Skocz do zawartości

Jedburgh_Ops

Użytkownik forum.
  • Zawartość

    13 913
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    33

Zawartość dodana przez Jedburgh_Ops

  1. Ale że co? RTV nie słucha? Było masełko do chlebka obiecane w tych tygodniach dla wojska? Było obiecane tylko w szpitalach.
  2. Ciekawe, czy w tych akcjach wzięła udział ta jakaś polska super łódź dla ukraińskich specjalsów wodnych, na którą organizował zbiórkę gen. Skrzypczak i łódź została kupiona. Z tego, co było o tej łodzi mówione, to jakiś kosmos, żadne tam zwyczajne RIBy. Gdyby ktoś znalazł jakieś info o tym to mile widziane tutaj.
  3. Ukraińcy na dekady zostaną Mistrzami Świata w lotach koszących w warunkach bojowych. Kiedyś w latach zimnej wojny RAF wysyłał swoich kozaków do Belize, żeby tam ćwiczyli kosiaki, ale to był maleńki pikuś w porównaniu do tego, jak latają Ukraińcy podczas tej wojny. Chociaż są słuchy, że odbyły się już pierwsze ćwiczenia brytyjskich Apaczy w lotach koszących pod wpływem doświadczeń z wojny na Ukrainie.
  4. To chyba ta sama historia.
  5. W ramach obsługi tych czołgów dzicy powinni uczyć załogantów-rekonstruktorów historycznych pieśni czołgistów Три танкиста, три весёлых друга z filmu Czapajew, na którym byłem chyba ze dwa razy pod groźbą niezdania do następnej klasy.
  6. Ukraińska firma KORT zaprezentowała drona szturmowego Hunter Killer 20 o zasięgu do 1000 km i głowicy bojowej o masie 15 kg
  7. Jak nie kochać Korei Północnej? Dywizje pancerne traktorów i dostawczaków przecież rzucają na kolana
  8. Dobre Nowy typ schronohangaru z wentylacją w pakiecie.
  9. Marcin Strzyżewski jest świetny. Rusycysta - a świetny! Nikt tak nie rozprawia się codziennie z propagandą dzikich, jak Strzyżewski. A dziś jest ździebko inny temat. Warto posłuchać. Nic dziwnego, że Ukraińcy nieraz irytują się na szkolenia natowskie, bo każdemu nóż by się w kieszeni otworzył na dźwięk tego, że natowcy uczą Ukraińców, iż pole minowe wystarczy objechać, bo ono ma 20 × 50 m. Te odrealnione natowskie pięknoduchy nie mają pojęcia, że na Ukrainie pola minowe mają, a i owszem, 20 × 50, ale kilometrów.
  10. Nowe szczątki rosyjskiego drona. Władze Rumunii alarmują NATO
  11. Tylko że to chyba akcja propagandowa. Od co najmniej 1-2 miesięcy wiadomo, że natychmiast po przejściu Cieśniny Bosfor każdy statek floty handlowej wchodzi na wody terytorialne Turcji, Bułgarii, Rumunii i Ukrainy, a tam ruscy mogą nagwizdać komukolwiek.
  12. Czekamy na kolejnego faszystowskiego fanatyka, który przypomni, że partia PiS zakazuje/odradza/chroni Polaków przed „Dziadami” - dokładnie na wzór komunistycznego męta ministra kultury Lucjana Motyki, odznaczonego m.in. Orderem Budowniczego Polski Ludowej. Czy to jest forum dla niepełnosprawnych, którzy nie widzieli jakiegoś filmu (polska premiera „Zielonej granicy” 22 września), a „recenzują” go?
  13. Ktoś tu liczy na powtórkę numeru z Wiktorem Bielenką.
  14. No, mocna rzecz - jeśli to prawda.
  15. Wot etyka biznesowa i każda inna... Tureckie bayraktary w bazie wojskowej wagnerowców w Mali. Niezależne rosyjskie media pokazały zdjęcia
  16. Donbas jest takim rejonem Ukrainy, że nigdy nie będzie wiadomo, czy ma się do czynienia z klasycznym ruskim homo sovieticusem, czy z Ukraińcem? I co w związku z tym może się wydarzać w jakimś podmiocie gospodarczym? Przez równo 10 lat pracowałem w takiej jednej firmie, która z kolei pracowała dla światowej branży lotniczej. Była to moja najulubieńsza praca. Byłem szefem obsługi dwóch lotniczych korporacji brytyjskich, jednej brytyjsko-szwedzkiej, jednej szwedzkiej, jednej amerykańsko-kanadyjskiej i dwóch amerykańskich. Firma, w której pracowałem miała 18 przedstawicielstw na trzech kontynentach. W tym jedno przedstawicielstwo – UWAGA – w Moskwie. Prezes naszej firmy był światowcem i dobrze znał ruskie realia. Żeby do ruskiej filii naszej firmy nie przyszli – jak zawsze i wszędzie w ZSRR/Rosji – rekieterzy z kalibrem 7,62 – to gdzie założył biuro moskiewskiej filii? Na terenie cerkiewnym, pod absolutną kontrolą cerkwi, bo sprytny prezes zaprzyjaźnił się z jakimś bardzo wysokim hierarchą cerkwi prawosławnej. On go nazywał „Father Fiodor”, ale nie wiem, kto to dokładnie był, bo to nie moje klimaty. Nasz prezes, gdy odwiedzał którąś z 17 narodowych filii tej firmy zawsze się zapowiadał. Filia 18. – moskiewska – nigdy tego zaszczytu nie dostąpiła. Tam prezes wpadał niezapowiedziany. Efekt? Pewnego razu wchodzi, a tam na podłodze leży pijane całe biuro bez względu na płeć, a puste flaszki turlają się wszędzie. Porozwalane papiery, porozwalane i zarzygane wszystko. Przez moje 10 lat pracy tamże (tzn. w polskim przedstawicielstwie) moskiewskie biuro tej firmy wylatywało en bloc na zbite mordy cztery razy. Różnego rodzaju kradzieże z tego biura były częste. Raz ktoś rąbnął nawet kserokopiarkę. Czy ktokolwiek może zagwarantować, że ukraiński zsowietyzowany do szpiku kości prowincjonalny Donbas to jest coś lepszego niż Moskwa?
  17. PS W czasie covidu i po nim, gdy kompletnie runęły łańcuchy dostaw materiałów budowlanych i brakowało wszystkiego - styropianu, stali, cementu, silikatów, drewna szalunkowego, okien i dziesiątków innych rzeczy - to polscy przedsiębiorcy branży budowlanej poznali ukraińskie mechanizmy „biznesowe”. Wcześniej Ukraina była największym dostawcą stali i cementu do Polski, nawiasem mówiąc bardzo dobrych. A gdy covid to załamał to... wiadomo, jak trzeba było sobie „radzić” w ukraińskich realiach „biznesowych”. Z pamięci prezesów polskich firm budowlanych nikt tego nie wymazał i nie wymaże. Nikt nie tęskni i nikt się nie pcha do kraju, gdzie korupcja rozpoczyna się od przedszkola - dosłownie - bo za miejsce w przedszkolu też trzeba dać sowitą łapówkę. A to jest tylko małe piórko na szczycie Himalajów korupcji na Ukrainie. Nie wiem po co polski biznes miałby się w to pchać?
  18. A i marzycieli nie brakuje na Ukrainie.
  19. Ciekawy schronohangar, w sensie że taki prymitywny. Być może zbudowany już po wybuchu obecnej wojny jako jakaś prowizorka i być może nie na lotnisku.
  20. Szkolenia NATO to nie Wunderwaffe. Ukraińcy boleśnie się o tym przekonali
  21. Dokładnie tak jest. W Polsce nie ma nawet pół procenta kapitału, który jest potrzebny do odbudowy Ukrainy i ze strony polskiej mógłby wziąć udział w odbudowie tego państwa. Ale na szczęście nie ma też frajerów i miałem okazję sam się o tym przekonać. Ta wspomniana przeze mnie powyżej duża konferencja, której zadaniem miało być tłumaczenie polskim przedsiębiorcom, jak zaangażować się w odbudowę Ukrainy (przy której to konferencji pomagałem) miała być pro bono, czyli za free. Wszystko finansował organizator. Okazało się, że polskie firmy nawet za darmo nie były zainteresowane dowiedzeniem się, jak odbudowywać Donbas i jego region. I konferencja się nie odbyła, bo na szczęście nie ma frajerów albo jakichś pięknoduchów wśród polskich przedsiębiorców. Jeden tylko przykład. W Polsce jest dobrze rozwinięty rynek wypożyczania maszyn budowlanych. Wiadomo oczywiście, że firmy branży generalnego wykonawstwa mają swoje maszyny i swoje żurawie wieżowe, ale czasami jest tak, że nie opłaci się mieć pewnych maszyn czy nadmiernej liczby żurawi na własność, skoro można je wypożyczać pod konkretne budowy. Na Ukrainie nie ma tak dobrze rozwiniętego rynku takich usług, poza tym stopień wykwalifikowania ukraińskich budowlańców jest prawie żaden, bo tam się nie pracuje z takimi (najnowocześniejszymi na świecie) technologiami, jak w Polsce. Prezes renomowanej polskiej spółki generalnego wykonawstwa powiedział mi – „Ukraińców to ja mogę zatrudnić najwyżej do wyciągania gwoździ z desek”. Z rejonu Donbasu nigdy nie wyprowadzą się ani ruscy żołdacy, ani te wszystkie samozwańcze armie i milicje tego regionu. Tam zawsze będzie się gotowało, bo Ukraina też z tego regionu nie zrezygnuje. Dla polskich budowlańców jest co robić w Polsce. Nikt z polskich prezesów branży budowlanej przy zdrowych zmysłach nie pojedzie budować czegokolwiek do kotła, gdzie wiecznie się strzela, tylko po to, żeby stracić sprzęt budowlany po jakimś sabotażu albo jawnym ostrzale i jeszcze żeby ginęli przy okazji polscy budowlańcy. Już nie mówiąc o tym, że nikt z polskich przedsiębiorców nie pcha się do patologicznego systemu oligarchiczno-korupcyjnego na Ukrainie.
  22. „Armed with R-27 and R-73 missiles”. Tylko niestety nic z tego nie wynika, że „armed with...”. Szczegółowe wytłumaczenie zjawiska napisałem kilka stron wcześniej. Nie ruskie Su-24, Su-25, Su-34 i Su-35S spadają z ukraińskiego nieba zestrzelone przez ukraińskie MiG-i-29, ale te ukraińskie MiG-i-29 „armed with R-27 and R-73 missiles”. Nawet ruskich śmigłowców nie zestrzeliwują te ukraińskie MiG-i-29. Teraz są to tylko takie fotografie „ku pokrzepieniu serc”, a w przyszłości do książek o wojnie powietrznej nad Ukrainą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie