Jump to content

Julekcezar

Forum members
  • Content Count

    427
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Julekcezar last won the day on October 1 2020

Julekcezar had the most liked content!

Community Reputation

22 Excellent

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Minę już prawie zrobiłem, kupa żmudnej roboty, żeby ten rudy syf usunąć, szczególnie w środku trójnika, ale efekt jest bardzo dobry. Do kompletu brakuje mi tylko pociętego drutu. Jakiś pomysł jak to wyczyścić? Na razie rozważam elektrolizę na stalowym sitku i tradycyjnie gotowanie, tanina, paraloid. Tylko tak średnio chce mi się każdy kawałek robić osobno, a z tego co pamiętam jest ich jakieś 300 sztuk. Druga opcja to kwas fosforowy, gotowanie, pasta woskowa. Jak myślicie? Że takie usyfione tam wrzucę nie ma opcji, tak jest zrobiona że jeść z niej można.
  2. Spokojnie, uważałem. Naprostowalem już szyjkę. 105 właściwie tylko włożyłem i się wstępnie odgieło. Zgięty fragment nagrzałem, reszty szyjki nie, dlatego. Bez grzania czego bym tam nie wbił by pękło. Potem kosmetyka drewnianym tłuczkiem i jest ładna. Pocisku 88 nie mam, więc musiałem inaczej kombinować. Nie mam szczęścia do 88, inne mam podublowane wielokrotnie, a tej ani jednej.
  3. Przeglądając neta taki kwiatek trafiłem w czeluściach jutuba. Pozostawię to bez komentarza, bo właściwie to nawet nie wiem co powiedzieć. Niech stoi jako pomnik intelektualnego upadku ku przestrodze...
  4. Dobry pomysł, jak znajdę wolną chwilę ogarnę wazona. Wbiję tam chyba 105, nie zaklinuje się przynajmniej.
  5. Witam, mam całkiem zacny wazon acht koma acht, tylko szyjka wgnieciona i się kluski nie da włożyć. Ktoś prostował podobny przypadek i doradzi? Jest trochę zjedzona ale dziury nie wyszły zauważalne, na denku nawet sygnatury są. Jak skończę czyścić to wrzucę foto. Nie jest miedziowana. Mogę ją rozgrzać.
  6. Nie warto w tym kraju zbierać czegokolwiek statszego niż prl, lepiej żeby zngiło w coraz bardziej agresynej od nawozów ziemi. Wszystko zaraz jest własnością skarbu państwa. Chociaż nie, zawsze można zbierać wojenny pervitin, on już niewątpliwie będzie twoją własnością w razie inwazji smerfów.
  7. Szok i niedowierzanie! Pasjonat ii wojny światowej z którego władze zrobiły przestępcę nie nakablował na samego siebie!
  8. Uprzedzając, głównie smerfy, nie mam najmniejszego zamiaru kombinowania z żadnymi rozrywkami, nigdy tego nie robiłem i nie będę robić. Nie wiedziałem gdzie dać temat więc dałem tu. Jeśli zły dział to proszę o przeniesienie.
  9. Kulki szrapnelowe to zabytki o ogromnej wartości historycznej
  10. Może to być fragment skorupy szrapnela, na 100% ciężko powiedzieć co to było bo mały fragment. Mała grubość ścianki i duża średnica górnej części, gdzie znajdował się zapalnik na to wskazuje. Ale tak jak Salieri powiedział, tego jest pełno na pobojowiskach i to bezwartościowy złom. Jak chcesz to mogę Ci dać kilka kilo odłamków za free. Są miejsca, jak magazyny ammo Schondorf ( Borów) gdzie sobie z ziemi możesz pozbierać znacznie bardziej zacne fragmenty pocisków więc jak je lubisz to tam znajdziesz dużo. Osobiście uważam że lepiej zbierać całe puste egzemplarze, lepiej wyglądają na półce niż
  11. U mnie w sąsiedniej wsi też jest poniemiecki cmentarz w środku lasu. Nie przypominam sobie, żebym tam widział jakiś cały grób. Te co bogatsze odsunięte płyty i splądrowane, w jednym jeszcze kilka lat temu było na dni widać leżące kości na dnie wymurowanej "krypty" pod płytą. Te biedniejsze bezceremonialnie rozwalone, dziur też nakopane, choć bardzo dawno bo zarośnięte dokumentnie i spłycone od upływu czasu. Masakra... Czy tamten Kazek rozkopał, czy nie to nie ma większego znaczenia, choć wątpię. Jednak sensację zrobił i niemniej z tego dołu w grobie wyniósł niemniej niż ten, kto go
  12. Doczyściłem ten syf do gołego metalu. Jak dla mnie to nie jest korozja międzykrystaliczna, nie wlazło w metal, powierzchnia pod tym była ok. Tak czy siak wżery są okropne. Al;e jakimś znawcą nie jestem, mogę się mylić. Na moje oko to wada odlewnicza, bo ten syf to nie jest typowa czarna/pomarańczowa rdza. Teraz wygotuję w wodzie destylowanej, wyrównam powierzchnię szpachlą, która się do tego nada, na to czerwony podkład, jak w oryginale i dunkelgelb. Szklanka to samo, tylko nie trza szpachlować, bo jest w niezłym stanie i wżerów nie ma na tyle dużych, żeby podkład nie wyrównał. Wnętrze szybko
  13. Dla mnie podejrzane, ale niech się mądrzejsi wypowiedzą.
  14. Bo na każdej rzeczy, gdy chcę zakonserwować najpierw testuję w niewidocznym miejscu każdy odczynnik. Poza gołym metalem, bo jego robię zawsze tak samo. Na wielu farbach sprawdzałem aceton, każdą rozpuszczał i se po pewnym czasie dałem siana. Teraz mnie coś tknęło żeby sprawdzić i jest oto wunderfarbe. A tak poza tym, to ilość farby na deklu okazała się wbrew temu co myślałem znikoma. W większości to był osad kwasu fosforowego. Wrzuciłem do elektrolizy i się okazało, że odlew jest wadliwy to mało powiedziane- pierwsze 3 mm to utlenione żelazo powstałe przy odlewaniu, podobne do metalu. Jak
  15. Grunt to mieć wszystko puste i najlepiej pofotografowane. Może i będą próbowali zrobić z Ciebie terrorystę, ale tylko zmarnują czas.
×
×
  • Create New...

Important Information