulic Fabrycznej,Madalińskiego oraz wlot Roboczej.Zdjęcia są zrobione od strony pętli tramwajowej na Madalińskiego patrząc w kierunku na to skrzyżowanie.Teren jest zaniżony w stosunku do ulic.Widocznie gdy PKS budował bazę nadsypał ten teren i odgrodził betonowym płotem z płyt. Niestety już nie można otrzymać takiej samej perspektywy,bo na dawnym parkingu i warsztatach PKS jet budowany jakiś budynek.Ten mniejszy budynek(w dali) w środkowej części zdjęć stoi na rogu Fabrycznej i Roboczej. Przez długi czas wisiała reklama powojenna Autosmaru".Widoczny komin należał do lokomotywowni na Roboczej,a przerwa pomiędzy budynkami(ul.Madalińskiego) na 5.zdjęciu od lat 80.jest zabudowana nowszym budynkiem.Ten odcinek ulicy od torów tramwajowych do Fabrycznej jest wylozony brukiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, owa" fotka z Tigrem" z Poznania.
Foto przedstawia Tygrysa ( na tle Zamku)w czasie akcji ostrzału Is-ów", które stały na Kaponierze. Sorki za jakość.
Akcja opisana w książce Tygrys z Poznania", a fotki rozbitych IS-ów, wyżej w temacie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To kadr z jakiejś kroniki filmowej? Nie da się czegoś zrobić z jakością (np. usunąć chociaż tę morę)?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam, fotki specjal na 1.IV. , czekałem pare miechów :)
Jakiś czas temu leciał na PTV film Sen o Poznaniu" i zrobiłem fotki z ekranu. Na fotkach widać zamalowane na na czarno odbicie okna w ekranie.
A sam film fajny , zrobiony komputerowo, normalnie prawie długi metraż.
Warto zobaczyć.A jest tego chyba 4 części.
http://www.tutej.pl/cms.php?i=6542
http://www.filmforum.pl/index.php?str=52&film=438

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dwa super filmy o walkach w Poznaniu :D:D:D
Pojedyncze screen'y z tych kronik krążą w necie jako fotografie ( w tym wątku też :D )

http://resources.ushmm.org/film/search/simple_search.php?Query=Posnan&SearchAll=on

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, wynalazłem" w sieci kolejne zdjęcie z serii IS-y na Wildzie". Wg. mnie czołg skierowany w strone Dębca, miedzy szpitalem ortopedycznym a ul. Krzyżową. Może ktoś coś doda?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,chyba jeszcze tej fotki nie było[?].
Wraki stały w parku Marcinkowskiego, przed Izbą Rzemieślniczą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, znalazłem taki artykuł" p.Macieja Karalusa, który naświetla temat walk WP w Festung Posen".
https://ssl.gruparezerwy.pl/nowosci/225
Mija 64-ta rocznica walk o Poznań, zakończonych 23 lutego 1945 roku kapitulacją niemieckiego garnizonu na poznańskiej Cytadeli. Pomimo tego, iż w styczniu i lutym 1945 roku na ulicach Poznania rozegrała się największa w dziejach miasta, trwająca niemal miesiąc bitwa, polska historiografia z różnych względów nie poświęcała jej zbyt wiele miejsca. W związku z tym korzystając z okazji chciałbym zaprezentować cykl artykułów poświęconych różnym, moim zdaniem ciekawym a szerzej nieznanym epizodom związanym z upadkiem Festung Posen (Twierdzy Poznań).
Oddziały Ludowego Wojska Polskiego w walkach o Festung Posen.
Gdy mówi się o udziale Polaków w walkach o Poznań w 1945 roku, niemal zawsze dotyczy to tzw. „cytadelowców” – cywilnych mieszkańców miasta, którzy zwerbowani przez Rosjan (ochotniczo, podstępem lub przymusowo)brali udział w szturmie poznańskiej Cytadeli. Niewiele jednak osób wie, nawet spośród tych, którzy interesują się szczegółowym przebiegiem bitwy o Poznań, o udziale w niej innych Polaków – żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego z 2. Batalionu 35. Pułku Piechoty II Armii Wojska Polskiego oraz 4. Dywizji Artylerii Przeciwlotniczej. Co najciekawsze, nie wspominali o nim również publikujący w latach 70-tych i 80-tych swoje gruntowne opracowania na ten temat – Zbigniew Szumowski („Bitwa o Poznań 1945” i „Boje o Poznań 1945”) oraz Stanisław Okęcki (Wyzwolenie Poznania 1945”). Jest to o tyle zaskakujące, że o ile udział 4. Dywizji Artylerii Przeciwlotniczej był faktycznie znikomy, o tyle 2. Batalion 35 Pułku Piechoty brał rzeczywisty udział w walkach o stolicę Wielkopolski i moim zdaniem powinien być choć pokrótce przedstawiony przez polskich autorów.

Działania 2. Batalion 35. Pułku Piechoty II Armii Wojska Polskiego.

Zanim dotarł w rejon Poznania, 2. Batalion 35. Pułku Piechoty II Armii Wojska Polskiego dowodzony prze kpt. Michała Świerczewskiego musiał przebyć w styczniowe, mroźne dni 1945 roku długi marsz z Lublina. Gdy jednostka dotarła już w rejon Rogalina, przystąpiła do forsowania Warty po wcześniej przygotowanym moście pontonowym, by krótko potem znaleźć się w Puszczykówku (ok. 10km na południe od Poznania). W tej miejscowości została bardzo gorąco powitana przez okoliczną ludność polską co po latach tak wspominał kapitan Świerczewski:
Na małym placyku zebrali się chyba wszyscy mieszkańcy. Takiego powitania, jakie nam tam zgotowano nie zapomina się nigdy. I chociaż rozkaz wzywał do marszu na Poznań, na godzinę czy dwie batalion musiał się zatrzymać.(…) Ludzie wzruszeni polskimi mundurami, polskimi orzełkami na czapkach, przynosili dosłownie, co kto miał .
Zatrzymując się jeszcze po drodze na nocleg w Żabikowie, batalion przekroczył granice Poznania prawdopodobnie 30 stycznia 1945 roku . Walki o twierdzę rozpoczęły się już 22 stycznia i mimo, że dzielnice Górczyn i Łazarz oraz południowa części ul. Głogowskiej, którą jednostka weszła do miasta w zasadzie wolne już były od wroga, jej marsz odbywał się z pełnym ubezpieczeniem. Jak się wkrótce okazało była to słuszna decyzja ponieważ w momencie gdy batalion znajdował się na wysokości ul. Palacza, do kapitana Świerczewskiego dotarł meldunek, iż grupa ubezpieczająca została ostrzelana przez niemieckich snajperów.
Tocząca się w mieście bitwa oraz wynikające z tego niebezpieczeństwa nie powstrzymały poznaniaków przed tłumnym i entuzjastycznym powitaniem polskich żołnierzy w rejonie Rynku Łazarskiego. Prawdopodobnie to gorące przyjęcie było powodem, iż dopiero późnym wieczorem żołnierze 2. Batalionu 35. Pułku Piechoty LWP rozlokowali się w swoich kwaterach. Za to Już następnego dnia znaleźć się mieli w samym ogniu walki.
Skierowany najprawdopodobniej 31 stycznia do dzielnicy Grunwald batalion na przełomie stycznia i lutego toczył ciężkie walki w rejonie ul Grochowskiej, Słonecznej i Ostroroga. Stamtąd przedarł się na Jeżyce tocząc dalsze walki m.in. o ulice Przybyszewskiego, Długosza i Polnej. Przeciwnikami polskich żołnierzy, wspierających działania rosyjskiej 27. Dywizji Piechoty Gwardii były m.in. Grupa Bojowa „Lohse” dowodzona przez Oberleutnanta Heinricha Lohsego - oficera szkoleniowego V Szkoły Podchorążych Piechoty z Poznania, oraz prawdopodobnie najlepsza niemiecka jednostka biorąca udział w bitwie o Festung Posen - Grupa Bojowa SS „Lenzer” – dowodzona przez Obersturmbannführera Wilhelma Lenzera. Ludwik Gomolec pisał:
Tutaj (w rejonie Kliniki Ginekologicznej – przyp.aut.) zajął dogodne stanowiska obronne oddział osłonowy sztabu jednostki niemieckiej. Na przedpolu tego oddziału znajdowały się pracownicze ogródki działkowe, na terenie których Niemcy zbudowali schrony bojowe, założyli pola minowe, zasieki z drutu kolczastego, zapory i umocnienia polowe. W ciężkiej sytuacji bojowej kpt. Świerczewski podzielił batalion na dwa oddziały, aby z dwóch stron uderzyć na nieprzyjaciela, mianowicie jedną kompanią od ul. Grunwaldzkiej poprzez ul. Wojskową i ul. Polną oraz dwoma kompaniami od frontu. Po silnym artyleryjskim przygotowaniu ogniowym, batalion ruszył do natarcia. Długotrwałe i ciężkie walki zakończyły się wreszcie przełamaniem obrony nieprzyjaciela i zdobyciem Kliniki Położniczej.

Akcja ta przyniosła też wyzwolenie ul. Staszica, Wawrzyniaka, Jackowskiego, Słowackiego i Kraszewskiego. Batalion w połowie lutego dotarł do Rynku Jeżyckiego.

W następnych dniach przydzielono żołnierzom 2. Batalionu 35. Pułku Piechoty zadanie oczyszczania miasta z niewielkich grup oraz pojedynczych żołnierzy wroga oraz służbę patrolową i organizację pierwszych jednostek Milicji Obywatelskiej a także zakładowych straży ochronnych, np. przy Zakładach H. Cegielskiego. Nie był to jednak jeszcze koniec udziału tej jednostki w bezpośrednich walkach o Festung Posen.

18 lutego roku rozpoczął się końcowy ale i zarazem chyba najbardziej dramatyczny akt poznańskiej bitwy – bezpośredni szturm Cytadeli – ostatniego niemieckiego punktu oporu w mieście. Po ciężkich, kilkudniowych walkach oddziałom Armii Czerwonej i wspierającym ich „cytadelowcom” udało wedrzeć do jej wnętrza. W nocy z 22 na 23 lutego miał odbyć się ostatni, decydujący atak. Rosjanom szczególnie zależało na pokonaniu niemieckiego garnizonu właśnie 23 lutego ponieważ w tym dniu przypadało Święto Armii Czerwonej.

2. Batalion 35. Pułku Piechoty siłami 4. Kompanii Strzeleckiej, 2. Kompanii CKM i plutonu armat 45 mm, a potem również 2. Kompanii Moździerzy dowodzonej przez ppr. Polikarpowa wraz z oddziałami rosyjskiej 74. Dywizji Piechoty Gwardii przystąpiły do szturmu od strony ul. Szelągowskiej. Jak pisał Mieczysław Juchniewicz:
Dużą inicjatywę wykazał kpt. Świerczewski, który po śmierci jednego z radzieckich dowódców kompanii objął jej dowództwo i razem ze swoimi pododdziałami poprowadził do boju. Przyczynił się też do odparcia wczesnym rankiem 23 lutego groźnego kontrataku nieprzyjaciela, który próbował zepchnąć jego żołnierzy do fosy .
W tych walkach wyróżnili się min. tacy żołnierze 2. Batalionu jak: kpt. Rebrina, chor. Kawka, kpr. „Cygan” , z plutonu zwiadu dowodzonego przez plut. Baczyńskiego oraz ppor. Polikarpow.
Po zakończeniu walk żołnierze polscy wraz z pozostającymi w mieście jednostkami rosyjskimi zajęli się przejęciem ,ewidencją i organizacją wyżywia dla tysięcy jeńców niemieckich, którzy na następne kilka miesięcy zapełnili obozy jenieckie w Poznaniu.
Działania 4. Dywizji Artylerii Przeciwlotniczej.
14 lutego 1945 roku zastępca szefa Sztabu Głównego Wojska Polskiego, generał brygady Zarako-Zarakowski przesłał Dowódcy Artylerii Wojska Polskiego – generałowi dywizji Bolesławowi Czerniawskiemu polecenie , którego obszerne fragmenty brzmiały:

Celem dania osłony przeciwlotniczej dla miasta Poznania, dużego centrum przemysłowego i węzła kolejowego, Naczelny Dowódca Wojsk Polskich rozkazał: 1. Przenieść 4. Dywizję Artylerii Przeciwlotniczej z miasta Łodzi do miasta Poznania z zadaniem zorganizowania osłony przeciwlotniczej zakładów przemysłowych, składów i węzła kolejowego. 2.Przeniesienie wykonać własnymi środkami z obliczeniem koncentracji dywizji w Poznaniu w dniu 20.02.1945 r.

19 lutego wyruszyły z Łodzi trzy (79., 81.i 83) z czterech pułków dywizji. Czwarty 77. Pułk pozostał w Łodzi wraz z tyłami dywizji ze względu na brak paliwa. Pododdziały trzech wspomnianych wcześniej pułków z powodu różnego typu opóźnień docierały do Poznania w różnych terminach, od 19 do 24 lutego zajmując stanowiska w poszczególnych częściach miasta. Obiektami, które ze względu na swe znaczenie strategiczne miały podlegać szczególnej ochronie przeciwlotniczej 4. Dywizji Artylerii Przeciwlotniczej były:

- Obiekt nr 1 – most kolejowy przez Wartę i stacja kolejowa Poznań-Starołęka osłaniane przez 79. Pułk.

- Obiekt nr 2 – most kolejowy przez Wartę, stacja kolejowa Poznań-Wschód i Poznań-Garbary. Ze względu bliskość garnizonu Cytadeli ochraniany dopiero od 16 marca przez 77. Pułk.

- Obiekt nr 3 – cały rejon poznańskiego dworca kolejowego ze stacją Poznań-Główny wraz z magazynami i warsztatami kolejowymi, Zakłady przemysłu Metalowego „H. Cegielski” oraz Fabryka Wyrobów Gumowych „Guma”. Obiekty te osłaniane były przez 81. Pułk.

- Obiekt nr 4 – pracujące na potrzeby 1. Frontu Białoruskiego zakłady remontowe czołgów, silników i samochodów mieszczące się w rejonie ulic Jackowskiego i Polnej, ochraniane przez 81. Pułk.

Ponadto wszystkie wymienione wyżej obiekty dodatkowo osłaniane były przez działa 85 mm z 83. Pułku, stanowiąc tzw. drugi pułap osłony.

Gotowość do otwarcia ognia 4. Dywizja Artylerii Przeciwlotniczej zgłosiła 21 lutego o godz. 19. 00. by jeden, jedyny raz w trakcie trwających jeszcze walk o Poznań wejść do akcji 22 lutego 1945 roku o godz. 23.00. Wtedy to 81. Pułk otwarł niecelny ogień do dwóch samolotów Ju-52 zrzucających zasobniki z zaopatrzeniem dla oblężonej załogi poznańskiej Cytadeli.
Autor: Maciej Karalus"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.




×
×
  • Create New...

Important Information