Skocz do zawartości

Julekcezar

Użytkownik forum
  • Zawartość

    755
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez Julekcezar

  1. Julekcezar

    Tank Hunter

    Nie trzeba łazić ze sprzętem żeby się bawić w konserwację. Ja nie łaziłem nie łażę (chyba że po giełdach to tak, bo graty na drzewie nie rosną), a kolekcjonuję i konserwuję.
  2. Julekcezar

    Tank Hunter

    Jak więc się z tym obchodzić? Chętnie się dowiem, konstruktywna krytyka jest przeze mnie zawsze mile widziana.
  3. Julekcezar

    Tank Hunter

    Szczaw na krótką metę daje fajny efekt wizualny, to prawda, ale w dłuższej perspektywie to katastrofa i tyle. Ładnie wygląda, ale za 10 lat nie chcę wiedzieć co się z tym stanie. Pozostaję przy mikropiaskarce i kwasie fosforowym. Mikropiaskarką by te ogniska usunął bez problemu które widać na końcu. Płytka z okrągłą dziurką jako osłona i po kawałku można ten rudy syf tam gdzie już farby nie ma usuwać. Może i tanie to nie jest, ale dobrej jakości konserwacja nie jest tania. Młotek za to na plus, fajny precyzyjny, taki jest najlepszy do odbijania grubego syfu bez obijania fanta.
  4. Julekcezar

    Tank Hunter

    Zależało mu na zachowaniu farby i ją zniszczył z efektem opóźnionym. Po kwasie szczawiowym za jakiś czas zacznie szaleć korozja. Wybrał bardzo źle, gorzej to mógłby wrzucić to np do octu albo soku z kapusty. Jakbym miał takie coś po kwasie szczawiowym do konserwacji to szczerze nie wiem co z tym robić. Siedzę wiele lat w konserwacji i bym nie wiedział jak to dziadostwo usunąć. Raz miałem taki przypadek ale nie było tam farby (no może ze 2cm2 w jednym miejscu nie opłacało się nic z tym robić) i poleciało do elektrolizy która usuwa wszystko poza metalem. Kwas fosforowy w przeciwieństwie do tego syfu nie wywołuje korozji, kilka razy w literaturze widziałem nawet jego używanie jako pasywator zamiast taniny. Nie próbowałem w tym charakterze, ale po kwasie fosforowym nowej korozji nie zaobserwowałem nigdy. Po szczawiu soli i takich tematach masę. Gdyby użył kwas fosforowy i mikropiaskarkę by uwidocznił farbę i nie spowodował jej zniszczenia z opóźnionym zapłonem.
  5. Widać wypalić ładunek chcieli, toto miało korek transportowy. Nie wzięli tylko pod uwagę, że mimo braku zapalnika był wewnątrz pentrytowy detonator, który w przeciwieństwie do trotylu od temperatury nie wypala się tylko detonuje. Efekt widać. Inna sprawa, że nawet gdyby ewidentnie detonatora nie było to i tak palenie tego to średni pomysł-pod koniec wojny niemiaszki pakowały poza trotylem do takich 105tek różne dziwne substancje o dość nieprzewidywalnych właściwościach. Chociaż tyle szczęścia mieli, że nikomu nic się nie stało.
  6. Julekcezar

    Tank Hunter

    Kwas fosforowy i mikropiaskarka. Kwas fosforowy nie wywołuje korozji, usuwa zabarwienie rdzą z farby i częściowo korozję tam gdzie farby nie ma. Mikropiaskarka pozwala usunąć to czego kwas fosforowy nie weźmie, a widać że dany obszar farby nie ma.
  7. Julekcezar

    Tank Hunter

    Bosz kwas szczawiowy... Ciekawe czy wodę po ogórkach i keczup też używa.
  8. Nie znam się na hełmach-ale potrzeba konkrety. A nie ja coś mi śmierdzi lipą. Lipa bo to to i to. I tyle. Spotkałem się z przypadkiem że ktoś wrzucił tu na forum blachę jakąś mega rzadką. Wszyscy uuu lipa mówili. A blacha lipna nie była. Wykopek z miejsca walk, nie wykopek bo tak na allegro napisali tylko na prawdę podjęta z ziemi.
  9. Była stalowa przegroda. Dość gruba. A przynajmniej była w pociskach artyleryjskich, ogórki agitacyjne które miałem w rękach byly pozbawione wszelkich elementów pomagających ustalić ich budowę. Ale podejrzewam że też tam była podobna.
  10. Dokładnie. Ten typowo z ogórka i to raczej 120tki. 82 na moje oko by mniej go rozwalił. ładunek wybuchowy jest z przodu pocisku i wyrzuca ulotki czy flarę. Na części się nada.
  11. To do ruskich ogórków agitacyjnych/oświetleniowych...
  12. Na a... jest właśnie licytacja takiego ogóra 160mm. Obecnie 860 zł :)
  13. Lotka od ruskiej 160. Nawet ładna. Jeśli nie umiesz to bardzo dobrze ze nie odkrecales, to rozsądne podejście, które podzielam.
  14. @bogdan 7676 Może kradziony przez bagiety i przekazany nurkowi do zniszczenia. Dosyć popularne, ale stan Twojego jest doskonały, tak czy inaczej fant pierwsza klasa. Mniejszy to bomba SD 1 frz z francuskiego ogórka 5 cm, wymienione są lotki i zapalnik na np az 73 b2. W mojej taki jest na przykład. Twój akurat bez zapalnika. Korpus swoją drogą bardzo ładnie zakonserwowany, ja bym jeszcze lotki odkręcił i je dokończył, ale to Twoje fanty i nie będę się narzucał. Duża lotka najprawdopodobniej od 120mm ogórka, opcjonalnie 160mm, jeśli w ciul duża, albo 210 od niemieckiego granatenwerfera 69 jeśli to na prawdę gigant. Ta ostatnia jest bardzo rzadka i w kolekcji ma ją bardzo niewiele osób, a co dopiero cały pocisk. Wiadomo mi o istnieniu tylko jednego w wersji pusta skorupa, wykop kogoś z forum, już nie pamiętam kogo. 120 i 160 populares, miałem wiele takich w rękach i kolekcji.
  15. Fajny ogórek :) Ten chyba nie jest wykopek od nurka, zbyt ładny stan.
  16. Gajusz Juliusz Cezar melduje się.
  17. W mojej opinii problem leży w mentalności i kulturze wieloetnicznej usa oraz wynikających z tego napięć między przedstawicielami różnych kultur. W Polsce dla przykładu po lasach walają się tony niewypałów lub nawet same ładunki, jak w usa tysiące sztuk broni są w domach. Podczas gdy w usa incydenty z giwerami są powszechne, tak w Polsce nie ma codziennie newsów, że jeden człowiek nielubianemu sąsiadowi wysadził stodołę zardzewiałą gruchą panzerfausta. Co więcej, odstrzelić łeb można komuś też czarnoprochowym rewolwerem, a są to przypadki marginalne. Ja bym powiedział, że Polska jest idealnym gruntem dla broniowych incydentów-na wrednego sąsiada kulka z rewolweru, a zamiast school shootingu school bombing. Każdy chcący zrobić coś złego z bronią ma tu wbrew pozorom szerokie możliwości. A nie trąbią w mediach codziennie o pojedynkach rewolwerowych kiboli, potyczkach werwolfu, czy fanach breivika co rusz wysadzających coś. Trąbią o arsenałach. Złomu. Myślę że powyższe fakty dają sporo do myślenia.
  18. Usa to nie najlepszy przykład... Jeśli chodzi o wzór kultury posiadania broni to vym bardziej w Szwajcarię celował.
  19. A wiadomo co z czarnoprochowcami?
  20. Nie zgłębiałem nigdy szukania poważnych skarbów, ale wcale bym się nie zdziwił, gdyby robiono to po cichu. Słyszałem kiedyś o typie, który tak jakby marnie zawsze zarabiał, natomiast chodził z wykrywką. Nagle postawił wille i kupił wypasione auto. Otwarcie tego nie powiedział, lecz co niektórzy wiedzieli o co chodzi-depozyt monet, czy innych precjozów. Historia zasłyszana od typa w knajpie, nie znam go, więc mógł namyślać, jednak zdarza się, nawet jeśli nie w tym przypadku. Kraj nienormalny, więc skarb nawet jak był to na dobre przepadł, pewnie zdobi zagraniczną kolekcję. Szkoda, że człowiek nie mógł uczciwie państwu sprzedać i kupić chaty za legalny hajs.
  21. Osobiście nie mam większych nadziei że cokolwiek tam znajdą. Jednakże uważam że szukać i sprawdzać takie tropy się powinno. Większość historii oczywiście jest wyssanych z palca, jednakże raz kiedyś któraś okazuje się być prawdą, ale każde takie poszukiwania dają niedużą szansę na fajne odkrycie. Gdyby prawo było normalne sam bym chętnie poszukał tam innie tylko tam-nie żeby znaleźć złote ciężarówki i samego hitlera popijającego piwo na żydowskim złocie, lecz dla samego szukania, gdyż jest to świetny sposób na spędzenie czasu. A może by jakiś zgniły bagnet wyskoczył i by była frajda. Niestety perspektywa użerania się z toną papierów tylko po to, by mieć rok później wjazd na chatę skutecznie mnie zniechęca. Niemniej trzymam kciuki i powodzenia życzę.
  22. Przydałby się dział polityka.
  23. Gajusz Juliusz Cezar melduje się ?
  24. Nie zarzucam nikomu pisania w jakimś wątku, a niewobrazalnie długich i bezproduktywnych dyskusji nie związanych z tematem forum. Nie mam nawet nic przeciwko krótkiej wymianie zdań na jakiś bieżący temat, ale bez przesady. W końcu jest po coś dział o aktualnych wydarzeniach, co nie znaczy że jest to miejsce do czegoś takiego co się tu odjaniepawla. Ja tu pisze z nadzieją ze ktoś pomyśli i się zastanowi jaki w tym sens, choć zdaje sobie sprawę, że to zawracanie kijem rzeki. Był wątek o sytuacji polskiego lotnictwa, a stał się 50 stronowy tasiemiec na praktycznie każdy temat. O to mi chodzi. To tyle mnie tutaj, jak ktoś wyciągnie wnioski to dobrze, więcej nie mam co pisać bo to i tak by nic więcej nie zmieniło.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie